Wszyscy, którzy liznęli choć trochę prywatnej działalności zarobkowej
mają wiele dziwacznych i uciążliwych doświadczeń z Urzędem Skarbowym.
Pocieszeniem może być fakt, że doświadczenia te posiadają także
bardziej zaawansowani cywilizacyjnie, nasi sąsiedzi
Cytuj:
za TVN24.pl
Tematy: pieniądze, niemcy
16:49, 25.07.2007 /PAP
Miliardowy podatek za sprzedaż kiełbasek
POMYŁKA SKARBÓWKI MOŻE DROGO KOSZTOWAĆ BAWARIĘ
Mała gastronomia miała - według skarbówki - przynieść mieszkance Bawarii bajońskie zyski
2,1 miliarda euro podatku zażądał bawarski urząd finansowy od właścicielki budki z kiełbaskami.
Kobieta uznała roszczenie za absurdalne, ale urząd pozostał nieczuły na jej tłumaczenia.
Teraz Bawarię może to drogo kosztować. Nie widząc szans na porozumienie się z urzędem,
zdesperowana właścicielka małej gastronomii zdecydowała się bowiem zatrudnić doradcę podatkowego.
Dopiero z jego pomocą udało się wyliczyć należny bawarskiemu fiskusowi podatek - 108,82 euro.
Kobieta nie chce puścić urzędowi płazem absurdalnego żądania podatkowego, ale też nie zamierza ryzykować długotrwałej batalii sądowej.
Swe roszczenia - 600 tys. euro odszkodowania za konieczność zatrudnienia doradcy podatkowego - scedowała więc na dwóch adwokatów,
a ci pozwali Bawarię. Proces rozpoczął się w środę.
Radio bawarskie wyliczyło, że kobieta musiałaby sprzedać 10 miliardów bułek z kiełbaskami,
żeby dojść do 2,1 miliardów podatku obrotowego. W dodatku ciągu miesiąca!
Prawnicy pozwanej Bawarii zgłaszali przed sądem pretensje do doradcy podatkowego,
który - ich zdaniem - powinien był powiedzieć kobiecie, że sama mogła wnieść sprzeciw w urzędzie finansowym.
Nie potrafili jednak wyjaśnić, dlaczego sprawy nie udało się załatwić kobiecie jednym telefonem.