Dziękuję Ci Michał za ciepłe słowa, lecz to wymaga sprostowania.
Ojciec to niestety leń i wałkoń, właśnie prosiłem po raz kolejny o przesuniecie terminu wystawy grafik, z którymi się znów nie wyrobiłem, choć mam to nieco pokrętne wytłumaczenie, że stosuję techniki graficzne niezmienne od czasów Albrechta Dürera. Ale syn wytrwale „zasuwa”.
Konsekwentnie realizuje swój projekt w dziedzinie, którą sobie upatrzył i mnie pozostaje tylko podziwiać jego dokonania. By zasłużyć na opinię
fotografa jazzowego, bez żadnych podstępnych kalkulacji zaprzyjaźnił się ze wzajemnością ze środowiskiem muzyków tego nurtu. To jest ten etap, gdy zanika granica pomiędzy roboczą sesją a rozmową przyjaznych sobie znajomków. Zdradzę tu tajemnicę rodzinną, że nie powiodły mu się plany wejścia do jazzu za pomocą trąbki zakupionej za pierwsze foto- honoraria, co rodzina cierpliwie znosiła, ale teraz już nie tylko ja jeden widzę, jak Konrad uprawia jazz innym instrumentem, jakim jest jego aparat fotograficzny. Jest to sztuka równie trudna, ale możliwa. Cały czas działa z pasji i
non profit. Wielu z branży wyobraża sobie, że wystarczy tu tylko jakiś
grant albo dotacja. Ale tym można sobie tylko tymczasowo „wywatować” sakiewkę, jeśli nie towarzyszy temu autentyczne zaangażowanie oraz wejście w środowisko i jego tematy.
Wczoraj w Elblągu usłyszałem mimo woli jakieś zdawkowe głosy, jakby branżowych „zawistników” z Elbląga, w którym jest więcej fotografów niż szewców. Nawet mu o tym nie wspomniałem, by nie zakłócać jego bardzo pogodnego i przyjaznego odnoszenia się do kolegów z branży. A nic mi nie powiedział o tym, co wyczytałem dopiero w gazetach, że całkiem społecznie wypełnia sobie resztkę wolnego czasu:\:
Cytuj:
Młodzieży polecamy kurs podstaw fotografii cyfrowej, który wystartuje 19 lipca we wtorek, o godzinie 17.00.Podczas zajęć uczestnicy poznają szczegóły budowy aparatu fotograficznego, pracy ze światłem i podstawy obróbki obrazu cyfrowego. Warsztaty poprowadzi elbląski fotografik –
Konrad Kosacz. Wszystkich chętnych prosimy o kontakt – ilość miejsc ograniczona!
Wierzę, że Konrad ze swą wielką pasją dołączy wkrótce do znakomitego pocztu fotografików wywodzących się z Kwidzyna. Tu się urodził. Tu skończył LO. Tu rozpoczynał pierwszą pracę jako korespondent lokalnego wydania
Dziennika Bałtyckiego.Zatem przywołując Twoje zdanie:
MIMAK napisał(a):
ZDOLNY … itd.
wspomniałbym tu jeszcze o znaczącym wpływie sopockiej szkoły fotograficznej Hejbera, do której Konrad uczęszczał i bardzo ją chwali. Ale jak to słyszę od Ciebie Michale, że jakąś iskrę twórczą jakoby w nim wznieciłem, to wówczas z satysfakcji i ja się jarzę. (Jak jest czym, to chyba można się pochwalić? )
(PS. Przywieź mi taki kapsel, którym się chwalisz
download/file.php?id=28818 bo mi wnuczek nie daruje)