Forum e-kwidzyn.pl
http://forum.e-kwidzyn.pl/

Szpital w Kwidzynie
http://forum.e-kwidzyn.pl/viewtopic.php?f=127&t=11840

Autor:  caballarius [ 12 kwietnia 2012, o 12:03 ]
Tytuł:  Szpital w Kwidzynie

Doszły mnie słuchy, że w Kwidzynie sprzedany ma być szpital.

Czy to prawda? Podobno referendum się nawet planuje...

Na forum cisza.

Autor:  drosik [ 12 kwietnia 2012, o 12:14 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Dobry masz słuch ;)

Coś tam po mieście już krąży, ale informacja jest różna.

Tutaj jakieś szczątkowe informacje:
http://kwidzyn.naszemiasto.pl/artykul/1 ... ee8,1,3,60

Być może hollow uzupełni informację.

Autor:  krzyzak [ 12 kwietnia 2012, o 12:18 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

caballarius napisał(a):
Doszły mnie słuchy, że w Kwidzynie sprzedany ma być szpital. .

Może i dobrze bo gorzej jak jest w tej chwili, to chyba być nie może!

Autor:  MACIEKZB [ 12 kwietnia 2012, o 13:31 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

krzyzak napisał(a):
caballarius napisał(a):
Doszły mnie słuchy, że w Kwidzynie sprzedany ma być szpital. .

Może i dobrze bo gorzej jak jest w tej chwili, to chyba być nie może!
I najlepiej żeby ta sprzedaż była na "wynos" ze wszystkimi, no prawie wszystkimi, lekarzami...

Autor:  Michał [ 12 kwietnia 2012, o 14:21 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

- Chcemy, żeby ktoś w końcu poprowadził szpital profesjonalnie. Doszliśmy do wniosku, że wybór fachowego operatora jest rozwiązaniem na te niedociągnięcia w zarządzaniu, które będą się pogłębiały - mówi starosta kwidzyński Jerzy Godzik


Mój ulubiony fragment.

Wcześniej nie chcieli? Ups

Autor:  warzek [ 12 kwietnia 2012, o 15:41 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Jak zawsze pomocny BIP;

http://bip.powiatkwidzynski.pl/strony/3357.dhtml

Autor:  pastaciasta [ 12 kwietnia 2012, o 20:32 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

To prawda szpital ma być sprzedany...
Zbierane są podpisy (np. w Polo markecie dzisiaj zbierano) osób, które nie chcą by do tego doszło

Autor:  Lilith [ 12 kwietnia 2012, o 20:36 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Ja nie wiem czy chcę czy nie chcę.
Może ktoś przedstawić kilka argumentów za i przeciw, aby mnie trochę oświecić? :)
Dziekuję.

Autor:  beria [ 12 kwietnia 2012, o 22:21 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Michał napisał(a):
- Chcemy, żeby ktoś w końcu poprowadził szpital profesjonalnie. Doszliśmy do wniosku, że wybór fachowego operatora jest rozwiązaniem na te niedociągnięcia w zarządzaniu, które będą się pogłębiały - mówi starosta kwidzyński Jerzy Godzik


Mój ulubiony fragment.

Wcześniej nie chcieli? Ups


Wybór operatora? Czy potrzeba zasilenia kasy za blisko 20mln PLN?

Autor:  beria [ 13 kwietnia 2012, o 06:17 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

beria napisał(a):
Wybór operatora? Czy potrzeba zasilenia kasy za blisko 20mln PLN?


http://kwidzyn.naszemiasto.pl/artykul/1 ... ee8,1,3,60

(nie mogę edytować postów)

Autor:  artwil1 [ 13 kwietnia 2012, o 19:52 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

No cóż... Nadejdzie operator, który jest właścicielem iluś tam szpitali. Wobec tego, że dla naszego szpitala zostało wywalczone lub wyproszone - jak kto woli - u głównego sponsora ( IP ) sporo sprzętu, do tego sporo maszyn pochodzi z WOŚP, należałoby uznać, że szpital mamy wyposażony dość dobrze. W momencie przejęcia go przez jakiś moloch, sprzęt zostanie rozdysponowany pomiędzy szpitale słabiej wyposażone, żeby "wszyscy mieli równo". Oczywiście sponsoring natychmiast się urwie. Jak i wiele innych rzeczy. To taki główny powód, żeby do sprzedaży jednak nie doszło.
Więcej szczegółów mogliby podać inicjatorzy zorganizowania referendum. Dołączę treść pisma przewodniego, gdyby ktoś chciał się zapoznać z jego treścią... Listy w sprawie przeprowadzenia referendum mam też u siebie.

WNIOSEK W SPRAWIE REFERENDUM DOTYCZĄCEGO OCHRONY ZDROWIA

W referendum obywatele odpowiedzieliby na pytanie: Czy jesteś z utrzymaniem samorządowej kontroli nad szpitalem powiatowym poprzez pozostawienie co najmniej 51% udziałów Powiatu Kwidzyńskiego w „ZDROWIE” sp. z o.o. ?
Ochrona zdrowia jest jednym z podstawowych i najważniejszych zadań statutowych powiatu. Może być ona realizowana w różnej formie, także poprzez tworzenie spółek prawa handlowego. Ustawa o działalności leczniczej z dnia 15 kwietnia 2011 roku stanowi obecnie prawną podstawę tworzenia i przekształcania podmiotów leczniczych, jakimi są zakłady opieki zdrowotnej. Przyjęła ona jako zasadę pozostawianie 51% udziałów w rękach samorządu przy przekształcaniu w spółki samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej. Zapis ten ma charakter systemowy i przesądza o pozostawieniu publicznej kontroli nad ochroną zdrowia w rękach samorządu także poprzez utrzymanie większościowej własności. Nawet jeżeli przepis ten nie stosuje się wprost do tych zakładów, które przekształciły się w spółki prawa handlowego na mocy innych przepisów, to jest on wyrazem obawy, że utrata własności może ograniczyć możliwości samorządów i instytucji państwa do realizacji art. 68 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, który stanowi, że obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Podobne obawy towarzyszą wielu mieszkańcom naszego powiatu, zwłaszcza ludziom chorym i często korzystającym ze świadczeń ochrony zdrowia.
Nie istnieją jednoznaczne argumenty i dowody, które przesądzałyby o istotnej przewadze spółek prywatnych nad innymi formami organizacji świadczeń opieki zdrowotnej. Sprawa ta pozostaje kwestią przekonań polityków samorządowych. W kwestii ochrony zdrowia w Powiecie Kwidzyńskim nie toczyła się ostatnio debata i nie prezentowano analiz stanowiących podstawę merytorycznej dyskusji. Przeprowadzenie referendum pozwoli na wszechstronną prezentację argumentów i umożliwi wszystkim zainteresowanym przedstawienie swoich poglądów w tej sprawie, a mieszkańcom Powiatu da możliwość podjęcia decyzji w sposób najbardziej demokratyczny. Wynik referendum stanowić będzie dla samorządu powiatowego i władz powiatu najwyższe upoważnienie do dalszych działań i kierunków, w jakich powinny one zmierzać.

Autor:  Komin [ 13 kwietnia 2012, o 21:30 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Jestem za referendum, ale jeśli miasto chce sprzedać, to nic na siłę.

Autor:  aszastra [ 13 kwietnia 2012, o 21:52 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Komin napisał(a):
Jestem za referendum, ale jeśli miasto chce sprzedać, to nic na siłę.


A ja niekoniecznie , iluż to ludzi oburzonych było jak nijaki pan Czarnobaj został prezesem spółki zdowie :
http://kwidzyn.naszemiasto.pl/artykul/7 ... ,id,t.html

Krzyczano wtedy, że to kolesiostwo ,nepotyzm , przechowalnia ,skandal itd itp.Podobnych przykładów znalazłoby się więcej.
Jako podatnik, też byłem tym z lekka zdegustowany .Myślę więc, że jeśli polityka i politycy będą odsunięci od spraw związanych z leczeniem obywateli , i zajmie się tym ktoś profesjonalnie ( może być prywatnie ) przyniesie to same korzyści.
Już teraz tajemnicą Poliszynela jest to, że jak nie pójdziesz prywatnie do lekarza to ten sam lekarz przyjmujący w ramach NFZ potraktuje Cię jak intruza a nie potencjalnie chorego osobnika. (zastrzegam, że z pewnością są wyjątki)

Autor:  Komin [ 13 kwietnia 2012, o 22:02 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

aszastra napisał(a):
...Już teraz tajemnicą Poliszynela jest to, że jak nie pójdziesz prywatnie do lekarza to ten sam lekarz przyjmujący w ramach NFZ potraktuje Cię jak intruza a nie potencjalnie chorego osobnika. (zastrzegam, że z pewnością są wyjątki)

Tutaj zgadzam się w 100 % :!:

Autor:  MACIEKZB [ 13 kwietnia 2012, o 22:16 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Komin napisał(a):
aszastra napisał(a):
...Już teraz tajemnicą Poliszynela jest to, że jak nie pójdziesz prywatnie do lekarza to ten sam lekarz przyjmujący w ramach NFZ potraktuje Cię jak intruza a nie potencjalnie chorego osobnika. (zastrzegam, że z pewnością są wyjątki)

Tutaj zgadzam się w 100 % :!:
I ja się z tym zgadzam i powiem więcej, że nawet likwidacja szpitala w wielu przypadkach wyszłaby na zdrowie kwidzyniakom. Całość pieniędzy przekazałbym szpitalowi w Prabutach gdzie na każdym kroku czuć troskę lekarzy o pacjenta.

Autor:  punky [ 13 kwietnia 2012, o 23:08 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

MACIEKZB napisał(a):
I ja się z tym zgadzam i powiem więcej, że nawet likwidacja szpitala w wielu przypadkach wyszłaby na zdrowie kwidzyniakom.

Wiesz co piszesz?

Chcesz jeździć z najmniejszym złamaniem do Gdańska?
Chcesz żeby na każdym oddziale było po 1 pielęgniarce?
Chcesz żeby połowa załogi szpitala straciła zatrudnienie?
Mam pisać dalej?

Autor:  aszastra [ 14 kwietnia 2012, o 04:52 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

punky napisał(a):
MACIEKZB napisał(a):
I ja się z tym zgadzam i powiem więcej, że nawet likwidacja szpitala w wielu przypadkach wyszłaby na zdrowie kwidzyniakom.

Wiesz co piszesz?

Chcesz jeździć z najmniejszym złamaniem do Gdańska?
Chcesz żeby na każdym oddziale było po 1 pielęgniarce?
Chcesz żeby połowa załogi szpitala straciła zatrudnienie?
Mam pisać dalej?


A może tak:
-Nie chcę jeździć do Grudziądza , Sztumu , Prabut , Gdańska z byle pierdołą jak nie rzadko jest teraz.
- ( minimalny stan personelu w oddziałach szpitalnych regulują odpowiednie przepisy ), więc może pielęgniarki, które zostaną lepiej będą wykonywały swoje obowiązki.
- małe przewietrzenie personelu z pewnością by się przydało ( a tak na marginesie ,część ludzi chodzących przy referendum właśnie obawia się utraty pracy)
Mam pisać dalej ???

Podsumowując :
Każdy z nas obawia się zmian, jest to rzeczą naturalną. Ja akurat nie mówię NIE dla oddania naszego szpitala w fachowe ręce jednak chciałbym znać więcej argumentów ZA i PRZECIW.
Patrząc na przychodnię przy I.P Kwidzyn, która od dawna jest prywatna nie obawiam się prywatyzacji , w dalszym ciągu płatnikiem za moje leczenie jest NFZ.

Autor:  punky [ 14 kwietnia 2012, o 07:24 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

aszastra napisał(a):

A może tak:
-Nie chcę jeździć do Grudziądza , Sztumu , Prabut , Gdańska z byle pierdołą jak nie rzadko jest teraz.
- ( minimalny stan personelu w oddziałach szpitalnych regulują odpowiednie przepisy ), więc może pielęgniarki, które zostaną lepiej będą wykonywały swoje obowiązki.
- małe przewietrzenie personelu z pewnością by się przydało ( a tak na marginesie ,część ludzi chodzących przy referendum właśnie obawia się utraty pracy)
Mam pisać dalej ???


No to po sprzedaży szpitala na pewno będziesz musiał.

Jeśli kupi go ten klient który jest najpewniejszym (najgroźniejszym kupcem) to zostaną w naszej placówce 4 oddziały z minimalną obsadą pielęgniarską i lekarską.

Autor:  Sebek36 [ 14 kwietnia 2012, o 12:13 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Komin napisał(a):
Jestem za referendum, ale jeśli miasto chce sprzedać, to nic na siłę.

Ciekaw jestem wyniku takiego referendum :?:

Jak niby miałoby to wyglądać?
Zadając pytanie prostym ludziom:

Czy jesteś za sprzedażą lub prywatyzacją szpitala TAK NIE
Czy jesteś za tym, aby szpital funkcjonował nadal jak dotychczas TAK NIE

Pomysł bomba :D

MACIEKZB napisał(a):
I ja się z tym zgadzam i powiem więcej, że nawet likwidacja szpitala w wielu przypadkach wyszłaby na zdrowie kwidzyniakom. Całość pieniędzy przekazałbym szpitalowi w Prabutach gdzie na każdym kroku czuć troskę lekarzy o pacjenta.

To bardzo ciekawa wypowiedź, może od razu zaorać działkę na którym stoi szpital i utworzyć tam cmentarz, wielu ludziom to zaoszczędzi cierpienia nerwów i zapewne skróci drogę do nieba.


Zapewne nie chodzi o całkowitą likwidację szpitala, lecz oddanie go w prywatne ręce aby poprawić rentowność i jakość obsługi pacjentów.
Oddanie szpitala w prywatne ręce, niesie pewne ryzyko, taka placówka nie miała by tu żadnej konkurencji i robiłaby wszystko, co jej się żywnie podoba.
Manager szpitala miałby jedynie w głowie cyferki a nie dobro klienta, bo wtedy pacjent staje się klientem a nie pacjentem.
Co innego, jeśli są dwa lub trzy szpitale prywatne, wtedy na pierwszym miejscu stawia się dobro i obsługę pacjenta i walka o niego, im lepiej zostanie obsłużony, tym więcej szpital ich pozyskuje.
Może to być dobrym rozwiązaniem, tylko żeby ktoś tego nie spieprzył.
Przede wszystkim pacjent powinien być w pierwszej wizycie dobrze zdiagnozowany, Kompleksowe badania adekwatne do dolegliwości, a nie jak jest dzisiaj: recepta antybiotyk i następny proszę….

Co to znaczy, że brakuje leków dla chorych na raka :?: :evil:
Co to znaczy, że na badanie USG czeka się 3 miesiące :?: :evil:
I wreszcie co to znaczy, że szpitale muszą się sądzić z NFZ, bo nie otrzymują środków na czas tylko z pół rocznym opóźnieniem :?: :evil:

To trzeba naprawić w tym systemie, lepiej jest wyleczyć pacjenta, niż go podleczać na chwilę.
W ten sposób nie poprawi się stan zdrowia naszej służby, bo to ona jest właśnie chora…

TEN SYSTEM TEŻ NIE DZIAŁA

Może trzeba by zapytać co działa „dobrze” w tym naszym kochanym kraju ?
Chyba tylko fotoradary :lol: Zdrowia wszystkim życzę :D :D :D

Autor:  Didi [ 14 kwietnia 2012, o 12:23 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

A szpital w Prabutach był publiczny, nie skomercjalizowany jak nasz kwidzyński i było lepiej. Czyli to nie forma własności jest problemem, tylko inne czynniki. Prywatny właściciel zaraz nam ustali, które usługi refundowane przez NFZ są najbardziej zyskowne a które nie, bo prywaciarzowi nie chodzi o to, by pacjent miał pełny dostęp do usług, tylko by leczenie tego pacjenta przynosiło zyski. Żadne to dobrodziejstwo, jak pozamykają oddziały i trzeba będzie jeździć nie wiadomo gdzie.

Autor:  Darek [ 14 kwietnia 2012, o 12:28 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Didi napisał(a):
bo prywaciarzowi nie chodzi o to, by pacjent miał pełny dostęp do usług, tylko by leczenie tego pacjenta przynosiło zyski..


A niby NFZ postępuje inaczej?

Autor:  MIKS [ 14 kwietnia 2012, o 12:42 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Zgadzam się z opinią Didi. O wszystkim decydują ludzie i jakośc ich pracy.

Autor:  Sebek36 [ 14 kwietnia 2012, o 12:51 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

MIKS napisał(a):
Zgadzam się z opinią Didi. O wszystkim decydują ludzie i jakośc ich pracy.


Tylko że to wszystko należałoby przebudować od samej góry, począwszy od polityków, urzędników, lekarzy, skończywszy na pielęgniarkach. Leczyć po odpowiednio postawionej diagnozie a nie eksperymentować, wprowadzając drastyczne plany prywatyzacji i obserwować "Uda się czy się nie uda" :?:

Autor:  Darek [ 14 kwietnia 2012, o 13:30 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Sebek36 napisał(a):
Tylko że to wszystko należałoby przebudować od samej góry :?:



Najważniejsze to najpierw mieć plan tylko, że jego nie ma i chyba nie będzie.

Autor:  MACIEKZB [ 14 kwietnia 2012, o 14:06 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

punky, wczytaj się dobrze wmoje słowa. Szpital sam w sobie jako gmach jest całkiem niezły ale lekarze tylko nie liczni są z powołania. Żeby coś się w nim zmieniło to należy zmienić osoby, które tworzą opinię o tym szpitalu... negatywną opinię. Po za tym i tak nie przeszkadzałoby mi jeżdżenie do Prabut. Podejrzewam, że znacznie szybciej ze złamanym palcem byłbym w domu niż czas oczekiwania na lekarza w kwidzyńskim oddziale ratunkowym.

Autor:  punky [ 14 kwietnia 2012, o 14:52 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Wczytałem się.
Dla mnie sprzedaż szpitala do nowego zarządcy to obcięcie wszystkiego - od lekarzy, ilości oddziałów po salowe i pielęgniarki oraz pogorszenie standardu usług (tak to możliwe) wystarczy poczytać co stało się w Wąbrzeźnie gdy tamten szpital przejęła ta sama spółka.
W żadnym bądź razie nie twierdzę że teraz jest kolorowo, bo nie jest.
Ale będzie tak jak napisała Didi jeśli Godzik sprzeda szpital.

Autor:  Didi [ 14 kwietnia 2012, o 19:32 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

A kto jest inicjatorem referendum, bo chyba mi umknęło?

Autor:  punky [ 14 kwietnia 2012, o 19:45 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Niestety to jest chyba największy błąd tego przedsięwzięcia - szefostwo kwidzyńskiego PIS'u.

Autor:  fusi [ 14 kwietnia 2012, o 19:56 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

punky napisał(a):
Niestety to jest chyba największy błąd tego przedsięwzięcia - szefostwo kwidzyńskiego PIS'u.


A nie PEŁOOOOOOO ????

Autor:  Didi [ 14 kwietnia 2012, o 20:02 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Dla mnie, jeśli sprawa jest słuszna to mogę gadać nawet z korwinowcami. Niestety nie każdy patrzy na zagadnienia polityki lokalnej w ten sposób. OPZZ i Solidarność zachowują się, jakby walczyli o różne prawa pracownicze. SLD ma alergię na PiS i vice versa. Cyrk na kółkach. A inicjatywa potrzebuje dość dużego wsparcia, bo na zebranie podpisów czasu dużo nie ma, a chodzi chyba o jakieś 7 tysiaków podpisów mieszkańców powiatu.

Autor:  Sebek36 [ 14 kwietnia 2012, o 20:57 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

punky napisał(a):
Niestety to jest chyba największy błąd tego przedsięwzięcia - szefostwo kwidzyńskiego PIS'u.


A może wreszcie należy sobie postawić pytanie: Kto jest lepszym polakiem ten z PiS-U czy z PO czy może PSL-u a może z ruchu Palikota :?:

A może naprawdę potrzeba III wojny światowej, aby się ludzie zjednoczyli i gadali tym samym językiem :?: :idea: :D
Niech to wreszcie pierdulnie i przynajmniej będzie wiadomo na czym się stoi, bo nie wiadomo czy zostać, czy uciekać, czy się zbroić, czy zaszyć się gdzieś w lesie jak partyzant :idea: :?:

Skoro rząd nie dba o ludzi, to dlaczego od ludzi oczekuje wsparcia posłuszeństwa i zrozumienia dla rządu :?: :!: :!: :!:

Jeśli ja nic od nich nie chcę, to dlaczego mam za to wszystko płacić potrójne podatki i mieć emeryturę w wysokości 400 złotych ?

JA SIĘ Z TYM NIE GODZĘ I MOŻECIE MNIE SPONIEWIERAĆ ZA MOJE SŁOWA, ALE WOLĘ SIĘ NAUCZYĆ INNEGO JĘZYKA I ŻYĆ GODNIE JAK CZŁOWIEK A NIE JAK ZWIERZE, (Nie powiem jak murzyn, bo nie jestem rasistą) :573:

Autor:  MIMAK [ 14 kwietnia 2012, o 21:06 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

A może szpital kwidzyński oddać w zarządzanie Rosjanom którzy w 1945 z powodzeniem prowadzili szeroką działalność związaną z prowadzeniem na terenie Kwidzyna wielu szpitali? :D

A tak poważnie to skandal że Kwidzyna nie stać na Szpital Miejski z prawdziwego zdarzenia. Wiem że finansowanie służby zdrowia jest pokrętne ale miasto nie najbiedniejsze mogłoby się bardziej postarać.

Autor:  beria [ 15 kwietnia 2012, o 07:09 ]
Tytuł:  Odp: Szpital w Kwidzynie

Przecież tu nie chodzi o to by usługi były płatne, bo prywatny szpital NIE oznacza tego, że na izbie przyjęć pani będzie sprzedawała bilety. Usługi wykonywanie w kwidzyńskim szpitalu, a właściwie ich jakość pozostawiają wiele do życzenia. W całym tym zamieszaniu przeraża mnie tylko absurdalna wręcz pyszałkowatość lokalnych władz - sprzedają coś co nie należy do nich. Tak jak było przytoczone wcześniej - pod młotek idą sprzęty zasponosorwane choćby przez IP i WOŚP. Czyli z jednej strony sponsor to świetny partner a z drugiej strony miasto nadstawia ciałko komu innemu bo lepiej płaci. A wystarczy mądry zarządca (czyt. dyrektor) znający się na lekarskim fachu i mający zmysł mądrego gospodarza. Nie wierzę w to, że w niemal 40-milionowym państwie nie można znaleźć odpowiedniej obsady takiego szpitala, w którym nie oszukujmy się nie wykonuje się zbyt skomplikowanych operacji.
Gdy szpital zostanie sprzedany władze miasta i powiatu będą wolne z wszelakiej odpowiedzialności "To nie my, my uczciwie sprzedaliśmy i proszę wszystkie pretensje kierować pod adresem firmy X". Bo przecież tak zacne elity Kwidzyna nie mogą odpowiadać za to co się wyprawia za płotem i murami kwidzyńskiego szpitala.

Może ktoś wie na co władza chce przeznaczyć te blisko 20 pięknych nowych baniek, za sprzedaż szpitala?

Autor:  MACIEKZB [ 15 kwietnia 2012, o 09:12 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Cytuj:
A tak poważnie to skandal że Kwidzyna nie stać na Szpital Miejski z prawdziwego zdarzenia. Wiem że finansowanie służby zdrowia jest pokrętne ale miasto nie najbiedniejsze mogłoby się bardziej postarać.
Trzeba jasno powiedzieć, że szpital nie jest miejski. To szpital powiatowy a i tak miasto Kwidzyn dużo łoży na szpital. Nie wyobrażam sobie, żeby tylko z podatków mieszkańców miasta Kwidzyna utrzymywać szpital. Gmina Sadlinki też jest bogata... ;) W ostatnich latach wiele włóczyłem się po szpitalach, i różnych ośrodkach zdrowia w Kwidzynie, Gdańsku, Bydgoszczy, Grudziądzu, Prabutach - mam duże porównanie. Mówi się, że idąc leczyć się do szpitala kwidzyńskiego najlepiej jest już sobie załatwić trumnę i coś w tym jest. Wiem jedno: średniemu personelowi medycznemu nie można nic zarzucić natomiast lekarze to jakaś nienaruszalna twierdza rządząca się własnymi prawami. :neutral:

Autor:  NOWY(L) [ 15 kwietnia 2012, o 09:16 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Cytuj:
A może wreszcie należy sobie postawić pytanie: Kto jest lepszym polakiem ten z PiS-U czy z PO czy może PSL-u a może z ruchu Palikota

Nie ma lepszych .Są tylko mądrzy i głupi.A taki podział zrobili idioci z Wiejskiej.Z Kaczyńskim i Tuskiem na czele.I jeszcze maja czelność drzeć się jeden na drugiego z mównicy sejmowej,kto bardziej zawinił.
Cytuj:
Niech to wreszcie pierdulnie i przynajmniej będzie wiadomo na czym się stoi, bo nie wiadomo czy zostać, czy uciekać, czy się zbroić, czy zaszyć się gdzieś w lesie jak partyzant

Nie pierdyknie Sebastianie.Już oni się zatroszczą ,żeby zagwarantować ludziom minimum potrzebne do życia.Póki przeciętnego Kowalskiego będzie stać na przeżycie"od pierwszego do pierwszego",telewizor na raty i smartfon za złotówkę,to nie ruszy dupy z domu na ulicę.Taka jest prawda.
Cytuj:
Skoro rząd nie dba o ludzi, to dlaczego od ludzi oczekuje wsparcia posłuszeństwa i zrozumienia dla rządu

Jeśli ja nic od nich nie chcę, to dlaczego mam za to wszystko płacić potrójne podatki i mieć emeryturę w wysokości 400 złotych ?

JA SIĘ Z TYM NIE GODZĘ I MOŻECIE MNIE SPONIEWIERAĆ ZA MOJE SŁOWA.....

I do tego momentu się z Tobą zgadzam.

Autor:  Konto usunięte (B...y) [ 15 kwietnia 2012, o 09:24 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Choć to temat przykry, ale tak ważny, że warto zatrzymać się nad paroma słowami trzeźwej i gorzkiej prawdy o kwidzyńskim szpitalu.
beria napisał(a):
Nie można znaleźć odpowiedniej obsady takiego szpitala (?)
Te poszukiwania zamykały się zazwyczaj do dość ograniczonego podwórka. Nie ryzykowano poszukiwań wśród obcych.Jakoś uzdrowiciele szpitala mieli tu zazwyczaj tylko swoją przechowalnię, zanim umknęli na „w górze” upatrzone pozycje.
„Gdy szpital zostanie sprzedany, władze miasta i powiatu będą wolne z wszelakiej odpowiedzialności”. Skończy się tylko nadzór właścicielski, a są jeszcze (choć nie tak sformalizowane) obowiązki włodarzy miasta za jego funkcjonowanie.
Cytuj:
Może ktoś wie na co władza chce przeznaczyć te blisko 20 pięknych nowych baniek, za sprzedaż szpitala?
Toż workiem bez dna (wg niektórych także bez sensu) jest inwestycja w Górkach, przewidywane koszta utrzymania przeróżnych drogo budowanych obiektów, koszta obsługi zadłużenia miasta, może jakieś ciekawe zakupy? itp.
Niekwestionowany lider lokalnego budownictwa mieszkalnego pytany o kwidzyńskie inwestycje powiedział mi „na ucho”: Wszystko to bardzo piękne, tylko dlaczego tak drogo i drożej niż u innych. Tak potrafi niejeden. Nieliczenie się z kasą daje efekty ze spóźnionym zapłonem.
Z kwidzyńskim szpitalem, być może popełniono błąd na samym początku jeszcze w 1989 r. „Po roku 1989 władze samorządowe Kwidzyna zrzekły się rozpoczętej budowy nowego szpitala, który zaczął powstawać w pod kwidzyńskiej wiosce Bądki.”( http://nzoz-zdrowie.com.pl/historia/) Może to i tak na jedno wychodzi, bo gdyby nawet tamten szpital i powstał, to jeszcze potrzebna by była smykałka do zarządzania nim.

Autor:  marekw [ 15 kwietnia 2012, o 14:43 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Do Maciek ZB abyłeś tak blisko 86-1100

Autor:  Konto usunięte (B...y) [ 15 kwietnia 2012, o 14:51 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Podziwiam przypadki podejścia do sprawy jakby jakieś takie niedojrzałe, by nie powiedzieć – dziecinne: jestem przeciwko prywatyzacji szpitala, ale nie poprę wniosku o referendum, które mogłoby powstrzymać prywatyzację, bo referendum proponuje nielubiana opozycja (jakby była w mieście jakaś inna?)
Trochę tak, jak przy innych głosowaniach w Radzie Miejskiej i w sejmie. Choćbyśmy się zgadzali z wnioskami i projektami, ale uwalimy je, bo wnioskodawca jest niesłuszny, i nawzajem.
No to nie ma co krytykować decyzji starosty, niech opylą szpital i umyją ręce od problemu, bo co ? referendum grozi przejęciem szpitala przez jakąś partię?
Z tego co wiem, to wniosek o referendum jest już złożony. Obecnie zaczęło się tylko zbieranie podpisów popierających sam wniosek. Wymagane są podpisy 10 % wyborców z terenu powiatu kwidzyńskiego (ok. 6.500).

Ulotka :arrow:

Załączniki:
ulotka.jpg
ulotka.jpg [ 148.2 KiB | Przeglądane 3785 razy ]

Autor:  MACIEKZB [ 15 kwietnia 2012, o 15:14 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Te dwa pierwsze pytania powinni sobie darować bo czy może być jeszcze gorzej?

Autor:  Didi [ 15 kwietnia 2012, o 15:34 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Zawsze może być gorzej. Na razie chyba dopiero poinformowali o chęci przeprowadzenia referendum. Wniosek mogą złożyć razem z podpisami. :) a wymądrzam się, bo akurat magisterkę popełniam na temat referendum lokalnego :grin: W każdym razie inicjatywa ma moje poparcie. Szkoda, że tak rzadko ostatnio bywam w Kwidzynie, bo bym pośmigała z podpisami. :(

Autor:  Konto usunięte (B...y) [ 15 kwietnia 2012, o 16:15 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

W referendum będzie tylko jedno pytanie do obywateli: Czy jesteś za utrzymaniem samorządowej kontroli nad szpitalem powiatowym poprzez pozostawienie co najmniej 51% udziałów Powiatu Kwidzyńskiego w “ZDROWIE” Spółce z o.o. w Kwidzynie. (TAK – NIE)
Cytuj:
Nasza inicjatywa wynikła z obawy o możliwość utraty kontroli samorządu powiatowego nad działalnością szpitala. W dniu 11.04.2012 ukazało się ogłoszenie w prasie krajowej o chęci zbycia udziałów przez samorządy powiatu i miasta Kwidzyna z pozostawieniem jedynie 20% udziałów w posiadaniu Powiatu Kwidzyńskiego. Taka ilość udziałów nie zapewni właściwej kontroli samorządu ani wpływu na działalność spółki prowadzącej szpital powiatowy.
Nie występujemy przeciwko poszukiwaniu inwestora gotowego przystąpić do spółki Zdrowie, uważamy jednakże że przekazanie pakietu większościowego odbije się niekorzystnie na działalności szpitala a w konsekwencji spowoduje obniżenie standardów udzielanych świadczeń. Obawiamy się także, że nastąpi pogorszenie dostępności do świadczeń zdrowotnych.
Pragniemy zainicjować szeroką dyskusję na temat prywatyzacji szpitala i jego przyszłości. Uważamy, że tylko mieszkańcy mają prawo do podjęcia decyzji o tak istotnym dla nich samych znaczeniu.
Apelujemy o poparcie naszej inicjatywy poprzez składanie podpisów pod wnioskiem o referendum.


Załączniki:
wzór-listy-podpisów.jpg
wzór-listy-podpisów.jpg [ 73.27 KiB | Przeglądane 3751 razy ]

Autor:  makovy [ 16 kwietnia 2012, o 11:59 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

KIlka lat temu (z górą) miasto Kwidzyn poszukując lepszego :shock: zarządcy kwidzyńskiego cmentarza, oddało ten obiekt doświadczonej, profesjonalnej firmie z dużego miasta... Niestety firma z dużego miasta tak dobrze zarządzała cmentarzem, że czym prędzej zrezygnowano z jej usług i zarząd powierzono panu o głebokim (czytaj niskim) głosie, który ku zadowoleniu wszystkich (władz) sprawuje tę funkcję do dziś. Co prawda szpital to nie cmentarz, ale jakże blisko do siebie tym instytucjom ... :?

Autor:  olekbe [ 17 kwietnia 2012, o 11:06 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Na Białym Szczycie u Pana Premiera ówczesny Wicemarszałek Pomorski nasz Szpital przedstawiał jako doskonale funcjonujacą placówkę i jako wzór do naśladowania dla innych tego typu instytucji. Od tego czasu szpitalem zarządzali jego nominanci a w końcu i ON sam - po pólroku gdy został senatorem ( zapewne za wzorcowe zarzadzanie spółką) o szpitalu: -,, Chcemy, żeby ktoś w końcu poprowadził szpital profesjonalnie. Doszliśmy do wniosku, że wybór fachowego operatora jest rozwiązaniem na te niedociągnięcia w zarządzaniu, które będą się pogłębiały - mówi starosta kwidzyński Jerzy Godzik '' czyli co się stalo przez te pół roku? jakas zapaść nastąpiła? czy poprzednik zostawił długi i bałgan ( a gdzieżby)?
Jedynym wyjściem wydaje się zrzeczenie mandatu przez Pana Senatora , powrót na stanowisko i ratowanie Spólki!!!!!!

Autor:  punky [ 20 kwietnia 2012, o 06:38 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

http://kwidzyn.naszemiasto.pl/artykul/1 ... ee8,1,3,60
Ostatni komentarz.

Autor:  artwil1 [ 25 kwietnia 2012, o 08:25 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Ma ktoś wolne złotówki? http://kwidzyn.naszemiasto.pl/artykul/1 ... d8aa,1,3,5

Autor:  Lilith [ 25 kwietnia 2012, o 20:37 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

artwil1, tak, całe dwie złotówki... nie ma mowy o milionach.

Autor:  artwil1 [ 25 kwietnia 2012, o 22:02 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Lilith napisał(a):
artwil1, tak, całe dwie złotówki... nie ma mowy o milionach.



Razem mamy ze cztery. Kupimy może jedną akcję (jak jeszcze ktoś się dorzuci) i będziemy zarządzać szpitalem.

A tak serio - jak ktoś wywali tyle milionów to raczej nie włoży następnych na modernizację, tylko będzie oczekiwać zysków. Lepiej raczej nie będzie. Przyda się większy parking w okolicy dla oczekujących na przeszczep/operację/trepanację czy co tam jeszcze :sad:

Autor:  krzyzak [ 26 kwietnia 2012, o 00:04 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

artwil1 napisał(a):
Lepiej raczej nie będzie. :sad:

A skąd wiesz jak będzie? Na jakiej podstawie tak sądzisz?
Znasz się na tych sprawach?

Jeżeli tak to:
Dobrze jest poczytać fachowców którzy już z góry wiedzą jak będzie. ;)
PROROK!! :D

Autor:  dreds11 [ 26 kwietnia 2012, o 05:28 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

krzyzak napisał(a):
artwil1 napisał(a):
Lepiej raczej nie będzie. :sad:

A skąd wiesz jak będzie? Na jakiej podstawie tak sądzisz?
Znasz się na tych sprawach?

Jeżeli tak to:
Dobrze jest poczytać fachowców którzy już z góry wiedzą jak będzie. ;)
PROROK!! :D

Wiesz że na tym forum jest paru jasnowidzów którzy wszystko wiedzaą:-Pnp.czego inni słuchają,przepowiadają ilość przeżytych wiosen,wiedzą co by było gdyby ...:-DA swoją drogą czy chrabia od żyrandoli przed wyborami nie składał fałszywych zeznań o prywatyzacji szpitali?;-)

Autor:  beria [ 26 kwietnia 2012, o 07:36 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

krzyzak napisał(a):
artwil1 napisał(a):
Lepiej raczej nie będzie. :sad:

A skąd wiesz jak będzie? Na jakiej podstawie tak sądzisz?
Znasz się na tych sprawach?

Jeżeli tak to:
Dobrze jest poczytać fachowców którzy już z góry wiedzą jak będzie. ;)
PROROK!! :D


Proszę Cię... Wierzysz w to, że ktoś kto wyda blisko 20 baniek, będzie wkładał kolejne pieniądze? Doświadczenie uczy, że w takich sytuacjach "inwestor" kupuje coś za kwotę X tylko po to, żeby za jakiś czas sprzedać za X+Y...

Autor:  krzyzak [ 26 kwietnia 2012, o 07:41 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

beria napisał(a):

Proszę Cię... Wierzysz w to, że ktoś kto wyda blisko 20 baniek, będzie wkładał kolejne pieniądze? Doświadczenie uczy, że w takich sytuacjach "inwestor" kupuje coś za kwotę X tylko po to, żeby za jakiś czas sprzedać za X+Y...

Następny PROROK!! :D :D :D

Autor:  drosik [ 26 kwietnia 2012, o 07:41 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Zerknijcie tutaj: http://sztum.naszemiasto.pl/tag/szpital-sztum.html

Autor:  punky [ 26 kwietnia 2012, o 08:45 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

drosik napisał(a):

Zajrzałem - pierwszy lepszy komentarz pod artykułem:

"No i się zaczęło pracownicy kontraktowi nie dostali wypłat bo papudraki z zarządu nie mają pieniędzy!"

i może jeszcze ten:

"Oddanie szpitala w ręce niesprawdzonej spółki,której przedstawiciele potrafią ładnie mówić,a nasze władze jak małe dzieci wierzą ich kłamstwom to wielka porażka.Długo nie trzeba będzie czekać na upadłość ...Spółka nie dysponuje żadnym majątkiem.Chcą jak najwięcej ugrać dla siebie,a pacjent i pracownik nie mają tu żadnego znaczenia...Starostwo niech dalej się przygląda ,a doczeka się reklamy na cały kraj-jak szybko można zrujnować szpital..."

i ten:
"Do tej pory nie dokonali wypłat pielęgniarkom!!!! To juz zaczyna być standard !Sobie odprawy co chwila zmieniajacym sie dyrektorom robia,mydlą oczy o inwestycjach.....na środki czystości nie ma,brak nawet prześcieradeł!Mam nadzieję że ktoś ich za to rozliczy.Oby to nie był.....jakis desperat"



Szpital w Kwidzynie chce kupić inna spółka - "Nasze Szpitale", jeszcze gorsza od tej sztumskiej.

Autor:  MACIEKZB [ 26 kwietnia 2012, o 08:58 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Tak się zastanawiam czy może dobrym rozwiązaniem byłoby odsprzedanie za przysłowiową złotówke akcji pracownikom szpitala. Myślę, że wtedy wszyscy pracowaliby na swoją korzyść. Oczywiście Powiat nie zostałby wzbogacony o kilka milionów ale jeśli chodzi o zdowie mieszkańców powiatu to nie powinny liczyć się pieniądze :roll:

Autor:  Bartosz-B [ 26 kwietnia 2012, o 13:00 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

punky napisał(a):
drosik napisał(a):

Szpital w Kwidzynie chce kupić inna spółka - "Nasze Szpitale", jeszcze gorsza od tej sztumskiej.

Z tego co wiem to właśnie ta sama spółka co w Sztumie jest zainteresowana kupnem

Autor:  punky [ 26 kwietnia 2012, o 13:08 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Nasze Szpitale i Polskie Szpitale to dwie różne spółki, zresztą to mniej istotne która go kupi, jedna jest gorsza od drugiej.

Mi się obiło o uszy ;) że kupnem naszego jest zainteresowana najmocniej spółka z Wąbrzeźna.

Autor:  Piotr_J [ 26 kwietnia 2012, o 13:17 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

To sprawdźcie listę udziałowców tej firmy. Zwłaszcza cichych udziałowców i znajdziecie odpowiedź dlaczego pan starosta tak pcha tą sprzedaż.

Śmierdzi na odległość to pozbywanie się majątku samorządowego.

Może jeszcze sprywatyzujmy straż pożarną, policję i szkoły, to będzie można starostę wywalić na zbity pysk, bo do niczego nam nie będzie potrzebny.

Autor:  beria [ 26 kwietnia 2012, o 13:38 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Piotr_J napisał(a):
Może jeszcze sprywatyzujmy straż pożarną, policję i szkoły, to będzie można starostę wywalić na zbity pysk, bo do niczego nam nie będzie potrzebny.


Jestem za! Plus Straż Miejska - bo po co nam darmozjady, którzy rozbijają samochody za moje i Twoje pieniądze?

Autor:  punky [ 26 kwietnia 2012, o 13:44 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Piotr_J napisał(a):
To sprawdźcie listę udziałowców tej firmy. Zwłaszcza cichych udziałowców i znajdziecie odpowiedź dlaczego pan starosta tak pcha tą sprzedaż.

Śmierdzi na odległość to pozbywanie się majątku samorządowego.

Może jeszcze sprywatyzujmy straż pożarną, policję i szkoły, to będzie można starostę wywalić na zbity pysk, bo do niczego nam nie będzie potrzebny.



Nie wiem gdzie to sprawdzić, oświeć mnie :D

Autor:  beria [ 26 kwietnia 2012, o 14:28 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Jedną spółkę znalazłem, ale drugiej ni huhu...

http://www.krs-online.com.pl/szpitale-p ... 98508.html

Autor:  reflexes [ 26 kwietnia 2012, o 18:26 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

beria napisał(a):
Jedną spółkę znalazłem, ale drugiej ni huhu...

http://www.krs-online.com.pl/szpitale-p ... 98508.html

Mam ten sam kłopot. Czy w dyskusji przypadkiem nie wkradł się błąd? Znalazłem firmę która nazywa się Nowy a nie Nasz Szpital.

Autor:  punky [ 26 kwietnia 2012, o 18:47 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Oczywiście masz rację Nowy nie Nasz.

Autor:  beria [ 26 kwietnia 2012, o 20:20 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

http://www.krs-online.com.pl/nowy-szpit ... 75465.html

Autor:  Didi [ 27 kwietnia 2012, o 12:22 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

To co? Koledzy starosty siedzą w tych spółkach? Dbanie tylko o swoje interesy przez naszych włodarzy jest O-B-R-Z-Y-D-L-I-W-E.

Autor:  simar [ 27 kwietnia 2012, o 14:58 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Tekst archiwalny o naszym szpitalu (rok 2000)

Rada Powiatu wyraziła akceptację w sprawie przyjęcia Programu Restrukturyzacji SP ZOZ w Kwidzynie. Restrukturyzacja polegać będzie na likwidacji SP ZOZ i powołaniu w jego miejsce spółki z o.o., jeszcze w grudniu br. Zarejestrowanie spółki jako Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej powinno nastąpić w I kwartale przyszłego roku. Planuje się, że nowa jednostka zacznie funkcjonować od marca 2001 roku. Za przyjęciem projektu głosowało 21 radnych, przeciwnych było 13, 1 wstrzymał się.

O tej drodze przekształceń zadecydowała sytuacja finansowa, w jakiej znalazł się SP ZOZ w roku bieżącym. Kryzys finansowy służby zdrowia od początku roku przesądzał o tym, że wynik finansowy zakładu będzie wynikiem nie najlepszym. Straty przekraczają 3 mln zł., pomimo grupowych zwolnień pracowników, redukcji zatrudnienia o 102 osoby i działań oszczędnościowych.
Procesy wydzielania się podstawowej opieki zdrowotnej i przekształceń w niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej praktycznie zostały już przeprowadzone. Biorąc pod uwagę kierunki tych zmian, autorzy programu zakładają, że procesy prywatyzacyjne są nieuchronne, również w sferze publicznych zakładów opieki zdrowotnej.
Autorzy programu podkreślają, że projekt restrukturyzacji to przedsięwzięcie realizowane dla pacjentów i pracowników zakładu, nie przeciwko nim.
Zdaniem dyrektora SP ZOZ Mirosława Górskiego, przekształcenie zakładu w spółkę wyzwoli wśród pracowników inicjatywę i pozytywne myślenie, da im możliwość zwiększenia przychodów poprzez wypracowany zysk. Pracownicy, którzy staną się współwłaścicielami zakładu, poprzez pracę i zaangażowanie będą mieli świadomość, że mają wpływ na istnienie swojego miejsca pracy, będą czuli mocniejszy z nim związek, co oczywiście wpłynie na lepsze funkcjonowanie szpitala.
- Prywatyzacji w tym programie jest niewiele, a jeżeli jest, to dotyczy usług, które zakład świadczy. Nie ma tutaj elementu przekazania majątku, nie ma uwłaszczenia mienia, nic w tym programie nie rozdajemy. Jeśli powstanie spółka, to udziałowcy tej spółki wniosą do niej swoje własne pieniądze - powiedział Mirosław Górski.
- Nie ma zagrożenia przejęcia majątku powiatu, są w tej kwestii zabezpieczenia i kontrola powiatu - dodał starosta Leszek Czarnobaj.

Warunki konieczne do spełnienia, by program mógł wejść w życie, to przede wszystkim:
1. Wzrost finansowania przez Kasę Chorych o co najmniej 17 proc.
Jak stwierdzili starosta i dyrektor SP ZOZ - jest już ustne zapewnienie Kasy Chorych w tej sprawie.
2. Rozpoczęcie działalności bez zobowiązań finansowych po SP ZOZ. Zadłużenie zakładu wynosi 3 mln zł.
- Jest to podstawowe ryzyko, czy my w swoich staraniach znajdziemy pieniądze na proces likwidacji. To jest problem nasz, z którym musimy się zmierzyć, żeby oddłużyć ten zakład - powiedział starosta.
Jest propozycja, by w celu pozyskania środków finansowych sprzedać stację dializ, która nie przynosi zysku.
3. Sprawa najistotniejsza to akceptacja pracowników zakładu i ich współdziałanie.
Już wiadomo, że 312 pracowników złożyło deklarację o wniesieniu udziałów do tworzącej się spółki.
- Deklaracje są złożone na kwotę 201 tys. zł - jak na możliwości pracowników Zakładu jest to ogromny wysiłek finansowy - powiedział M. Górski.
Założycielami spółki mają być pracownicy zakładu, samorządy terytorialne i inwestor strategiczny - zewnętrzne źródło finansowania, źródło doświadczenia i wiedzy. Żaden ze wspólników nie powinien mieć pakietu kontrolnego, czyli przekraczającego 45 proc. wszystkich udziałów.
Kapitał zakładowy oszacowany został na kwotę 500 tys. zł; składają się na niego udziały po 500 zł.
Mirosław Górski przyznał, iż istnieje ryzyko, że przedsięwzięcie może się nie powieść. Wówczas trzeba będzie powrócić do obecnej struktury SP ZOZ.
Starosta Leszek Czarnobaj poinformował, że program zyskał negatywną opinię Związku Zawodowego Lekarzy Niezależnych, Związków Zawodowych Pracowników SP ZOZ i Terenowego Związku Zawodowego Chirurgów SP ZOZ w Kwidzynie.
Swoje negatywne stanowisko w sprawie programu restrukturyzacji wyraził również Klub Radnych SLD:
- Nie popieramy koncepcji przekształcenia SP ZOZ w spółkę z o.o. z rozsianym kapitałem założycielskim pomiędzy pracownikami, inwestorem strategicznymi i starostwem w częściach nie przekraczających pakietu udziału kontrolnego dla starostwa. Uważamy, że ryzyko ogłoszenia upadłości spółki w przypadku utraty płynności finansowej stanowi istotne zagrożenie dla świadczeń medycznych w powiecie (...) Zmiana zakładu budżetowego w spółkę przy braku ustawy mówiącej o sposobach restrukturyzacji szpitali i przekształceniach ich w inne formy organizacyjne jest ryzykowna (...) Proponowany model restrukturyzacji nie daje gwarancji poprawy zarządzania, a jest jedynie korzystny dla przyszłego zarządcy (...) Celem działania spółki jest zysk; rozproszenie kapitału założycielskiego spowoduje, że tzw. inwestor strategiczny skupi stosunkowo szybko kontrolny pakiet akcji i zacznie dyktować swoje warunki (...) Ewentualne uchwały w tej sprawie powinny być podjęte po zakończeniu negocjacji z Kasą Chorych, podpisaniu konkretnych umów i w oparciu o pełne dane dotyczące realnego finansowania przyszłej spółki na rok 2001. Brak jest również statutu spółki, nie wiemy, jaki ona będzie miała kształt, jakie będą procedury wyłaniania zarządu (...)Ważną rolą jest akceptacja samorządów gminnych, z których część poparła program, a część odrzuciła, podobnie ze związkami zawodowymi - powiedział przewodniczący Klubu Antoni Barganowski.

Radni Klubu KPS jednomyślnie wyrazili swoje zdecydowane poparcie dla programu:
- Restrukturyzacja ta nie ma nic wspólnego z prywatyzacją mienia (...) Właścicielem mienia nieruchomego, budynku szpitala pozostanie powiat. Udziałowcy w równej mierze będą zainteresowani prawidłowym funkcjonowaniem spółki (...) Radni Klubu KPS są zgodni, że przekształcenie SP ZOZ w spółkę jest konieczne dla zaistnienia mechanizmów pozwalających zachować równowagę finansową oraz tych zjawisk, które poprawią funkcjonowanie szpitala jako całości (...) Co będzie, jeśli nie przekształcimy SP ZOZ w spółkę? Odpowiedź jest krótka: pozostaniemy na pewnej drodze ciągłego zadłużenia, pogłębiającego się deficytu środków finansowych, deficytu chęci do pracy, deficytu nadziei, że coś można zmienić. Pozostaniemy na drodze donikąd (...). Nieuchronność postępu nakazuje działać teraz, by nie tracić koniecznego czasu (...) Dzisiaj nie czas na robienie interesów politycznych, odłóżmy podziały partyjne, zrezygnujmy z opozycyjności dla samej opozycyjności. Dzisiaj ważą się losy kondycji zdrowotnej mieszkańców powiatu (...) - powiedział przewodniczący klubu Ireneusz Niziołek.

Źródło: Kurier Kwidzyński nr 49 z 2000 r.

Autor:  Mirrr [ 27 kwietnia 2012, o 17:03 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Didi napisał(a):
To co? Koledzy starosty siedzą w tych spółkach? Dbanie tylko o swoje interesy przez naszych włodarzy jest O-B-R-Z-Y-D-L-I-W-E.


Obawiam się że masz rację .Nie ma ani słowa o kontroli wydatków , odpowiedzialności itp .
Za wszystkimi działaniami stoją jakieś gremia opiniujące .
Czyli stara zasada : weźmy się i zrobicie , a potem się zobaczy co i komu .
Ludzie ! udzielajta poparcie dla wszystkich , przy głosowaniu będzie okazja skreślić największą grupę .

Autor:  punky [ 27 kwietnia 2012, o 17:42 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Referendum się odbędzie więc zachęcam do głosowania.

Autor:  Didi [ 28 kwietnia 2012, o 14:29 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

a wiadomo już kiedy? Przypominam, że referendum staje się ważne, przy frekwencji co najmniej 30%.

Autor:  beria [ 28 kwietnia 2012, o 19:24 ]
Tytuł:  Odp: Szpital w Kwidzynie

Didi napisał(a):
a wiadomo już kiedy? Przypominam, że referendum staje się ważne, przy frekwencji co najmniej 30%.

A od jakiej frekwencji wynik jest wiążący?

Autor:  Didi [ 29 kwietnia 2012, o 11:00 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

No właśnie musi uczestniczyć 30% uprawnionych do głosowania, a żeby rozstrzygnięcie było pozytywne, któreś rozwiązanie zaproponowane w referendum musi uzyskać więcej niż 50% głosów.

Autor:  Lilith [ 29 kwietnia 2012, o 12:22 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

No to czekamy na termin referendum i do dzieła. :)

Autor:  drosik [ 2 maja 2012, o 06:40 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Cytuj:
Kwidzyn: Ponad 6400 głosów poparcia muszą zebrać zwolennicy referendum w sprawie szpitala
Znamy już dokładną liczbę głosów, które muszą zebrać zwolennicy referendum w sprawie zbycia przez samorządów powiatu udziałów w spółce Zdrowie zarządzającej kwidzyńskim szpitalem.

- To 10 proc. ze wszystkich uprawnionych do głosowania mieszkańców powiatu kwidzyńskiego. Tych jest 64341, zatem głosów potrzeba dokładnie 6434 - tłumaczy Grażyna Krzysztofiak, sekretarz powiatu kwidzyńskiego.

więcej

Autor:  olekbe [ 7 maja 2012, o 21:11 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Podpisy złożone, jednak kochana koalicja powiatowa (PO i SLD ) tak poprowadzi procedury by referendum odbyło się w szczycie wyjazdów wakacyjnych ( czyli by się odbyło)

Autor:  Lilith [ 8 maja 2012, o 12:22 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

olekbe, myślę, że mobilizacja jest tak duża, że nie uda im się trafić w apogeum letnich wyjadów
i trochę obywateli weźmie udział w głosowaniu.
Ja będę osobiście mobilizować rodzinę i znajomych, zwłaszcza tych, których niewiele interesuje to
co się w ogół nich dzieje.

Autor:  Didi [ 18 maja 2012, o 11:18 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

W dzisiejszym internetowym wydaniu The Times Polska, można znaleźć artykuł o wyłudzeniu 3mln złotych przez spółkę Zdrowie:) częściej powinno się kwidzyńskie instytucje kontrolować. Nieprawidłowości ci u nas dostatek:)

Autor:  beria [ 18 maja 2012, o 11:33 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Didi napisał(a):
W dzisiejszym internetowym wydaniu The Times Polska, można znaleźć artykuł o wyłudzeniu 3mln złotych przez spółkę Zdrowie:) częściej powinno się kwidzyńskie instytucje kontrolować. Nieprawidłowości ci u nas dostatek:)


Błagam Cię, to wskazuje na patologię powiązań NFZ, ZUS, MZ i odbiorców końcowych w postaci szpitali...

Autor:  Didi [ 18 maja 2012, o 11:38 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

jasne, cały system jest chory. Ale jeśli jedna strona kontraktu fałszuje i kłamie, to ciężko winę zwalić na system. Wyłudzenie to wyłudzenie.

Autor:  beria [ 18 maja 2012, o 11:55 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Myślę, że jeden z komentarzy pod artykułem doskonale trafia w sedno sprawy :)

Cytuj:
Kontrakty dotyczą wszystkich prezesów spółki, który działali po pieczą starosty. Najpierw Czarnobaja, a teraz Godzika. Dzisiaj wszyscy mówią o 3 milionach, a już niedługo dowiemy się o kwocie ponad 9 milionowej. Rozpoczął się rozpad kwidzyńskiego mitu. To już nie tylko dziurawy dach nowiutkiej hali, z którego cieknie woda. Po szpitalu czeka w kolejce park technologiczny i inne koleżeńskie inwestycje samorządowe.

Autor:  Didi [ 18 maja 2012, o 12:37 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

ręcę opadają. No ale nic. Cieszmy się tym co mamy. Cieszmy się z nietrafionych, badziewsko wykonanych inwestycji za pożyczoną masę pieniędzy i cieszmy się z geszefciarstwa lokalnej elity politycznej. Może ludzi zwolnionych w jabilu zatrudnią do rozbiórki spektakularnych obiektów, gdy już nie będzie stać na ich utrzymanie. Aha i koniecznie sprzedajmy, to co jeszcze do nas należy za symboliczną złotówkę. Któryś polityk prawicowy kiedyś powiedział, że Polska jest jak rodzina alkoholowa. Strategia działania obejmuje tylko dzień dzisiejszy a każde pieniądze, które wpadną do kieszeni idą na 'wódkę'.

Autor:  Troper [ 18 maja 2012, o 12:52 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Problem polega na tym, ze do prowadzenia okreslonych oddzialow w danej jednostce/szpitalu nalezy spelniac okreslone kryteria, ktore narzuca NFZ. Spelnienie tych kryteriow jest obligatoryjne. Pozwala to przystapic jednostce do konkursu o kontrakt na prowadzenie danego oddzialu/swiadczenie okreslonych uslug. W przypadku oddzialu kardiologii szpital powinien zatrudniac 2 lekarzy spcjalistow z kardiologii lub specjaliste i lekarza po drugim roku specjalizacji z kardiologii. To samo dotyczy mozliwosci pelnienia dyzurow przez dany oddzial - w oddziale kardiologii moze to byc jedynie kardiolog lub lekarz po 2 roku specjalizacji z kardiologii.
Po wyjezdzie poza granice kraju specjalisty kardiologa pani dr K. ostal sie na oddziale jedynie jeden specjalista kardiologii pan dr S. Taki oddzial nie spelnia wiec kryteriow narzucanych przez NFZ kontrakcie.
No i d...blada.

Autor:  Didi [ 18 maja 2012, o 13:01 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

to ile oni czasu potrzebują, żeby zorientować się, że z dwóch lekarzy jest jeden? 2 lata, 5, 10? O to chodzi, że był przekręt i trzeba nazywać rzeczy po imieniu.

Autor:  Troper [ 18 maja 2012, o 13:04 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Nie zorientowali sie przez kilka lat. Dopiero kontrola rzucila na sprawe swiatlo.

Autor:  Didi [ 18 maja 2012, o 13:15 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

całe szczęście, bo biedne misie dalej by tkwiły w niewiedzy. :smile:

Autor:  simar [ 18 maja 2012, o 15:43 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Z "niesłabnącą satysfakcją" polecam kolejne doniesienia:
http://www.pulskwidzyna.pl/index.php?art=1127#article

Autor:  anduel [ 18 maja 2012, o 19:21 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

A ja dorzucę może to:
http://www.radiogdansk.pl/index.php/wia ... zynie.html

Autor:  beria [ 18 maja 2012, o 21:33 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Jakie to typowe dla Polski: obniżyć wartość jednostki budżetowej tuż przed prywatyzacją...

Autor:  Didi [ 18 maja 2012, o 22:28 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

weź mnie Beri nie załamuj. Robisz zarzut z tego, że odpowiednie organy wykryły machloje? Tzn. Lepiej by było gdyby takie praktyki uszły na sucho? To jest gadka na poziomie pani z polsatu pytającej się agenta Tomka, czy opłaca się walczyć z korupcją. Typowo polska jest nieuczciwość na każdym szczeblu władzy i jedyne rozwiązanie, to karanie na każdym kroku ludzi, którzy teraz czują się bezkarnie, żeby zaczęli się bać a publiczne pieniądze zaczęły trafiać tam gdzie powinny. Pomijając to, że po cichu liczę, że z powodu braku chętnych inwestorów, władze wycofają się się z pomysłu prywatyzacji.

Autor:  Fryc73 [ 19 maja 2012, o 06:44 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Śledzę ten temat cały czas i chce napisać Didi że z ostatnim twoim postem zgadzam się w 100% , napisałaś po prostu to co miałem zamiar napisać , ja jednak mam nadzieje że referendum się odbędzie i wynik bedzię porażką dla tych co chcą sprzedać szpital.

Autor:  anduel [ 19 maja 2012, o 07:47 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Wszystkim tym którzy widzą szansę w prywatyzacji naszego szpitala powiem na czym ona polega. Nie bez przyczyny sp. Zdrowie wybrała jako przedmiot biznesu kardiologię. Od stosunkowo niedawnego czasu zabiegi kardiologiczne stały się bezpieczne, niewymagające długiej hospitalizacji i dosyć proste. Oczywiście dotyczy to tylko zabiegów na naczyniach wieńcowych, ponieważ jest ich refundacja bo przecież ratują życie to jak grzyby po deszczu wyrastają tego typu przybytki w całym kraju. Oczywiście bardzo dobrze że choroba wieńcowa która kiedyś zabijała stała się banalną przypadłością którą łatwo można wyleczyć, tylko dlaczego przy małym doinwestowaniu nie robi tego państwowa służba zdrowia? Nikt mi nie powie że tak jest taniej, tak jest niestety drożej bo pieniądze które NFZ rozdaje na lewo i prawo muszą wystarczyć na obsługę kredytów pobranych na zakupy sprzętu użytkowanego przez tego rodzaju firmy i "godziwe" apanaże kadry w niej zatrudnionej. Jak godziwe są to wynagrodzenia można zobaczyć na parkingu pracowników f-my Swiss Med np. w Gdańsku. Po ewentualnej prywatyzacji szpitala pozostanie w nim z pewnością kardiologia i może jeszcze ze dwa pieniądzo-dajne oddziały, na choroby które trudno się leczy trzeba będzie bujać się po innych szpitalach i przy takim modelu finansowania służby zdrowia okaże się że na to leczenie kasy już nie będzie. Amen

Autor:  Sebek36 [ 19 maja 2012, o 09:19 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Didi napisał(a):
To jest gadka na poziomie pani z polsatu pytającej się agenta Tomka, czy opłaca się walczyć z korupcją.


Jasne że się opłaca, teraz zasiada w szeregach partii dla której pracował :D :D :D

Autor:  Didi [ 19 maja 2012, o 10:00 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

złapał pazerną babę za rękę? Złapał. W takim razie może dla mnie pracować dla kogokolwiek, byle mniej ludzi pokroju pani Sawickiej chodziło na wolności:)

Autor:  Sebek36 [ 19 maja 2012, o 10:14 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Didi napisał(a):
złapał pazerną babę za rękę? Złapał. W takim razie może dla mnie pracować dla kogokolwiek, byle mniej ludzi pokroju pani Sawickiej chodziło na wolności:)

Didi a nie uważasz, że agent kierował się starym dobrym przysłowiem "pokaż mi człowieka, a ja znajdę na niego paragraf" i to odziwo z wrogiej partii :?:
aż tak bardzo jesteś podatna na te medialne dyrdymały :?:

Jak Cię ktoś w sobie rozkocha i poda Ci skręta do ust na spróbowanie, nie wierzę że go nie pociągniesz :D a później powie Ci:
jesteś aresztowana, za palnie marychy ;)

podobnie było z agentem Tomkiem i panią oskarżoną.

"Zróbmy coś szalonego bo jest okazja , mam takie możliwości" powiedział Tomek 007

Autor:  Didi [ 19 maja 2012, o 10:44 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Sąd jakoś tego nie uwzględnił. Po zapoznaniu się z aktami sprawy moglibyśmy dowiedzieć się czegoś więcej o zranionej posłance. To dopiero trzeba być naiwnym, żeby wierzyć w to, że nieskazitelna osoba z dnia na dzień potrafi nagrać interes z burmistrzem helu, wie jak to się robi, opowiada o kręceniu lodów w związku z prywatyzacją placówek służby zdrowia. Gdyby Twoja ukochana powiedziała "dam Ci łapówę, a Ty to załatwisz", to czy będąc osobą o nieposzlakowanej opinii odpowiedziałbyś "poczekaj, tylko wykonam parę telefonów"? Osoby bawiące się w korupcję bardzo długo muszą zdobywać swoje zaufanie, bo nie chcą wpaść. Burmistrz Helu musiał dobrze znać Sawicką i jej możliwości, bo inaczej nie zgodziłby się na tak ryzykowny interes. Agent Tomek też nie rozpracował jej w dzień. Może i się zakochała, ale jak dla mnie była po prostu głupia. Głupia i pozbawiona moralności. Odpowiadając na Twoje pytanie, nie jest mnie w stanie nikt rozkochać do tego stopnia, bym robiła rzeczy niezgodne z prawem na jego życzenie. aha. Posłanka nie zapaliła skręta tylko zrobiła coś, za co jak dobrze pójdzie posiedzi 3 lata w więzieniu. Jednak skala jest nieco inna.

Autor:  beria [ 19 maja 2012, o 10:54 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Didi napisał(a):
weź mnie Beri nie załamuj. Robisz zarzut z tego, że odpowiednie organy wykryły machloje? Tzn. Lepiej by było gdyby takie praktyki uszły na sucho? To jest gadka na poziomie pani z polsatu pytającej się agenta Tomka, czy opłaca się walczyć z korupcją. Typowo polska jest nieuczciwość na każdym szczeblu władzy i jedyne rozwiązanie, to karanie na każdym kroku ludzi, którzy teraz czują się bezkarnie, żeby zaczęli się bać a publiczne pieniądze zaczęły trafiać tam gdzie powinny. Pomijając to, że po cichu liczę, że z powodu braku chętnych inwestorów, władze wycofają się się z pomysłu prywatyzacji.


Dominika, daj spokój. Naprawdę nie widzisz tego, że cała afera wypływa na 5 minut przed prywatyzacją? Przecież to jasne jak słońce przynajmniej dla mnie i spodziewam się kolejnych afer związanych ze spółką "ZDROWIE", które mają na celu OBNIŻENIE wartości tuż przed prywatyzacją.

Ja prywatyzacji nie popieram, tak BTW.

Didi napisał(a):
Sąd jakoś tego nie uwzględnił. Po zapoznaniu się z aktami sprawy moglibyśmy dowiedzieć się czegoś więcej o zranionej posłance. To dopiero trzeba być naiwnym, żeby wierzyć w to, że nieskazitelna osoba z dnia na dzień potrafi nagrać interes z burmistrzem helu, wie jak to się robi, opowiada o kręceniu lodów w związku z prywatyzacją placówek służby zdrowia. Gdyby Twoja ukochana powiedziała "dam Ci łapówę, a Ty to załatwisz", to czy będąc osobą o nieposzlakowanej opinii odpowiedziałbyś "poczekaj, tylko wykonam parę telefonów"? Osoby bawiące się w korupcję bardzo długo muszą zdobywać swoje zaufanie, bo nie chcą wpaść. Burmistrz Helu musiał dobrze znać Sawicką i jej możliwości, bo inaczej nie zgodziłby się na tak ryzykowny interes. Agent Tomek też nie rozpracował jej w dzień. Może i się zakochała, ale jak dla mnie była po prostu głupia. Głupia i pozbawiona moralności. Odpowiadając na Twoje pytanie, nie jest mnie w stanie nikt rozkochać do tego stopnia, bym robiła rzeczy niezgodne z prawem na jego życzenie. aha. Posłanka nie zapaliła skręta tylko zrobiła coś, za co jak dobrze pójdzie posiedzi 3 lata w więzieniu. Jednak skala jest nieco inna.


Sąd, czy zbrojne ramię pewnej opcji politycznej - CBA?

Dokładnie jak napisał Sebek, pokaż mi człowieka a ja znajdę na niego paragraf.

I oczywiście jestem PRZECIWNY wszelakiej płatnej protekcji.

Autor:  Didi [ 19 maja 2012, o 11:17 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Ale jakie ma to znaczenie, czy afera wypływa na 5 minut przed prywatyzacją? Wiesz, kiedy by nie wypłynęła? Kiedy by jej nie było. A posłanka Sawicka, by nie została skazana, gdyby nie popełniła przestępstwa. Nie popierasz, a tłumaczysz. Kontekst jest nie ważny. Działa tu system zero-jedynkowy. Korupcja i wyłudzanie nie jest normalne i nie robi tego połowa obywateli. Serio ludzie nie rozumiem, co w tym skomplikowanego. No ale jak sprawa Sawickiej równa się dla was przejściu na czerwonym świetle i wypaleniu skręta, no to ja się nie dziwie dlaczego w naszym kraju jest jak jest. Skoro karanie winnych jest rozpatrywane pod kątem polityki, to ja nie mam już więcej pytań wysoki sądzie.

Autor:  Sebek36 [ 19 maja 2012, o 11:28 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Temat Kwidzyńskiego szpitala zszedł na boczny tor, Drosik przestaw bocznicę :D

Autor:  Troper [ 19 maja 2012, o 13:15 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

anduel napisał(a):
Nie bez przyczyny sp. Zdrowie wybrała jako przedmiot biznesu kardiologię. Od stosunkowo niedawnego czasu zabiegi kardiologiczne stały się bezpieczne, niewymagające długiej hospitalizacji i dosyć proste. Oczywiście dotyczy to tylko zabiegów na naczyniach wieńcowych, ponieważ jest ich refundacja bo przecież ratują życie to jak grzyby po deszczu wyrastają tego typu przybytki w całym kraju. Oczywiście bardzo dobrze że choroba wieńcowa która kiedyś zabijała stała się banalną przypadłością którą łatwo można wyleczyć, tylko dlaczego przy małym doinwestowaniu nie robi tego państwowa służba zdrowia? Nikt mi nie powie że tak jest taniej, tak jest niestety drożej bo pieniądze które NFZ rozdaje na lewo i prawo muszą wystarczyć na obsługę kredytów pobranych na zakupy sprzętu użytkowanego przez tego rodzaju firmy i "godziwe" apanaże kadry w niej zatrudnionej. Jak godziwe są to wynagrodzenia można zobaczyć na parkingu pracowników f-my Swiss Med np. w Gdańsku. Po ewentualnej prywatyzacji szpitala pozostanie w nim z pewnością kardiologia i może jeszcze ze dwa pieniądzo-dajne oddziały, na choroby które trudno się leczy trzeba będzie bujać się po innych szpitalach i przy takim modelu finansowania służby zdrowia okaże się że na to leczenie kasy już nie będzie. Amen



Nie do konca widze sens tej wypowiedzi. Za to bije mnie po oczach duza doza roznych odcieni malkontenctwa.

1. nie do konca rozumiem zla wole sp. Zdrowie, ktora "za biznes" wybrala kardiologie. Coz to sformulowanie znaczy? Zle, ze w kwidzynskim szpitalu prowadzono profesjonalna opieke w zakresie kardiologii? Czy moze zle, ze NFZ ma tak, a nie inaczej wycenione procedury kardiologiczne i niejako przy okazji sp. Zdrowie mogla zarobic pokrywajac "mniej profitowe, czyt. gorzej przez NFZ wycenione procedury z innych oddzialow?

2. Szpital w Kwidzynie ma oddzial kardiologii nieinwazyjnej. Nie wykonuje sie i nigdy nie wykonywalo sie tam koronarografii i koronaroplastyki. Co do samej oceny prostoty tych zabiegow bylbym jako osoba je wykonujaca dosyc sceptyczny... To, ze mamy w Polsce niewielki odsetek powiklan jest miara doskonalego wyszkolenia kardiologow inwazyjnych. Sam zabieg nalezy do procedur mid-risk. Ale Polak wie wszystko i na wszystkim zna sie najlepiej. Gratuluje.

3. Choroby ukladu sercowo-naczyniowego (w tym choroba wiencowa) nadal sa odpowiedzialne za ok. 50% zgonow w Polsce. Wierutna bzdura jest sugestia anduela, jakoby choroba wiencowa stala sie banalna przypadloscia. Koronarografia, ktorej koszt wynosi okolo 4-6 tys zlotych za zabieg jest jedna z metod diagnostycznych tej choroby. Plastyka (z/bez implantacji stentu) to juz niezadko koszt 12-14 tys zlotych. Dodatkowo pacjenci zwykle musza przyjmowac refundowane leki przeciwplytkowe - kolejny koszt dla NFZ. Czesto chorzy nie maja jednej, a wiele zmian w naczyniach wiencowych. Wykonanie u nich plastyki jednej zmiany nie leczy choroby wiencowej, a jedynie zapobiega, najczesciej czasowo zawalowi serca. Koszty jak widac leczenia sa wysokie - bo sprzet jest drogi, bo drogie jest szkolenie personelu. Do tego wszystkiego zasady placenia przez NFZ nie sa takie proste. NFZ kontarktuje okresla ilosc zabiegow planowych - najczesciej dioagnostycznych. Do tego zapewnia, ze wszystkie zabiegi ratujace zycie (np. w zawalach serca) beda placone po przedstawieniu rozliczenia. Niestety najczesciej na koniec roku NFZ placi tylko za jakis procent tych zabiegow, a reszta to juz problem szpitala. Jak zapewne latwo sie domyslic trudno dokladnie zaplanowac jaka w danym roku bedzie zachorowalnosc. Mimo wszytsko zabiegi sa tak wycenione przez NFZ, ze sumarycznie najczesciej przynosza oddzialowi zysk. Dzieki temu powstaje w kraju wiele prywatnych oddzialow kardiologii inwazyjnej (grudziadz, starogard gdanski, ilawa, swissmed w gdansku). Zeby moc otworzyc oddzial trzeba miec zgode wladz wojewodzkich, bo oni okreslaja zapotrzebowanie na ich ilosc/ilosc lozek szpitalnych. Stad w Polsce dostepnosc do leczenia w zakresie kardiologii inwazyjnej nalezy do najlepszych w europie. Ale jak widze, to tez kole w oczy. Zapewniam Was, ze zmienicie zdanie zapadajac na zawal serca.

4. Nie rozumiem Twojego bolu. Swissmed to szpital prywatny. Lekarz to wolny zawod. Kazdy ma prawo pracowac tam, gdzie ma na to ochote. Jesli robotnik wykonujacy nie wymagajace specjalistycznej wiedzy, proste prace typu kladzenie kafelkow potrafi zarobic kilka tysiecy zlotych, to dlaczego pracujacy na wlasny rachunek lekarz wykonujacy zabiegi ratujace zycie nie moze zarabiac kilkunastu, kilkudziesieciu tysiecy??? To ludziom powinno zalezec, by pan doktor byl wypoczety i usmiechniety oraz sowicie wynagradzany. To zdecydowanie zwieksza komfort pracy i poprawia bezpieczenstwo skaplikowanych zabiegow, ktore RATUJA ZYCIE. Czas "sluzby zdrowia" minal. Droga na studia medyczne jest otwarta. W Polsce brakuje lekarzy. Wielu zdolnych nie chcac czekac na zmiane nastawienia i rozumowania wladz/spoleczenistwa wyjechalo, tam gdzie wolny rynek panuje od dawna. Radza sobie swietnie i zapewniam Cie, ze to "co stoi pod Swissmedem", to skromna namiastka tego co stoi w Austrii/UK/Szwecji.

5. Z prywatyzacja jest jeden problem. Szpital zamieni sie w biznes. Biznes ma przynosic kase. Sa w medycynie polskiej procedury dobrze platne. Ale wiekszosc jest platna miernie i przynosi realne straty. Szpital publiczny z zalozenia powinien sie co najwyzej bilansowac, ale trudno uwierzyc, ze moze przynosic zyski. Dostepnosc do pewnych procedur moze sie pogorszyc. Do tych lepiej platnych przez NFZ zapewne sie poprawi. W interesie niezbyt bogatego miasta, ktore ma duza ilosc osob bezrobotnych, starych, chorych, jest miec szpital publiczny, ktory nie bedzie stwarzal bariery do uslug medycznych. Dostateczne bariery stwarza juz w Polsce NFZ. Tyle tylko, ze szpital taki bedzie deficytowy. Pewnie podobnie jak wiele innych instytucji w tym miescie. Tylko coz jest cenniejsze niz zdrowie...?

Autor:  anduel [ 19 maja 2012, o 18:10 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Kolega Troper się mocno rozhuśtał, argumenty typu że pod szpitalami w krajach rozwiniętych nie takie fury stoją i że trzeba było uczyć się na lekarza są typowe. Spierać się nie ma o co bo ani ja Ciebie nie przekonam a tym bardziej nie zadziała to w drugą stronę. Znaj proporcje Mocium Panie, zasoby NFZ per capita nijak się mają do tych w krajach przez Ciebie wymienianych. Fachowość i uczciwość wykonywania tego zawodu niestety jest na dyskusyjnym poziomie. W rodzinie ktoś korzystał z usług Swiss Med, ktoś kogo woziłem na zabiegi. Zanim do nich doszło w przychodni szpitalnej następowała selekcja, lekarz który przyjmował zaczął być miły gdy się umówił na wizytę prywatną podczas której solennie obiecał załatwienie zabiegu w SM na refundację. Oczywiście sam ten zabieg prowadził w rzeczonej placówce z marnym skutkiem a powtórny zabieg spowodował konieczność amputacji. Kiedy NFZ odwrócił się od dalszego ratowania kończyny pan w białym kitlu zrobił się znów niedostępny i opryskliwy. Mniejsza o to, dla mnie lekarz jak jest dobry niech zarabia ile chce ale na swoim, ceny usług może brać prosto z gwiazd. W sytuacji kiedy bierze z publicznych funduszy to powinien być zatrudniony w publicznej placówce. Kiedy już dobry hydraulik, piekarz, murarz, nauczyciel i kto tam jeszcze zarabiał będzie w okolicach 20tys. zł miesięcznie to z chęcią dodatkowo się ubezpieczy i będzie korzystał z prywatnej służby zdrowia i perspektywy takowej będą wielkie. W tej chwili mamy wyrywanie publicznego grosza na masową skalę posiłkując się prostackimi oszustwami. Sorry nie wiedziałem że kwidzyńska kardiologia ograniczała się do przepisywania kropelek na serce, myślałem że tu były prowadzone poważne zabiegi. Myślę że do spółki mogli by sobie dobrać panią Goździkową z kiosku. Nie bierz tego do siebie, nie wiem kim jesteś może dobrym człowiekiem ale ja dość długo żyję i najnormalniej w.....a mnie to co u nas się dzieje i temu tylko daję wyraz.

Autor:  Wojgra9 [ 19 maja 2012, o 19:29 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Może się nie znam na procedurach zarządzania szpitalem, ale... mam wiele wątpliwości do naszego szpitala. Między innymi: chciałem zrobić Doplera- termin - za kilka miesięcy. Prześwietlenie - zgłosić się za miesiąc. . O złamanej nodze i założeniu przez =Pseudolekarza= langiety nie wspomnę. Dlatego jestem za likwidacją tej poronionej pomocy. Chociaż ostatni (Kilka miesięcy temu w pogotowiu ) pomoc udzielona była w\g mnie bardzo profesjonalnie i fachowo.

Autor:  krzyzak [ 19 maja 2012, o 19:45 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Piszecie że to co obecnie się dzieje w naszym szpitalu to MAKABRA i SZAMBO!!

Ci którzy tak narzekają, i piszą- nawołują do referendum,
nie chcą jednocześnie dopuścić do prywatyzacji.

No to teraz co? (Bo ja już nie wiem!)
To znaczy że ? Ma zostać tak jak było i nie prywatyzować?

Autor:  Wojgra9 [ 19 maja 2012, o 20:13 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Uważam że należy zmienić część pseudolekarzy, pozostawić fachowców i dać im dobre pobory. I to wszystko. I może aż tyle.

Autor:  krzyzak [ 19 maja 2012, o 20:33 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Wojgra9 napisał(a):
Uważam że należy zmienić część pseudolekarzy, pozostawić fachowców i dać im dobre pobory. I to wszystko. I może aż tyle.

Przerabiane to już było przez ostatnich kilka lat.
Zmieniano nawet zarządców, ściągano niby fachowców-lekarzy i .......... :583:

Autor:  Sebek36 [ 19 maja 2012, o 21:43 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

krzyzak napisał(a):
Wojgra9 napisał(a):
Uważam że należy zmienić część pseudolekarzy, pozostawić fachowców i dać im dobre pobory. I to wszystko. I może aż tyle.

Przerabiane to już było przez ostatnich kilka lat.
Zmieniano nawet zarządców, ściągano niby fachowców-lekarzy i .......... :583:


Jak nie wiadomo o co chodzi, to pewnie chodzi o pieniądze, a w zasadzie kto zarobi :idea:

Autor:  jam [ 19 maja 2012, o 22:33 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Troper popieram w 100%.

Autor:  Troper [ 20 maja 2012, o 20:55 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

anduel napisał(a):
Kolega Troper się mocno rozhuśtał, argumenty typu że pod szpitalami w krajach rozwiniętych nie takie fury stoją i że trzeba było uczyć się na lekarza są typowe. Spierać się nie ma o co bo ani ja Ciebie nie przekonam a tym bardziej nie zadziała to w drugą stronę. Znaj proporcje Mocium Panie, zasoby NFZ per capita nijak się mają do tych w krajach przez Ciebie wymienianych.
...
Sorry nie wiedziałem że kwidzyńska kardiologia ograniczała się do przepisywania kropelek na serce, myślałem że tu były prowadzone poważne zabiegi. Myślę że do spółki mogli by sobie dobrać panią Goździkową z kiosku. Nie bierz tego do siebie, nie wiem kim jesteś może dobrym człowiekiem ale ja dość długo żyję i najnormalniej w.....a mnie to co u nas się dzieje i temu tylko daję wyraz.


Anduelu,

piszac swoj post nie mialem najmniejszego zamiaru nikogo przekonywac, nawracac. Czlowiek z zalozenia ma byc istota rozumna, zdolna analizowac fakty i wyciagac logiczne wnioski.
Swoimi wypocinami jedynie przedstawiam oglad spraw osoby, ktora w polskiej "sluzbie zdrowia" pracowala kilka lat, teraz pracuje w krajach cywilizowanych.

Argumenty w moim odczuciu moga byc trafione lub nie. Mozna im zarzucic prawdziwosc, badz falsz. Ale typowosc? Coz napisze na wlasnym przykladzie, moze to przelkniesz bez odruchu wymiotnego - stawka godzinowa w momencie rozpoczecia pracy poza granicami Polski wzrosla mi dziesieciokrotnie. Mialem niemal identyczne stanowisko pracy, wykonywalem te same zabiegi co w Polsce. Moglem wiec zyc na godnym poziomie pracujac zdecydowanie mniej. Mialem wiecej czasu dla rodziny, na rozwoj wlasnych zainteresowan, na prace naukowa, na sen. Poza tym, co na absolutnie profesjonalnym poziomie musialem zrobic w ramach pracy, mialem czas, by "posiedziec z pacjentem" i najzwyczajniej go posluchac. Przestalem byc znerwicowanym frustratem (straszna samoocena ;) ). A w garazu (wg maksymy "pokaz lekarzu co masz w garazu") wowczas mialem swietne szwedzkie autko. Koledzy konczacy studia medyczne na zachodzie na tym etapie kariery mieli zdecydowanie drozsze samochody.
Co do drugiej czesci Twoich zarzutow "typowosci moich argumentow" - tak, jak juz pisalem: by rozpoczac studia na wydziale lekarskim trzeba miec iles tam punktow z matury. Studia trwaja 6 lat. Potem roczny staz. Potem egzamin panstwowy, od ktorego wyniku zalezy na jaka specjalizacje mozesz pojsc - zasady konkursu. Zwykle specjalizacja trwa 5-6 lat. Potem egzamin specjalizacyjny - tu tez mam porownanie osobiste - te zachodnie sa duzo prostsze. Potem jedni sa swietni, inni mniej - jak w kazdym zawodzie. Ci lepsi ksztalca sie w zasadzie do konca zycia zawodowego. Czyta sie w zasadzie codziennie, czasem publikuje, uczy sie mlodszych. I niestety wiele problemow ze szpitala przynosi sie codziennie do domu.


Stawka "per capita" w Polsce nalezy do najnizszych w EU. Jest to pochodna wysokosci zarobkow w Polsce. Stad tez budzet NFZ jest tez jednym z najmniejszych w Europie. Niestety drogi Anduelu z racji tego, ze wszystkie liczace sie firmy medyczne sa zachodnie/amerykanskie, a Polacy, co zrozumiale, chca sie leczyc na najlepszym sprzecie, najnowszymi lekami, na najwyzszym poziomie, to NFZ te swoje male, uciulane pieniazki wydaje na zakupy sprzetu/lekow po "zachodnich" cenach. NFZ bledy tez popelnia i czesc pieniedzy marnotrawi - a to jakies premie wyplaci za wykonanie przynaleznej pracy, a to sobie siedzibe z marmuru postawi... Jak wiec ten caly balagan sie bilansuje? NFZ musi oszczedzac - pracownicy publicznej "sluzby zdrowia" zarabiaja malo. Dotyczy to salowych, pielegniarek ale uwierz mi, ze i lekarzy - patrz wyzej (zarobki 6-10 x mniejsze niz w UK/Szwecji). NFZ kontraktuje mniej roznych procedur "per capita" niz na "zachodzie", a to wydluza kolejki i czas oczekiwania.

Malo pieniedzy w portfelu zwyklego czlowieka czesto rodzi patologie. Niewystarczajaca ilosc pieniedzy w szpitalnej kasie tez moze rodzic patologie w zarzadzie/dyrekcji.


Nie wiem i nie rozumiem dlaczego obrazasz kwidzynska kardiologie. Jako oddzial kardiologii nieinwazyjnej stoi na dobrym poziomie. Widze, ze nalezysz do osob, ktore medycyne myla z praca rzemieslnika. Wyobraz sobie, ze istnieja dowody naukowe, ze kropelki i tabletki dzialaja. Co wiecej, wydluzaja zycie, poprawiaja komfort zycia, a niektore nawet to zycie ratuja. Jesli masz kogos w rodzinie chorujacego np.: na niewydolnosc serca, to informujac, ze moze z tego powodu umrzec, popros by odstawila swoje tabletki. Takie doswiadczenie moze wygasi Twoj sceptycyzm.
O zdrowie nalezy dbac na codzien. A szpital rzadko zdrowie moze przywrocic, czy sie to Tobie podoba, czy nie. Nie oczekuj wiec po medycynie cudow - one sie zdarzaja niezmiernie rzadko i zwykle nie za sprawa medycyny ;)


Tez juz troszke chodze po tej Ziemii. I tez mnie wiele rzeczy, ktore dzieja sie w Polsce w...ia. Bardzo. Czasem do tego stopnia, ze musze wylaczyc telewizor. Ale nie bede nikomu rzucal w twarz roznych oszczerstw. Jestem specjalista w jednej dziedzinie, na innych sie nie znam. I nie mi te dziedziny oceniac. Ufam, ze sa lub kiedys beda odpowiednie sluzby/instytucje, ktore beda w stanie rzeczowo ocenic/sprawdzic i wyciagnac odpowiednie konsekwencje. Takie sluzby nie powstana dopoty, dopoki spoleczenstwo jest niedojrzale, zawistne, wszystkowiedzace. Dopoty nie nauczymy sie ufac i szanowac innych i wierzyc w ich dobra wole. Czasem nawet naiwnosc poplaca.

Pozdrawiam, zyczac mniej zolci - od dawna wiadomo, ze nadmiar phlegmy jest szkodliwy :!: :wink:

Autor:  Michał [ 21 maja 2012, o 06:43 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Sebek36 napisał(a):
Didi a nie uważasz, że agent kierował się starym dobrym przysłowiem "pokaż mi człowieka, a ja znajdę na niego paragraf" i to odziwo z wrogiej partii :?:
aż tak bardzo jesteś podatna na te medialne dyrdymały :?:

Jak Cię ktoś w sobie rozkocha i poda Ci skręta do ust na spróbowanie, nie wierzę że go nie pociągniesz :D a później powie Ci:
jesteś aresztowana, za palnie marychy ;)

podobnie było z agentem Tomkiem i panią oskarżoną.

"Zróbmy coś szalonego bo jest okazja , mam takie możliwości" powiedział Tomek 007


To Beata chciała zrobić przekręt z miłości? Jakież to romantyczne. Wzruszyłem się. Żyjemy we wspaniałcych czasach. Kiedyś ludzie z miłości zabijali - innych lub nawet siebie. Teraz można na tym zarobić.

Jestem bardzo ciekawy jakież to obiektywne przesłanki spowodowały obecną sytuację w (jeszcze) naszym szpitalu? Może także jest to historia romantyczna? W sumie Sebek masz rację - to, że w akademikach w prawie każdym pokoju "waletuje" Marysia a mały Józio ukradł wczoraj lizaka koledze w zupełności rozgrzesza polskiego polityka.

Oczywiście żyjemy na świecie grzesznych ludzi. Każdy podlega pod paragraf. Z tym, że nie wszyscy pod ten sam :)

Autor:  anduel [ 21 maja 2012, o 08:27 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Kolego Troper żółć którą wypluwam pochodzi od mojego stanu wzburzenia spowodowanego marnowaniem publicznych pieniędzy. Być może NFZ i ZUS to niepotrzebne "pałace" ale Inne ubezpieczalnie typu AIG czy im podobne mają się nie gorzej w sensie radosnego wydawania pieniędzy na apanaże zarządu i utrzymywanie wielopoziomowych struktur pośredników. Społeczny system ubezpieczeń jest mimo wszystko najtańszą formą zabezpieczenia potrzeb obywateli w zakresie dostępu do usług medycznych. W momencie kiedy zaczyna się wyrywać na lewo i prawo publiczną kasę na prywatne biznesy to coś jest tu nie halo. Jeśli jeszcze okazuję się że kreatywność animatorów tego biznesu sięga czynów z rodzaju zabronionych to naprawdę każdy uczciwy obywatel ma powód do zżymania się, tym bardziej że ostateczny rachunek za szwindle jako byt społeczny poniesie solidarnie społeczeństwo. Nie narzekaj że Twoja wyjątkowość wymaga innej optyki, jeśli masz lat powiedzmy ok. 50 to powinna być Ci znana przysięga Hipokratesa, wybierałeś zawód świadomie. Spora część zawodów wymaga ciągłego samokształcenia nie wyłączając mojego i wierz mi że odpowiedzialność za życie innych i majątek podmiotu na rzecz którego wykonuje się pracę jest wielka. Istnieje pewna różnica, nie słyszałem żeby jakiś lekarz pleśniał w kazamatach za oczywiste uchybienia w "sztuce" którą jest łaskaw uprawiać w odróżnieniu do innych zawodów. Przypominam że tematem dyskusji jest szpital w Naszym mieście a wzajemne prowokacje ten temat spychają na boczny tor. Być może kąsam złośliwie ale trzeba zrozumieć że to co się obecnie dzieje w służbie zdrowia jest poniżej wszelkiej krytyki, im więcej prywatyzacji tym trudniej dostać się do gabinetu. Świadomość stanu zawału służby zdrowia przychodzi niestety z wiekiem, kiedy zdrowie przestaje dopisywać. Ludzie młodzi niekoniecznie tą problematykę są w stanie zrozumieć i nie zawsze ich opinie mają sens. Co by nie mówić to ciągle jesteśmy robieni w balona, żeby nie być gołosłowny to przypominam słynną reformę emerytalną, która to miała z nas zrobić prawdziwych rentierów w stylu zachodnim.

Autor:  Didi [ 21 maja 2012, o 12:15 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Michal, w sprawie Sawickiej chodziło o miłość ale do pieniędzy:) krzyzak, czy dla Ciebie odpowiedzią na każdy problem jest prywatyzacja?

-- 21 maja 2012, 2012 11:16 --

Michal, w sprawie Sawickiej chodziło o miłość ale do pieniędzy:) krzyzak, czy dla Ciebie odpowiedzią na każdy problem jest prywatyzacja?

Autor:  Piotr_J [ 21 maja 2012, o 12:41 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Po wysłuchaniu pani z NFZ (wywiad dla Radia Gdańsk) zachodzi pytanie kiedy kolejni prezesi dostaną prokuratorskie zarzuty poświadczenia nieprawdy w celu wyłudzenia znacznej kwoty pieniędzy, jak również zarzuty działania na szkodę spółki (wszak powinni być świadomi, że przekręt w końcu wyjdzie na jaw). Jak zostało wspomniane w wywiadzie, sprawą zajmują się organy ścigania i ma ona charakter rozwojowy.

Nikomu nie życzę powyższego, ale prezesowanie spółce, to nie tylko branie pensji i uśmiechanie się podczas wywiadów. Prezesi powinni być tego świadomi.

Autor:  Wojgra9 [ 21 maja 2012, o 13:35 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Znam takie staropolskie powiedzenie, że bogatemu to nawet diabeł dzieci bawi. Więc nie martwcie się ,kruk krukowi oka nie wydziobie. Nie zrobią sobie biedaczyska krzywdy, oj nie.

Autor:  krzyzak [ 21 maja 2012, o 14:45 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Didi napisał(a):
krzyzak, czy dla Ciebie odpowiedzią na każdy problem jest prywatyzacja?


Nie

Autor:  Dokszyckaja [ 21 maja 2012, o 14:48 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Czy dostaną zarzuty? Powinni, a jak się sprawy zakończą, to zobaczymy po dłuższym czasie, jeśli trafią do sądu.

Faktycznie jakieś fatum krąży od lat nad naszym Szpitalem, ale sprawa zakrawa na skandaliczną i wygląda na prawdziwą, jako że nikt nie zaprzeczył, iż wykazywano "martwe dusze" kardiologiczne.

Ciekawe jak to wpłynie na zamiar sprzedaży udziałów (udziałów, a nie Szpitala!), bo jest zasadnicza różnica w tych pojęciach. Udziały należą do właścicieli Spółki "Zdrowie", natomiast większość (chyba większość!) ruchomości Szpitala i sama nieruchomość pozostaje w rękach Powiatu, a Spółka "Zdrowie" to dzierżawi (tak było i sądzę, że tak jest do tej pory).

Zatem sprzedaż udziałów nie oznacza sprzedaży zarządzanym przez "Zdrowie" mieniem, gorzej będzie, jeśli z związku ze sprzedażą udziałów Powiat zobowiąże się też do sprzedaży swego mienia, czyli mienia szpitalnego, nowemu głównemu udziałowcowi!

Ów nabywca powinien nadal dzierżawić, ale naprawdę nie wiadomo co Powiat tak do końca zamierza.

Gdyby sprzedał to wszystko, co darowała Celuloza, czyli IP, to byłby super skandal.

Aha. I jeszcze jedno; w jednej z odpowiedzi zacytowano informację ze strony Szpitala, że Miasto przed laty zrezygnowało z budowy Szpitala w Bądkach. Było zaś nieco inaczej, bowiem środki finansowe, które pierwotnie były w Woj.Elbląskim zaplanowane na budowę Szpitala w Kwidzynie (Bądkach) i istniało nawet Przedsiębiorstwo "Szpital w Budowie" odgórną decyzją przeznaczono na budowę Szpitala Wojewódzkiego w Elblągu. Nie wiem dlaczego taka informacja o rezygnacji Miasta jest umieszczona na stronie Szpitala, może dlatego, że nikt z obecnych nie chce wracać do dawnych czasów, do gospodarki planowej, do odgórnych decyzji. Tylko po co jakby fałszować historię?

Autor:  Piotr_J [ 21 maja 2012, o 22:21 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Dokszyckaja, obawiam się, że nie masz racji. Spółka Zdrowie jest właścicielem zarówno ruchomości jak i nieruchomości. Nadzór samorządu sprawowany jest poprzez udział większościowy w spółce.

Autor:  Sebek36 [ 22 maja 2012, o 22:59 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

EditMod: Usunąłem całą treść postu na prośbę autora.
MCIEKZB

Autor:  simar [ 29 maja 2012, o 20:01 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Najnowsze wieści: http://www.pulskwidzyna.pl/index.php?art=1143#article

Autor:  beria [ 30 maja 2012, o 08:14 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Może się czepiam, ale czy gdyby oferent zaproponowałby kwotę 560zł za udział przetarg byłby ważny? A co z referendum?

Autor:  punky [ 30 maja 2012, o 08:51 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Referendum jest tylko opiniotwórcze.

Autor:  MACIEKZB [ 30 maja 2012, o 09:08 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

punky napisał(a):
Referendum jest tylko opiniotwórcze.
Wynik referendum jest wiążący dla organu stanowiącego, który jest zobowiązany niezwłocznie przystapić do realizacji jeśli wynik był rozstrzygający w sprawie poddanej pod referendum. Opiniotwórcze są konsultacje społeczne.

Autor:  Didi [ 30 maja 2012, o 19:29 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Jak wyżej :)

Autor:  Dokszyckaja [ 4 czerwca 2012, o 01:19 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Piotr_J napisał(a):
Dokszyckaja, obawiam się, że nie masz racji. Spółka Zdrowie jest właścicielem zarówno ruchomości jak i nieruchomości. Nadzór samorządu sprawowany jest poprzez udział większościowy w spółce.


Piotrze. Co do nieruchomości, to jeszcze część (tylko która?, nie wiem ) należy do Powiatu (vide: strona Starostwa i majątek), co do pozostałej części nieruchomości, to chyba przy podwyższaniu kiedyś tam kapitału zakładowego Spółki Powiat wniósł ją aportem i w ten sposób wyzbył się gruntu robiąc, moim zdaniem wielki błąd!

A ruchomosci szpitalne do kogo należą? Oto jest pytanie! Twierdzisz, że Spółki, ja nie twierdzę, że nie, ja się tylko zastanawiam, bo darowizny sprzętu szpitalnego chyba były dokonywane przez IP na rzecz utworzonej w tym celu Fundacji "Dobro Chorego", a Fundacja użyczała ten sprzęt Szpitalowi. Czyżby ten sprzęt również zmienił właściciela i stał się własnością Spółki? Czyżby Fundacja już nie istniała? A wiesz może kiedy to się stało? Pytam tak z ciekawości, bo jakoś nikt nic nie mówi o tej sprawie i żadna lokalna prasa niczego w tym temacie nie pisze...?!

Autor:  Didi [ 4 czerwca 2012, o 09:25 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Podaję linka, który jest argumentem rozstrzygającym w tej dyskusji. Dość gdybania, popatrzmy na fakty.

http://wyborcza.pl/1,75248,11854824,Bul ... alach.html

Zapomnijmy o tym, że prywatny właściciel coś będzie musiał i w przypadku sprzedania szpitala módlmy się o to, by nie mieć chorób, których leczenie jest ciężkie i słabo wycenione przez NFZ.

Autor:  NOWY(L) [ 4 czerwca 2012, o 10:18 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Możesz wkleić całość tego artykułu na forum :?:

Autor:  Mirrr [ 4 czerwca 2012, o 10:43 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Didi ma rację .Łatwiej przerobić państwowy , niż zbudować prywatny .
Jedno jest pewne , im więcej zainteresowanych prywatyzacją , tym dłużej będzie trwała "zabawa ". W Włocławku powstało kilka prywatnych klinik , ceny są niższe niż w prywatnych gabinetach lekarskich ,ale tłoku nie ma .

Autor:  Didi [ 4 czerwca 2012, o 11:11 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Pacjent z powikłaniami, wymagający długiego pobytu w szpitalu nie trafi do placówki prywatnej, bo jest nieopłacalny. Gdzie będzie leczony? W szpitalach publicznych, gdzie większość chorych jest tak jak on równie nieopłacalnych. Gdański raport trafił do premiera


Naukowcy z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego i Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku wzięli pod lupę kilkanaście dużych i średnich szpitali w Pomorskiem, publicznych i prywatnych, mających kontrakt z NFZ. Wybrali świadczenia kontraktowane i przez jedne, i przez drugie lecznice: okulistykę, ortopedię, kardiologię i kardiochirurgię. Przeanalizowali dane z ośmiu miesięcy. - O nieoficjalnej selekcji chorych dokonywanej przez prywatne podmioty wiem od samych pacjentów, lekarzy, konsultantów medycznych - powiedział "Gazecie" Ryszard Dubiela, przewodniczący rady pomorskiego NFZ, pomysłodawca raportu. - Poprosiłem GUM o przeprowadzenie profesjonalnych badań. Powstał raport, w którym są liczby, procenty, analiza, a nie tylko przypuszczenia. Wnioski są tak bulwersujące, że zawiadomiliśmy o nich premiera Donalda Tuska.

Okulistyka: "łatwa" zaćma

Z danych wynika, że są całe obszary opieki medycznej, którymi szpitale prywatne w ogóle się nie interesują, bo nie przynoszą zysku. Są to: choroby wewnętrzne, pneumunologia, neurologia, chirurgia ogólna czy pediatria. Równie niechciana jest medycyna ratunkowa - żaden z prywatnych podmiotów w Pomorskiem nie podpisał kontraktu na szpitalny oddział ratunkowy.

Na operację zaćmy w szpitalu publicznym czeka się w naszym województwie ponad dwa lata. To zabieg dotyczący zwykle osób po 60, często są to pacjenci z tzw. zaćmą powikłaną. Z raportu wynika, że szpitale niepubliczne wykonują głównie tzw. zaćmy niepowikłane, czyli te najłatwiejsze. Jedna z badanych placówek prywatnych wykonała w ciągu ośmiu miesięcy 933 zabiegi operacji zaćmy, wśród nich tylko 10 powikłanych. Czyżby trafiały tam jedynie "łatwe przypadki"? Może, ale kolejne dane mówią, że aż 80 proc. procedur okulistycznych, które wykonują wszystkie szpitale prywatne na Pomorzu to zaćmy niepowikłane. A np. skomplikowane, wymagające dłuższego pobytu w szpitalu, zabiegi przeszczepów rogówki wykonuje tylko jeden publiczny szpital w województwie.

Ortopedia: bez urazów!

- 70 proc. procedur, które wykonujemy, to leczenie pacjentów po urazach - mówi Piotr Łuczkiewicz, koordynator oddziału ortopedii Kliniki Chirurgii Urazowej gdańskiego Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego. - Pacjent leczony po złamaniach kończyn oznacza dla nas długą hospitalizację, nierzadko powikłania i niedoszacowaną wycenę. Słowem szpital na nim nie zarobi.

Placówka prywatna nie wykonała w porównywanym czasie żadnego zabiegu zakwalifikowanego jako "operacje złamań kości kończyn". Za to przeprowadził najbardziej dochodowe operacje np. artroskopię (zabieg chirurgiczny polegający na "zajrzeniu" do wnętrza stawu, żeby zbadać i leczyć pojawiające się tam problemy).

- To są zabiegi przynoszące zysk - komentuje doktor Łuczkiewicz. - Krótki pobyt w szpitalu, przewidywalny efekt leczenia i dobrze wyceniona procedura.

Kardiologia: tylko inwazyjna

Z raportu wynika, że prywatne placówki najchętniej leczą pacjentów z ostrym zespołem wieńcowym (np. zawałem) za pomocą tzw. kardiologii inwazyjnej. Chory trafia do szpitala na nie więcej niż cztery dni, ta procedura jest bardzo dobrze wyceniona przez NFZ. Po leczeniu inwazyjnym pacjent staje się chorym przewlekle i... nie ma za bardzo gdzie się leczyć, bo w Trójmieście po przyznaniu kontraktu dwóm niepublicznym podmiotom na kardiologię inwazyjną nie wystarczyło już na tę zachowawczą i trzeba było zlikwidować dwa oddziały kardiologiczne.

- Dane mówią, że dochodzi do preselekcji chorych już na etapie kwalifikacji do leczenia w ośrodku komercyjnym - tłumaczy Tadeusz Jędrzejczyk, wicedyrektor UCK. - Cięższy stan kliniczny pacjenta dyskwalifikuje go z leczenia w tym ośrodku. Liczba wykonywany operacji, ich rodzaje, mogą potwierdzać koncentrację podmiotu niepublicznego na doborze najbardziej opłacalnych procedur.

- Prywatny inwestor nie będzie się świadomie narażał na straty - komentuje Janusz Moryś, rektor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. - To są firmy istniejące na giełdzie, nastawione na zysk. Biorą takie procedury, na których zarobią. I słusznie, tylko że szpital publiczny, który razem z prywatnym walczy o kontrakt NFZ, musi przyjąć każdego chorego.

- W Danii np., żeby nie dopuścić do niesprawiedliwego podziału pieniędzy w ochronie zdrowia, procedury medyczne w szpitalach publicznych są lepiej wycenione niż takie same w prywatnych. Średnio o 20 proc. - mówi Jędrzejczyk.

- Rada Funduszu nie przedstawiła mi raportu. Nie mogę więc skomentować tych danych - powiedziała nam Barbara Kawińska, dyrektor pomorskiego NFZ.

Wnioski z raportu

1. Jednostki niepubliczne oferują mniejszy zakres świadczeń, często wykorzystując ponad połowę swojego kontraktu na jedną procedurę.

2. Jednostki niepubliczne przeprowadzają procedury, które są najlepiej wycenione przez NFZ.

3. Jednostki niepubliczne unikają pacjentów, których hospitalizacja byłaby dłuższa.

4. W niektórych sytuacjach może dochodzić do selekcji pacjentów pod względem wieku.

5. Pacjenci w sytuacjach zagrożonych powikłaniami są odsyłani do szpitali publicznych także w okresie hospitalizacji.

Autor:  Kropka [ 7 czerwca 2012, o 20:35 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Gdyby ktoś jeszcze nie wiedział :roll:

Załączniki:
komunikat.jpg
komunikat.jpg [ 198.57 KiB | Przeglądane 3524 razy ]

Autor:  simar [ 9 czerwca 2012, o 19:43 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Stwierdzenie nieważności umów w zakresie oddziału kardiologicznego nie jest równoznaczne z obowiązkiem jego zamknięcia. Jakoś nikt o tym głośno nie mówi :569:

Autor:  Piotr_J [ 26 lipca 2012, o 14:46 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Referendum w sprawie sprzedaży szpitala odbędzie się 12.08.2012.

Autor:  olekbe [ 26 lipca 2012, o 18:28 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Piotr_J napisał(a):
Referendum w sprawie sprzedaży szpitala odbędzie się 12.08.2012.

Powiatow a koalicja dokłada wszelkich starań by referendum nie osiagnęło progu 30% (bedą wakacje , długi weekend, w lokalnych mediach uzależnionych od ogłoszeń z urządów i spółek komunalnych - ciiiiiszaaaa!)

Autor:  Didi [ 26 lipca 2012, o 22:54 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Jak inicjatorzy opłacą ogłoszenia, to będzie. Władza jest stroną żywotnie zainteresowaną sprzedażą szpitala, więc nie ma co się dziwić, że robi pod górę. Tymczasem warto kanałami nieformalnymi, we własnym zakresie informować o referendum kogo się da- rodzinę, sąsiadów, znajomych itp.

Autor:  canario [ 27 lipca 2012, o 01:00 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Nie wiem czy naszym Władzom tak mocno zależy na sprzedaży. Ostatni przetarg unieważniono. Także pewnie tak, ale nie za wszelką cenę.

Autor:  olekbe [ 27 lipca 2012, o 11:49 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

canario napisał(a):
Nie wiem czy naszym Władzom tak mocno zależy na sprzedaży. Ostatni przetarg unieważniono. Także pewnie tak, ale nie za wszelką cenę.

Władzy zależy na:
- pozyskaniu środków by dalej utzrymywac to zadłużone bizancjum
- zdjęciu z siebie odpowiedzalności za ochronę zdrowia w powiecie

Autor:  Piotr_J [ 27 lipca 2012, o 13:19 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Cytuj:
Ostatni przetarg unieważniono.



Chyba nie jest to dziwne, skoro oferent chciał zapłacić kilkaset tysięcy w stosunku do oczekiwanych kilkunastu milionów. Tak więc starostwu nadal mocno zależy na wyzbyciu się posiadanego majątku (szpital ,SP 7, d. dom dziecka, budynek przy muzeum). Ciekawe z czego samorząd będzie finansował swój budżet, jak już wyprzeda cały majątek?

Autor:  reflexes [ 27 lipca 2012, o 13:34 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Cytuj:
SP 7, d. dom dziecka,

W przypadku tych dwóch budynków to się nie dziwię. Budynki są w opłakanym stanie i potrzeba grubej kasy na remonty, której jak zwykle brak. Poza tym jakoś mam przeczucie, że jakby się ta kasa znalazła to wielu byłoby bardzo niezadowolonych, że władze pakują kasę w wątpliwe inwestycje.

Autor:  Fryc73 [ 28 lipca 2012, o 05:54 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Witam wszystkich , jest parę tematów na forum które sledze na bieżąco , jednym z najważniejszych jest właśnie temat szpitala, jestem za tym by go nie prywatyzować i tak będę głosował na referendum. Dziś rano jeszcze raz przeczytałem wszystkie posty , w zasadzie też uważam że miasto chce sprzedać coś co do końca nie jest tylko jego , dostaliśmy pomoc od IP i Orkiestry a gdyby nie oni jak dziś wyglądałby nasz szpital?. Druga sprawa i ważniejsza moim zdaniem to właśnie nowy właściciel nastawiony na zysk , wiadomo że nie będzie zamierzał dokładać do tego interesu i pewnych usług nie będzie już wykonywał w naszym szpitalu , sprawa zwolnień - na pewno by były ale jeśli chodzi o lekarzy to niektórym by się to przydało, pacjentom wyszło by to na zdrowie ( :smile: ) .
Na moje szczęście nie jestem jeszcze i nie byłem pacjentem w naszym szpitalu ale dość często w nim przebywam jako odwiedzający i nasłuchałem się różnych historii.
Reasumując : prywatyzacji mówię NIE ale martwi mnie poziom usług jaki oferuje nasz szpital i czy w tym temacie my jako społeczeństwo możemy coś zrobić .

Autor:  Konto usunięte (B...y) [ 29 lipca 2012, o 17:41 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Jerzy Kosacz napisał(a):
(ale nie wie, czy mu to tam :arrow: http://referendumkwidzyn.pl/dziekujemy- ... comment-18 zamieszczą.)

Jako doświadczony (dość boleśnie), aczkolwiek już emerytowany rewolucjonista pragnę zgłosić pewne nasuwające się uwagi.

To referendum jest ze wszech miar słusznym obywatelskim protestem przeciwko kolejnemu dyktatowi lokalnych władz, wykorzystujących swoją monopolistyczną pozycję partii rządzącej miastem i powiatem. W kolejnej dziedzinie, a tu w szczególnie wrażliwej dla mieszkańców całego powiatu – jaką jest ochrona ich zdrowia - władze zamierzają pozbyć się odpowiedzialności za swą statutową dziedzinę, czyli - odpowiedzialności za nadzór nad zakładami opieki zdrowotnej. Bo jakiż będzie wpływ władz powiatowych na szpitalną firmę, czy spółkę, w której nie będą one miały głosu decydującego (owe 51% będące przedmiotem referendum). Trudno tu sobie logicznie wyobrazić inny naczelny cel prywatnej spółki z jej większościowym udziałem, poza maksymalizacją zysku osiąganego z działalności szpitala. Podobnie, jak i to, czyim kosztem by to nastąpiło.
Ten „Piłatowy” gest umywania rąk w kwestii pozbywania się odpowiedzialności za stan opieki zdrowotnej w powiecie wzbudził protest obywatelski, którego wyrazem jest doprowadzenie do referendum.

Jednakże, odnoszę wrażenie, że inicjatorzy referendum niestety, jakby poprzestali na tym geście złożenia obronionego, (mimo zdecydowanej niechęci władz) wniosku o referendum i teraz jedynie czekają, aż ziści się on wedle ich myśli, już tylko dzięki Deus ex machina, a sami będą jedynie czekać na te wyroki.
Wyznaczenie najmniej reprezentatywnego dla badania opinii publicznej terminu referendum w środku kanikuły, to tylko jedno z narzędzi utrudnień jego przeprowadzenia. Oczywiście z tym należało się liczyć już przed całą akcją i tu niespodzianek chyba nie ma.
Natomiast nie pominę tu okazji, by nie narazić się wielu swoim znajomym (głównie wśród inicjatorów referendum) i wypomnieć im tu postępującą indolencję w sprawie zbliżającego się referendum. Tu nie zadziała żaden automat. Potrzebne jest wybitne zaangażowanie w popularyzację celu referendum i jego uwarunkowań. Tym bardziej, ze nagli tu termin.

Czytam podpisy pod wnioskiem o referendum, ale mimo swej manii czytania wszystkiego i wszędzie, nie widzę żadnego dalszego ciągu tej akcji.
Tzw. tytuł przynależenia do lokalnej opozycji niestety ma walor ledwie symboliczny. Pokazują to kolejne wybory, jak i merytoryczna waga głosu w Radzie Miejskiej tych, którzy przez wybory przebrnęli.
Rozpoznawane nastroje w mieście upoważniają do pytania: gdzie jest ów zmobilizowany powszechny „front narodowy” sprzeciwu przeciwko pomysłom ostatecznej prywatyzacji szpitala - bardzo czytelny na kwidzyńskiej ulicy. Nadzieje, że znajdzie się on w urnach referendum nie są tak pewne, jak wielce prawdopodobna jest szczątkowa frekwencja w referendum.
Chciałoby się powiedzieć, że w takim momencie potrzebne są „wszystkie ręce na pokład”. (Sposób rozwiązania kwestii szpitala jest tylko jednym z kontrowersyjnych punktów programu lokalnej „grupy trzymającej władzę”)
Poza pełnomocnikiem akcji - Wojtkiem Kowalczykiem (a tu odnośnie wyżej wspomnianego zawołania o wszystkie ręce wyrażę jedynie swe rozczarowanie, że Wojtek jest zaledwie dwuręczny), to widzę pod wnioskiem podpisy „osobistości” pożal się Boże kwidzyńskiej opozycji, która w samozadowoleniu poprzestaje tylko na takim właśnie zaszczytnym tytule „bycia w opozycji”.
Krótko mówiąc: [b]zero akcji
, (no dobrze, jestem ugodowy, wiec niech będzie: - stanowczo zbyt mało akcji), jak na tak ważną i kluczową sprawę.

W tym miejscu nasuwa mi się pewna refleksja związana z ostatecznie ostatnim moim działaniem „rewolucyjnym” jakim był udział w obywatelskim komitecie przeciwko spalarni odpadów w Kwidzynie. Jak wiadomo, ta akcja zakończyła się powszechnym obywatelskim zmuszeniem do sromotnego ( i pokrętnego) wycofania się naszych decydentów z tego groźnego dla mieszkańców pomysłu.
Dokonało się to dzięki obywatelskiej mobilizacji ponad podziałami partyjnymi większości aktywnych obywateli. I tutaj wypada mi zbyć milczeniem te wszystkie partyjne i organizacyjne protesty (także te niewybredne), kierowane do mnie za moją zgodę na przyjęcie do komitetu obywatelskiego osób z partii im konkurencyjnych. Ale tamto, jak i ta sprawa szpitala, było ponadpartyjnym żywotnym interesem mieszkańców, a ja zostałem ku swemu zaskoczeniu mianowany „poplecznikiem czerwonych”, jakby cokolwiek z tego miało wynikać poza niezasłużonym przytykiem.
Dlaczego inicjatorzy referendum nie chcą skłonić np. SLD (koalicjanta rządzącej PO) do opowiedzenia się za interesami mieszkańców i zaproszenia ich do obywatelskiej akcji. Niech się oni tak nie wiercą, bo d. jest zawsze z tyłu, a tu przydałoby się jednoznaczne i konkretne opowiedzenie się w tej sprawie. Referendum nie powinno być traktowane monopolistycznie przez krąg jego inicjatorów, bo to wyklucza nawet apolityczne sojusze mieszkańców. Takie działania zapędzają tylko do „rezerwatu”. Nie widzę tego wyczucia, że ludzie mogą mieć poglądy wspólne, niezależnie od osobistych sympatii partyjnych, gdy chodzi o proste życiowe sprawy.

Ten wirtualny list zacząłem osobiście i tak samo zakończę.
Chwała Bogu, moje ambicje sprowadzają się obecnie do podwyższania plonów we własnym ogródku warzywnym, i niewiele więcej. To referendum zagrało mi tylko jak echo sygnału trąbki kawaleryjskiej, odbierane przez zdemobilizowaną już szkapę.
Ale różnym Kolegom i Szanownym Znajomym z kręgu inicjatorów tego b. ważnego referendum dziwię się, że poprzestali zaledwie na odtrąbieniu akcji na samym jej początku. Czyżby jej wynik już Was nie interesował :?:


(Ostatni wpis na referendalnej stronie pochodzi z 20 kwietnia br. (bo wolałbym tu nie widzieć tego słowotoku w „Gazetce” z 29 lipca 2012 - http://referendumkwidzyn.pl/2012/07/ , co jest absolutnym nieporozumieniem , no bo kto to przebrnie w czasach telegraficzno-SMS-owego komunikowania się (pomimo racji tamtejszych argumentów). Lepiej mniej a lepiej (co jest tak trudne, że nawet mi się to też nie udało).

Autor:  olekbe [ 30 lipca 2012, o 19:03 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Jak powiat wszystko sprywatyzuje - poza Starostwem oczywiście Zarzad Powiatu bedzie mógł powiedzieć: Nareszcie człowiek czuje się jak sołtys: wysoko, najedzony i za nic nie odpowiada. (Kargul)

Autor:  Piotr_J [ 30 lipca 2012, o 20:06 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Ciekawe, czy twardy elektorat obozu rządzącego dostanie nakaz głosowania za prywatyzacją, czy też zakaz uczestnictwa w referendum?

Referendum kompletnie nie rozreklamowane. Mało kto wie, że w ogóle się odbędzie.

Autor:  drosik [ 30 lipca 2012, o 21:03 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Fryc73 napisał(a):
Witam wszystkich , jest parę tematów na forum które sledze na bieżąco , jednym z najważniejszych jest właśnie temat szpitala, jestem za tym by go nie prywatyzować i tak będę głosował na referendum. Dziś rano jeszcze raz przeczytałem wszystkie posty , w zasadzie też uważam że miasto chce sprzedać coś co do końca nie jest tylko jego , dostaliśmy pomoc od IP i Orkiestry a gdyby nie oni jak dziś wyglądałby nasz szpital?. Druga sprawa i ważniejsza moim zdaniem to właśnie nowy właściciel nastawiony na zysk , wiadomo że nie będzie zamierzał dokładać do tego interesu i pewnych usług nie będzie już wykonywał w naszym szpitalu , sprawa zwolnień - na pewno by były ale jeśli chodzi o lekarzy to niektórym by się to przydało, pacjentom wyszło by to na zdrowie ( :smile: ) .
Na moje szczęście nie jestem jeszcze i nie byłem pacjentem w naszym szpitalu ale dość często w nim przebywam jako odwiedzający i nasłuchałem się różnych historii.
Reasumując : prywatyzacji mówię NIE ale martwi mnie poziom usług jaki oferuje nasz szpital i czy w tym temacie my jako społeczeństwo możemy coś zrobić .

Dokładnie o tym samym ostatnio myślałem, mamy jeden z najlepiej wyposażonych szpitali w okolicy, tylko jakoś nie potrafimy tego wykorzystać. Cięgle się słyszy o odsyłaniu pacjentów do okolicznych szpitali.
Czy ktoś z Was zastanawiał się co będzie z naszym szpitalem i jego wyposażeniem po przejęciu w prywatne ręce i co na to beneficjenci, czyli wymieniona wyżej fundacja Jurka Owsiaka i IP Kwidzyn? Ja przewiduje najgorsze i mam nadzieję, że tak nie będzie :(

Autor:  olekbe [ 1 sierpnia 2012, o 18:45 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Piotr_J napisał(a):
Ciekawe, czy twardy elektorat obozu rządzącego dostanie nakaz głosowania za prywatyzacją, czy też zakaz uczestnictwa w referendum?

Referendum kompletnie nie rozreklamowane. Mało kto wie, że w ogóle się odbędzie.


Formalnego zakazu elektorat nie dostanie ale przecież cały POstepowy elektorat miast i WSI wie co sądzić o tej całej referendalnej prowokacji - tak haniebnej jakiej nie znała historia ludzkości

Zakaz na razie dostały media - uzależnione (mentalnie i finansowo) od lokalnych władz :

KONFERENCJA PRASOWA
Opublikowano 30 lipca 2012

W dniu dzisiejszym (poniedziałek 30.07.2012) odbyła się konferencja prasowa, na która zaproszono wszystkie kwidzyńskie media. Czteroosobowa reprezentacja Inicjatora Referendum miała dwukrotną przewagę nad dwuosobową reprezentacją kwidzyńskich mass-mediów. Oprócz przedstawiciela Pulsu Kwidzyna i Kuriera Kwidzyńskiego, inni lokalni dziennikarze byli zbyt zajęci natłokiem zdarzeń w Kwidzynie, że nie byli w stanie dotrzeć na konferencję. Być może nie byli tak zajęci, ale uznali, że pierwsze w Polsce referendum o zasięgu powiatowym, w dodatku w tak błahej sprawie jak sprzedaż szpitala powiatowego, nie warte jest zachodu. Brawo! Tak trzymać Panowie i Panie! Nie ma to jak rzetelne i niezależne dziennikarstwo.


POCZĄTEK KAMPANII INFORMACYJNEJ
Opublikowano 30 lipca 2012


W niedzielę 29 lipca 2012 w Ryjewie, podczas III Powiślańskiego Turnieju Gmin, przedstawiciele Inicjatora Referendum rozpoczęli kampanię informacyjną w sprawie referendum powiatowego. W poniedziałek 30 lipca rozpoczęła się akcja dostarczania materiałów informacyjnych do placówek medycznych oraz niektórych sklepów. Materiały w postaci plakatów, ulotek i gazetek rozdawane są bezpłatnie. Referendum wyznaczone zostało przez Radę Powiatu Kwidzyńskiego na dzień 12 sierpnia 2012. Mieszkańcy będą mogli wypowiedzieć się na temat sprzedaży kwidzyńskiego szpitala.

Referendum odbędzie się 12 sierpnia - głosowanie w tych samych lokalach co w ostatnich wyborach

Weźmy udział w referendum, NAMAWIAJMY DO TEGO RODZINY I ZNAJOMYCH zacznijmy żyć społecznie - już nie po to BY ŻYŁO SIĘ LEPIEJ ale ŻEBY NIE ŻYŁO SIĘ JESZCE GORZEJ !!!!!!!!!!!!!

Można śledzić informacje tu:
http://referendumkwidzyn.pl/2012/07/

Autor:  krzyzak [ 1 sierpnia 2012, o 19:39 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

drosik napisał(a):
Dokładnie o tym samym ostatnio myślałem, mamy jeden z najlepiej wyposażonych szpitali w okolicy, tylko jakoś nie potrafimy tego wykorzystać. Cięgle się słyszy o odsyłaniu pacjentów do okolicznych szpitali. :(


Najpierw trzeba zatrudnić lekarzy którzy ten sprzęt będą umieli obsługiwać i na nim pracować,


Szpital to my może i mamy jako jeden z najlepiej wyposażonych, ale za to kadrę lekarzy to mamy chyba najgorszą.

Autor:  NOWY(L) [ 1 sierpnia 2012, o 20:04 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Ani dr.Queen ani dr.House'a w naszym szpitalu niestety nie ma.:)

Autor:  olekbe [ 1 sierpnia 2012, o 20:25 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

NOWY(L) napisał(a):
Ani dr.Queen ani dr.House'a w naszym szpitalu niestety nie ma.:)

Ale za to przez ostatnie lata mieliśmy najlepszych fachowych ,( broń Boże z nadania POlitycznego) zarządzających z Leszkiem Cz na Czele i to rekompensowało niedobory kadry - mówiąc wprost na kadrę nie mogło starczyć gdyz najlepsi "menagerowie" potrzebują najlepszych uposażeń - To jest POza dyskusją - chciałoby sie POwiedzieć za klasykiem (GRAŚ)


Weźmy udział w referendum, NAMAWIAJMY DO TEGO RODZINY I ZNAJOMYCH zacznijmy żyć społecznie - już nie po to BY ŻYŁO SIĘ LEPIEJ ale ŻEBY NIE ŻYŁO SIĘ JESZCE GORZEJ !!!!!!!!!!!!!

Autor:  Lilith [ 1 sierpnia 2012, o 20:33 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

olekbe, czy Twoje PO mam uznawać za błąd ortograficzny czy zgłaszać nadużycie jako politykowanie?
... bo to bardzo drażniące.

Faktycznie,sprawa referendum wcale nie jest nagłaśniana. Zauważyłam, że część ludzi (zwłaszcza na wsi lub osób starszych) nie ma pojęcia o co tak naprawde chodzi z tą prywatyzacja, czy mają być za czy przeciw.
Przez co pewnie nie pojawią się na głosowaniu.. :sad:

W mojej miejscowości już wisi piękne obwieszczenie, co, gdzie, kiedy i jak... Także do kościółka w niedziele
i na referendum.

NOWY(L), zapomniałeś jeszcze o dr Oz'ie. :P

Autor:  olekbe [ 2 sierpnia 2012, o 15:41 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Droga Lilith co to jest politykowanie ? jeżeli wszystko jest polityką , polityka nas dotyka na każdym kroku (podatki , ceny, nieliczenie się z głosem obywateli) - każdy wybór to polityka W naszym społeczeństwie widać wyparcie ludzie udają , że żyją poza polityką
można to streścić tak:
istnieją plemiona, które nie widzą związku między aktem płciowym a rodzeniem dzieci i istnieje naród w Europie, który nie widzi jakości i poziomu swojego życia a sposobem sprawowania władzy i tym kto jest u władzy ( szczególnie dotyczy to obecnej władzy)

Weźmy udział w referendum, NAMAWIAJMY DO TEGO RODZINY I ZNAJOMYCH zacznijmy żyć społecznie - już nie po to BY ŻYŁO SIĘ LEPIEJ ale ŻEBY NIE ŻYŁO SIĘ JESZCE GORZEJ !!!!!!!!!!!!!

Autor:  Lilith [ 2 sierpnia 2012, o 19:09 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

olekbe, a jednak nie zrozumiałeś, o co mi chodzi. No to przykro mi. Skoro już musisz podkreślać,
że wszystko jest winą PO, to wiedz, ze kaleczysz język polski używając wielkich liter w środku wyrazu.

I chyba koniec dyskusji na ten temat, to mowa tu o referendum, nie o Twoich czy moich upodobaniach
politycznych.

Autor:  olekbe [ 3 sierpnia 2012, o 15:08 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Lilith napisał(a):
olekbe, a jednak nie zrozumiałeś, o co mi chodzi. No to przykro mi. Skoro już musisz podkreślać,
że wszystko jest winą PO, to wiedz, ze kaleczysz język polski używając wielkich liter w środku wyrazu.

I chyba koniec dyskusji na ten temat, to mowa tu o referendum, nie o Twoich czy moich upodobaniach
politycznych.

Zrozumiałem Cię doskonale - nie kaleczę języka to jest taka licencja poetica
ale Ty udajesz, że nie rozumiesz tego (więc przypominam): istnieją plemiona, które nie widzą związku między aktem płciowym a rodzeniem dzieci i istnieje naród w Europie, który nie widzi jakości i poziomu swojego życia a sposobem sprawowania władzy i tym kto jest u władzy ( szczególnie dotyczy to obecnej władzy)

A referendum w sprawie szpitala jest przedsięwzięciem jak najbardziej politycznym tak jak wszelkie działania władz i nie pomoże żadne wyparcie - od polityki się nie ucieknie

Autor:  canario [ 3 sierpnia 2012, o 16:01 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Olekbe, Jakieś nowości w sprawie referendum? Czy dalej będziemy bawić się w językową ciu-ciu-babkę?

Autor:  olekbe [ 3 sierpnia 2012, o 16:44 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

canario napisał(a):
Olekbe, Jakieś nowości w sprawie referendum? Czy dalej będziemy bawić się w językową ciu-ciu-babkę?

Dzieje się , rozdawane są materiały informacyjne - gazetka i ulotki, są rozklejane plakaty (choć nasza władza wie jak i kiedy je zaklejać) trwa debat publiczna tzn ludzie rozmawiają miedzy sobą, wymieniają się poglądami, spostrzeżeniami i informacjami, namawiają do udziału e referendum , do tego by starać sie decydować o własnym losie
Prasa jakby już dostrzegała referendum ale o pierwszym referendum w Polsce o zasięgu powiatowym wypowiada się raczej bez specjalnego zainteresowania , ot bo nie da się tego ukryć
Starosta liczy liczy,że udział weźmie 5% (wymagane jest 30%) Przypominam , jeżeli referendum nie będzie wiążące to Zarząd Powiatu 4 OSOBY może na podstawie uchwały Rady Powiatu podjętej wg dyscypliny partyjnej podjąć każdą decyzję w sprawie szpitala czyli jeżeli nie wypowie się 30% to zdecydują 4 osoby

http://kwidzyn.naszemiasto.pl/artykul/1 ... a0d6,1,3,4

Autor:  dixi [ 4 sierpnia 2012, o 08:20 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Moja teściowa zazwyczaj wszystko wie i jest żywo zainteresowana losem szpitala. Niestety to ja jej wczoraj powiedziałam o referendum (a mieszka na Mickiewicza, a nie gdzieś za miastem). Nie miała o tym pojęcia. Tak więc informacje nie docierają do wszystkich i ciężko będzie sprawić, żeby dotarły. Może ogłoszenia w kościele lub ulotki wrzucane bezpośrednio do skrzynek - tylko tak można dotrzeć do starszego, zainteresowanego obywatela.

Autor:  olekbe [ 4 sierpnia 2012, o 16:02 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

dixi napisał(a):
Moja teściowa zazwyczaj wszystko wie i jest żywo zainteresowana losem szpitala. Niestety to ja jej wczoraj powiedziałam o referendum (a mieszka na Mickiewicza, a nie gdzieś za miastem). Nie miała o tym pojęcia. Tak więc informacje nie docierają do wszystkich i ciężko będzie sprawić, żeby dotarły. Może ogłoszenia w kościele lub ulotki wrzucane bezpośrednio do skrzynek - tylko tak można dotrzeć do starszego, zainteresowanego obywatela.


ulotki sa wysłane , po niedzieli będą w skrzynkach

Autor:  simar [ 5 sierpnia 2012, o 11:41 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Niezbyt podoba mi się kampania referendalna, ale nie można jej wcale nie zauważyć. Ten temat wielokrotnie poruszany był w lokalnych publikatorach (często gościł na pierwszych stronach). A mimo tego wszystko wiedząca teściowa ma blade o tym pojęcie. Sorry, ale widocznie mamy już takie społeczeństwo, które bardziej interesują losy bohaterów serialowych niż lokalny szpital. Pani ze sklepu sprzedającego prasę pokazuje mi co tydzień zestawienie sprzedanych u niej gazet. Kwidzyniacy uwielbiają czytać (a właściwie oglądać) "Fakt", a potem długo, długo nic i jakiś inny tabloid. Masakra...
Nie dostrzegamy żadnych wartości najbliżej siebie, bo według nas wszystko co jest w pobliżu jest do niczego. Dlatego spieprzamy gdzie pieprz rośnie...

Autor:  Kropka [ 5 sierpnia 2012, o 12:00 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Mocne słowa Panie Marku :roll:
Na szczęście jest to forum , do którego zagląda mnóstwo osób i kto chce wiedzieć , co się dzieje w mieście lub powiecie , ten nie musi kupować lokalnej prasy .

Autor:  simar [ 5 sierpnia 2012, o 12:23 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Wasze forum zawsze szanowałem. Nie wyobrażam sobie informacji lokalnej bez e-kwidzyn. Wypełniacie znakomicie istniejącą lukę, ale świat nie kończy się na Internecie. I tak jak niektórzy nie kupują lokalnej prasy, tak i są tacy co nigdy nie odpalają kompa. Dlatego trzeba próbować docierać do wszystkich. Zresztą zauważyliście zapewne, że znakomicie można współistnieć i wzajemnie się "posiłkować" informacjami. W naszej gazecie często powołujemy się na Wasze źródło :-), a ja staram się umieszczać co ciekawsze linki.

Autor:  Kropka [ 5 sierpnia 2012, o 12:30 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Zgadza się , istnieje również tzw. " poczta pantoflowa " - a ta jest chyba najbardziej popularna wśród seniorów :D więc jeśli ktoś chce coś bardzo wiedzieć nie ogranicza się tylko i wyłącznie do prasy czy też internetu i nie można oceniać społeczeństwa przez ilość sprzedanego nakładu jakiejkolwiek prasy .

Autor:  olekbe [ 5 sierpnia 2012, o 13:09 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

simar napisał(a):
Niezbyt podoba mi się kampania referendalna, ale nie można jej wcale nie zauważyć. Ten temat wielokrotnie poruszany był w lokalnych publikatorach (często gościł na pierwszych stronach). A mimo tego wszystko wiedząca teściowa ma blade o tym pojęcie. Sorry, ale widocznie mamy już takie społeczeństwo, które bardziej interesują losy bohaterów serialowych niż lokalny szpital. Pani ze sklepu sprzedającego prasę pokazuje mi co tydzień zestawienie sprzedanych u niej gazet. Kwidzyniacy uwielbiają czytać (a właściwie oglądać) "Fakt", a potem długo, długo nic i jakiś inny tabloid. Masakra...
Nie dostrzegamy żadnych wartości najbliżej siebie, bo według nas wszystko co jest w pobliżu jest do niczego. Dlatego spieprzamy gdzie pieprz rośnie...

Zgadzam się z Simarem nasze społeczeństwo woli "Fakt" niż fakty - tych stara się dostrzegać....

Autor:  dixi [ 5 sierpnia 2012, o 16:02 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

simar, a mnie się nie podoba pana ocena mojej ponad osiemdziesięcioletniej teściowej. Nie zna jej pan, a zaszufladkował 'idealnie'. Czy to, że nie czytała gazety, w której była wzmianka o referendum dyskwalifikuje ją i nie powinna zabierać głosu i decydować o lasie szpitala?
Mój przykład miał pokazać, że starsi ludzie o niczym nie wiedzą, bo czytają inną prasę niż zaleca pan simar, nie używają komputera i tylko ulotkami i plakatami można do nich dotrzeć.
Z pana wypowiedzi odniosłam wrażenie, że wszyscy są głupi, bo czytają fakt zamiast..., a kto nie czyta naszej prasy ten przeciwko nam

Autor:  simar [ 5 sierpnia 2012, o 18:09 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Przykro mi, że tak osobiście odebrałaś moją ocenę, bo była ona raczej ogólna. Przecież nie znam Ciebie, ani Twojej teściowej (zapewne przeuroczej). Myślę, że niepotrzebnie drążysz, bo sama stwierdziłaś na samym początku, że "Moja teściowa zazwyczaj wszystko wie i jest żywo zainteresowana losem szpitala. Niestety to ja jej wczoraj powiedziałam o referendum". Skoro to jest prawdą, to sucha i bezemocjonalna analiza podpowiada, iż coś tu nie gra. Jak można być żywo zainteresowanym i przypadkowo na kilka dni przed referendum dowiedzieć się o tej inicjatywie? Dixi please :oops:

Autor:  Mirrr [ 6 sierpnia 2012, o 08:31 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Jestem bardzo zainteresowany losem szpitala w Kwidzynie ,a o referendum
dowiedziałem się właśnie z Forum.e-kwidzyn.pl
Samo referendum , to takie "igrzyska dla gawiedzi ",kupić nie kupić
potargować można .
Nigdzie nie natrafiłem na konkrety , jak zwykle "wicie rozumicie "
, a o szczegółach pogadamy później .
Bardzo martwi mnie te później .Jak wygląda budowa autostrad ,wszyscy wiedzą .

Autor:  simar [ 6 sierpnia 2012, o 13:42 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Właściwie cały zbiór informacji jest dostępny na: http://www.pulskwidzyna.pl/index.php?f=referendum

Autor:  Mirrr [ 7 sierpnia 2012, o 08:32 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Podtrzymuję swoje zdanie .
Na atmosferę w szpitalu mają wpływ pracownicy .
Na podział i ewentualny wypływ funduszy ze szpitala mają decydować
lokalni politycy .Zamiast rozpisywać referendum ,lepiej podać do
publicznej wiadomości nazwiska nowych właścicieli .
Ludzie powinni wiedzieć ,ile zapłacą i komu za swoje leczenie .
Kiedyś ZZ wykorzystano do przejęcia władzy w Polsce ,
a teraz do przejęcia majątku .

Autor:  Rosenbauer [ 7 sierpnia 2012, o 20:17 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Z wielką uwagą czytam Was ba , nawet z zafascynowałem się kilkoma tekstami ale... właśnie nasuwa się mi myśl posłanki Sawickiej,,Niech chamy zobaczą, jak nam się żyje". Lub z innej beczki, ktoś tu słusznie zauważył, że ,,szpital to przechowywania'' i jak się nie zgodzić skoro senator był w Gdańsku, Kwidzynie by w końcu wybrać go senatorem. Ano wypadałoby przemyśleć swój głos w referendum.
Pzdr.

Autor:  krzyzak [ 7 sierpnia 2012, o 21:17 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Rosenbauer napisał(a):
Z wielką uwagą czytam Was ba , nawet z zafascynowałem się kilkoma tekstami ale... właśnie nasuwa się mi myśl posłanki Sawickiej,,Niech chamy zobaczą, jak nam się żyje". Lub z innej beczki, ktoś tu słusznie zauważył, że ,,szpital to przechowywania'' i jak się nie zgodzić skoro senator był w Gdańsku, Kwidzynie by w końcu wybrać go senatorem. Ano wypadałoby przemyśleć swój głos w referendum.
Pzdr.


To może od razu napisz który głos będzie słuszny,przemyślany, i oczywiście właściwy :563: :603:

Uważasz że Ci wszyscy ludzie którzy wybrali senatora, to ludzie nie myślący?

Autor:  NOWY(L) [ 7 sierpnia 2012, o 21:44 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Ulotki dotyczące referendum pojawiły się w skrzynkach.

Autor:  wit_old1 [ 7 sierpnia 2012, o 22:20 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Moi Drodzy. Przyjechałem do Kwidzyna 17 lat temu (jak każdy tutaj za pracą) i nadal nie mogę się nadziwić pewnym zachowaniom. Kwidzyniacy to społeczeństwo totalnie nieobywatelskie - ale to w tym kraju nic nowego. Trudno mi zrozumieć tak małe zaiteresowane tak ciekawym narzędziem wyborczym jakim jest referendum to popierwsze. Po drugie wczytałem się w Wasze wypowiedzi z uwagą i nie rozumiem skąd ta dzika nagonka na prywatną służbę zdrowia.
Mam dwójkę dzieci, które zawsze miały problemy ze zdrowiem. U mojego najmłodszego wykryto rok temu ciężką chorobę, która zmieniła o 180 stopni moje podejście do życia - ale nie o tym chcę tutaj napisać.
Pamiętam jak szukałem pomocy u lekarzy - wszyscy "publiczni czy też państwowi jak kto woli" mieli mnie w d...ie!!! Pomoc znalazłem poza Kwidzynem dzięki temu że mam prywatne ubezpieczenie zdrowia swojego i najbliższych. Odpowiedź na pytanie dlaczego? - jest bardzo prosta. W prywatnej służbie zdrowia ja jestem nie tylko pacjentem, ale i klientem!!
W publicznych placówkach zdrowia pacjent to zło konieczne, a klient to wyrachowany ZOZ - który wie jak zmusić szpitale do absurdu graniczącego z głupotą, a z lekarzy zrobić łapówkarzy. Moje dziecko musiało leżeć w szpitalu ponad dziewięć tygodni - po co? Po to aby szpital dostał kase - bo tą przypadłość tyle się leczy. Ja nie wytrzymałem tego i wypisałem dziecko po ośmiu tygodniach - ordynator był wściekły, ale to dobry fachowiec więc dalej dziecko leczymy o niego. Jest to super lekarz i niestety jako ordynator musi liczyć kase zamiast leczyć. Ja go rozumiem bo to nie jego wina tylko systemu,on też mnie rozumie jako rodzica i człowieka zdrowo myślącego.
Zdrowie to towar jak każdy inny na którym zarabia się pieniądze - od tego trzeba zacząć, aby zrozumieć ten prosty mechanizm.
Ja płacę jak każdy tzw skałdkę obowiązkową - której ja nie chcę płacić. Nie jestem zainteresowany tym rozwiązaniem! Powiem więcej - jeśli ktoś pobiera opłatę za usługę a później jej nie świadczy (bo wyczerpał się limit) to czyste złodziejstwo!!!!! Płacę drugą skałdkę co miesiąc za prywatne ubezpieczenie - jak dziecko ma np anginę 3 maja to dzwonię i nie ma opcji, aby lekarz nie przyjechał do domu zbadać dzieciaka. Takich przykłądów mam setki. To czego nie rozumiem to tej nagonki że jak prywatne to drogie i niedostępne - to nieprawda!!! Moja składka obwiązkowa jest znacznie wyższa od tej którą płace prywatnie. Tej obowiązkowej nie jestem w stanie wyegzekwować a tej komercyjnej zawsze - na nieszczęście specjalistyczne badania poza Kwidzynem bo tu nie ma prywatnego szpitala, a państwowy nie che słyszeć że moje ubezpieczenie prywatne zwróci koszt, tylko mówi że jest kolejka i takie inne bzdety...
To co mogę dodać to to że statystyczny Polak ma lepiej ubezpieczony samochód niż własne zdrowie, a AC nie jest obowiązkowe :-).
Oczywiście jeden prywatny szpital nie zmieni systemu ale jest szansa, że pokaże iż pacjent to też człowiek. Nie dajcie się nabrać na populizm!!! Straszenie prywatną służbą zdrowia to argument zapyziałej komuny!!!

Autor:  punky [ 7 sierpnia 2012, o 22:44 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Cytuj:
Pomoc znalazłem poza Kwidzynem dzięki temu że mam prywatne ubezpieczenie zdrowia swojego i najbliższych.


Myślę że jesteś w przeogromnej mniejszości z tego powodu, Ciebie stać - gratuluję.
Ilu w Kwidzynie stać na taki luksus?

Autor:  Konto usunięte (B...y) [ 8 sierpnia 2012, o 09:04 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

krzyzak napisał(a):
... ludzie którzy wybrali senatora, to ludzie nie myślący?
Ja nie mam takich wątpliwości. Jestem przekonany, że wybór p. Prezesa szpitalnej spółki „Zdowie” na senatora RP był jednak dobrze przemyślaną decyzją zarówno wyborców, jak i partii, która go wcześniej postawiła na tamtym stanowisku.
Nie znam tylko głównego motywu tak znaczącego i zdecydowanego poparcia wyborczego, jakiego wówczas udzielono.
Czy chodziło tu o nagrodę za zasługi na tamtej funkcji, czy też o skuteczne delegowanie Prezesa na fotel aż tak odległy od kwidzyńskiego szpitala.
Jakoś nie słychać opinii p. Senatora w kwestii referendum o losach szpitala. Pewnie ta działka nieźle już obrzydła i znudziła. Starosta przynajmniej wyraził swoje życzenie, żeby na to referendum przyszło nie więcej niż 5% wyborców, to wtedy w przyszłości też miałby z tym błogi spokój.
A referendum już w najbliższą niedzielę. Dla jego ważności konieczna jest 30 % frekwencja.

Autor:  olekbe [ 8 sierpnia 2012, o 09:32 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Starosta życzy sobie by w referendum wzięło udział 5% , senator i poseł nie zauwazyli referndum, na oficjalnych stronach kwidzńskich brak informacji o przedsiewzięciu obywatelskim jakim jest referendum. Wyraźnie widać, że wybrana przez mieszkańców władza nie chce znać zdania swych obywateli- przeciez mogliby wezwac swój elektorat by dał im w referendum wolną rękę ws. szpitala
Dziwna to promocja zachowań obywatelskich przez partię, która ma w nazwie obywatelska (równie dobrze mogliby sie nazwac Platforma Czekoladowa to samo by znaczyło czyli NIC)

Autor:  aisa [ 8 sierpnia 2012, o 11:07 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

NOWY(L) napisał(a):
Ulotki dotyczące referendum pojawiły się w skrzynkach.

Witaj,
Gdzie się pojawiły? Na Sokolej na pewno nie było nic w skrzynkach do dzisiaj, bo listonosz już chodził. Na Połomskiego też zero informacji.

Pozdrawiam
Asia

Autor:  NOWY(L) [ 8 sierpnia 2012, o 11:14 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Ulotki pojawiły się na Ul.Szerokiej.

Załącznik:
2012-08-07 14.25.13.jpg
2012-08-07 14.25.13.jpg [ 62.07 KiB | Przeglądane 2640 razy ]


Załącznik:
2012-08-07 14.25.21.jpg
2012-08-07 14.25.21.jpg [ 62.36 KiB | Przeglądane 2640 razy ]

Autor:  Kropka [ 8 sierpnia 2012, o 12:14 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

aisa napisał(a):
NOWY(L) napisał(a):
Ulotki dotyczące referendum pojawiły się w skrzynkach.

Witaj,
Gdzie się pojawiły? Na Sokolej na pewno nie było nic w skrzynkach do dzisiaj, bo listonosz już chodził. Na Połomskiego też zero informacji.


Nie sądzę , by te ulotki roznosili listonosze.

Autor:  canario [ 8 sierpnia 2012, o 13:09 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Jeżeli ktoś jest chętny do wypowiedzenia się w temacie Referendum podczas Audycji podkastowej to w tą sobotę możemy zorganizować konferencję Skype.

Autor:  NOWY(L) [ 8 sierpnia 2012, o 13:25 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Wiesz co,a może po prostu lepiej wybrać się pod lokale i porozmawiać z ludźmi.Jak oni to widzą,czy mają jakies obawy związane z losem szpitala itp.itd.
Bo na taka konferencję Skype to chyba wielu chętnych nie będzie.

Autor:  wit_old1 [ 8 sierpnia 2012, o 13:38 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Cytuj:
Myślę że jesteś w przeogromnej mniejszości z tego powodu, Ciebie stać - gratuluję.
Ilu w Kwidzynie stać na taki luksus?


Nie stać mnie na łapówki oraz płacenie za każdą prywatna wizytę np stomatolog 150pln za jeden ubytek.... dlatego z czystej oszczędności mam dobrowolne ubezpieczenie od opieki medycznej.

Obecna sytuacja która polega na zmuszaniu do płacenia obowiązkowej składki, a nastepnie niewywiązywanie się ze świadczeń gdy są potrzebne to czyste oszustwo. Ja tego nie akceptuje i tyle. Obecny sytstem to jest jak nowotwór i należy z nim walczyć. Kiedys ktoś powiedział "wielokrotnie powtarzane kłamstwo z czasem staje się prawdą" - tak moge posumować nagonke na prywatna służbę zdrowia.

Jeśli mówisz o luksusie to jest nim ZDROWIE. Jle jesteś w stanie za nie zapłacić? Życzę Ci tego luksusu za darmo!

Autor:  canario [ 8 sierpnia 2012, o 14:41 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Cytuj:
Wiesz co,a może po prostu lepiej wybrać się pod lokale i porozmawiać z ludźmi


Dobry Pomysł.

Autor:  Fryc73 [ 8 sierpnia 2012, o 15:24 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

W sprawie ulotek, moja mama miała wczoraj taką w skrzynce w Rakowcu , a w poniedziałek w sklepie spożywczym na Sokolej były darmowe gazetki w sprawie referendum .

Autor:  olekbe [ 8 sierpnia 2012, o 16:02 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Z tego co wiem ulotki były roznoszone przez pocztę, ja miałem wczoraj w skrzynce
Organizatorzy referendum wykupili usługę na poczcie, jeżeli gdzieś nie dotarły - zgłaszajcie to organizatorom referendum - nie wiadomo czy nie wkładali do skrzynek czy tez odpowiednie służby (?) je wyciagały

Autor:  simar [ 8 sierpnia 2012, o 16:27 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Polecam bardzo długi, ale istotny wywiad - jeśli chodzi o zrozumienie sporych zawiłości wokół kwidzyńskiego szpitala. Może przyda się tym, którzy mają wątpliwość jak zachować się w przypadku zbliżającego się referendum.
http://www.pulskwidzyna.pl/index.php?art=1238#article

Autor:  punky [ 8 sierpnia 2012, o 16:32 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

wit_old1 napisał(a):
Cytuj:
Myślę że jesteś w przeogromnej mniejszości z tego powodu, Ciebie stać - gratuluję.
Ilu w Kwidzynie stać na taki luksus?


Nie stać mnie na łapówki oraz płacenie za każdą prywatna wizytę np stomatolog 150pln za jeden ubytek.... dlatego z czystej oszczędności mam dobrowolne ubezpieczenie od opieki medycznej.

Obecna sytuacja która polega na zmuszaniu do płacenia obowiązkowej składki, a nastepnie niewywiązywanie się ze świadczeń gdy są potrzebne to czyste oszustwo. Ja tego nie akceptuje i tyle. Obecny sytstem to jest jak nowotwór i należy z nim walczyć.

Jeśli mówisz o luksusie to jest nim ZDROWIE. Jle jesteś w stanie za nie zapłacić? Życzę Ci tego luksusu za darmo!


Chyba się nie rozumiemy.

Ja płacę tylko prywatne ubezpieczenie zdrowotne, ZUSowskiego nie muszę z różnych względów i tego robić nie zamierzam.
Jednak jestem zdecydowanie przeciw sprzedaży szpitala. Państwo gwarantuję opiekę zdrowotną tym którzy składki płacą.

Pomijam jakość usług państwowych szpitali, bo to nie ten temat, to także nie jest temat o chorym systemie zdrowotnym.
Niestety gro osób sądzi że sprzedaż naszego szpitala coś zmieni - zmieni na pewno na gorsze.
Personel na pewno nie zostanie wymieniony na inny, a jedynie jeśli już to zredukowany.

Cytuj:
Kiedys ktoś powiedział "wielokrotnie powtarzane kłamstwo z czasem staje się prawdą" - tak moge posumować nagonke na prywatna służbę zdrowia.


Polecam opinie o spółce jedynej która poprzednio złożyła ofertę kupna.
Zresztą pisałem już o tym zanim ta oferta została złożona.

Oni nie kupują luksusowych klinik, a podupadające szpitale za bezcen jak zresztą chcieli zrobić w naszym przypadku i doją to co jeszcze można wydoić mając gdzieś jakiekolwiek standardy obsługi pacjenta.


Jak pisałem wcześniej, mam prywatną opiekę medyczną i takiej jakości usług życzę wszystkim.
Niestety tego w Kwidzynie nie będzie.

Autor:  MIKS [ 8 sierpnia 2012, o 19:05 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Tak czy inaczej , na referendum trzeba iśc - ja napewno pójdę

Autor:  MACIEKZB [ 8 sierpnia 2012, o 19:17 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

punky napisał(a):
Obecny sytstem to jest jak nowotwór i należy z nim walczyć.

Personel na pewno nie zostanie wymieniony na inny, a jedynie jeśli już to zredukowany.

Państwo gwarantuję opiekę zdrowotną tym którzy składki płacą.

Zgadzam się z tym co napisałeś. System jest jak nowotwór ale ten nowotwór tworzą ludzie, którzy mają bezpośredni kontakt z pacjentem. Tymi ludźmi są lekarze, szare eminecje naszego szpitala. Oczywiście nie wszyscy. Państwo gwarantuje opiekę zdrowotną ale nie lekarze, którzy mająbezpośredni kontakt z pacjentem. To od nich wszystko zależ. To oni mają wpływ na personel, ten średniego i niskiego szczebla, ile jest pielęgniarek. Przypuszczam, że nie jeden z Was musiał korzystać z SZORu i musiał czekać na dyżurującego lekarza, który dodatkowo ciągnął etat w tym samym czasie na innym oddziałe szpitala i z wielką łaską i obrazą po długim czasie w końcu się pojawiał. Pewnie też wielu z Was musiało znosić fochy lekarzy, ich zły nastrój i nonszlację. Nie wielu się skarży czy sądzi się z lekarzami bo na to trzeba mieć zdrowie. Ci, którzy mają zdrowie leczą sie poza Kwidzynem. Podpisałbym się dwoma rękami za prywatyzacją gdyby była gwarancja, że powyższe zmieni się. Z drugiej stony, lekarze, jedni z inicjatorów referendum też nie zapisali się dobrze w mej pamięci. Zarówno jako lekarze jak i zarządzający szpitalem, także szpitalem nie w Kwidzynie.

Przyznaję się, że nie wiem jak zagłosować. Argumenty i z jednej i z drugiej strony nie przekonują mnie ale jak czytam takie posty:
olekbe napisał(a):
(...)nie wiadomo czy nie wkładali do skrzynek czy tez odpowiednie służby (?) je wyciagały

to zwyczajanie chce mi się :corzano:

Autor:  canario [ 8 sierpnia 2012, o 19:31 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Cytuj:
czy tez odpowiednie służby (?) je wyciagały


Ktoś tu chyba zapomniał włożyć swój hełm z folii aluminiowej. Przepraszam... z amelinium.

Autor:  NOWY(L) [ 8 sierpnia 2012, o 19:50 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Czyżby rozniesienie ulotek we wtorek w kontekście środowego sprzątania mojej klatki było działaniem celowym....?? :shock:
Sprytna ta grupa trzymająca władzę

Wracając na poważne tory(sic!!) dyskusji.
Również mam mieszane uczucia na temat tego głosowania.
Do niedzieli zostało na szczęście troszkę czasu.

Autor:  olekbe [ 8 sierpnia 2012, o 21:51 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

canario napisał(a):
Cytuj:
czy tez odpowiednie służby (?) je wyciagały


Ktoś tu chyba zapomniał włożyć swój hełm z folii aluminiowej. Przepraszam... z amelinium.


tak, tak znowu te spiskowe teorie........ jednak jezeli ulotki miały trafić do skrzynek (usługa wykupiona) a wg infrormacji od Was, nie trafiły to co się z niimi stało lub dzieje?

Nie wiem czy lepszy jest szpital prywatny czy państwowy , jednak jak mantrę w Polsce powtarza sie prywatyzacja , prywatyzacja - państwowe to przeżytek i... sprzedaje się firmę państwową innej państwowe np TP do France Telecom ( i jeszcze kilka gigantów) pod hasłem prywatyzacji , lub robi sie wrogie przejęcia.
Ja chce żeby władza lokalna nie zdejmowała z siebie konstytucyjnej odpowiedzialności za stan ochrony zdrowia w powiecie , przeciez może kiedyś się zdarzyć , że wybory wygrają nie tak roztropni politycy i co my wtedy poczniemy, do kogo sie udamy . Nowa władza, ta nieroztropna powie nam : SAMI TEGO CHCIELISCIE , TA WŁADZA ZOSTAŁA WYBRANA PRZEZ WAS I DZIAŁAŁA W WASZYM IMIENIU , DOKONAŁA RZECZY NIEODWRACALNYCH - NAM ZOSTAŁO TYLKO ZASIADAĆ NA URZEDZIE I NALICZAC PODATKI

-- 8 sie 2012, 2012 21:52 --

canario napisał(a):
Cytuj:
czy tez odpowiednie służby (?) je wyciagały


Ktoś tu chyba zapomniał włożyć swój hełm z folii aluminiowej. Przepraszam... z amelinium.


tak, tak znowu te spiskowe teorie........ jednak jezeli ulotki miały trafić do skrzynek (usługa wykupiona) a wg infrormacji od Was, nie trafiły to co się z niimi stało lub dzieje?

Nie wiem czy lepszy jest szpital prywatny czy państwowy , jednak jak mantrę w Polsce powtarza sie prywatyzacja , prywatyzacja - państwowe to przeżytek i... s sprzedaje się firmę państwową innej państwowe np TP do France Telecom ( i jeszcze kilka gigantów) pod hasłem prywatyzacji , lub robi sie wrogie przejęcia.
Ja chce żeby władza lokalna nie zdejmowała z siebie konstytucyjne odpowiedzialności za stan ochrony zdrowia w powiecie , przeciez może kiedyś się zdarzyć , że wybory wygrają nie tak roztropni politycy i co my wtedy poczniemy, do kogo sie udamy . Nowa władza, ta nieroztropna powie nam : SAMI TEGO CHCIELISCIE , TA WŁADZA ZOSTAŁA WYBRANA PRZEZ WAS I DZIAŁAŁA W WASZYM IMIENIU , DOKONAŁA RZECZY NIEODWRACALNYCH - NAM ZOSTAŁO TYLKO ZASIADAĆ NA URZEDZIE I NALICZAC PODATKI

Autor:  krzyzak [ 8 sierpnia 2012, o 22:05 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

olekbe napisał(a):
Nowa władza, ta nieroztropna powie nam : SAMI TEGO CHCIELISCIE , TA WŁADZA ZOSTAŁA WYBRANA PRZEZ WAS I DZIAŁAŁA W WASZYM IMIENIU , DOKONAŁA RZECZY NIEODWRACALNYCH - NAM ZOSTAŁO TYLKO ZASIADAĆ NA URZEDZIE I NALICZAC PODATKI


I dlatego należy wybierać starą władzę.

Bo nowa (jak sam piszesz) nic nie zdziała, będzie tylko " ZASIADAĆ NA URZEDZIE I NALICZAC PODATKI". :grinka: :grinka: :grinka:

Autor:  wit_old1 [ 8 sierpnia 2012, o 23:51 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

A która władza jest nowa, a która stara :)? Czy ta stara na nowo wybrana to nowa, czy stara?

Ludzie boją sie zmian i nic w tym dziwnego. Z drugiej strony "jak sie w garnku nie miesza to sie przypali"!
W Kwidzynie są prywatne placówki zdrowia i działają znacznie sprawniej niż nasz szpital.

Władza lokalna nie jest zdolna do prowadzenia żadnego biznesu, bo nie jest od tego. Szpital to nic innego jak miejsce, gdzie jedni chcą zarabiać, a drudzy chcą być godnie obsłużeni. Aby dwie strony były zadowolone każdy musi mieć z tego korzyść. Jeśli pacjent nie będzie klientem to nic z tego dobrego nigdy nie będzie.

Jak to jest, że łatwiej naprawić samochód niż leczyć się - mam na myśli system ubezpieczeń, a nie jakość warsztatów.
Mi nikt nie nakazuje, gdzie mam ubezpieczyć samochód oraz jaki ma być zakres tego ubezpieczenia. To ja wybieram warsztat, gdzie ma być naprawa. Składka nie jest % od mojego wynagrodzenia, ale od zakresu ubezpieczenia ... itd

Obecny system zdrowia to jeden wielki przekręt. Największym problemem jest to, że wszyscy wierzą, że to jedyny słuszny system. Ludzi sie straszy, że prywaciarz to pijawka. Nikt głośno nie mówi, że 90% naszej składki to koszt ludzi którzy myślą i pracują nad tym jak ją wydać. Uważam, że to referendum to okazja, aby obnażyć to wielką manipulacje.

Ja też nie wiem co da lepszy efekt w krótkim horyzoncie czasowym - ale na referendum się wybieram i namawiam Was na szersze spojrzenie. Jeden prywatny szpital nie zmieni tego wariactwa, ale może warto pokazać, że można inaczej!

Autor:  Bonne [ 9 sierpnia 2012, o 13:14 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

na Połomskiego 3 na pewno były...

Autor:  Komin [ 9 sierpnia 2012, o 14:52 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

u mnie nie było :(

Autor:  MACIEKZB [ 9 sierpnia 2012, o 19:43 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Komin napisał(a):
u mnie nie było :(
U mnie było aż za dużo, jak chcesz to Ci podrzucę :D

Autor:  drosik [ 9 sierpnia 2012, o 20:45 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Komin,
Do mnie masz bliżej ;) u mnie było 11 sztuk i nie trafiły bezpośrednio do skrzynki tylko na skrzynki :)

Autor:  krzyzak [ 9 sierpnia 2012, o 22:29 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

drosik napisał(a):
u mnie było 11 sztuk i nie trafiły bezpośrednio do skrzynki tylko na skrzynki :)


olekbe napisał(a):
nie wiadomo czy nie wkładali do skrzynek czy tez odpowiednie służby (?) je wyciagały


Masz rację! U mnie musieli wyciągać, bo tylko po trzy sztuki było!! :evil: :evil: :evil: .

:grinka:

Autor:  Komin [ 10 sierpnia 2012, o 14:51 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Dzięki chłopkaki za troskę ;)

Autor:  Didi [ 10 sierpnia 2012, o 20:44 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Polecam przeczytać artykuł, który wkleiłam kilka stron wcześniej. Populizmem jest twierdzenie, że to co prywatne zawsze jest lepsze. Porównywanie szpitala do warsztatu samochodowego też nim jest. Zdrowie to nie towar i każdy ma do niego prawo bez względu na zarobki.

Autor:  nikola15 [ 10 sierpnia 2012, o 22:10 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

12 sierpnia głosujmy w sprawie Referendum. Każdy głos się przyda !! ;) dbajmy o szpital w Kwidzynie oraz o samych siebie.

Autor:  Lilith [ 11 sierpnia 2012, o 20:37 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

A u mnie, w mojej wiejskiej skrzynce pocztowej ulotka byla i każdy ją dostał tylko...
ludzie nie bardzo ogarniają o co chodzi i gdzie mają ten głos oddać. Dziś usłyszałam np. takie pytanie:
"to ja mam iść do szpitala głos oddać?" (haha taa... na OIOMie) ... no ale takie jest zainteresowanie naszego społeczeństwa. Także jutro głosujemy :)

Autor:  wit_old1 [ 11 sierpnia 2012, o 21:34 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Didi - ja polecam zamiast artykułów włączyć myślenie i wyrobić swoje własne zdanie. Nie ma czegoś takiego jak "nasze", nawet jak płacisz swoją składkę to jej właścicielem po wpłacie jest NFZ. Nie masz żadnego wpływu co z tymi pieniędzmi się dzieje. Skoro uważasz, że ktoś lepiej za Ciebie wyda Twoje pieniądze to ja szanuje Twoje zdanie, ale się z nim nie zgadzam.

... ja dostałem ulotkę, dlatego tutaj jestem.

Autor:  Rosenbauer [ 11 sierpnia 2012, o 21:43 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

krzyzak napisał(a):
Rosenbauer napisał(a):
Z wielką uwagą czytam Was ba , nawet z zafascynowałem się kilkoma tekstami ale... właśnie nasuwa się mi myśl posłanki Sawickiej,,Niech chamy zobaczą, jak nam się żyje". Lub z innej beczki, ktoś tu słusznie zauważył, że ,,szpital to przechowywania'' i jak się nie zgodzić skoro senator był w Gdańsku, Kwidzynie by w końcu wybrać go senatorem. Ano wypadałoby przemyśleć swój głos w referendum.
Pzdr.


To może od razu napisz który głos będzie słuszny,przemyślany, i oczywiście właściwy :563: :603:

Uważasz że Ci wszyscy ludzie którzy wybrali senatora, to ludzie nie myślący?

Każdy wybór jest trudny sam w sobie. Inną kwestią jest wybór senatora. Zdecydowanie wybór był nieprzemyślany. Co do słowa ,,nie myślący'' nie ubliżaj wyborcom. :lol:
Pzdr.

Autor:  paragnomen [ 12 sierpnia 2012, o 11:39 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Byłem na referendum. Głos oddałem. Od pań z komisji dowiedziałem się, iż wiedziały o tym, że nikt nie będzie wiedział o referendum. Mimo, że jestem powszechnie znany, kategorycznie zarządano dowodu osobistego. Na innych wyborach nie muszę go okazywać.

Autor:  krzyzak [ 12 sierpnia 2012, o 16:38 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

paragnomen napisał(a):
zarządano dowodu osobistego. Na innych wyborach nie muszę go okazywać.

To znaczy że na innych wyborach łamią prawo. :o

:grinka:

Autor:  Rysia29 [ 12 sierpnia 2012, o 18:14 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Paragnomen chyba nie jesteś jednak tak powszechnie znany jak się chwalisz. Ja Cię nie znam :sad: :D

Autor:  Didi [ 12 sierpnia 2012, o 19:05 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

wit_old1 napisał(a):
Didi - ja polecam zamiast artykułów włączyć myślenie i wyrobić swoje własne zdanie. Nie ma czegoś takiego jak "nasze", nawet jak płacisz swoją składkę to jej właścicielem po wpłacie jest NFZ. Nie masz żadnego wpływu co z tymi pieniędzmi się dzieje. Skoro uważasz, że ktoś lepiej za Ciebie wyda Twoje pieniądze to ja szanuje Twoje zdanie, ale się z nim nie zgadzam.

... ja dostałem ulotkę, dlatego tutaj jestem.


swoje zdanie wyrabiam na podstawie faktów. Też miałbyś szanse je poznać gdybyś przeczytał wyniki badań o których mowa w artykule. Za te pieniądze, które wpłacane są na poczet mojej składki, prywatnie bym się nie wyleczyła. A że solidaryzm społeczny jest mi bliższy niż atomizacja społeczeństwa i myślenie w kategoriach indywidualistycznych, to mam zdanie jakie mam w temacie formy własności służby zdrowia.

-- 12 sie 2012, 2012 18:05 --

wit_old1 napisał(a):
Didi - ja polecam zamiast artykułów włączyć myślenie i wyrobić swoje własne zdanie. Nie ma czegoś takiego jak "nasze", nawet jak płacisz swoją składkę to jej właścicielem po wpłacie jest NFZ. Nie masz żadnego wpływu co z tymi pieniędzmi się dzieje. Skoro uważasz, że ktoś lepiej za Ciebie wyda Twoje pieniądze to ja szanuje Twoje zdanie, ale się z nim nie zgadzam.

... ja dostałem ulotkę, dlatego tutaj jestem.


swoje zdanie wyrabiam na podstawie faktów. Też miałbyś szanse je poznać gdybyś przeczytał wyniki badań o których mowa w artykule. Za te pieniądze, które wpłacane są na poczet mojej składki, prywatnie bym się nie wyleczyła. A że solidaryzm społeczny jest mi bliższy niż atomizacja społeczeństwa i myślenie w kategoriach indywidualistycznych, to mam zdanie jakie mam w temacie formy własności służby zdrowia.

Autor:  Konto usunięte (B...y) [ 13 sierpnia 2012, o 09:33 ]
Tytuł:  Wyniki referendum

Większość tych, którzy wzięli udział w głosowaniu opowiedziała się za pozostawieniem samorządowej kontroli nad szpitalem powiatowym w Kwidzynie. Jednak zamiast wymaganych 30 proc. frekwencja wyniosła zaledwie 11,89 proc., co daje starostwu wolną rękę w decyzjach odnośnie szpitala.
(Miasto Kwidzyn - 14,67 proc. ; w gminach : Kwidzyn - 12,6 proc.; Sadlinki - 12,36 proc.; Ryjewo - 6,5 proc.; Prabuty - 7,7 proc.; Gardeja - 8,2 proc.)
Cytuj:
- Wczoraj społeczeństwo miało możliwość wypowiedzenia się. Najbardziej smutne jest to, że większość uprawnionych do głosowania mieszkańców stwierdziło, że ich to nie interesuje. Dali wyraźny sygnał samorządowi powiatu „róbcie co chcecie!”. Nie chcę dywagować na temat odpowiedzialności za wspólne dobro i korzystania z narzędzi demokracji. Chciałbym wszystkim podziękować, bez względu na to jak głosowali, za to, że wzięli udział w referendum. Na koniec chciałbym życzyć wszystkim dużo zdrowia, bo chyba się teraz przyda - mówi Wojciech Kowalczyk, szef Grupy Inicjatywnej.
http://kwidzyn.naszemiasto.pl/artykul/1 ... a0d6,1,3,4

Autor:  libre [ 13 sierpnia 2012, o 10:18 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Demokracja przemówiła. Zdrowy rozsądek zatriumfował.

Autor:  punky [ 13 sierpnia 2012, o 11:02 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Zatriumfował układ.

Będą środki na dalsze pakowanie w KPPT.

Autor:  Lilith [ 13 sierpnia 2012, o 13:31 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

paragnomen, no to w tym Ryjewie jakieś dziwne zwyczaje, ze dowodów nie sprawdzają.
Masz obowiązek posiadania dowodu osobistego idąc na jakiekolwiek wybory czy referendum.

Gmina Kwidzyn i Sadlinki była dość dobrze poinformowana. Szkoda, ze to nie zadziałało w reszcie gmin.

Autor:  Konto usunięte (B...y) [ 13 sierpnia 2012, o 14:10 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

libre napisał(a):
Demokracja przemówiła.
Nie rozumiesz i mylisz pojęcia. Demokracja to nie jest bierność ale czynny udział społeczeństwa w decyzjach dotyczących ogółu. Tu zwyciężyły: "olewnictwo" i "tumiwisizm" tak wygodne i miłe decydentom o sprawach publicznych.

Autor:  Piotr_J [ 13 sierpnia 2012, o 14:54 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Wstrzymałem się z poniższą wypowiedzią do zakończenia głosowania, ale teraz muszę zabrać głos w sprawie naszego szpitala.

Niestety w ciągu ostatnich miesięcy kilkukrotnie członkowie mojej rodziny i znajomi byli zmuszeni skorzystać z usług kwidzyńskiej placówki. Dziwnym trafem każda z tych wizyt kończyła się w szpitalu w Grudziądzu (wypis na własne żądanie i zmiana szpitala), gdzie stawiano całkowicie odmienną diagnozę i natychmiast przystępowano do prawidłowego leczenia. Może mieliśmy pecha, ale po tych kilku przypadkach wiem, że urazówka w Kwidzynie to kompletna parodia. Jeśli na dyżurze nie ma dra Krzesińskiego, to nie ma szans na prawidłowe leczenie ortopedyczne.

Wszystkim polecam SOR w Grudziądzu. Super miła obsługa, kompetentni ludzie, dyżur urazowy 24h. Kolega po wypadku uciekł z Kwidzyna po stwierdzeniu przez lekarkę, że na złamaną w 3 miejscach nogę założą mu langetę i będzie operowany jak mu opuchlizna zejdzie, co może potrwać do 2 tygodni. W Grudziądzu, gdzie dotarł po 21 w niedzielę, był po operacji po 1 w nocy. W Kwidzynie po godz. 22 nie ma nawet radiologa, który mógłby wykonać zdjęcie. Niestety kwidzyński szpital będę omijał szerokim łukiem.

Z mojej perspektywy samorząd kwidzyński nie sprawuje JAKIEGOKOLWIEK nadzoru nad szpitalem. Ale czego się spodziewać po starostach, którzy zasiadają na stołkach przez zasiedzenie. Jako szary obywatel zupełnie nie wiem po co nam taki starosta jest. Do wręczania kwiatków i składania wieńców wystarczyłby młodszy referent ds. PR.

Autor:  beria [ 13 sierpnia 2012, o 16:08 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Przydalaby sie informacja z dzialu statystyki w Grudziadzu i Kwidzyna ;)

A to co opisal powyzej Piotr_J to 100% prawda. (niestety)

Autor:  Bąbelek [ 13 sierpnia 2012, o 22:51 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Piotr_J wierz mi, że nie tylko Tobie takie coś się przypatrzyło, no może nie dokładnie to samo, ale chodzi o niekompetencje pracowników tego szpitala.
A wracając do tematu referendum, specjalnie nie głosowałem i odradzałem głosowanie znajomym gdyż jest to niemal równoważne głosowaniu z sprzedażą większościowych udziałów szpitala. A jakby pójść głosować i powiększać frekwencje to nie wiadomo jaki wynik by wyszedł.
Jedno w sprawie szpitala jest pewne nie może zostać tak jak jest, bo strach jechać się tam leczyć, a i do innych szpitali nie chcą tak chętnie przyjmować (bo przecież "macie swój powiatowy szpital i tam powinniście się leczyć" jak to usłyszałem niedawno w jednym z ościennych powiatowych szpitali).
Rozwiązania są dwa:
1. Zamknąć to niech nie przynosi strat (w ludziach i budżecie),
2. Sprywatyzować i czekać jak to będzie (gorzej już tam być nie może).

Autor:  xedrox [ 14 sierpnia 2012, o 01:31 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Dobrze piszecie ale dodam coś od siebie.
Od czasu (około 3 lata temu) gdy mojego ojca leczyli w kwidzyńskim szpitalu na "grypę żołądkową" a faktyczną chorobą okazał się być "udar mózgu" (paranoja! - dwie kompletnie inne choroby) wolę stracić godzinną podróż do Grudziądza i zasięgnąć FACHOWEJ porady lekarskiej a nie "konowalskiej" w Kwidzynie. Nasi lekarze powinni leczyć (czyt. testować) siebie nawzajem i zobaczyć ile wytrzymają. Co to za lekarz, który przy wizycie otwiera tzw."atlas chorób" i po wypisanych tam dolegliwościach ustala diagnozę. Śmiać mi się z tego chce ale już nie raz spotkałem się z takim brakiem wiedzy w naszym szpitalu. Co niektórzy weterynarze potrafiliby lepiej leczyć.
Moje wnioski:
1. Sprywatyzować i zainwestować w solidny personel.
2. Jeżeli prywatyzacja nie pomoże to zamknąć i cieszyć się że tzw."umieralnia" w Kwidzynie przestała istnieć.
Tak sobie myślę: chyba nie na darmo przy szpitalu jest dość sporo zakładów pogrzebowych.

Autor:  kapec [ 14 sierpnia 2012, o 07:53 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Budslavsky napisał(a):
libre napisał(a):
Demokracja przemówiła.
Nie rozumiesz i mylisz pojęcia. Demokracja to nie jest bierność ale czynny udział społeczeństwa w decyzjach dotyczących ogółu. Tu zwyciężyły: "olewnictwo" i "tumiwisizm" tak wygodne i miłe decydentom o sprawach publicznych.

A mi się zdaje, że to Ty mylisz pojęcia. Albo inaczej, nie chcesz spojrzeć na problem z szerokiego punktu widzenia.
Demokracja pozwala mi właśnie na olewanie wypowiadania się na ten temat, bo wisi mi kompletnie czy ten szpital będzie w rękach prywatnych czy samorządowych. Jeżeli posiadanie szpitala ma prowadzić do drenowania miejskiej kieszeni (bo przecież skądeś trzeba te 3.5 mln zł kary za ślepotę i pazerność poprzednich i obecnych władz szpitala z senatorem Cz. na czele) to sprzedać w cholerę i po sprawie. Zresztą jak widać zainteresowanie przetargiem na szpital było zajebiste. A i zaproponowana cena (bodaj 800 tys zł) pokazało, jak wielką wartość ma ten przybytek w oczach inwestorów.
Ten szpital, pomimo kosmetycznych poprawek, w dalszym ciągu ma opinię Czarnolasu. Tak jak i 20 lat temu, kiedy przyszło mi leżeć w nim tydzień.
Aha.... nie powielam tym zasłyszanych opini a jedynie wyrobiłem sobie swoją po wielokrotnych wizytach tamże w charakterze gościa, obserwatora i czasem poszkodowanego, który musiał skorzystać z SOR.

Autor:  Michał [ 14 sierpnia 2012, o 08:58 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

No cóż, po raz n-ty potwierdza się, że człowiek potrzebuje wyłącznie tego czego nie ma. Jest demokracja, ale zdaje się, że nie bardzo jest potrzebna. Kapec z Budslavskym oczywiście się nie dogadają. Każdy z Nich (kierując się własną filozofią) ma rację. No cóż, demokracja nie nęci tak jak darmowe kupony na zakupy w Biedronce. Myślę, że demokracja zatriumfowałaby dopiero wtedy gdybyśmy zorganizowali referendum w sprawie ewentualnego powrotu do "M jak miłość" Hanki Mostowiak lub wybory kto ma się rozebrać w następnym numerze Playboya.

Jakoś nie wierzę w mądrość tłumu. To nie jest niestety tak, że w grupie stu mądrych ludzi ich mądrość się sumuje. Ze zrozumieniem odbieram to co na jej temat uważa JKM. Nie bardzo ufam głosowaniu, w którym siła głosu pospolitego idioty i niepospolitego mędrca jest dokładnie taka sama.

To referendum nie miało prawa się udać. Nie tylko z powodu postępującej (chyba) ignorancji tzw. społeczeństwa. Tych których wszystko mają w d... zostawmy - mają do tego prawo. Problem stanowi coraz większa ludzka niechęć do poświęcenia i jakiegokolwiek wysiłku, w tym przypadku intelektualnego. Ludzie nie poszli, bo nie rozumieli o co chodzi. Nie spersonifikowali tego wyboru z niczym namacalnym. Wybór między Becketem a Faktem jest oczywisty. Wybór między Tuskiem a Kaczyńskim już nastręcza pewnych kłopotów, ale większość jeszcze daje radę. A jak rozstrzygnąć, to czy szpital powinien być w rękach Starosty czy prywatnych? Jak to ma rozstrzygnąć ślusarz, sprzedawczyni, bezrobotny czy budowlaniec? Bez podstawowych informacji, których nikt nie przedstawia. Tłum nie zrozumie z czego wynika konieczność zainwestowania w nasz szpital ogromnych pieniędzy w nie tak odległej perspektywie czasu. Wszystko odbywa się w oparciu o emocje i wiarę. Albo wierzymy Panu w garniturze, albo Panu w swetrze. Albo żadnemu z nich. Jeżeli nasze wybory wynikają głównie z wiary, to równie dobrze możemy wierzyć, że brak naszego wyboru także szkody nie narobi.

I na koniec najważniejsze - za czym obstawać gdy do wyboru (po raz kolejny) dostaje się koklusz lub ksztusiec?

Polska demokracja - notoryczny wybór mniejszego zła. To zniechęca. Z tego też względu od dawna nie potępiam ludzi, którzy mają wszystko w d...

Pozostaje tylko modlić się o dar mądrości dla elit ... i o zdrowie dla wszystkich.

Autor:  kapec [ 14 sierpnia 2012, o 09:27 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Masz rację. Wielu ludzi nie zrozumiało o co chodzi przede wszystkim tym, którzy na pomysł referendum wpadli. Dla mnie temat jest prosty. Miasto chce się pozbyć wrzodu na d... a komuś się to nie podoba, bo boi się, że do szpitala będzie miał za daleko. Bądźmy szczerzy. Gdyby w kwidzyński szpital IP nie wpompowało masy pieniędzy byłby to relikt przeszłości wizualnie przypominający sanatorium prabuckie (kto nie był polecam wizytę, a jeszcze lepiej poprzebywanie na oddziale ze 2 doby, zrozumie się w mig o co biega). I nie chodzi tu o personel, bo porównanie kwidzyńskich szpitalnych medyków pożalsięboże do prabuckich też jest nietaktem. Chodzi o niedoinwestowanie, odpadający tynk ze ścian czy niezamykające się drzwi od sal. Nie mamy lekarzy - nie ma kto leczyć. Nie ma kto leczyć - nie mamy środków z NFZ (albo kłamiemy że lekarzy mamy i płacimy 3.5 bańki). Nie mamy środków - nie inwestujemy. Nie inwestujemy - popadamy w ruinę. Popadamy w ruinę - nie mamy lekarzy, bo kto chciałby w ruinie pracować. Ot błędne koło. Przypomnij sobie, ile sławetny doktor Piełuć był razy wywalany ze szpitala i jeszcze szybciej wracał?
A odnośnie wyborów.
Utarło się powiedzenie, że świadomy demokracji człowiek idzie głosować.
Ale ile razy można się na własnych wyborach przejechać? Ile razy można słuchać kłamstw przedwyborczych? Ile razy można iść na wybory, żeby głosować nie za kimś, bo nie ma na kogo głosować - ot tak, po prostu, a przeciw komuś? Mi to zbrzydło i generalnie mnie wali. Nie będę głosował, żeby po raz kolejny się nie rozczarować, bo życie pokazuje, że obietnice to jedno a ich realizacja to drugie i każda, dokładnie każda partia rządzi tak samo. Na to pozwala mi właśnie demokracja.

Autor:  kornik [ 14 sierpnia 2012, o 10:56 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

kapec napisał(a):
Nie będę głosował, żeby po raz kolejny się nie rozczarować


ok twoja sprawa, ale potem nie pisz ze ktoś coś źle robi bo sam na to pozwoliłeś nie głosując....

a co do referendum to jasne było ze tak się zakończy, bo jakie do tego było przygotowanie? 3-4 plakaty na miasto z informacja ze referendum się odbędzie... (czyli nikt nic nie wiedział) kilka ulotek zachęcających do głosowania 2 dni przed referendum? najlepsza Fotyga:D zamiast coś sypnąć na plakaty to helikopterem przyleciała:D w dodatku też żadnych informacji czemu szpital prywatyzować... co z tego ludzie będą mieli... kto to by miał kupić...

a co do szpitala? każdy wie ze to tragedia... kumpel złamana ręka z przekręceniem... konował nasz trzyma redgen i chce nastawiać a kumpel chyba trzyma pan źle zdjęcie... a tak przepraszam... WTF... urologia... byłem po operacji, a na dyżurze nikogo wieczorem... Pan N. przybiega późnym wieczorem sprawdzić czy się dobrze czuje i leci z powrotem do karetki...

Autor:  libre [ 14 sierpnia 2012, o 11:47 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Budslavsky napisał(a):
libre napisał(a):
Demokracja przemówiła.
Nie rozumiesz i mylisz pojęcia. Demokracja to nie jest bierność ale czynny udział społeczeństwa w decyzjach dotyczących ogółu. Tu zwyciężyły: "olewnictwo" i "tumiwisizm" tak wygodne i miłe decydentom o sprawach publicznych.


Ja poszedłem na referendum tylko po to, żeby oddać nieważny głos i by frekwencja nie przekroczyła progu 30%. Dokonałem wyboru? Dokonałem. Więc o czym ty człowieku prawisz w tym momencie? Znam parę osób które specjalnie nie poszły głosować po to, żeby frekwencja była niewystarczająca. W tym wypadku takie działanie można uznać za udział w decydowaniu.

Co prawda nie było mnie wtedy na świecie, ale z opowiadań wiem, że równie wielu malkontentów było przy okazji sprzedaży celulozy. Co mnie specjalnie nie dziwi populizm argumentów był zbliżony do obecnych przeciwników prywatyzacji. No, ale może dla niektórych lepiej jest gdy zły stan rzeczy się utrzymuje z obawy przed zmianami.

Autor:  krzyzak [ 14 sierpnia 2012, o 15:33 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

libre napisał(a):
Co prawda nie było mnie wtedy na świecie, ale z opowiadań wiem, że równie wielu malkontentów było przy okazji sprzedaży celulozy. Co mnie specjalnie nie dziwi populizm argumentów był zbliżony do obecnych przeciwników prywatyzacji. No, ale może dla niektórych lepiej jest gdy zły stan rzeczy się utrzymuje z obawy przed zmianami.


Tak narobili z tą Celulozą, że po jej sprywatyzowaniu to nawet kawałka papieru nie można ukraść.
Nie wspominam już o tym, że NAWET na kacu do roboty nie można przyjść.
Zachciało się prywatyzacji. :evil: :evil:


:grinka: :grinka: :grinka:

Autor:  Didi [ 14 sierpnia 2012, o 18:54 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

libre napisał(a):
Budslavsky napisał(a):
libre napisał(a):
Demokracja przemówiła.
Nie rozumiesz i mylisz pojęcia. Demokracja to nie jest bierność ale czynny udział społeczeństwa w decyzjach dotyczących ogółu. Tu zwyciężyły: "olewnictwo" i "tumiwisizm" tak wygodne i miłe decydentom o sprawach publicznych.


Ja poszedłem na referendum tylko po to, żeby oddać nieważny głos i by frekwencja nie przekroczyła progu 30%. Dokonałem wyboru? Dokonałem. Więc o czym ty człowieku prawisz w tym momencie? Znam parę osób które specjalnie nie poszły głosować po to, żeby frekwencja była niewystarczająca. W tym wypadku takie działanie można uznać za udział w decydowaniu.

Co prawda nie było mnie wtedy na świecie, ale z opowiadań wiem, że równie wielu malkontentów było przy okazji sprzedaży celulozy. Co mnie specjalnie nie dziwi populizm argumentów był zbliżony do obecnych przeciwników prywatyzacji. No, ale może dla niektórych lepiej jest gdy zły stan rzeczy się utrzymuje z obawy przed zmianami.


Jesteś geniuszem. Uczestniczyłeś w referendum, żeby frekwencja nie przekroczyła progu 30%? W świetle tej wypowiedzi, jesteś osobą, która nie dość że niewiele wie o samej istocie demokracji, to również nie rozumie aktów prawnych, na których się ona opiera. :smile: Frekwencja dotyczy udziału w referendum a nie ważności głosu. Lepszy populizm niż ignorancja.

Autor:  beria [ 14 sierpnia 2012, o 20:14 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Like it! ;)

Mnie teraz ciekawi, czy starostwo sprzeda szpital nawet za te 800tys... ;)

Autor:  krzychoo [ 14 sierpnia 2012, o 21:00 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

W tym referendum zwyciężyła demokracja ci co chcieli to poszli i oddali ten czy inny głos a ci co nie chcieli nie poszli.
Martwi mnie to jak czytam że co niektórzy mają pretensje za to że była niska frekfencja.
Jak chcecie mieć ponad 90% to zapraszam na Białoruś bo tam jest demokracja :D
A tak naprawdę to dla mnie powinno się zlikwidowac ten szpital i zrobic jeden w Prabutach.

Autor:  punky [ 14 sierpnia 2012, o 21:03 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

beria napisał(a):
Like it! ;)

Mnie teraz ciekawi, czy starostwo sprzeda szpital nawet za te 800tys... ;)

Sprzeda będzie na wypłaty dla zięcia z KPPT :D

Autor:  Didi [ 14 sierpnia 2012, o 21:23 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

krzychoo napisał(a):
W tym referendum zwyciężyła demokracja ci co chcieli to poszli i oddali ten czy inny głos a ci co nie chcieli nie poszli.
Martwi mnie to jak czytam że co niektórzy mają pretensje za to że była niska frekfencja.
Jak chcecie mieć ponad 90% to zapraszam na Białoruś bo tam jest demokracja :D
A tak naprawdę to dla mnie powinno się zlikwidowac ten szpital i zrobic jeden w Prabutach.


Kolejna ciekawa definicja demokracji. Demokracja to władza ludu. Lud siedzący w domu w dniu referendum, zrzeka się tej władzy i jej nie sprawuje. Mnie martwi poziom wiedzy o społeczeństwie obywatelskim co niektórych użytkowników. Jeden idzie na głosowanie żeby zmniejszyć frekwencję, drugi uważa, że jej niski poziom jest przejawem demokracji. Ja obecnie odnotowuję u siebie niski poziom tolerancji na wypisywane przez Was bzdety, więc proszę zastanówcie się dwa razy zanim dokonacie gwałtu na klawiaturze.

Autor:  krzychoo [ 14 sierpnia 2012, o 21:40 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Niski poziom frekfencji jest w jakis sposób demokratycznym wyborem człowieka ponieważ mamy wolność wyboru i ci co chcą głosowac to będą a z tego co wiem to nie mamy obowiązku głosowania i ja z tego wyboru skorzystałem. Widzę że koleżanka marzy o czasach w których każdy obywatel pod groźbą kary musiałby głosować.

Autor:  libre [ 14 sierpnia 2012, o 21:42 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Lepszy wygrywający ignorant niż przegrywająca populistka. :oops: Cokolwiek byś nie mówiła wynik ciągle pozostaje niewiążący. Tyle w temacie. :D

Autor:  Didi [ 14 sierpnia 2012, o 21:51 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

libre napisał(a):
Lepszy wygrywający ignorant niż przegrywająca populistka. :oops: Cokolwiek byś nie mówiła wynik ciągle pozostaje niewiążący. Tyle w temacie. :D


To, że brak Ci elementarnej wiedzy jest powodem do wstydu a nie do dumy.

Autor:  libre [ 14 sierpnia 2012, o 21:56 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Rzymianie mawiali: et non facere, facere est. Oj ktoś tu ma brak elementarnej wiedzy z zakresu teorii czynu.

Autor:  krzychoo [ 14 sierpnia 2012, o 22:01 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

libre napisał(a):
Rzymianie mawiali: et non facere, facere est. Oj ktoś tu ma brak elementarnej wiedzy z zakresu teorii czynu.


Dokładnie nie uczestniczenie w wyborach jest też wyborem.

Autor:  Didi [ 14 sierpnia 2012, o 22:07 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

krzychoo napisał(a):
Niski poziom frekfencji jest w jakis sposób demokratycznym wyborem człowieka ponieważ mamy wolność wyboru i ci co chcą głosowac to będą a z tego co wiem to nie mamy obowiązku głosowania i ja z tego wyboru skorzystałem. Widzę że koleżanka marzy o czasach w których każdy obywatel pod groźbą kary musiałby głosować.


A kiedy były takie czasy i jaka kara groziła za niewywiązanie się z obowiązku? :) Olewanie wyborów to nie demokratyczny wybór, tylko objaw tego, że demokracja szwankuje. Wystarczy porównać frekwencję wyborczą w krajach dojrzałej demokracji takich jak Niemcy, Francja czy Wielka Brytania i porównać ją do tej z ostatnich wyborów parlamentarnych w Polsce. Nikt o zdrowych zmysłach nie powie, że to dobrze świadczy o demokracji, gdy do urn wyborczych idzie mało ludzi.

-- 14 sie 2012, 2012 21:16 --

libre napisał(a):
Rzymianie mawiali: et non facere, facere est. Oj ktoś tu ma brak elementarnej wiedzy z zakresu teorii czynu.


Ktoś chciał napisać mądrą paremię, tylko że wybrał taką, która dotyczy koncepcji czynu w prawie karnym a my tu z tego co pamiętam o demokracji rozprawiamy.

Autor:  libre [ 14 sierpnia 2012, o 22:29 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

A ile zna pani koncepcji czynu powiedzmy prawa konstytucyjnego? :shock: akurat tutaj prawo karne jako nauka od dawna i wnikliwie badająca filozoficzne ujęcia czynu bardzo tutaj pasuje. Zresztą nie tylko ona - delikty z prawa cywilnego albo skutki zaniechania działania organu państwowego z prawa administracyjnego też przedstawiają zaniechanie na równi z działaniem. Ktoś tu chciał zabłysnąć wiedzą, której mu brakuje.

Niech Pani napisze do dr. Uziębły może on rozstrzygnie problem.

Autor:  Wiśnia87 [ 14 sierpnia 2012, o 22:34 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Dodam tylko - na ekonomii na UG twierdzą iż, z Demokracją jest podobnie jak z Kapitalizmen, niby dobrze ale nie doskonale, jak ktoś wymyśli "lepszy" system może liczyć na Nobla.

Autor:  krzychoo [ 14 sierpnia 2012, o 22:35 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

W Polsce ludzie są zrażeni do polityków czy władzy i dlatego nie chodza na wybory.

Autor:  Didi [ 14 sierpnia 2012, o 23:00 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

libre napisał(a):
A ile zna pani koncepcji czynu powiedzmy prawa konstytucyjnego? :shock: akurat tutaj prawo karne jako nauka od dawna i wnikliwie badająca filozoficzne ujęcia czynu bardzo tutaj pasuje. Zresztą nie tylko ona - delikty z prawa cywilnego albo skutki zaniechania działania organu państwowego z prawa administracyjnego też przedstawiają zaniechanie na równi z działaniem. Ktoś tu chciał zabłysnąć wiedzą, której mu brakuje.

Niech Pani napisze do dr. Uziębły może on rozstrzygnie problem.


Na poziomie konstytucji możemy mówić jedynie o wolnościach i obowiązkach obywatela, jeśli ma to mieć cokolwiek wspólnego z tematem referendum. I owszem obowiązku głosowania nie ma ale istnieje prawo do tego i korzystanie z tego prawa stanowi o demokratyczności społeczeństwa. Cała reszta, o której Pan pisze nie ma najmniejszego znaczenia w kontekście poruszanego tematu. Ani prawo cywilne, które zajmuje się stosunkami między osobami prywatnymi, ani administracyjne zajmujące się decyzjami administracyjnymi organów. Również mogę napisać takie słowa jak delikt, casus, promesa, prawo materialne, jednak przedkładam treść nad formę. I ile, by Pan nie próbował operować prawniczą terminologią, nie zatrze to negatywnego wrażenia, które Pan po sobie zostawił, pisząc że idąc do urny, zmniejszył Pan frekwencję. Skoro nie pamięta Pan prywatyzacji Celulozy i kojarzy dr Uziębło, strzelam że jest Pan na pierwszym lub drugim roku prawa i w związku z tym jest Pan przekonany o swojej omnipotencji. W tematach, w których brakuje mi wiedzy się nie wypowiadam, co polecam i Panu.

Autor:  libre [ 14 sierpnia 2012, o 23:29 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Skoro udział w wyborach, jak Pani już zdążyła napisać, jest prawem obywatela a nie obowiązkiem i brak jest jakichkolwiek podstaw by twierdzić, iż świadome zaniechanie głosowania nie jest działaniem społeczeństwa demokratycznego, ostatnich parę pani postów nie ma większego sensu. Tak więc:
1. niech Pani lepiej już nie strzela;
2. butthurt detected :twisted: proponuję wyluzować.

Autor:  Didi [ 14 sierpnia 2012, o 23:42 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Wyłożę jak krowie na rowie. Oto definicja społeczeństwa obywatelskiego z lekcji WOS-u, na które chyba zaniechał Pan chodzenia:
Społeczeństwo obywatelskie to rodzaj społeczeństwa demokratycznego, w którym obywatele świadomie uczestniczą w życiu publicznym, są aktywni i odpowiedzialni oraz posiadają zdolność samoorganizacji.

Ergo aktywność w sferze publicznej nie jest tożsama z siedzeniem w domu, nawet gdy jest to świadomy wybór. Społeczeństwo nieuczestniczące w wyborach i referendach nie jest społeczeństwem obywatelskim. Można skonsultować to z dr Nawrotem od logiki.

Autor:  olekbe [ 15 sierpnia 2012, o 06:56 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Didi napisał(a):
Wyłożę jak krowie na rowie. Oto definicja społeczeństwa obywatelskiego z lekcji WOS-u, na które chyba zaniechał Pan chodzenia:
Społeczeństwo obywatelskie to rodzaj społeczeństwa demokratycznego, w którym obywatele świadomie uczestniczą w życiu publicznym, są aktywni i odpowiedzialni oraz posiadają zdolność samoorganizacji.

Ergo aktywność w sferze publicznej nie jest tożsama z siedzeniem w domu, nawet gdy jest to świadomy wybór. Społeczeństwo nieuczestniczące w wyborach i referendach nie jest społeczeństwem obywatelskim. Można skonsultować to z dr Nawrotem od logiki.

zgadzam się społeczeństwo mamy wyjątkowo nieobywatelskie , mam swoją teorię : do wody która jest dostarczana mieszkańcom coś muszą dodawać - przecież skądś musi się brać ten brak kontaktu z rzeczywistością i ta specyficzna ocena rzeczywistości . Więc pewnie należałoby rozpocząć od prywatyzacji wodociągów. W tej chwili spólka (komunalna - zależna od przewodniej siły narodu) jest także łupem politycznym.

Wracając do szpitala , nie jest dobrze z jakością świadczonych usług , prawie wszyscy się z tym zgadzają. Jednak nie forma własności jest tu winna ale sposób nią kierowania i nadzór. Wygląda na to , że władza tak dobierała "menagerów" by szpital funkcjonował coraz gorzej i gorzej, coraz bardziej się pogrążał i żeby atmosfera wokół szpitala była coraz gorsza. - zapewne po to by powiedzieć : wicie , rozumicie ale trzeba sprywatyzować my nie umimy ( nawiasem mówiąc pokazali swą nieudolność i to jest jeszcze najłagodniejsze określenie dla oceny ich działalności )
Winę ponosi ponosi powiat kierując nieudaczników bądź szkodników do nadzoru i kierowania spółką. Czy były jakieś przejrzyste konkursy (albo jakiekolwiek) na stanowiska w spółce Zdrowie? - Nie było . A dlaczego? bo nasza władza wie , że jest poza wszelka kontrolą obywateli - być może dlatego że w naszej wodzie ( o czym wspomniałem wcześniej) coś się znajduje co pozwala mieć pełna władzę nad mieszkańcami

Autor:  MACIEKZB [ 15 sierpnia 2012, o 14:05 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Ciekawe jest to, że listę w sprawie referendum podpisało nieco ponad 9 tys. osób a w samym głosowaniu w referendum przystapiło trochę trochę ponad 7,5 tys. osób.

Autor:  beria [ 15 sierpnia 2012, o 14:22 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Sezon urlopowy?
Podpisy zbierano podtykając kartę pod nos, a żeby oddać głos trzeba się gdzieś pofatygować.
Lenistwo, brak poczucia obowiązku obywatelskiego, tumiwisizm, nazwij jak chcesz ;)

Autor:  olekbe [ 15 sierpnia 2012, o 14:27 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

MACIEKZB napisał(a):
Ciekawe jest to, że listę w sprawie referendum podpisało nieco ponad 9 tys. osób a w samym głosowaniu w referendum przystapiło trochę trochę ponad 7,5 tys. osób.


jak były zbierane podpisy było chłodniej i ludzie pili mniej wody z powiatowych wodociągów

Sprywatyzować wodociągi!!!

Autor:  NOWY(L) [ 15 sierpnia 2012, o 14:34 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Obnizasz poziom dyskusji kolego.
Skończ z tymi durnymi teoriami .

Wracając do meritum dyskusji.
Co teraz że szpitalem ?
O jego losach decydują urzędnicy. Co dalej ??

Autor:  kornik [ 15 sierpnia 2012, o 14:47 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

na chwilę obecną raczej nic:D po za tym ze chcą się pozbyć, no ale chętnych raczej nie widać:D

Autor:  punky [ 15 sierpnia 2012, o 14:50 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

NOWY(L) napisał(a):
Obnizasz poziom dyskusji kolego.
Skończ z tymi durnymi teoriami .

Wracając do meritum dyskusji.
Co teraz że szpitalem ?
O jego losach decydują urzędnicy. Co dalej ??

Teraz decyzja w rękach Godzika, czyli zapewne to co ostatnio - wystawienie na sprzedaż.
Kwestia za ile zgodzą się go oddać.

Autor:  beria [ 15 sierpnia 2012, o 15:08 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Za te 800tysi to nawet ja bym się skusił :D :D

Autor:  olekbe [ 15 sierpnia 2012, o 15:20 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

punky napisał(a):
NOWY(L) napisał(a):
Obnizasz poziom dyskusji kolego.
Skończ z tymi durnymi teoriami .

Wracając do meritum dyskusji.
Co teraz że szpitalem ?
O jego losach decydują urzędnicy. Co dalej ??

Teraz decyzja w rękach Godzika, czyli zapewne to co ostatnio - wystawienie na sprzedaż.
Kwestia za ile zgodzą się go oddać.

jest możliwość zmiany chwały Rady Powiatu, uchwały która daje wolna rękę Zarządowi ws spółki Zdrowie
Trzeba do tego tylko namówić radnych.........znacie ich, macie z nimi dobry kontakt , więc do dzieła !

Autor:  beria [ 31 sierpnia 2012, o 12:27 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

A tym czasem w kuluarach magistratu i szpitala zaczęto omawiać nową wizję... dzierżawy spzitala.
Jak donoszą wiewiórki biegające obok szpitala, rozpisano już nawet konkurs (jeszcze 3 tygodnie na składanie ofert) :)

Autor:  simar [ 21 września 2012, o 11:50 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Polecam gorąco najnowszy artykuł, który może zainteresować wielu kwidzyniaków: http://www.pulskwidzyna.pl/index.php?art=1325#article

Autor:  simar [ 29 września 2012, o 08:19 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

A teraz kontynuacja tematu: http://www.pulskwidzyna.pl/index.php?art=1337#article

Autor:  drzewko [ 28 listopada 2012, o 09:24 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Kwidzyn: EMC Instytut Medyczny wycofało się z rozmów na temat dzierżawy kwidzyńskiego szpitala


Cytuj:
Choć jeszcze kilka tygodni temu, wydawało się, że dzierżawa kwidzyńskiego szpitala jest już przesądzona, nieoczekiwanie spółka EMC Instytut Medyczny, która była zainteresowana placówką, wycofała się z rozmów z zarządem powiatu.


Powodem takiej decyzji jest zbyt krótki okres (5 lat), na jaki samorząd powiatu kwidzyńskiego chciał wydzierżawić szpital.

- Uznali, że w ciągu tych lat nie zwrócą im się nakłady poniesione na szpital. Mimo to nie rezygnujemy z poszukiwania dzierżawcy. Będziemy się zastanawiać teraz m.in. nad wydłużeniem okresu dzierżawy - tłumaczy starosta kwidzyński Jerzy Godzik.

Przedstawiciele firmy podkreślali już wcześniej, że pięć lat to zdecydowanie za mało, a powszechnym w tego typu przypadkach jest okres co najmniej piętnastu lat. EMC za dzierżawę szpitala miało płacić 85 tys. zł miesięcznie.

Autor:  simar [ 28 listopada 2012, o 20:34 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Polecam inne materiały w tym temacie:
- http://www.pulskwidzyna.pl/index.php?art=1459#article
- http://www.pulskwidzyna.pl/index.php?art=1460#article

Autor:  Piotr_J [ 29 listopada 2012, o 09:41 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Pozwoliłem sobie zacytować:

Cytuj:
OŚWIADCZENIE PRACOWNIKÓW SPÓŁKI "ZDROWIE"

My, niżej podpisani pracownicy spółki „Zdrowie” wyrażamy swój stanowczy protest wobec działań władz Powiatu Kwidzyńskiego godzących w nasze dobre imię i budujących fałszywy obraz zarówno szpitala w którym pracujemy jak i instytucji, którą od wielu lat współtworzymy. Uważamy, że jest to działanie nie tylko na szkodę spółki i nas jako jej pracowników, ale przede wszystkim na szkodę pacjentów.

Wypowiedzi starosty Jerzego Godzika oraz wicestarosty Andrzeja Fortuny wielokrotnie godziły w nasze dobre imię, nakładały na nas zbiorową odpowiedzialność za rzekomo niską jakość naszej pracy i nie określone bliżej „złe rzeczy”, które miałyby się dziać w szpitalu. Tymczasem rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. To właśnie jakość, potwierdzona kilkakrotnie certyfikatem ISO jest naszym wspólnym osiągnięciem. To właśnie pozytywne opinie pacjentów wyrażane w ankietach potwierdzają, że pomimo kryzysu polskiej służby zdrowia w naszym szpitalu pacjenci zawsze otrzymują pomoc i wsparcie na poziomie, którego naprawdę nie musimy się wstydzić.

Oburzają nas działania Zarządu Powiatu Kwidzyńskiego, które ignorują całkowicie nasze istnienie. Podejmuje się decyzje dotyczące naszego życia, nie tylko zawodowego, nie pytając nas o zdanie ani opinię. Ignoruje się fakt, że większość mieszkańców powiatu i prawie wszyscy pracownicy opowiadają się przeciwko prywatyzacji szpitala. Większość z nas po wielu latach pracy czuje się dziś nie tylko zagrożona, ale i niepotrzebna. O swoich losach dowiadujemy się z gazet i krążących po mieście plotek. Protestujemy przeciwko traktowaniu nas jak pozbawione godności i uczuć przedmioty. Nie takiej nagrody oczekiwaliśmy po wielu latach trudnej i ofiarnej pracy, która nie bez powodu nazywana jest SŁUŻBĄ zdrowia.

Od kilku lat to właśnie my, pracownicy tego szpitala jesteśmy pionierami reform i przekształceń w których realizację byliśmy czynnie zaangażowani. Znamy dobre i złe strony prywatyzacji. Nie boimy się pracy w firmie nowego właściciela, bo swoją wartość zawodową znamy. Przykro nam jest tylko, że owoce naszej pracy w znacznej części zamiast służyć pacjentowi będą budowały zysk prywatnych osób.


Po prostu ubawiłem się do łez. I po co ja ganiam do Grudziądza z każdą pierdółką, skoro w naszym szpitalu jest tak dobrze? ;) Muszę zapytać kolegi, po co uciekał z SOR prywatnie wynajętą karetką. Przecież w naszym szpitalu miałby najlepszą opiekę. :D :D :D

Rozumiem, że ten list to anonim?

Autor:  NOWY(L) [ 29 listopada 2012, o 09:44 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

To ja sobie pozwolę zacytować komentarz dotyczący tego artykułu

Cytuj:
Ja się pytam:kto pozwala pracownikom szpitala brać narkotyki?Ludzie co wy tam ćpacie??Chcecie dobry szpital i usługi na poziomie?Jedzcie do Grudziądza.Tam zobaczycie jak to powinno wyglądać!


Widocznie Piotr do tej pory nie wiedzieliśmy,że jest tam tak dobrze. :D
No cóż.Ja się wolę na własnym ciele o tym nie przekonywać.

Autor:  reflexes [ 29 listopada 2012, o 12:07 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Cytuj:
Rozumiem, że ten list to anonim?

Chyba nie do końca, podpisało go podobno 180 pracowników szpitala, a list odczytał radny Górski, który jest pracownikiem kwidzyńskiego szpitala.
Źródło
Cytuj:
Widocznie Piotr do tej pory nie wiedzieliśmy,że jest tam tak dobrze. :D
No cóż.Ja się wolę na własnym ciele o tym nie przekonywać.

Może nie wiecie również tego, że i w Grudziądzu i w każdym innym szpitalu zdarzają się różne dziwne historie, które nie powinny ale niestety się zdarzają. Wystarczy trochę pogooglać.

P.S. Nie traktujcie mojej opinii jako próby obrony naszego szpitala, to raczej próba obiektywnego spojrzenia na sprawę.

Autor:  Piotr_J [ 29 listopada 2012, o 12:31 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

reflexes, może i się zdarzają dziwne historie, ale na 4 moje wizyty w Grudziądzu z różnymi przypadkami zawsze było miło, profesjonalnie, szybko i z pełną informacją, co, gdzie, kiedy itp.

W Kwidzynie dziwnym trafem za każdym razem brak kompetencji, zero informacji (przecież pacjent nie musi wiedzieć jak i czym go będziemy leczyć, skoro nie kończył medycyny i się nie zna), błędy w sztuce itp.

Ostatnio z poturbowaną nogą wolałem wsiąść w samochód i pojechać do Grudziądza, niż trafić na panią blondynkę w trakcie specjalizacji z ortopedii, która wcześniej kumplowi źle założyła langetę na połamanej w 3 miejscach kostce, bo akurat był weekend i nie było komu przeprowadzić profesjonalnej konsultacji (ortopeda ze specjalizacją jest tylko jeden).

Autor:  NOWY(L) [ 29 listopada 2012, o 12:46 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Cytuj:
było miło, profesjonalnie, szybko i z pełną informacją, co, gdzie, kiedy itp.

Dokładnie takie same doświadczenia mam z wizyt w tym szpitalu.
Co do lokalnego szpitala i historii z nim związanych,to były to bardzo niemiłe i tragiczne przeżycia.
Jedynie porodówkę wspominam bardzo miło.

Autor:  drzewko [ 29 listopada 2012, o 12:59 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

W Kwidzynie to nie chcą przyjmować,żeby nie tracić na obiady itd.

Sam w rodzinie miałem, w naszym szpitalu przygody i to starczy.

Autor:  reflexes [ 29 listopada 2012, o 17:36 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

W szpitalu w Grudziądzu bywałem i bywam dość systematycznie. Moje córka była pod opieką ortopedy oraz chirurga zaraz po urodzeniu. Wizyty średnio co miesiąc do ukończenia pierwszego roku życia. Wizyty u ortopedy maskara. Wszyscy (w 90% z malutkimi dziećmi) byli rejestrowani na godz. 12. Za każdym razem trzeba było odstać 2 -3 godziny. Wizyta wyglądała tak, że dzieciak na wyro, usg i wypad. W tym czasie wchodził już kolejny pacjent i zamieszanie w gabinecie na maxa, między jednym a drugim dzieciakiem dwa zdania od pana doktora i do zobaczenia za miesiąc.

U chirurga było podobnie z tą różnicą, że pan pracował na dwie sale więc zamieszanie było mniejsze, a i klientów miał chyba mniej, bo miał czas na 3 minutową rozmowę. Zdanie o tej poradni miałem całkiem całkiem, aż do momentu operacji, której musieliśmy poddać dziecko. W sumie była to kosmetyka, bo polegała na "zaszyciu" przepukliny pachwinowej. Po 10 godzinach od operacji, która przebiegła pomyślnie i nie było kompletnie żadnych powikłań lekarz zapytany o możliwość nakarmienia rocznego dziecka (które od około 14 godzin nic nie jadło) stwierdził, że nie ma takiej możliwość. Zapytany o powody takiej decyzji, stwierdził "bo nie" i, że "jak pan ordynator na porannym obchodzie powie, że można to można".
Kto nie wie o co mi chodzi niech spróbuje tyle godzin przegłodzić tak małe dziecko.

Teraz jeżdżę z córką do poradni endokrynologicznej i wizyty też trwają kilka minut, z czego większość czasu zajmuje pani wpisywanie swoich ustaleń do komputera. Rozmawiać nie specjalnie jest o czym, bo choroba, a właściwie jej leczenie polega na przyjmowaniu odpowiedniej dawki leków. Fajne jest to, że nie dają skierowań na badania krwi tylko idzie się do laboratorium w którym pani w mądrym komputerze sprawdza co zbadać, pobiera krew i można już czekać w kolejce do lekarza, który też w mądrym komputerze sprawdza sobie wyniki. Niestety nie można dostać skierowania aby te badania zrobić w innym laboratorium.

Nie mam doświadczeń w nagłych wypadkach (i oby tak dalej).
Z kwidzyńskiego szpitala też znam wiele historii ale Grudziądz przetestowałem osobiście i wcale nie jest on taki kolorowy.
W moim odczuciu zawodzi zarządzanie placówką. Grudziądz ciągnie kasę skąd się da (projekty, wynajem pomieszczeń, gastronomia itp., itd.) i idzie na ilość (kto był kiedyś w poradniach przyszpitalnych to wie) stąd też ma więcej na dobre pensje dla dobrych specjalistów. U nas stołki są obsadzane wiadomo jak to i szpital wygląda tak jak wygląda.

Autor:  krzyzak [ 29 listopada 2012, o 19:57 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Piotr_J napisał(a):
Po prostu ubawiłem się do łez. I po co ja ganiam do Grudziądza z każdą pierdółką, skoro w naszym szpitalu jest tak dobrze? ;) Muszę zapytać kolegi, po co uciekał z SOR prywatnie wynajętą karetką. Przecież w naszym szpitalu miałby najlepszą opiekę. :D :D :D

Rozumiem, że ten list to anonim?




NOWY(L) napisał(a):
Widocznie Piotr do tej pory nie wiedzieliśmy,że jest tam tak dobrze. :D
No cóż.Ja się wolę na własnym ciele o tym nie przekonywać.


Zgadzam się z opiniami!



Znam to niestety z autopsji.
Nie będę opisywał i rozpisywał się, ani nie będę obwiniał i udowadniał kto zawinił w mojej tragedii.
Powiem tylko tyle:!
Moja córka podczas wizyty w szpitalu została potraktowana jak symulantka.
A na drugi dzień, niestety zmarła.
A lekarze (którzy dzień wcześniej ją zignorowali) do dzisiaj nie chcą mi spojrzeć w oczy, nie mówiąc już o przeprosinach.
Czują się pewni, dumni, mają się dobrze, i nie mają sobie nic do zarzucenia.


Boją się nowego , i najbardziej krzyczą Ci, którzy już od dawna nie powinni przekraczać bramy szpitala, bo się do tego nie nadają, żeby tam pracować.

Autor:  reflexes [ 29 listopada 2012, o 20:29 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Cytuj:
Czują się pewni, dumni, mają się dobrze, i nie mają sobie nic do zarzucenia.

A to wszystko przez to, że ludzie nie chcą z różnych powodów dochodzić swoich praw i kary za popełniony błąd. Wiem i rozumiem, że gdy człowiekowi z powodu tak wielkiej tragedii wywraca się do góry nogami świat to ma w nosie wszystko ale jeżeli lekarze nie zaczną się bać konsekwencji swojego postępowania albo zaniechania to takie sytuacje będą się zdarzać dalej.

Autor:  kapec [ 29 listopada 2012, o 20:37 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

W szpitalu kwidzynskim bywalem, bywalem rowniez i w grudziadzkim. Nie porownujmy tych dwoch placowek, nie ma sensu. Grudziadz to moloch z dobrymi specjalistami, super wyposazonymi oddzialami, dobra opieka. Kwidzyn to czarnolas, gdzie po 3x wywala sie i przyjmuje znow lekarzy, ktorzy nie powinni pracowac w tym zawodzie. Ciekawy jestem czy w koncu ktos beknie za przekret z oddzialem kardiologicznym, ktory spowodowal nalozenie na placowke gigantycznej kary. Nie czarujmy sie, o tym wiedzieli, bo wiedziec musieli, wszyscy prezesi, starosci itd. I za takie kombinatorstwo wszyscy powinni odpowiedziec wlasnymi glowami i majatkiem.
Moze jak zmieni sie operator cos sie poprawi, choc ja na to nie licze i od tego szpitala trzymam sie jak najdalej. Jednyne co, to korzystam czasem z SORu, ale tez wylacznie w trudnych sytuacjach.

Autor:  krzyzak [ 29 listopada 2012, o 20:47 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

reflexes,
Wiesz ile coś takiego (dochodzenie....) trwa?
Wiesz ile to jest rozdrapywania ran, i przeżywania tego raz jeszcze.?
Wiesz ile to kosztuje?
Wiesz ile zapadło wyroków skazujących?
Wiesz ilu lekarzy uznano winnymi?
Wiesz ile ........?

Nie na moje siły!!

A życia nikt nie zwróci!!

Autor:  NOWY(L) [ 29 listopada 2012, o 20:59 ]
Tytuł:  Re: Odp: Szpital w Kwidzynie

Dokładnie.
Polska to nie USA ,gdzie za złamana nogę dostaje się grube odzkodowanie .System jaki mamy każdy wie.Lata procesów , stracone nerwy i na nowo rozdrapane rany tylko po to , żeby usłyszeć o wyroku w zawieszeniu albo o naganie od jakiejś tam Rady lekarskiej.My jesteśmy zwykli kowalscy .W zderzeniu z systemem jesteśmy nikim.
Prosty przykład to gorąca jeszcze sprawa medalisty olimpijskiego i jego córki.W dwa dni lekarz i jego przełożony zostali zwolnieni.I teraz sobie pomyslcie jak by to wyglądało gdyby chodziło o mnie ,krzyzaka czy ciebie reflexes .
Lata batalii w sądzie.W naszym kraju trzeba mieć głośne nazwisko i dużo pieniędzy żeby skutecznie korzystać z prawa.Albo stać ponad nim.
Ja krzyzaka doskonale rozumie .Przed moim wzrokiem też ucieka pewien "lekarz"

Autor:  drosik [ 29 listopada 2012, o 21:42 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Przecież w naszym szpitalu była już nie jedna afera, a zarządca nadal uważa, że nasz szpital jest fajny i warto w niego inwestować! Gdyby nie WOŚP i IP to po naszej placówce została by dziura w ziemi. Z tego co pamiętam, to nasz szpital miał kiedyś więcej oddziałów, no ale je zlikwidowano.

Co w Kwidzynie w szpitalu jest takiego atrakcyjnego, że moglibyśmy przyciągnąć klientów/pacjentów, wg mnie tylko porodówka, ale tylko ze względu na sprzęt, który w większości został zakupiony przez... no właśnie, kogo? przez NFZ (?)
Bez urazy dla wszystkich pracowników szpitala, bo wierze, że chcą jak najlepiej, ale jakoś to wszystko marnie wygląda w mojej ocenie. Mam przykre doświadczenia szpitalne i odwiedziłem kilka szpitali i nasz oceniam najgorzej :(

Skąd się bierze ten dług w szpitalu, nie wiem, ale ktoś powinien się temu dokładniej przyjrzeć i zadać sobie pytanie, dlaczego mniejsze placówki jakoś sobie radzą i nie mają takich problemów.
Wg mnie to jest jak z jedną z naszych lokalnych firm, która zatrudnia/zatrudniała najwięcej ludzi w Kwidzynie. ZARZĄDZANIE.

Autor:  reflexes [ 30 listopada 2012, o 07:23 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Cytuj:
reflexes,
Wiesz ile

Wiem, nie wiem, domyślam się i dlatego też napisałem
Cytuj:
A to wszystko przez to, że ludzie nie chcą z różnych powodów dochodzić swoich praw i kary za popełniony błąd.
I nadal to podtrzymuje.

Cytuj:
Prosty przykład to gorąca jeszcze sprawa medalisty olimpijskiego i jego córki.W dwa dni lekarz i jego przełożony zostali zwolnieni.I teraz sobie pomyslcie jak by to wyglądało gdyby chodziło o mnie ,krzyzaka czy ciebie reflexes .

Myślę, że to nie jego nazwisko (które szczerze mówiąc jeszcze Polakom słabo w głowie utkwiło) sprawiło, że TVN czy inna telewizja się tym zainteresowało tylko zwykłe szukanie sensacji.

Autor:  Piotr_J [ 30 listopada 2012, o 09:39 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Reflexes, rozumiem, że to, co opisałeś wcześniej, to były doświadczenia z przychodni przyszpitalnej?

Tam byłem raz i rzeczywiście były kolejki. Ale znieczulicy nie zauważyłem.

Autor:  Michał [ 30 listopada 2012, o 10:27 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Nie będę udawał, że rozumiem co dzieje się w naszej Spółce, która kiedyś jakiś zgrywus nazwał "Zdrowie".

Czy mogłby ktoś napisać łopatologicznie kto KONKRETNIE odpowiada za to, co dzieje się z tą Spółką? Jak rozumiem zarządza Zarząd, który wybierany jest przez Radę Nadzorczą. Przez kogo natomiast jest wybierana Rada? Czy większościowy udziałowiec Spólki ma jakiś wpływ na jej funkcjonowanie czy nie?

Przepraszam, że być może infantylizuję dyskusję, ale myślę, że inaczej nie dowiem się komu najbardziej zależy na naszym zdrowiu. Co jak co, ale to akurat warto wiedzieć :)

Autor:  krzyzak [ 30 listopada 2012, o 11:04 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Michał napisał(a):
komu najbardziej zależy na naszym zdrowiu. :)


Chyba sobie żarty robisz. :D
Myślę że na to pytanie nie ma odpowiedzi.
A jak chcesz to sprawdzić , to po prostu idź do lekarza.
Zobacz stosunek personelu do chorych, zobacz jak traktuje się chorych w placówkach zdrowia,
zobacz te kolejki do specjalistów (i nie tylko), zobacz jakie są efekty tego "leczenia"( w większości na oka na słuch) itd....

Może gdybyś zadał pytanie:
"Komu najbardziej zależy na pieniądzach wydawanych na nasze zdrowie?" :roll:

Warto by przy okazji zajrzeć w statystyki światowe jeżeli chodzi o służbę zdrowia i nasze zdrowie.
http://www.profinfo.pl/img/401/pdf40159165_3.pdf

Autor:  simar [ 30 listopada 2012, o 11:19 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Tradycyjnie proponuję swoje 3 grosze: http://www.pulskwidzyna.pl/index.php?art=1466#article

Autor:  Michał [ 30 listopada 2012, o 11:25 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Krzyżak, w kontekście twojego wcześniejszego wpisu opisującego tragiczne wydarzenie, które niestety Ciebie spotkało, wcale się nie dziwię twojej odpowiedzi, w której skupiasz się na najmniej istotnym fragmencie mojego pytania. Nie chcę tracić czasu na ustalanie, że jest do du… Wolałbym zrozumieć dlaczego jest do du...

Nie bardzi interesuje mnie także ustalanie komu zależy na pieniądzach wydawanych na nasze zdrowie. Albo nie, ustalmy i będzie z głowy. Zależy wszystkim, którzy mają do niej dostęp. Wyłączając doktora Judyma.

Autor:  reflexes [ 30 listopada 2012, o 13:53 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Cytuj:
Reflexes, rozumiem, że to, co opisałeś wcześniej, to były doświadczenia z przychodni przyszpitalnej?

Historia z operacją miała miejsce na oddziale szpitalnym.
Cytuj:
Tam byłem raz i rzeczywiście były kolejki. Ale znieczulicy nie zauważyłem.

Nie twierdzę, że spotkałem się ze znieczulicą ale tak jak już padło w tym temacie kilka razy Grudziądz idzie na ilość i na tym robi pieniądze. W pracy na akord ciężko jest się skupić nad jednostką. Poza tym historia, którą opisałem nie jest tak dramatyczna jak Krzyżaka ale chciałem tylko potwierdzić to co napisałem wcześniej. Wszędzie zdarzają się różne historie. O naszym szpitalu wiemy więcej, bo jest bliżej i więcej do nas dociera informacji. Wystarczy trochę poszperać po necie aby wyczytać opinie grudziądzan mówiące, że w ich szpitalu wcale nie jest kolorowo.
A żeby było śmiesznie znam człowieka, któremu w naszym szpitalu, po bardzo ciężkim wypadku uratowano życie. Lekarze w szpitalu do którego został przewieziony do dalszego "poskładania" byli w ciężkim szoku, że coś takiego się u nas udało.

Autor:  krzyzak [ 30 listopada 2012, o 14:39 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

reflexes napisał(a):
Cytuj:

A żeby było śmiesznie znam człowieka, któremu w naszym szpitalu, po bardzo ciężkim wypadku uratowano życie. Lekarze w szpitalu do którego został przewieziony do dalszego "poskładania" byli w ciężkim szoku, że coś takiego się u nas udało.


Masz rację! To naprawdę śmiesznie.
"w naszym szpitalu, po bardzo ciężkim wypadku uratowano życie."

Autor:  reflexes [ 30 listopada 2012, o 14:41 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Cytuj:
Masz rację! To naprawdę śmiesznie.

Czepiasz się. Może niefortunnie użyłem zwrotu ale wiadomo o co chodzi.

Autor:  Lilith [ 30 listopada 2012, o 15:27 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Że w szpitalu się ratuje życie... to nie powinno szokować. Powinno być normalne. A co do tego zabawnego listu personelu. Hehe, proszę Państwa, wśród Was są lekarze i pielęgniarki z powołaniem, ale też jest banda konowałów i pielęgniar, bez serca i jeszcze szkodzących, takze niech się Państwo tak nie krystalizują, bo wina zawsze leży po środku.
Dzięki Waszemu szpitalowi, moja babcia prawie straciła nogę (zarażono ją jakimś syfem)... to samo z ciotką, którą trzymano ponad tydzień, bez żadnej trafnej diagnozy, co w Sztumie udało się zrobić w ciągu jednej doby.... Porodówka- jest względnie ok, w końcu wyposażona przez IP i WOŚP, chociaż trzymanie kobiety w ciąży 2 tyg i testowanie na niej wszystkich "wywoływaczy" porodu, też nie uważam za profesjonalne (co prawda ginekologiem-położnikiem nie jestem).. co i tak finalnie zakończyło się cesarką, którą można było zrobić od razu, bez takiego gigantycznego stresu dla mamy, że coś się dzieje.

....nazwa szpitala jest naprawdę nietrafiona... może to miał być taki mały żarcik sytuacyjny? - tylko kogo on bawi.

Autor:  Michał [ 3 grudnia 2012, o 09:38 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Nie zrażony brakiem odpowiedzi na moje poprzednie pytania zadam kolejne. A co mi tam.

Znalazłem coś takiego – „Koniec listopada 2011 roku zamyka się stratą 760 tys. zł, przy osiągniętym zysku za 2010 rok w kwocie 430 tys. zł.” oraz to „Przedstawiciele firmy podkreślali już wcześniej, że pięć lat to zdecydowanie za mało, a powszechnym w tego typu przypadkach jest okres co najmniej piętnastu lat. EMC za dzierżawę szpitala miało płacić 85 tys. zł miesięcznie.”

No właśnie. Prywatna firma liczy, że na przestrzeni 15 lat na naszym szpitalu zarobi. Jest to prywatna firma z branży, a nie konsorcjum złożone z Pana Zenka prowadzącego warzywniak i Pana Stacha, właściciela osiedlowego sklepu monopolowego. Tak więc prywatna firma szacuje, że nasz szpital będzie przynosił dochód powyżej 85 000 PLN miesięcznie. W kontekście konieczności zwrotu niemałych pieniędzy do kasy NFZ, z pewnością braku kolejnych prezentów od IP oraz takich a nie innych ostatnich wyników finansowych Spółki jest to pocieszające. I tutaj nasuwa mi się pytanie…

… JAK TO MOŻLIWE? Dlaczego na zlecenie prywatnej firmy naszym szpital chciałby kierować Copperfield, natomiast nie chciałby tego robić na zlecenie Spółki Zdrowie?

Autor:  MACIEKZB [ 3 grudnia 2012, o 10:49 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Michał napisał(a):
Nie zrażony brakiem odpowiedzi na moje poprzednie pytania zadam kolejne. A co mi tam(...).

I tutaj nasuwa mi się pytanie…

(...)Dlaczego na zlecenie prywatnej firmy naszym szpital chciałby kierować Copperfield, natomiast nie chciałby tego robić na zlecenie Spółki Zdrowie?
Domyślam się, że to retoryczne pytanie. Chyba nie ma na forum osoby, która dokładnie znałaby sytuację finansową obecnej spółki, znała się na tyle zarządzaniem podmiotów medycznych i odpowiedziałaby na postawione przez Ciebie pytanie :razz:

Autor:  Michał [ 4 grudnia 2012, o 08:06 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

MACIEKZB napisał(a):
Domyślam się, że to retoryczne pytanie.

No właśnie nie. Taka ludzka natura, że od czasu do czasu potrzebuje powrotu do pytań podstawowych. Pytanie dlaczego prywatnej firmie się opłaca a nam nie nie jest wcale retoryczne. No chyba, że gremialnie założymy, że nasze władze są po prostu nieudolne. Ale chyba założenie jest zgoła odmienne - udowadniają to kolejne wyniki wyborów samorządowych.

MACIEKZB napisał(a):
Chyba nie ma na forum osoby, która dokładnie znałaby sytuację finansową obecnej spółki.

No właśnie. Dlaczego? Jeżeli udziałowcami Spółki w praktyce jest nasz samorząd (z większościowym udziałem Starosty) to dopuszczam do siebie myśl, że dla tzw. "spoleczeństwa" mogłaby to być informacja jawna.

MACIEKZB napisał(a):
...znała się na tyle zarządzaniem podmiotów medycznych i odpowiedziałaby na postawione przez Ciebie pytanie

Mój optymizm jeszcze nie rozwinął się do tak monstrualnych rozmiarów, żeby tego oczekiwać. Człowiek nie może znać się na wszystkim, ale nikt mu nie zabroni by kierował się nieubłaganymi prawami logiki. Chociaż tyle. Myślę, że nie ma osobnego sposobu zarządzania podmiotami medycznymi przez prywatną firmę i zupełnie innego przez Spółką taką jak nasza. Jest zarządzanie dobre lub złe.


W dobie "tumiwisizmu" wyuczonego mimo wszystko trochę mnie dziwi, że nikt się nad tym nie zastanawia. Zaczynam powoli czuć się jak jakiś dziwoląg :)

Autor:  simar [ 4 grudnia 2012, o 15:23 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Masz rację. Można zarządzać dobrze, albo źle. Dodam nawet więcej: spółka prawa handlowego z udziałami większościowymi samorządu może mieć łatwiejsze procedurowanie, przeprowadzane przez podmioty zewnętrzne. Taki atut trzeba również umieć wykorzystać i nie obrażać się na transparentność poczynań.

Autor:  beria [ 4 grudnia 2012, o 15:37 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

@simar, dobrze wiesz jak to z tą transparentnością u nas bywa (vide KPPT) ;)

Autor:  simar [ 4 grudnia 2012, o 15:47 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Tam gdzie jest coś nie tak, to zawsze zaczyna się zabawa w ciucubabkę. 9 maja 2002 roku Rzepa zamieściła obszerny artykuł o moich próbach ujawnienia listy podmiotów, którym burmistrz Kwidzyna umorzył podatki. Widzisz więc, że sprawa nie jest nowa :roll:

Autor:  Didi [ 5 grudnia 2012, o 19:41 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

A informacja o tych podmiotach nie jest jawna? To chyba informacja publiczna :)

Autor:  beria [ 6 grudnia 2012, o 12:41 ]
Tytuł:  Re: Odp: Szpital w Kwidzynie

A nie pamiętasz jak to nie dawno zmieniano ustawę od dostępie do tych informacji?? :)

Autor:  reflexes [ 6 grudnia 2012, o 14:34 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Cytuj:
A informacja o tych podmiotach nie jest jawna? To chyba informacja publiczna :)

http://www.bip.kwidzyn.pl/index.php?idg ... 7&x=80&y=5

Autor:  Didi [ 8 grudnia 2012, o 00:41 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

To widziałam. Niektórych kwot i przyczyn jedynie nie widzę :)

Autor:  mlyniu [ 31 maja 2013, o 14:33 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

No i stało się...
http://kwidzyn.naszemiasto.pl/artykul/g ... 75a1,1,3,5

Autor:  oki44 [ 31 maja 2013, o 17:45 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

EMC ma swoją stronę. Niedługo zapewne przybędzie na niej punkcik - Kwidzyn
http://www.emc-sa.pl/pl/

Autor:  krzychoo [ 31 maja 2013, o 18:29 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

W podanym artykule, w wypowiedzi członka zarządu EMC Józefa Tomasza-Juros można wyczytać cyt. "Szpital będzie nadal leczył pacjentów"
No a co ma niby robić urządzać wystawy lub projekcje filmów :D

Autor:  Komin [ 31 maja 2013, o 22:44 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Może naprawdę będzie ich leczył :/

Autor:  NOWY(L) [ 1 czerwca 2013, o 07:14 ]
Tytuł:  Re: Odp: Szpital w Kwidzynie

W cuda nie wierzę.

Autor:  simar [ 1 czerwca 2013, o 11:11 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Prosze przeczytac za jakie pieniadze idzie nasz szpital

UMOWA PRZEDWSTĘPNA NABYCIA UDZIAŁÓW SPÓŁKI ZDROWIE
Ostatni dzień maja przyniósł ważną informację (dotyczącą kwidzyńskiego szpitala), którą przekazujemy za stroną internetową inwestora.
Zgodnie z § 5 ust. 1 pkt 3) Rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 19 lutego 2009 r. w sprawie informacji bieżących i okresowych przekazywanych przez emitentów papierów wartościowych Zarząd EMC Instytut Medyczny SA informuje o zawarciu w dniu 31 maja 2013 roku Umowy przedwstępnej zbycia udziałów oraz użytkowania udziałów "Zdrowie" sp. z o.o. z siedzibą w Kwidzynie.

Zawarcie umowy jest ostatnim etapem postępowania w trybie negocjacji na podstawie publicznego zaproszenia do negocjacji wystosowanego w dniu 18 marca 2013 roku przez Starostę Kwidzyńskiego w sprawie zawarcia umowy przedwstępnej nabycia udziałów "Zdrowie" sp. z o.o., której podstawowym przedmiotem działalności jest prowadzenie szpitala w Kwidzynie

Umowa została zawarta pomiędzy Powiatem Kwidzyńskim, Miastem Kwidzyn, PEC sp. z o.o. w Kwidzynie, PWiK sp. z o.o. w Kwidzynie będącymi w posiadaniu udziałów w "Zdrowie" sp. z o.o. (Sprzedający) oraz Emitentem (Kupujący).

Przedmiotem umowy przedwstępnej jest nabycie przez EMC Instytut Medyczny SA łącznie 87,4867% udziałów "Zdrowie" sp. z o.o. będących własnością Sprzedających oraz ich użytkowania przez okres nie krótszy niż do dnia zawarcia umowy przyrzeczonej zbycia udziałów, tj. do dnia 01.06.2018 roku.

W wyniku zawarcia ww. umowy EMC Instytut Medyczny SA przez 5 lat będzie użytkował 87,4867% udziałów "Zdrowie" sp z o.o. pozostających własnością Sprzedających. Po upływie tego okresu, tj. w terminie do 01.06.2018 r. zostanie zawarta Umowa przyrzeczona nabycia udziałów w wyniku której Emitent wejdzie w posiadanie użytkowanych wcześniej udziałów.

Na podstawie umowy EMC Instytut Medyczny SA prowadzić będzie podstawowe oddziały szpitalne w tym szpitalnego oddziału ratunkowego oraz poradnie w zakresie opieki specjalistycznej w Kwidzynie.
Emitent zobowiązał się do prowadzenia działalności leczniczej na podstawie zawieranych umów z Pomorskim Oddziałem Wojewódzkim NFZ w Gdańsku (lub jego odpowiednikiem) oraz innymi płatnikami świadczeń zdrowotnych, w szczególności na rzecz osób objętych ubezpieczeniem na podstawie ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych.
W okresie użytkowania udziałów Kupujący zobowiązał się również do dochowania przez "Zdrowie" sp. z o.o. warunku zachowania trwałości projektów realizowanych z udziałem funduszy europejskich w tym przechowywania dokumentacji i poddania się czynnościom kontrolnym ze strony upoważnionych podmiotów.

Cena sprzedaży udziałów została ustalona w wyniku postępowania w trybie negocjacji na podstawie publicznego zaproszenia na łączną kwotę 8 000 036,94 zł tj. 231,63 zł za każdy z oferowanych 34 538 udziałów.
Cena sprzedaży udziałów powiększona o sumę średniorocznego wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych za rok poprzedni ogłoszony w Monitorze Polskim przez Prezesa GUS licząc od początku każdego kolejnego roku, zostanie uiszczona na rzecz Sprzedających w dniu zawarcia Umowy przyrzeczonej tj. w terminie do 01.06.2018 r.
Na poczet ceny sprzedaży Kupujący zapłacił zadatek w postaci 15% ceny, na rzecz każdego ze Sprzedających proporcjonalnie do liczby udziałów, wyliczonej na dzień zawarcia umowy.
W dniu podpisania umowy przyrzeczonej w umówionym terminie, zadatek ulegnie zaliczeniu na poczet ceny.

Z tytułu użytkowania udziałów Kupujący zobowiązał się do uiszczania miesięcznej kwoty opłaty w wysokości łącznie 10 000 zł netto proporcjonalnie na rzecz każdego ze Sprzedających.

W przypadku nieprzystąpienia przez Kupującego do zawarcia umowy przyrzeczonej w terminie a także w sytuacji zrzeczenia się użytkowania udziałów traci on zadatek, nadto Sprzedający mogą proporcjonalnie do liczby udziałów zażądać zapłaty kary umownej w kwocie 2 000 000 zł.
W przypadku nieprzystąpienia do zawarcia umowy przyrzeczonej w terminie przez któregokolwiek ze Sprzedających, Kupujący może wg własnego wyboru odstąpić od umowy w części dotyczącej Sprzedającego i zażądać od niego zwrotu podwójnego zadatku lub też odstąpić od umowy w całości oraz zażądać od Sprzedających zapłaty solidarnie na jego rzecz zwrotu podwójnego zadatku oraz zapłaty kary umownej w kwocie 2 000 000 zł.

W okresie użytkowania udziałów w związku z niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem zobowiązań, każdy ze Sprzedających będzie uprawniony do rozwiązania umowy z winy Kupującego, po uprzednim wezwaniu go do usunięcia naruszenia z wyznaczeniem 30 dniowego terminu.
W związku z niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem zobowiązań związanych z dochowaniem warunku zachowania trwałości projektów realizowanych z udziałem funduszy europejskich, każdy ze Sprzedających będzie uprawniony do rozwiązania umowy z winy Kupującego, a Kupujący będzie zobowiązany, na żądanie Sprzedających do zapłaty naliczonej kary umownej (proporcjonalnie do liczny udziałów) w wysokości 100% kwoty wskazanej przez podmiot uprawniony do kontroli. Zabezpieczeniem niniejszej kary umownej, jest oświadczenie Kupującego o poddaniu się dobrowolnej egzekucji do wysokości kwoty wskazanej przez podmiot kontrolujący.

Kryterium będącym podstawą uznania umowy za znaczącą jest wartość umowy wynosząca co najmniej 10% wartości kapitałów własnych EMC Instytut Medyczny SA.

Autor:  Józef Bąk [ 3 listopada 2015, o 21:59 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

mlyniu napisał(a):

_ EMC Instytut Medyczny nowym właścicielem spółki Zdrowie. "Chcemy tchnąć w szpital nowego ducha"
No właśnie tchnęli - od pierwszego listopada są wstrzymane zaplanowane operacje -
a gdy spytamy Starosty - POwie , ze to nie jego problem tylko spółki
a swoja drogą mogliby od drugiego - wymowa bardziej symboliczna

Autor:  olekbe [ 4 listopada 2015, o 07:29 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Wczoraj była konferencja prasowa w tej sprawie, media lokalne były ale ze to bije w lokalną władze z która są zaprzyjaźnione to jakby sprawy nie było

Autor:  drosik [ 6 listopada 2015, o 11:04 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

olekbe,
A Ty na poważnie?

Jak nie widziałeś, to odsyłam do linków:
:arrow: http://www.tv-kwidzyn.pl/5,1045-czy_tak ... la%3f.html
:arrow: http://kwidzyn.tv/component/k2/item/485 ... ia-planowe
:arrow: http://kwidzyn.naszemiasto.pl/artykul/g ... 75a1,1,3,5

:568: :568: :568:

Autor:  Mirrr [ 7 listopada 2015, o 20:04 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Znaczy się szpital przechodzi prywatyzację ,dla niepoznaki w dalekie
obce ręce .

Autor:  m [ 7 listopada 2015, o 21:58 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

A kto ma dopłacić do leczenia pacjentów? Kontrakt został zrealizowany, to nie ma kasy na leczenie i diagnostykę. Skoro skończyły się pieniądze tak wcześnie, to najwyraźniej kontrakt jest za niski - pretensje proszę kierować do NFZ.
W np. UCK w Gdańsku to normalna praktyka, że po wyczerpaniu kontraktu przyjmuje się tylko pacjentów na ostro.

Autor:  El ChiChi [ 7 listopada 2015, o 23:30 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Cytuj:
normalna praktyka

W normalnym kraju,normalną praktyką jest przyjmować chorego.

Autor:  m [ 8 listopada 2015, o 12:14 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

Przykro mi, ale nie mieszkamy w normalnym kraju.

Autor:  Józef Bąk [ 8 listopada 2015, o 15:22 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

m napisał(a):
Przykro mi, ale nie mieszkamy w normalnym kraju.

No już nie .... a był tak pieknie : https://www.youtube.com/watch?v=Jf9RclDX36c

Autor:  El ChiChi [ 8 listopada 2015, o 19:20 ]
Tytuł:  Re: Szpital w Kwidzynie

m napisał(a):
Przykro mi, ale nie mieszkamy w normalnym kraju.

Ja to wiem.
Ale dziwią mnie ludzie,którzy o czymś takim piszą"normalna praktyka"
Dla mnie,to zwykłe skurwy.syństwo.

Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/