W dzisiejszej gazecie 'KK' można przeczytać o młodym kwidzyniaku który wziął udział w najnowszej edycji Szansy na sukces... mimo że nie jest napisane jaki był werdykt, można się domyslec

gratulacje...
Cytuj:
Mariusz śpiewa Feela w "Szansie na sukces" - emisja 5 października
dziś
Udział w programie "Szansa na sukces" dla wielu młodych artystów był odskocznią do większej lub mniejszej kariery. Wśród laureatów konkursu są m.in. Justyna Steczkowska i kwidzynianka Magda Rzemek, która właśnie dzięki "Szansie" została wokalistką Brathanków. Halinkę Młynkovą. Niebawem przekonamy się czy w jej ślady pójdzie Mariusz Myrcha.
17-latek z I Liceum Ogólnokształcącego jest wszechstronnie uzdolniony. W gimnazjum był laureatem wojewódzkich konkursów przedmiotowych z informatyki i fizyki oraz finalistą z chemii. Jednak jego największą pasją jest śpiew. Dzięki niej trafił do "Szansy na sukces".
- 16 sierpnia pojechałem na casting do Olsztyna. Wzięło w nim udział około 500 osób. Zaśpiewałem "Natalię" Ryszarda Rynkowskiego i "Ogrzej mnie" z repertuaru Michała Bajora. Jury chciało żebym zaśpiewał jeszcze jakąś piosenkę Zakopawera lub Golden Life, ale nic nie mogłem sobie przypomnieć - opowiada.
Po dwóch dniach dowiedział, że został zakwalifikowany do programu z udziałem zespołu Feel.
- Poza dwoma największymi hitami nie znałem innych piosenek tej grupy, ale organizatorzy przesłali mi płytę z siedmioma utworami, które będą śpiewane w programie - mówi Mariusz.
O starcie w programie dowiedział się, gdy był na kilkudniowych warsztatach wokalnych kwidzyńskiego Klubu Dobrej Piosenki w Rodowie. Właśnie tam przygotowywał się do występu w "Szansie".
- Mam niższą skalę głosu niż Piotr Kupicha, więc pod okiem Oli Chludek oraz Mieczysława Dzikowskiego i Marcina Sawickiego pracowałem nad jej podniesieniem - opowiada Mariusz.
Gdy pojechał na nagranie programu okazało się, że w "Szansie" wystąpi tylko siedmioro z ośmiu zaproszonych. Jeden z nich miał być odrzucony po próbach.
- Byłem trochę stremowany i miałem kluchę w gardle, więc obawiałem się, że to ja mogę odpaść - relacjonuje.
Mariusz stanął jednak przed kamerami. Występował jako szósty i gdy wychodził na scenę wiedział już, że nie wylosuje ani "Jak anioła głos" ani "Gdy jest już ciemno".
- Nie chciałem ich wylosować. Trafiłem na piosenkę"Nasze słowa, nasze dni", której fragment wykorzystano w reklamie jednego z banków - opowiada Mariusz i dodaje: - Jeśli ktoś chce się przekonać co było dalej, niech obejrzy mój występ w telewizji.
Na kanapie
- Startowałam w programie trzy razy. W ostatniej próbie wygrałam śpiewając piosnkę "Crazy it's my life" Golec uOrkiestry. Zaśpiewałam dobrze, ale nie byłam pewna zwycięstwa, bo konkurencja była mocna. Potem w Sali Kongresowej występowałam w "Szansie szans". Najmilej wspominam jednak występ na kanapie w roli jurora, gdy byłam wokalistką Brathanków. Śpiewając w kole (okrągły podest dla wokalistów w "Szansie na sukces" - przyp. red.) w najśmielszych marzeniach nie przypuszczałam, że kiedyś siądę na kanapie - wspomina Magda Rzemek, wokalistka (m.in. Brathanki), której kariera rozpoczęła się od zwycięstwa w "Szansie na sukces".
źródło:
http://kwidzyn.naszemiasto.pl/wydarzenia/894087.html