[center]

[/center]
[center]
„Obiecujemy wracać do swoich korzeni,
będziemy ambasadorami Kwidzyna,
będziemy sławić jego imię,
bo temu miastu jesteśmy i będziemy potrzebni." [/center]
Stosownie do powyższej deklaracji Klubu z 14. IX 2002 r., już po raz ósmy odbyło się doroczne spotkanie Klubu Małej Ojczyzny Kwidzyńskiej. Tym razem w „Zaułku Benowskim”, w byłej szkole w Benowie adaptowanej na ośrodek edukacji ekologicznej zjechali się członkowie Klubu, zrzeszającego Kwidzyniaków rozsianych dziś po całym kraju a pragnących podtrzymywać swe związki z miastem, w którym pozostawili swą młodość.
Jest wśród nich wielu wybitnych specjalistów różnych dziedzin i profesorów uczelni wyższych, więc klubowym zwyczajem, jak na każdym kolejnym spotkaniu, któryś z profesorów o kwidzyńskim rodowodzie wygłasza wykład. W minioną sobotę, zebrani w Benowie usłyszeli prof. Ryszarda Pawłowskiego z Gdańska, genetyka z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Jego wykład o badaniach kodu genetycznego (DNA), pomimo specjalistycznego charakteru tej dziedziny, przykuwał uwagę słuchaczy także dzięki bogatej ilustracji praktycznego zastosowania badań DNA.
Zainteresowanie wzbudziło wystąpienie prof. Dominika Rutkowskiego z PG ,

który niezwykle interesująco przedstawił bardzo wymowne i jednoznaczne wnioski światopoglądowe, do których prowadzą rezultaty badań nad kodami genetycznymi i kodami informatycznymi, odnośnie autorstwa "Inteligentnego Projektu" ( Intelligent Design), który legł u podstaw
konstrukcji wszechświata.
Odbyła się także promocja książki „Z głębokiego lądu nad morze”, której dokonali pospołu bohater tej biografii prof. Józef Andrzej Lisowski z autorem opracowania red. Henrykiem Spigarskim.
Prezentowana książka to obszerna monografia drogi życiowej i edukacyjnej Prof. Lisowskiego

, od szkoły w Liczu, przez kwidzyńskie LO, Politechnikę Gdańską, Wyższą Szkołę Morską w Gdyni, do Akademii Morskiej, której był on wieloletnim rektorem. Całość ukazana została na szerszym tle historycznym.
Cytuj:
Zebrani z wysokim uznaniem odnieśli się do tegoż dzieła, zgadzając się z sugestią jego autora, żeby takich dzieł, czy o cechach biografii, czy monografii, prezentujących ludzi zasłużonych w różnych zresztą sferach działalności powstawało coraz więcej.
Spotkania Klubu każdorazowo dostarczają wielu wrażeń wspomnieniowych, jako że gremium składa się nieomal w komplecie z absolwentów tego samego kwidzyńskiego liceum. Moja osobista biografia szkolna, trochę zatarła mi się w pamięci z powodu pobierania nauki w kilku liceach, ale fotografie z omawianej książki pozwoliły nam odtworzyć fakt wspólnego uczęszczania do tej samej klasy z Józefem Lisowskim w kwidzyńskim liceum.
Przed zakończeniem zjazdu odbyła się jeszcze prezentacja wirtualnej wystawy „MATURA 1949” ukazującej fotografie Andrzeja Zakrzeńskiego wykonane w latach 1947-1949, czego miałem zaszczyt dokonać osobiście.
Wyprawa w przeszłość sprzed 60-ciu lat, za pomocą wehikułu czasu, jaki stanowiły fotografie Zakrzeńskiego miała tu wyjątkową i niepowtarzalną widownię, bo złożoną z kolegów szkolnych autora zdjęć.
Historia tych fotografii jest następująca. Do Forum e-kwidzyn dotarła informacja jednego z uczestników, który poinformował o posiadaniu dużej ilości negatywów o kwidzyńskim pochodzeniu.
Dostęp do nich (kłąb pociętych klisz w różnym stanie zachowania) pozwolił innemu uczestnikowi forum pracowite i żmudne zeskanowanie ok. 1000 kadrów. Pomijając prywatne zdjęcia rodzinne i zawodowe wybrałem spośród nich ok. setki fotografii , dokumentujących życie szkoły, jej uczniów i niestety tylko kilka ujęć „świeżo” spalonego kwidzyńskiego Starego Miasta, jeszcze nie rozebranego, fotografowanego z katedralnej wieży. (
http://kwidzynopedia.pl/index.php?title ... _Kwidzynie )
Zgodę na publiczną prezentację zdjęć Andrzeja Zakrzeńskiego, adresowaną Stowarzyszeniu e-Kwidzyn wyraziła małżonka autora tych fotografii.
Obrazy rozpoznawanych znajomych postaci ze szkoły, wspomnienie kolorytu życia ówczesnych maturzystów z utrwaloną „modą” młodzieżową (metrowe warkocze, „plerezy”, oficerki, "pumpy", battle dresy z Unry itp.) budziły wyraźne wzruszenie widzów pokazu, co sprawiło mi dużą satysfakcję.
Pozyskałem kontakty adresowe z nadzieją na dotarcie do innych starych fotografii kwidzyńskich.
Na zakończenie spotkania odbyła się dyskusja na temat pozyskiwania nowych uczestników Klubu Małej Ojczyzny Kwidzyńskiej. Prof. Mieczysław Jankiewicz przypomniał członkom klubu, że nieuchronnie zmierzają oni ku "zdecydowanej pełnoletności" i wielce pożądane byłoby dopuszczenie tu
młodej krwi. Opowiedziałem się za wnioskiem, by rekomendować do społeczności klubowej wybijających się przedstawicieli młodej inteligencji kwidzyńskiej nie tylko w „diasporze” ale głównie miejscowych.
Na początek, jako pierwszego z „nowych” zarekomendowałem osobę ze społeczności e-kwidzyn. Dalszy rozwój sytuacji będzie w rękach Kapituły Klubu.
(PS. Obecnemu na zjeździe Burmistrzowi zgłoszono rozliczne wątpliwości i zastrzeżenia odnośnie decyzji o przyjęciu spalarni śmieci trójmiejskich (i nie tylko) do Kwidzyna. Co ciekawe, wygłaszali to starzy kwidzyniacy mieszkający dziś już gdzie indziej. Burmistrz bronił się, że to wymyślono w pomorskim urzędzie marszałkowskim.)
Informację z fotoreportażem o spotkaniu w Benowie zamieścił też portal
http://oficynamorska.kei.pl/index.php?o ... &Itemid=39
Wszystkie zamieszczone poniżej fotografie są autorstwa Krzysztofa Kamińskiego, od którego otrzymałem zgodę na zamieszczenie ich na forum.