Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 235 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: poczatki kwidzynskiego big beatu
PostNapisane: 6 listopada 2013, o 10:03 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 lutego 2007, o 13:24
Posty: 226
Lokalizacja: Europa
Płeć: Kobieta
Panie Januszu, dzięki za opis mojego profilu osobowego, ale to porażka bo ja zołza jestem, pozdrawiam :D :D :D

_________________
http://www.youtube.com/watch?v=CHaxT79NqJw


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: poczatki kwidzynskiego big beatu
PostNapisane: 7 listopada 2013, o 03:23 
Offline

Dołączył(a): 30 czerwca 2013, o 17:42
Posty: 103
Płeć: Nie wybrano
To co opisze nie ma nic wspolnego z Big Beatem,ale jest godne odnotowania,
w Polsce byl Dzien Wszystkich Swietych tu, w Niemczech jest ale na Bawarii (Land bylego papieza Benedykta XVI)
w innych, prawie jak kto chce, jest to dzien pracy. Odpowiednik takiego Swieta w Niemczech to w tym roku 24 listopada, zmienne daty aby wypadlo to swieto w niedziele, nazywa sie: "Toten Sonntag" - Niedziela Zmarlych, utworzona przez ewangelikow, wyznawcow Tez religijnych, jak tu jest nazywany: "Reformatora" Marcina Lutra (w Polsce "Protestant", nie uznany przez Watykan, nawet przez "ich" Papieza, Benedykta)

Tu w Brunszwiku w latach 1942-1944 pracowalo duzo polskich pracownikow przymusowych gl. kobiet, czesto ciezarnych.
Pracowaly do wycienczenia w upokozajacych godnosc ludzka warunkach.
Kiedy przychodzily na swiat ich malenstwa, kobiety nie mogly zajac sie nimi nalezycie, noworodki te umieraly, po pewnym czasie ich matki.
W ciemnosciach nocy niemcy(Hitlerowcy) chowali na sasiedniej ze szpitalem lace, te dzieciatka w kartonach po butach, margarynie, potem (czasami przed) w tym samym miejscu ich matki...

Jestem czlonkiem Polsko Niemieckiego Towarzystwa Kulturalnego"Brunszwik". Na tej lace mial powstac Plac Zabaw ( ! ).
To dawni dzialacze tego towarzystwa staneli oporem przeciwko tym planoma nie bylo latwo zadzierac Polonusom z wladzami Bundesrepubliki. Pomagal owczesny Minister Kultury Powroznik, niemieckie czasopismo "Spiegel" pod tyt. "Skandal w Braunschweigu" i inne osobistosci dwoch krajow.

Dzieki tym dzis jest tu Cmentarz "Katolische Zwangarbeiter" jak oznajmia niemiecka tablica,pod nia to samo po polsku.

1 listopada 2013, my czlonkowie tego towarzystwa w obecnosci przedstawiciela Polskiego Konsulatu w Hamburgu, po krotkiej, polskiej mszy polowej, zlozylismy wience na glownej plycie i losowo zapalilismy znicze przed 168 bialymi krzyzykami, na niektorych: Zosia 4 dni, Krzysio 1 dzien, Ela 30 dni (rekord), inne bezimienne to samo z ich mamami (ok 150) smutne... ale prawdziwe.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: poczatki kwidzynskiego big beatu
PostNapisane: 9 listopada 2013, o 03:13 
Offline

Dołączył(a): 30 czerwca 2013, o 17:42
Posty: 103
Płeć: Nie wybrano
1975 rok w mym zyciu duzo zmian. W czerwcu przejmuje nowa prace jako kierownik Miedzyspodzielnianego Osrodka Wczasowo Wypoczynkowego w Marach, pieknie polozony w Nadlesnictwie Morawy, nad jeziorem. Tu koledzy z Renawy pomagaja mi ( podobnie jak Kazikowi ) grajac na wieczorkach zapoznawczych i spiewaja wczasowiczom przy ogniskach.

W czerwcu tez zmieniam stan cywilny, na weselu bawi gosci oczywiscie Renawa. Po tej uroczystosci zegnam zespol Renawa,przechodze do zespolu Jozefa Mierzejewskiego QUEDINO, lacinska (chyba) nazwa osady Queidin, dzis Kwidzyn,tu tez zmieniam barwy reprezentacyjne, jestem spoldzielcem, wspominalem o dwoch osrodkach kultury w Kwidzynie.

Trafiam na otwarcie Spoldzielczego Domu Kultury przy ul. Grunwaldzkiej ( dawny "Drewniak" ), tu Jozek jest instruktorem muzycznym. W tym czasie Quedino, to na wzor Czerwono, Niebiesko Czarnych, jest zespolem solistow: najbardziej utalentowana byla Teresa Nowicka, ktora w eliminacjach Festiwalu Piosenki Radzieckiej, zakfalifikowala sie Jako jedyna w historii Kwidzyna tak wysoko, to jest do wystepu przed kamerami telewizyjnymi w Zielonej Gorze, Brawo! Za to m. in, caly zespol z nia pojada Pociagiem Przyjazni do Zwiazku Radzieckiego. Z powodzeniem wystepowala tez w eliminacjach Festiwalu Piosenki Zolnierskiej.
Nie dotarla ( jak Renawa) do finalu w Kolobrzegu ale w Centralnych Eliminacjach, "zauwazyl" ja Zespol Marynarki Wojennej Flotylla i tam pozostala.
Jako solisci wystepowali, co pamietam Elzbieta Florczyk, Jadwiga Kuriata, Bogumila Sitko, Bogdan Kownacki s. p. (sasiad naszego kolegi "Krzyzak" ), Wlodek Majewski i w mym pierwszym okresie pracy juz w Meblosie ( w Os.Wcz.Wyp. pracowalem jeden sezon ) "Ja bylem za soliste" i co juz w pierwszej mej reprezentacji, dostalem "kopa" za te zmiane od miejskiego Jury w eliminacjach piosenki radzieckiej w Kwidzynie (opisywalem wystep w Elblagu).
Na moich oczach, nie z mojej inicjatywy ( potem tak), Quedino zmienia sie na zespol instrumentalno- wokalny, na wzor Renawy..., z powodzeniem!
Pierwszy sklad zreformowanego Quedino: Jozef Mierzejewski-instrum. klawiszowe, Bogdan Maciag-gitara,vokal, Janusz Czechowski-git.bass,vokal, Jadwiga Kuriata-vokal, Jerzy Konrad-perkusja.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: poczatki kwidzynskiego big beatu
PostNapisane: 9 listopada 2013, o 12:28 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 6 grudnia 2006, o 13:41
Posty: 14824
Lokalizacja: W-wa.
Płeć: Mężczyzna
janusz czechowski napisał(a):
przechodze do zespolu Jozefa Mierzejewskiego QUEDINO, lacinska (chyba) nazwa osady Queidin, dzis Kwidzyn,.


Ciekawa historia życia.
Tu zamieszczę mały prywatny lans mojego hobby.
Dumna nazwa Quedin istnieje do dzisiaj, bo tak ochrzciłem swój jacht. :D




Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: poczatki kwidzynskiego big beatu
PostNapisane: 11 listopada 2013, o 10:45 
Offline

Dołączył(a): 28 lipca 2013, o 16:06
Posty: 48
Płeć: Mężczyzna
Janusz chyba nie zapomniesz mnie jako szefa wieczorków razem z Wiznerem prowadzilismy chyba najśmniejsze poznania kuracjuszy.Zazdrościli nam Gienek Boczkowski i Gierard Nitka i to Oni ponieśli koszty naszego handlu alkoholem


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: poczatki kwidzynskiego big beatu
PostNapisane: 12 listopada 2013, o 12:52 
Offline

Dołączył(a): 28 lipca 2013, o 16:06
Posty: 48
Płeć: Mężczyzna
Janusz pisz śmiało,napisałbyś coś o naszym przyjacielu Józku.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: poczatki kwidzynskiego big beatu
PostNapisane: 12 listopada 2013, o 20:18 
Offline

Dołączył(a): 30 czerwca 2013, o 17:42
Posty: 103
Płeć: Nie wybrano
Kolego Darek, chyba sie nie pomyle jak stwierdze, ze jestes kwidzyniakiem, bo co wynika z twego osobistego profilu, to jestes niby Warszawiakiem?, do tego jestes z pewnoscia mocnym zeglarzem,wodniakiem.
Czy w Warszawie nie brak CI wiatru,przestrzeni? Mysle tez, ze znany jest Ci wspominany Kaziu R. no i co by nie mowic, to ladnie ochszciles swa "lajbe"!! i ladnie wyglada, ale terenu zacumowania nie zgadne.Pozdrawiam.


Komin! Kawalarze to Wy w Marach z Ryskiem byliscie,robiliscie doskonale skecze szczegolnie przy ogniskach. A po Waszej wpadce z nielegalnego handlu alkoholem to Wy, Gierard i Gienek pouciekaliscie w krzaki i ja musialem sie plaszczyc, i tlumaczyc, przed panem B. i jego paniami "pulapka", ktore zamowily: "a czy do Herbatki mozna prosic cos mocniejszego?", Gienio uprzejmy odpowiada : "dla tak milych pan , proponujemy nawet ogoreczek malosolny!"
Podobnie na Kolegium d/s wykroczen w Wandowie nikt z Was nie byl.

Dla nieznajacych sprawy w/w prowadzili mala dzialalnosc handlowa w kawiarence osrodka wypoczynkowego, z wykluczeniem alkoholu. Wczasowicze (meszczyzni),prosili: panowie (do tej czworki ) "przywiescie cos z Kwidzyna konkretnego, za godnym napiwkiem". Nie byla to masowa sprzedaz alkoholu, dodam tez, ze zadnego interesu handl. nie robili, moze kieszonkowe na wakacyjne utrzymanie. Tak m.in. tlumaczylem w Wandowie.

Przy okazji dodam, ze "za mna" jedna trzecia pedekowskich dansingowych gosci, koczowala w namiotach na terenie osrodka, za co mi sie oberwalo od administrujacego osrodkiem z-du, Zarzadu Meblosu. Niestety wszyscy musieli przeniesc sie za plot osrodka, ale z kuchni mogli korzystac dalej! a oto, procz kapieliska, swobody, swojskiego kolezenskiego (chyba) nastroju chodzilo!, bo nie wiem za czym przyjezdzali w takim razie "tancory" z Nebrowa Wielkiego? Dla tych i Kwidzyniakow, Brachlewo bylo blizej i lepsze komunikacyjne polaczenie!


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: poczatki kwidzynskiego big beatu
PostNapisane: 12 listopada 2013, o 21:00 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 6 grudnia 2006, o 13:41
Posty: 14824
Lokalizacja: W-wa.
Płeć: Mężczyzna
janusz czechowski napisał(a):
Kolego Darek, chyba sie nie pomyle jak stwierdze, ze jestes kwidzyniakiem,


To Cię zaskoczę, z Kwidzynem mnie łączy tylko mały dawny epizod.
Jestem z krwi i kości Warszawiakiem, już od trzech pokoleń.
Ja tylko mam Kwidzyńskie serce. Pokochałem to miasto i tak mi zostanie już do końca życia.
Nie da się tego w logiczny sposób wytłumaczyć, zresztą kto zrozumie miłość?
Co do łajby to buja się na Jezioraku i cumuje w Iławie.
Nie wiem czemu ale Jeziorak jest dla mnie Gizerkiem, pewnie wynika to z nazw historycznych (Geserich See)

Pozdrawiam Cię z Warszawy i czekam na dalsze Twoje listy.

Dariusz Adamowicz.
Warszawa.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: poczatki kwidzynskiego big beatu
PostNapisane: 12 listopada 2013, o 21:38 
janusz czechowski napisał(a):
... nie wiem za czym przyjezdzali w takim razie "tancory" z Nebrowa Wielkiego?

bo to zawsze była imprezowo/podróżnicza wioska :D


Góra
  
 
 Tytuł: Re: poczatki kwidzynskiego big beatu
PostNapisane: 12 listopada 2013, o 22:14 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 15 września 2006, o 01:25
Posty: 1454
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
A na "fejsie" się żaliłeś, że nudy :P

_________________
"They got money for wars but can't feed the poor" T. Shakur


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: poczatki kwidzynskiego big beatu
PostNapisane: 12 listopada 2013, o 22:34 
bo już tam kupe lat nie mieszkam :)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: poczatki kwidzynskiego big beatu
PostNapisane: 13 listopada 2013, o 10:15 
Offline

Dołączył(a): 30 czerwca 2013, o 17:42
Posty: 103
Płeć: Nie wybrano
Na prosbe mego kolegi "faustynaszumlak", nie pisze sam o naszym Przyjacielu Jozku Mierzejewskim a posluze sie fachowcem w tej dziedzinie redaktorem "´Kuriera kwidzynskiego" Jerzym Wisniewskim.

Załącznik:
Janusz007.1.jpg


Załącznik:
Janusz008.1.jpg


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: poczatki kwidzynskiego big beatu
PostNapisane: 15 listopada 2013, o 05:03 
Offline

Dołączył(a): 30 czerwca 2013, o 17:42
Posty: 103
Płeć: Nie wybrano
"Pokochalem to miasto" ( Kwidzyn )
Kolego Darek! Zaskoczyles mnie. Jednak taki Czlowiek jak Ty, zasluguje na miano: "Milosnika Ziemi kwidzynskiej".
Byla taka organizacja w latach 60-70, moze dluzej, przyznawano wtedy m.in. za takie uwielbienie miasta te tytuly, z dyplomami, nawet... pamiatkowymi medalami. Nie dostrzegli Cie..
Za to ode mnie wirtualnie otrzymujesz tytul "Honorowego Obywatela Miasta Kwidzyna", o takim pasjonacie z metropolii warszawskiej lub innej nie slyszalem.
Ja sam czuje sie Kwidzyniakiem, co powiedzialem na estradzie w Korzeniewie, gdy Beatles Connektion zapowiedzieli mnie: "unsere Freund aus Braunschweig".
O sobie powiem mam podwojne obywatelstwo, co praktykuje sie prawie na calym swiecie.

"to byla imprezowo-podroznicza wioska"
Kolego "Jankowskimich",cos nas laczy w tych opisywanych "muzycznych poczatkach":
w 1974, pracowalem jeszcze w PDK i jako wyznaczony przez Dyr. przewodnik ( znalem ten osrodek i droge do niego) "przywiozlem" do Twej miejscowosci Mary amerykanski Disneyland, ok. 30tu studentow jakiejs sredniej lub wyzszej
szkoly muzycznej, jak sie nie myle to z Oxfortu?
Koncert sie udal, przybyli jednak nieliczni mieszkancy Mar i Wandowa ( okres zniw), ale przed koncertem, jak przez tlumaczke oznajmilem po minieciu sklepu spoz. a przed Krzyzem: STOP, " dalej ten nowoczesny, nisko zawieszony autokar nie pokona tej wyboistej,lesnej drogi, ten odcinek trzeba pokonac pieszo!" "Jak daleko?" "Ok. 3 km". Autobus az drzal ze smiechu!!, lecz mlodzi muzycy ( przed tym zaopatrzyli sie mocno w Pewexie w trunki z pianka, tam oczekiwali na
mnie,powedrowali, spiewajac! na skroty, caly czas filmujac. Dobrze, ze to byly tylko instumenty dete i byla piekna slon.
pogoda!
Amerykancow zachwycal pieknie polozony osrodek w Marach, "jak tu romantycznie!"
Kolego Jankowski mozesz byc dumny, ze to w Marach a nie w gminie Wandowo, slychac bylo w originale tadycyjny Jazz amerykanski rodem z Oxsfortu!!!

Pozdrawiam obu Panow.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: poczatki kwidzynskiego big beatu
PostNapisane: 15 listopada 2013, o 08:25 
janusz czechowski, ja mówiłem o Nebrowie Wielkim a nie o Marach :)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: poczatki kwidzynskiego big beatu
PostNapisane: 16 listopada 2013, o 03:16 
Offline

Dołączył(a): 30 czerwca 2013, o 17:42
Posty: 103
Płeć: Nie wybrano
Kolego Jankowskimich, widze, ze mam pecha do Ciebie, przepraszam. Ty mnie nie rozumierz, teraz ja Ciebie, z przyjemnoscia spotkal bym sie z Toba przy restauracyjnym stoliku pewnie bysmy sie lepiej zrozumieli. Trudno "poszlo w eter", niech sie Morawy ciesza, ze o nich wspomnialem.
Co do tych "tancorow" z Nebrowa to byli mi mniej znani koledzy z tej miejscowosci a koledzy mych, do dzis mi
bliskich kumpli z Wislina:Rysiek i Edek Deresiewicz, Andrzej Kocznur, Edka spotkalem na wystepach w Korzeniewie. Przyjezdzali oni"cala paczka" na dansingi do PDKu, potem do Mar, lekko odmlodzana "Warszawa".
Ja w Nebrowie prowadzilem dla dzieci w Klubie "Ruchu", szkolke gry na gitarze. Gospodarzem Klubu byl tamtejszy organista koscielny, nazwiska nie pamietam, ale pamietam, ze byly tam zamiast promu, przeprawy lodka na druga strone Wisly do Nowego.- Czy to dzis funkcjonuje? Pozdro.Janusz.

Cos jeszcze dla Kolegi Jankowskiego i jego oraz "naszego" pokolenia... kto pamieta?
W koncowce lat 60-tych W Kwidzynie przy Ulicy Grunwaldzkiej, byla sobie Restauracja "Sawa". Wydaje mi sie, ze to tam byla pierwsza dyskoteka w Kwidzynie.Kolorowe i blyskajace a i lekko przyciemnione swiatla w rytm muzyki, ale bez DJ.
Ciezko bylo tam sie dostac,maly lokal.
Nie bylo plyt CD, tylko winylowe single.Muzyke do tanca wybierali tanczacy z Szafy Grajacej! Taka druga szafa byla w Pedeku,ale plyty z czasow krotko powojennych wiec milczala.
Na malym parkiecie "Sawy" w modzie byla wtedy wegierska Omega z ich wielkim przebojem "Dziewczyna o perlowych wlosach".
Potem ta restauracja przeksztalcila sie w pijalnie piwa, nazywano ja "Panderoza".Dyskoteka zginela, szkoda.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 235 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.