Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 97 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 23 czerwca 2008, o 17:15 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 września 2006, o 22:43
Posty: 219
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
W całej tej sprawie zadziwiające jest jedno , że w roku '80 nikt nie odważył się krzyknąć głośno
" Wałęsa to agent, i wróg Polski największy " (bo prawdopdobnie poszedłby pod buty, albo wzbudził salwy śmiechu).
A szeptała o tym esbecja sprzedając własnego dobrze ulokowanego agenta.

Nic nie mówił żaden z towarzyszy ze styropianu ,gdy fotografia z Lechem zapewniała dostatnie życie po wyborach.

A po wyborach prezydenckich gdy okazało się ,że "ciemny lud" nie wybrał żadnego
z "godniejszych" ino "tłuka elektryka bez szkoły" się zaczęło.
I dzisiaj byli współpracownicy i przyjaciele rozdzierają szaty
nad tym ,ile to zła Polsce i kolegom uczynił i czyni nadal Lech Wałęsa.
A "narodowi" zwisa czy Lechu był agentem, krasnoludkiem, Żydem, masonem albo pedałem.
To już zamierzchła historia, jak ta o Wandzie co nie chciala Niemca ..(bo podobno był z DDR ;-) )

Paradoksalnie, niektórzy maja to szczęście , że dla wielu Polska - to jedynie drużyna piłkarska, a nie umiłowanie tradycji i przywiązanie do tzw. "wartości". Bo niejeden pewnie wziąłby po pysku...

ps. Nie znam się na esbeckich sprawach i dokumentach ,i może się myle,
ale chyba nikt z poszkodowanych którzy widzieli swoje akta w IPN nie potwierdził ,że kapował na niego Wałęsa ?

_________________
Nie dyskutuj z głupcem - bo ludzie mogą nie zauważyć różnicy ...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 23 czerwca 2008, o 22:49 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 kwietnia 2007, o 20:57
Posty: 5
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Prawda jest najważniejsza. Powtarzała mi to Babcia, która uczęszczała do szkoły podstawowej w Janowie, (i całe szczęście powtarza do tej pory), oraz utwierdzał mnie mój Dziadek rodem z Mikołajek Pomorskich – żołnierz Wehrmachtu. To właśnie On był swego rodzaju idolem mojego dzieciństwa. Człowiek, który uświadamiał mnie jak ważne są takie daty jak 3 maja, 15 sierpnia, 11 listopada… Jak ważne jest to, aby w trakcie wsłuchiwania się w słowa Mazurka Dąbrowskiego zachować godność i powagę. Nie było to robione na siłę,
a wręcz przeciwnie. To ja często podglądając te „tajemnicze zachowania”, jak gwara sztumska, czy też modlitwa podczas naszego spaceru, kiedy dzwony z wieży katedralnej szerokim echem oznajmiały godzinę dwunastą czułem się jakbym uczestniczył w czymś nadzwyczajnym. Lubiłem Jego towarzystwo i często czułem tego odwzajemnienie nietylko w postaci gumy do żucia „Kaczor Donald” rodem z Pewexu na Starym Mieście (który wewnątrz miał zapach z serii tych, które zachowujemy w naszej pamięci na zawsze).

Chodziłem z Nim do miasta po zakupy z ogromną radością, gdyż zawsze była to swego rodzaju podróż w przeszłość. Często ktoś się zatrzymywał, aby porozmawiać i zamienić kilka zdań z moim Dziadkiem. Poruszane były różnorakie tematy dnia codziennego. Czasem również wspomnienia i plany na przyszłość. Zawsze, kiedy dochodziło do sakramentalnego uścisku dłoni kończącego ową dysputę miałem przygotowaną formułę, którą wypowiadałem w takiej dziwnej tajemniczej tonacji, gdy oddaliliśmy się na kilka kroków od jednej z wielu postaci spotkanych na naszej drodze. Kto to był? – pytałem. Wtedy zwyczajowo padało kilka zdań odpowiedzi na temat danej osoby, a ja wówczas w przedziwny sposób czułem, iż Kwidzyn to magiczne miasto – niezwykłych ludzi. Zdarzało się, że historie niektórych z nic były opowiadane dopiero w domu, jak choćby historia mężczyzny, którego ojciec zginał w Ostaszkowie (to wtedy pierwszy raz usłyszałem o zbrodni katyńskiej), i wiele, wiele innych…

Lubiłem, kiedy ubierał się w jeden z tych garniturów przysłanych w paczce, od któregoś z siedmiu braci, którzy zostali po tamtej stronie Odry (a on jeden tutaj…). Czasem zastanawiałem się co powodowało, że ludzie tak chętnie z Nim rozmawiają i ma tylu znajomych. Odpowiedź przyszła dopiero później, kiedy Babcia przestała mi robić na drutach te znienawidzone berety z pomponem, kiedy nasze boisko na łąkach zarosło już całkowicie, i kiedy przestaliśmy się z chłopakami kąpać w Liwie… Otóż, był On po prostu >PRAWDZIWY<.

Tylko, co to wszystko ma wspólnego z tematem „Lech Wałęsa - wielki mały człowiek”, który jak zawsze w mistrzowski sposób przedstawił Budslavsky?

Cóż później odszedł Dziadek i… idolem został Ojciec, z którym tak jak przez mgłę pamiętam wyciągałem na dziedzińcu zamkowym wysoko w górę uniesione dwa palce wraz z innymi mieszkańcami naszego miasta. Pamiętam również to całe zafascynowanie Taty ideą Solidarności, które wchłaniałem jak gąbka. Zbyt wiele nie rozumiałem, ale Ci wszyscy ludzie z pod znaku „S” stawali się dla mnie bohaterami, którzy walczą i zwyciężają. Zwyciężają nie tyle dla siebie co dla mnie, dla nas, dla wszystkich… Wiedziałem, że to są dobrzy ludzie i wiedziałem, że oni – „nasi” chcą dobrze dla wszystkich. Jednak później, kiedy zaczynałem myśleć trochę innymi kategoriami znowu do władzy z powrotem wrócili „tamci”, a Ojciec mówił, że to dlatego bo naród chciał pokazać swoje niezadowolenie i nie tak to sobie wyobrażaliśmy.

Wszystko zaczęło się zmieniać… nie było już Dziadka, a ja pomimo tego iż coraz starszy to rozumiałem coraz mniej. Ludzie, którzy byli moimi bohaterami nagle stali się obcymi. Jeden na drugiego nie mógł patrzeć, zaczęły się spory i animozje. Ci, którzy kiedyś stali w jednym szeregu teraz spotykają się po różnych stronach barykady. Jakby jednym głosem odrzucili to wszystko o co tak usilnie walczyli, jakby obojętnym stało się to na co, kiedyś zwrócone były oczy Europy i świata…

Można się spytać, dlaczego tak się stało? Odpowiedź wbrew pozorom wydaje się bardzo prosta przestali być >PRAWDZIWI<

Nic nie jest już tak jak dawniej. Podczas spaceru coraz mniej twarzy, które poznawałem wraz z Dziadkiem…, mój Tata przestał chodzić na wybory, a tylko ja z Babcią zawsze idziemy i stawiamy krzyżyk, przy którymś z nazwisk. Chociaż, kto wie może przy następnej okazji sobie odpuścimy…, ale czy to nie byłaby swego rodzaju kapitulacja?

Pewien polski poeta w swoim życiorysie bardzo wymownie napisał „włóczyłem się po Polsce napotykając wszędzie ślady wilków, a nigdy ich samych.” To co się ostatnio dzieje na naszej scenie politycznej również można skomentować jego słowami:

„Życie to jest teatr, mówisz ciągle, opowiadasz;
Maski coraz inne, coraz mylne się nakłada;
Wszystko to zabawa, wszystko to jest jedna gra
Przy otwartych i zamkniętych drzwiach.
To jest gra.”

Edward Stachura

Dlatego warto cieszyć się życiem i tym wszystkim, co ono nam daje. Pomimo wszystko kroczyć do przodu z podniesioną głową. Nie emocjonować się poczynaniami polityków nie wartych naszego czasu, który możemy zagospodarować dużo, dużo lepiej. Czasem warto również w tym wszystkim przystanąć i cofnąć się wstecz na kartach historii, aby za bardzo one nie pożółkły i nie straciły swojej wartości.

Wybaczcie moje niepotrzebne bazgroły, ale cóż zazwyczaj tylko czytam forum. Jednak tym razem pomyślałem, że może warto by coś również naskrobać, ale obiecuje, że już więcej nie będę.

Pozdrawiam
bastian


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 czerwca 2008, o 05:47 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 stycznia 2007, o 11:28
Posty: 274
Lokalizacja: Rakowiec
Płeć: Mężczyzna
bastian napisał(a):
obiecuje, że już więcej nie będę.

Po tym, co napisałeś, nie możesz nam tego zrobic!. A właściwie, to po tym, jak to napisałeś.
Cieszę się, że są na naszym forum młodzi ludzie, którym nie jest wszystko jedno. Nie muszę mówić, że zgadzam się z większością Twoich stwierdzeń. Tym postem przywróciłeś mi wiarę w postawę młodych ludzi wobec tego co było.

_________________
Każdy problem ma swoje rozwiązanie,
jeżeli nie ma rozwiązania, to nie ma problemu (znalezione w sieci).


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 czerwca 2008, o 07:53 
bastian napisał(a):
obiecuję, że już więcej nie będę.
Ja też bardzo Cię proszę: odwołaj to.
Zaprezentowane powyżej Twoje przemyślenia potwierdzają nadzieje wiązane z młodymi.
Jeśli takie postawy wśród nich nie będą wyjątkami, to i z Polską będzie dobrze.
Warto wierzyć w rozwagę i uczciwość myślenia młodych, choć nie zawsze nas oni do tego zachęcają.

P.S. A przy okazji Twoich (mam nadzieję, że pochopnych) deklaracji przypomnę tylko, iż Forum
nie jest czytelnią całkowicie bezpłatną. Za czytanie tu się płaci zamieszczaniem własnych tekstów. :607:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 czerwca 2008, o 08:29 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 6 grudnia 2006, o 13:41
Posty: 14824
Lokalizacja: W-wa.
Płeć: Mężczyzna
bastian napisał(a):
ale obiecuje, że już więcej nie będę.


Podpadłeś śmierdząco, odwołaj to natychmiast bo zostaniesz ekskomunikowany :grinka: :grinka: :grinka:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 czerwca 2008, o 19:55 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 czerwca 2007, o 08:11
Posty: 1123
Lokalizacja: kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
bastian napisał(a):
Wszystko zaczęło się zmieniać… nie było już Dziadka, a ja pomimo tego iż coraz starszy to rozumiałem coraz mniej. Ludzie, którzy byli moimi bohaterami nagle stali się obcymi. Jeden na drugiego nie mógł patrzeć, zaczęły się spory i animozje.


Niewiele się zmieniło. Duża część ludzi nareszcie mogła odetchnąć . Jednak spora grupa ludzi wstąpiła ( raczej zapisała się do Solidarności) patrząc tylko na to skąd wieje wiatr. W momencie kiedy w pewnym stopniu unormowały się warunki , powróciły dawne "podchody" personalne i walka o stołki .

_________________
Żyjemy w czasach, w których tylko głupców traktuje się poważnie.

— Oscar Wilde


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 czerwca 2008, o 09:09 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 września 2007, o 12:25
Posty: 3435
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
warzek napisał(a):
patrząc tylko na to skąd wieje wiatr

Bo, albo jesteś na fali, albo ciebie inna fala zalewa. Taki Kurski np. jak .... ciągle na wierzchu pływa.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 czerwca 2008, o 09:12 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 6 grudnia 2006, o 13:41
Posty: 14824
Lokalizacja: W-wa.
Płeć: Mężczyzna
Rachel napisał(a):
Taki Kurski np. jak .... ciągle na wierzchu pływa.


Przyjdzie i na niego czas, oj przyjdzie, polityka już taka jest :grinka: :grinka: :grinka:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 czerwca 2008, o 09:17 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 września 2007, o 12:25
Posty: 3435
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Darek napisał(a):
polityka już taka jest

Polityka jest wredna i drapieżna. Historia wygładzi to wszystko i za sto lat ograniczy dzisiejszość do kilku zdań w podręczniku do historii Polski.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Herkules? Asterix? Czy Dyzma?
PostNapisane: 7 grudnia 2008, o 21:50 
Temat porusza mnie nieco, bo mam odmienne obserwacje i wiedzę niż to się przekazuje przy okazji uroczystej pompy 25 rocznicy Nobla dla Wałęsy.
Jednak ze swoich sformułowań zrezygnuję i posłużę się tu tylko wypowiedziami laureata, który niezmiennie przedstawia siebie jako solidarnościową Zosię-Samosię.
Najczęściej ten bohater kojarzy mi się jednak z Dyzmą, któremu się udało, w przeciwieństwie do jego armii, którą teraz nazywa nieudacznikami.
Robi to coraz śmieszniej i bardziej buńczucznie od czasu, gdy został mianowany europejskim mędrcem w jakimś tam kolegium.
Z wywiadu w Przekroju:
Cytuj:
..przesądziłem o kierunku Polski: Zachód, kapitalizm, demokracja.
..moje zawsze zwyciężało, bo miałem dobrą analizę.
Czasami byłem głupszy, ale wciągałem od tych mądrych, złożyłem sobie i wygrywałem. Grałem też z profesorami. Potrafiłem wybrać, co oni zrobili dobrze, a co źle, i z tego składałem.
Cały mój dramat był zawsze w tym, że ja nie mogłem powiedzieć, w co gram. A moja koncepcja reformy, rewolucji była zupełnie inna, chciałem się wyrwać z samą Polską na Zachód.
Zostawić wszystkie inne państwa jeszcze tutaj. A sam spokojnie, z Niemcami, z Japonią, z Europą, ze Stanami przygotować plan właśnie pod globalizację, pod jedność europejską.
Ja świadków za dużo nie mam. Ale radzę mi uwierzyć.
Teraz, jak zostałem tym europejskim mędrcem, myślę o strukturach, programach pod Europę, pod globalizację. Na przykład nie zgadzam z tym, że jest kryzys.
Kryzys lat 30. polegał na tym, że były granice, bloki, wojny. A ten? Pół świata potrzebuje pieniędzy. Pół świata potrzebuje produkcji, miasta budować, drogi, a oni mówią o kryzysie...

I jeszcze fragment sprawozdania dziennikarza z Rzeczpospolitej:
Cytuj:
W pierwszych rzędach roiło się od zagranicznych sław, ale nie było widać wielu ludzi solidarnościowego podziemia czy choćby symbolicznej reprezentacji stoczniowców,
którzy wynieśli Wałęsę do jego historycznej roli.
Także sam Wałęsa wolał używać liczby pojedynczej. Mówił: „moje zwycięstwo”, „moja walka”. To był jubileusz gwiazdora, bo były lider „S” lubi, gdy reflektory skupione są na jego osobie.
W tym samym tonie wypowiadali się politycy PO, którzy – jak Radosław Sikorski – z przyjemnością wtórowali jubilatowi, szydząc z „karłów moralnych”, którzy „byli mocni tylko w gębie”
w czasach, gdy Wałęsa, jak samotny heros, tworzył historię. Ciekawe, kogo Sikorski miał na myśli? Czyżby Andrzeja Gwiazdę, który w 1978 roku przyjmował Wałęsę do Wolnych Związków
Zawodowych i przesiedział w więzieniu PRL długie lata?
Obchody były dokładnie takie jak dzisiejszy Wałęsa. Przebiły się do światowych mediów, ale były odwrócone plecami do wielu zwykłych ludzi dawnej „Solidarności”.
Tym, który uważają, że Wałęsie Nobel należy się na wyłączność, to nie przeszkadzało. Tym, których to boli, trudniej było świętować rocznicę sprzed 25 lat.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 7 grudnia 2008, o 21:55 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 6 grudnia 2006, o 13:41
Posty: 14824
Lokalizacja: W-wa.
Płeć: Mężczyzna
Budslavsky nie wiem może to maniera ludzi malutkich wyniesionych na piedestał, albo ludzi tamtego okresu bo Kaczyńscy bardzo często stosują te same słowa w stosunku do swojej osoby :oops: :razz: :-P


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 7 grudnia 2008, o 22:42 
Wszyscy oni są siebie warci i niech tańcują z sobą. Pewnie nie powinno mnie już to obchodzić, ale ..... :572:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 7 grudnia 2008, o 23:24 
Offline

Dołączył(a): 21 maja 2007, o 20:40
Posty: 3718
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Budslavsky napisał(a):
Wszyscy oni są siebie warci i niech tańcują z sobą.

A ja mam ich wszystkich w DUPIE!!! :evil:

_________________
Z fal ta najgorzej huczy,
co się ma rozbić na piasku.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 grudnia 2008, o 07:28 
Jak było tak było, ale Wałęsa dobrze spełnia swoja rolę: reprezentuje Polskę i dobrze nas "sprzedaje". Ten dobrze wykreowany wizerunek Prezydent Wałęsa powinien już dawno zacząć promować a nie wdawać się w pyskówki.

Nie ma sensu marnować życia na gorzkie żale.
Nie będę was mały szczylek pouczał szanowni koledzy rewolucjoniści, ale w moim skromnym zdaniu więcej zyskacie wspierając idee promowane przez tych tańcujących.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 grudnia 2008, o 07:44 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 6 grudnia 2006, o 13:41
Posty: 14824
Lokalizacja: W-wa.
Płeć: Mężczyzna
canario napisał(a):
ale w moim skromnym zdaniu więcej zyskacie wspierając idee promowane przez tych tańcujących.


canario gdybyśmy postępowali zgodnie z Twoją sugestią, PZPR żyła by nadal a my jak barany wspieralibyśmy jej bezbłędne i jedynie prawdziwe wartości.

Dzięki Bogu są ludzie, którzy nie byli i nigdy nie będą oportunistami, tacy się urodzili i tacy już umrą :-P

Piszesz jak było tak było, bądź czujny i ostrożny bo twoje słowa świadczą o tym że jesteś przykładnym obywatelem, jakiego rząd jaki by nie był bardzo potrzebuje. :grinka: :grinka: :grinka:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 97 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.