Piotr_J napisał(a):
... coś co jest przykryte jakby dachem od stodoły. I wszystko przez jedno okienko. Jeśli dobrze liczę to na całym dachu powinno być takich okienek 6.
Mogłoby się wydawać, że takie, czy siakie okienko to
duperela i drobiazg i nie ma ono żadnego szczególnego znaczenia.
Ale ten ozdobny detal, z którego teraz zrezygnowano, a na który i na wiele innych mogli sobie pozwolić budowniczowie
sprzed 100 lat decyduje o urodzie budynku. To czym się delektujemy przeglądając stare fotografie, to właśnie owe detale architektoniczne niszczone lub pomijane w trakcie remontów, a to one przydawały klimatu, który emanował z dawnej zabudowy. W tym wypadku
obły kształt okienek, stanowiących jakiś relikt, czy
westchnienie po neobaroku - wzbogacał tu monotonię płaskich połaci, kontrastując z regularnymi, prostokątnymi innymi otworami okiennymi. Brak dbałości o to urzędujących architektów spowoduje, że drobnymi kroczkami upodobnimy zachowane jeszcze budowle miejskie do "kauflandów", a nam pozostanie wyłącznie
cmokanie nad starymi widokówkami.
Jeśli chodzi o te okienka, to chyba żadnej roli nie odgrywają tu jakieś koszta, czy brak umiejętności, to raczej kwestia uproszczonej filozofii myślenia.