Sebek36 napisał(a):
A ja proponuję ogłosić konkurs z nagrodą na identyfikacje Kermita

Sebek lustrator. (!)
A Kermit, który wpuścił Was w maliny lekko nadętych dywagacji na temat wyższości Wielkopolski nad Dolnym Powiślem, mimo ewidentnie swej młodej proweniencji okazał się wyjątkowo zręcznym prowokatorem. Jeśli w przyszłości posiądzie stosowne instrumentarium (wykształcenie oraz praktykę), to zostanie wydawcą czegokolwiek, ale z pewnością brylującego w mediach. Teraz jest taki trend.
W czasach nadchodzącego "PO-palikocizmu" w naszej medialno-politycznej rzeczywistości musimy się przygotować na takie właśnie sytuacje, gdy do dyskusji o tematach poważnych ktoś tam będzie wrzucał granaty zadymiające i skutkujące wywiedzeniem rozmowy na peryferia oraz obszary nic nie wnoszące, czy wręcz ewidentnie duperelne. Tylko po to by nie mówić o istotnych konkretach.
Już wkrótce, w sytuacji wymagającej rzetelnej dyskusji programowej i rewizji budżetu państwa na przyszły rok, (który był pospiesznie i prowizorycznie uchwalony pod hasła wyborcze panującej większości ) będziemy teraz śledzili "ideową" wojnę o wszystko, czyli o zdjęcie, lub pozostawienie w spokoju średniej wielkości krzyża nad wejściem na zaplecze prezydium sejmu. W zgiełku owej światopoglądowej wrzawy zostanie uchwalone to, co sobie zażyczy otoczenie wodza partii rządzącej, a po takich, czy siakich konszachtach z Episkopatem KK ów symbol wiary przecież pozostanie nad tymi drzwiami. A Janusz P., który nie ma powodów tracić nieodwołanej wszak przyjaźni z Prezydentem Komorowskim załapie u niego kolejne plusy. Wszak po to umożliwiono mu jego zaistnienie. A przy kolejnym jakimś trudnym a konkretnym problemie - władza zawsze będzie mogła liczyć, że te resztki opozycji zamiast o podatkach będą sobie zawzięcie wyrywać pierze np. o proponowanych przez Janusza Palikota małżeństwach pederastów. Jestem gotów o to się założyć.
Wracając na nasze forumowe podwórko, znów nadstawię swój łeb na docinki, ale po raz kolejny okazuje się, że nie jesteśmy zdolni do poważnych dyskusji. Natomiast z wielkim zapałem i zaangażowaniem bijemy pianę wokół prowokacji sprytnego małolata.