Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Westerplatte broni się ! Aleksy Kowalik odszedł..
PostNapisane: 12 lipca 2011, o 22:39 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 maja 2011, o 16:45
Posty: 158
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Wczoraj w wieku 96 lat zmarł Aleksy Kowalik, jeden z obrońców Westerplatte 1939 roku. Mieszkał w Blachowni w województwie śląskim. - Miał świetny wzrok i celne oko. Nawet kiedy skończył 80 lat, zawsze trafiał w dziesiątkę - powiedziała jego córka Jadwiga Bucz.

Urodził się 23 lipca 1915 roku we wsi Łobodno w powiecie częstochowskim. Zanim w 1939 roku trafił do wojska, pracował na roli. - Najpierw został przydzielony do 77. Pułku Legionów w Lidzie. Dopiero stamtąd 31 lipca 1939 roku skierowano go na Westerplatte - wspominała dzis prezes Klubu Obrońców Westerplatte w kraju i za granicą, Stanisława Górnikiewicz-Kurowska z Gdańska, autorka książki "Lwy z Westerplatte".

W czasie walk o Westerplatte Kowalik obsługiwał działko przeciwpancerne. Został ranny. - Dostał się do niewoli niemieckiej w Prusach Wschodnich, gdzie pracował na gospodarstwie rolnym - poinformowała Górnikiewicz-Kurowska. Tam po ponad roku odezwała się stara rana, z której usunięto kulę. Kiedy wyzdrowiał, został odesłany do pracy przymusowej na terenie Luksemburga, gdzie pracował do końca II wojny światowej.

Do Polski wrócił w 1947 roku. Ożenił się i zamieszkał w Blachowni w powiecie częstochowskim (woj. śląskie). W 1981 roku przeszedł na emeryturę, a dziewięć lat później otrzymał nominację na stopień podporucznika w stanie spoczynku. Aleksy Kowalik został odznaczony m.in.: Krzyżem Walecznych, Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Górnikiewicz-Kurowska kilkadziesiąt lat życia poświęciła zbieraniu informacji o obrońcach i spisywaniu ich relacji. Świadków szukała także poza Polską. Wielu dawnych westerplatczyków odnalazła m.in.: w Niemczech, USA i na Białorusi. Często z nimi podróżowała po kraju, chciała, żeby inni - zwłaszcza uczniowie szkół - także mogli poznać ich historię.

W swojej książce "Lwy z Westerplatte" Górnikiewicz-Kurowska wymienia 206 nazwisk, podaje także biogramy, opracowywane m.in. na bazie rozkazów dziennych, w których komendant powoływał żołnierzy do służby. Źródłem była także jej korespondencja z biurem Polskiego Czerwonego Krzyża oraz relacje zbierane w trakcie powojennych zjazdów byłych obrońców, którzy każdego roku spotykali się na Wybrzeżu.

Aleksy Kowalik, podobnie jak wielu innych byłych obrońców, często odwiedzał szkoły. - Opowiadał, jak działkiem, które obsługiwał, zestrzelił cysternę z benzolem, którą Niemcy wysłali w ich stronę, żeby ich wypalić - opowiadała Jadwiga Bucz, najmłodsza z czterech córek Kowalika. Dodała, że "miał świetny wzrok i celne oko". - Nawet kiedy skończył 80 lat, zawsze trafiał w dziesiątkę - wspominała Bucz.

Córka Kowalika powiedziała, że przez kilkadziesiąt lat jej ojciec się nie ujawniał, dlatego uznawano go za nieżyjącego. - Został odnaleziony przez panią Górnikiewicz-Kurowską za pośrednictwem Polskiego Czerwonego Krzyża dopiero pod koniec lat 70. Wolał spokojne życie, zawsze był skromny - tłumaczyła jego córka.

Pogrzeb odbędzie się jutro w Blachowni na cmentarzu przy parafii Najświętszego Zbawiciela. O godz. 15 odprawiona zostanie msza św. w kościele św. Michała Archanioła.

Aleksy Kowalik był jednym z ponad dwustu obrońców Westerplatte z września 1939 roku. Obecnie żyje jeszcze dwóch westerplatczyków.










Kilka słów od mojej skromnej osoby, Westerplatte.. miejsce które jest mi najbliższe, nawet widać to w moim nicku (WST - Westerplatte), niestety a raczej stety Kowalik stał się jedną z osób które bardzo utkwiły w mojej pamięci zaraz przy innych westerplatczykach takich jak Pająk, Słaby, Oss, Gryczman, Sucharski, Dąbrowski, Najsarek i dziesiątki innych.. . Cóż, nie jest mi łatwo gdyż historia Westerplatte jest dla mnie priorytetem. To juz druga osoba która umiera w ciągu krótkiego czasu. Cóż.. jutro jadę na Westerplatte.. pociąg mamy o 9:15, pozdrawiam serdecznie.. jeszcze warto wspomnieć że gdyby nie Kowalik to prawdopodobnie Westerplatte by zostało zalane środkiem łatwopalnym, wtaczanym od strony bramy. Jutro postaram się wstawić jakieś pamiątkowe zdjęcie.

Westerplatte broni się !


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Westerplatte broni się ! Aleksy Kowalik odszedł..
PostNapisane: 14 lipca 2011, o 21:13 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 marca 2006, o 12:48
Posty: 13878
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Ehhh Ci ludzie odchodzą, ale pamięć po nich pozostanie.


Książki Pani Stanisławy jeszcze nie miałem okazji poczytać, ale wszystko jest do nadrobienia.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Westerplatte broni się ! Aleksy Kowalik odszedł..
PostNapisane: 14 lipca 2011, o 21:41 
Offline

Dołączył(a): 28 czerwca 2011, o 18:43
Posty: 1482
Płeć: Kobieta
Pamięć oczywiście pozostanie, głównie w sercach zainteresowanych, ale szczerze mówiąc... samo miejsce pamięci jest odrobinę zaniedbane.

I 8 zł za zobaczenie 2 sal w tzw. muzeum na Westerplatte... Ach, biznes pełną gębą.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Westerplatte broni się ! Aleksy Kowalik odszedł..
PostNapisane: 16 lipca 2011, o 20:49 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 kwietnia 2007, o 00:14
Posty: 1798
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Lilith napisał(a):
Pamięć oczywiście pozostanie, głównie w sercach zainteresowanych, ale szczerze mówiąc... samo miejsce pamięci jest odrobinę zaniedbane.

I 8 zł za zobaczenie 2 sal w tzw. muzeum na Westerplatte... Ach, biznes pełną gębą.

Jakiś czas temu w prasie były spekulacje że projekt pomnika ma wadę konstrukcyjną grożącą przewróceniem się pomnika - co roku obserwuje się niewielki przechył obelisku związany z osiadaniem kopca na którym stoi ww. obiekt. Wg tych źródeł przyszłość symbolu Westerplatte stoi pod znakiem zapytania z uwagi na zbyt duże koszta związane z operacją przywrócenia i utrzymania pomnika w pionie. Tak więc w skrajnym przypadku symbol Westerplatte możne za jakiś czas zniknąć z panoramy wybrzeża.

_________________
Gdy tak wspominam ten miniony czas
Jak dobrze że to nie poszło w las
Dużo bym dał by przeżyć to znów
Wehikuł czasu - to byłby cud


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Westerplatte broni się ! Aleksy Kowalik odszedł..
PostNapisane: 16 lipca 2011, o 21:39 
Offline

Dołączył(a): 28 czerwca 2011, o 18:43
Posty: 1482
Płeć: Kobieta
Großvater, i tak symbol byle jaki.... Ale zawsze symbol. To miał być bagnet wbity w ziemię czy może szabla?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Westerplatte broni się ! Aleksy Kowalik odszedł..
PostNapisane: 16 lipca 2011, o 21:47 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 maja 2011, o 16:45
Posty: 158
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Drosik - Z całą pewnością chodzi Ci o książki Stanisławy Górnikiewicz. Książka "Lwy z Westerplatte" stała się wręcz biblią dla pasjonatów Westerplatte. Powiem szczerze że czytałem dwie wersje tej książki, jedna po aktualizacji. Liczba członków, a wręcz ludzkich bogów, bo inaczej tych herosów nie potrafie nazwać, aczkolwiek to intrygujące słowo, zwiększyła się. Do dziś nie ma stałej liczby obrońców Westerplatte, po moim "zakochaniu" się w historii tej ziemi mogę uważać za słuszną liczbę 190-220, liczbę wyciągniętą z wielu książek, publikacji. Dlaczego 190 osób ?, nie wiadomo jaką dokładnie rolę pełniły osoby cywilne na WST, ale również liczba 220 jest bardzo możliwa, nie rozpisując się zbytnio, chodzi o to ilu westerplatczyków udało się "przemycić" z niedzielnych wyjazdów, a raczej z niedzielnego wypłynięcia do Gdyni. Najbardziej prawdopodobna wydaje się liczba 210 członków załogi, w tym ponad 70 podoficerów, tak dla przypomnienia wojska III Rzeszy dysponowały nieograniczoną ilością praktycznie, jednak w szturmach, przygotowaniach i ostrzeliwaniu Westerplatte mogło brać udział nawet 4000 osób, ot taka jedna z ciekawostek.

Lilith, jedyneczka.. czyli wartownia numer 1, jest o około 7 m przesunięta od swojej właściwej lokalizacji. Wstęp do części naziemnej, a pamiętajmy że w obronie Westerplatte najważniejsza była część piwniczna, umocniona przed spodziwanym atakiem jest faktycznie z 8 zł, co ciekawe poprzednio za 1/2 złote. Muzeum ma kilka eksponatów, zbytnio nie da się ich połączyć TYLKO z obroną WST, naprzykład Browning wz. 1928 który faktycznie był trzonem obrońców, jednak ten magazynek włożony odwrotnie kuje w oczy, cóż dopóki nie powstanie tam prawdziwe muzeum, o metrażu większym niż wartownia numer jeden, to napewno nie powrócą takie ciekawe rzeczy jak armata od działa wz. 17 która znajduję się w prywatnych rękach, a na jej temat krąży wiele legend.

I osoba powyżej :) .. Dla mnie ten pomnik jest mało istotnym elementem krajobrazu tej ziemi. Niestety "wbity bagnet" nie przedstawia niczego adekwatnego do miejsca, jest to pomnik obrońców wybrzeża, jednak.. nie mam do niego sentymentu, faktycznie jest tn pomnik symbolem, jednak.. tylko dlatego że nie zachował się żaden istotnmy budynek, czytaj koszary. Ja polecam zainteresować sie w końcu umocnieniami na prawej stronie półwyspu. Szczególnie okolic gdzie poległ bohater, Pająk.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.