W cieniu wygasających już głośnych protestów i dyskusji o ACTA, od pewnego czasu trwa zmasowane polowanie z nagonką na internautów, kończące się „spotkaniem trzeciego stopnia” z policją, prokuratorem, sądem i windykatorami.
Wynajęte kancelarie prawne groźbami i szantażem zmuszają do
dobrowolnego poddania się karze finansowej wszystkich internautów, których uda im się przyłapać na udostępnianiu plików, do których nie mają oni praw autorskich, a udało ich się namierzyć.
Cytuj:
Gdy kancelarie kogoś namierzą, próbują zmusić administratorów serwisów do ujawnienia jego danych osobowych. Jeśli się to nie uda, zlecają im przekazanie na konto mailowe internauty "wezwania do zapłaty" odszkodowania wyliczonego przez właścicieli praw autorskich.
Kto jest „bez grzechu” to może spać spokojnie. A kto nie…..… to też nie musi mieć złych snów, bo nie wątpię, że administratorzy tutejszego forum przecież nie podejmą zleceń na przekazywanie takich wezwań, a "łapaczom" pozostaną tylko
nick'i i ewentualnie artystyczne portrety poszukiwanych.
(Więcej na ten temat w dzisiejszym papierowym wydaniu
G.Wyborczej 
„Kancelarie przeszukują sieć, by znaleźć piratów”.
skrót artykułu)