Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Publiczny remont prywatnej szkoły.
PostNapisane: 18 września 2012, o 10:07 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 20 czerwca 2007, o 06:05
Posty: 2332
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Nie wybrano
Piotr_J napisał(a):
Moje pytania w sprawie:
1. Skąd wiecie jaki jest koszt remontu i kto te pieniądze wydatkował?
2. Czy miasto Kwidzyn jest członkiem Kwidzyńskiego Stowarzyszenia Oświatowego?
3. Czy Kwidzyńskie Stowarzyszenie Oświatowe otrzymuje z miasta dotacje podobnie jak inne placówki niepubliczne (np. prywatne przedszkola)?
4. Czy jesteście pewni, że budynek przeszedł na własność Kwidzyńskiego Stowarzyszenia Oświatowego?

Dopiero po uzyskaniu odpowiedzi na te pytania będę w stanie wyrobić sobie pogląd na tą sprawę.

Pytanie 1
http://eprzetargi.org/Ogloszenie.aspx?pid=1232095
Ciekawe jest to, że na stronie bip tego nie znalazłem.
Pytanie 2
Brak danych. Od wczoraj szperam i nie mogę znaleźć.
Pytanie 3
http://www.bip.kwidzyn.pl/upload/201112 ... enby39.pdf
Dział 801 str. 24. To jest wersja pierwotna budżetu. Trzeba prześledzić dalsze zmiany.
Pytanie 4.
Według KSIP działka wciąż należy do miasta co absolutnie nie ma wpływu na własność budynku. Co do budynku to jest to raczej nie do ustalenia. No chyba, że ktoś znajdzie numer księgi wieczystej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Publiczny remont prywatnej szkoły.
PostNapisane: 18 września 2012, o 10:23 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 grudnia 2008, o 17:15
Posty: 998
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Piotr_J napisał(a):
Moje pytania w sprawie:
1. Skąd wiecie jaki jest koszt remontu i kto te pieniądze wydatkował?
2. Czy miasto Kwidzyn jest członkiem Kwidzyńskiego Stowarzyszenia Oświatowego?
3. Czy Kwidzyńskie Stowarzyszenie Oświatowe otrzymuje z miasta dotacje podobnie jak inne placówki niepubliczne (np. prywatne przedszkola)?
4. Czy jesteście pewni, że budynek przeszedł na własność Kwidzyńskiego Stowarzyszenia Oświatowego?

Dopiero po uzyskaniu odpowiedzi na te pytania będę w stanie wyrobić sobie pogląd na tą sprawę.


1.http://www.bip.kwidzyn.pl/upload/201111 ... 2bp6a0.pdf
2.Nie sądzę, żeby był. Należą do niego osoby fizyczne.
3.http://www.bip.kwidzyn.pl/upload/201112 ... eym7fu.pdf
4. Nie jestem pewna. Sama bym się chętnie dowiedziała :)

Tu chodzi o pewne zasady. O to, że na remont znajdują się pieniądze po wcześniejszych deklaracjach, że ani grosika, gimnazjum do likwidacji itp. Tyle lat uczniom sufit się sypał na głowę, a postanowiono tym się zająć po zmianie gospodarza na prywatnego. Między 237 tys. potrzebnym w budżecie na gwałt a 4 mln zł jest zasadnicza różnica, a likwidacja szkoły nie uczyniła samorządu bogatszym, by zaczęło go być stać. Cieszy fakt, że zabytek nie popada w ruinę, ale umówmy się, że nasi włodarze nie są wielkimi fanami starego budownictwa, co pokazali wielokrotnie.

Pewnie, że w społecznych szkołach są zdolne dzieciaki. Jak wszędzie. Może nie wszyscy są Carringtonami ale rodzice płacą ok. 200 zł czesnego miesięcznie i wedle woli dzieci mogą jeździć konno lub pobierać lekcje tańca. W podstawówce śmigają z dwoma językami obcymi jednocześnie. W szkole publicznej zdarzają się tacy uczniowie, których nie stać na wyprawkę, co dopiero mówić o jeździe konnej. Nie robię zarzutu z tego, że ktoś ma więcej. Tylko dlaczego samorząd tych co mają więcej jeszcze nobilituje i zasila zastrzykiem gotówki, podczas gdy inni są traktowani jak obywatele gorszej kategorii, bo dla nich nie ma pieniędzy. Jedni mają wyremontowaną szkołę, małe klasy, język francuski w podstawówce i jazdę konną po południu, a inni idą do szkoły położonej po drugiej stronie miasta (mam tu na myśli szczególnie dzieciaki z łąkowej itp.), żeby pokisić się w 30-osobowej klasie. Pod tym względem, druga kategoria uczniów ma ciężej i jest to fakt bezsporny.

Chętnie się przejdę na jakieś spotkanie z radnymi i popytam co i jak. Ciężko mi zlokalizować pod jaką pozycją w budżecie figuruje ten remont.

Beri, dzięki za miłe słowa. Każda przegrana jest porażką, ale z drugiej strony gdybym miała w pojedynkę kruszyć ten beton, to chyba by mnie krew zalała. Już nie mówiąc o tym, że można ześwirować będąc w ciągłej konfrontacji z betonem :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Publiczny remont prywatnej szkoły.
PostNapisane: 18 września 2012, o 10:36 
Offline

Dołączył(a): 10 kwietnia 2006, o 08:44
Posty: 7167
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Z budżetu:
Gimnazjum Nr 2 4.568.400 zł
Gimnazjum Nr 3 3.786.900 zł

czyli koszt utrzymania Gimnazjum nr 1 byłby zbliżony (załóżmy, że wyniósłby 3 mln zł). Tymczasem dotacja podmiotowa dla Gimnazjum Społecznego wynosi rocznie 388.512 zł. Oszczędność budżetowa jest spora. Zakładając, że budynek pozostaje własnością miasta (dotychczas nie znaleźliśmy nigdzie potwierdzenia jego sprzedaży lub darowizny) i to, że w budynkach znajdzie się miejsce również dla społecznej podstawówki i społecznego liceum, to cała operacja miała uzasadnienie ekonomiczne. Wszak remontów na taką skalę nie robi się co roku.

_________________
Kwidzynopedia - nasza encyklopedia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Publiczny remont prywatnej szkoły.
PostNapisane: 18 września 2012, o 10:41 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 grudnia 2008, o 17:15
Posty: 998
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
A to przepraszam, moje przeoczenie. Mam nadzieję, że mamy do czynienia z dzierżawą.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Publiczny remont prywatnej szkoły.
PostNapisane: 18 września 2012, o 10:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 16 czerwca 2010, o 13:29
Posty: 892
Lokalizacja: kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Jeszcze jedna rzecz mi sie nasunela.
Nie wierze w to, ze utrzymanie szkoly tego formatu kosztuje tylko 240tys zl. Wszyscy dobrze wiemy, ile placimy za prad, za ogrzewanie, jakies drobne remonciki itd. A gdzie wyplaty dla nauczycieli? A gdzie pomoce naukowe?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Publiczny remont prywatnej szkoły.
PostNapisane: 18 września 2012, o 10:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 grudnia 2008, o 17:15
Posty: 998
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Dlatego napisałam, że ups. Faktycznie mogło chodzić o taki koszt miesięczny. Przeczytałam wywiad i bezmyślnie przyswoiłam bez analizy :)

-- 18 wrz 2012, 2012 10:16 --

Sprostowanie- po korekcie, dotacja dla społecznego gimnazjum wynosi 490752 zł, nie zapominajmy też o dotacji dla społecznej podstawówki, która wynosi 165312. Po zsumowaniu niby nie wychodzi tak dużo, ale pytanie brzmi czy ta dotacja przy budżecie prywatnej szkoły jest w ogóle potrzebna. Wszystkie inne dotowane cele i podmioty są dla mnie jak najbardziej słuszne, ale co do finansowania szkoły, która chlubi się tym, że nie jest publiczna z publicznych pieniędzy mam wątpliwości.

-- 18 wrz 2012, 2012 10:30 --

Ojojoj. Znowu aktualizacja. Z najnowszej uchwały- Gimnazjum społeczne- 545852 zł, podstawówka społeczna- 200812. Mamy prawie 800 tysi rocznie na placówkę, która zarabia ok. 20000 zł x liczba uczniów. Te zmiany wynikają z tego, że apetyt im rośnie, czy z tego, że Kwidzyn ma co raz więcej pieniędzy do rozdania?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Publiczny remont prywatnej szkoły.
PostNapisane: 18 września 2012, o 11:31 
Didi napisał(a):
Pewnie, że w społecznych szkołach są zdolne dzieciaki. Jak wszędzie. Może nie wszyscy są Carringtonami ale rodzice płacą ok. 200 zł czesnego miesięcznie i wedle woli dzieci mogą jeździć konno lub pobierać lekcje tańca. W podstawówce śmigają z dwoma językami obcymi jednocześnie. W szkole publicznej zdarzają się tacy uczniowie, których nie stać na wyprawkę, co dopiero mówić o jeździe konnej. Nie robię zarzutu z tego, że ktoś ma więcej. Tylko dlaczego samorząd tych co mają więcej jeszcze nobilituje i zasila zastrzykiem gotówki, podczas gdy inni są traktowani jak obywatele gorszej kategorii, bo dla nich nie ma pieniędzy. Jedni mają wyremontowaną szkołę, małe klasy, język francuski w podstawówce i jazdę konną po południu, a inni idą do szkoły położonej po drugiej stronie miasta (mam tu na myśli szczególnie dzieciaki z łąkowej itp.), żeby pokisić się w 30-osobowej klasie. Pod tym względem, druga kategoria uczniów ma ciężej i jest to fakt bezsporny.

nie wypowiadam sie w kwetii tematu przewodniego, ale nie bede milczec w tej sprawie. najbardziej nie lubie, gdy w temacie wypowiadaja sie ludzie nie majacy o tym pojecia.
1-czesne jest uzaleznione od wynikow osiaganych przez dziecko, wiec w sumie ci najzdolniejsi i z bogatych i z biednych rodzin maja rowne szasne
2-fakt, dzieci moga uczyc sie wiekszej ilosci jezykow niz to przewidziane jest programem, ale w wielu szkolach publicznych tez jest taka mozliwosc (i kto z tego korzysta? jaki procent dzieci?)
3-nie rozpedzaj sie z tymi obecnie doskonalymi warunkami w szkole spolecznej, niemniej na pewno dzieci maja wreszcie sale gimnastyczna, to rzeczywiscie luksus na ktory moze nie zasluguja?
4-uwierz mi, ze wielu z uczniow spolka ma dalej do szkoly niz ci wymienieni przez Ciebie z ulicy lakowej, wiec co to jest za argument?
jeszcze do niedawna uczniem tej szkoly byl chlopiec z sypanicy, ktory zeby dojechac do niej musial wstawac o 5 rano i wstawal, bo chcial sie uczyc.

nie ma nic przeciwko zglebianiu tego co kto komu dal, czy wydzierzawil ale naprawde dzieci prosze w to nie mieszac, ani ich w zaden sposob nie "szufladkowac"


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Publiczny remont prywatnej szkoły.
PostNapisane: 18 września 2012, o 11:44 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 grudnia 2008, o 17:15
Posty: 998
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
catani napisał(a):
Didi napisał(a):
Pewnie, że w społecznych szkołach są zdolne dzieciaki. Jak wszędzie. Może nie wszyscy są Carringtonami ale rodzice płacą ok. 200 zł czesnego miesięcznie i wedle woli dzieci mogą jeździć konno lub pobierać lekcje tańca. W podstawówce śmigają z dwoma językami obcymi jednocześnie. W szkole publicznej zdarzają się tacy uczniowie, których nie stać na wyprawkę, co dopiero mówić o jeździe konnej. Nie robię zarzutu z tego, że ktoś ma więcej. Tylko dlaczego samorząd tych co mają więcej jeszcze nobilituje i zasila zastrzykiem gotówki, podczas gdy inni są traktowani jak obywatele gorszej kategorii, bo dla nich nie ma pieniędzy. Jedni mają wyremontowaną szkołę, małe klasy, język francuski w podstawówce i jazdę konną po południu, a inni idą do szkoły położonej po drugiej stronie miasta (mam tu na myśli szczególnie dzieciaki z łąkowej itp.), żeby pokisić się w 30-osobowej klasie. Pod tym względem, druga kategoria uczniów ma ciężej i jest to fakt bezsporny.

nie wypowiadam sie w kwetii tematu przewodniego, ale nie bede milczec w tej sprawie. najbardziej nie lubie, gdy w temacie wypowiadaja sie ludzie nie majacy o tym pojecia.
1-czesne jest uzaleznione od wynikow osiaganych przez dziecko, wiec w sumie ci najzdolniejsi i z bogatych i z biednych rodzin maja rowne szasne
2-fakt, dzieci moga uczyc sie wiekszej ilosci jezykow niz to przewidziane jest programem, ale w wielu szkolach publicznych tez jest taka mozliwosc (i kto z tego korzysta? jaki procent dzieci?)
3-nie rozpedzaj sie z tymi obecnie doskonalymi warunkami w szkole spolecznej, niemniej na pewno dzieci maja wreszcie sale gimnastyczna, to rzeczywiscie luksus na ktory moze nie zasluguja?
4-uwierz mi, ze wielu z uczniow spolka ma dalej do szkoly niz ci wymienieni przez Ciebie z ulicy lakowej, wiec co to jest za argument?
jeszcze do niedawna uczniem tej szkoly byl chlopiec z sypanicy, ktory zeby dojechac do niej musial wstawac o 5 rano i wstawal, bo chcial sie uczyc.

nie ma nic przeciwko zglebianiu tego co kto komu dal, czy wydzierzawil ale naprawde dzieci prosze w to nie mieszac, ani ich w zaden sposob nie "szufladkowac"


1- to mam pytanie, ile dzieci jest zwolnionych z płacenia czesnego i jaki to jest procent uczących się dzieci?
2- w jakich podstawówkach jest możliwość nauki za darmo drugiego języka? Z tego co pamiętam u mnie były dodatkowe lekcje, z tym że rodzice za nie płacili.
3-to ja odwrócę pytanie. Czy dzieci z gimnazjum nr 1 nie zasługiwały na takie warunki?
4-dojeżdżał, bo wybrał sobie taką szkołę. W Prabutach też są gimnazja i podstawówki. Uczniowie z łąkowej nie mają takiego luksusu, bo zwyczajnie nie mają wyboru między szkołą bliższą i dalszą tylko między dwoma dalszymi. Czujesz różnicę?

Nie mieszam w to dzieci. Rozdzielam własność prywatną od publicznej. Nie da się dyskutować o dotacjach, gdy nie mówi się o konkretnych kwotach, a że dochodem społecznego są w poważnej większości pieniądze rodziców...to sam rozumiesz.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Publiczny remont prywatnej szkoły.
PostNapisane: 18 września 2012, o 12:15 
Didi napisał(a):

1- to mam pytanie, ile dzieci jest zwolnionych z płacenia czesnego i jaki to jest procent uczących się dzieci?
2- w jakich podstawówkach jest możliwość nauki za darmo drugiego języka? Z tego co pamiętam u mnie były dodatkowe lekcje, z tym że rodzice za nie płacili.
3-to ja odwrócę pytanie. Czy dzieci z gimnazjum nr 1 nie zasługiwały na takie warunki?
4-dojeżdżał, bo wybrał sobie taką szkołę. W Prabutach też są gimnazja i podstawówki. Uczniowie z łąkowej nie mają takiego luksusu, bo zwyczajnie nie mają wyboru między szkołą bliższą i dalszą tylko między dwoma dalszymi. Czujesz różnicę?

Nie mieszam w to dzieci. Rozdzielam własność prywatną od publicznej. Nie da się dyskutować o dotacjach, gdy nie mówi się o konkretnych kwotach, a że dochodem społecznego są w poważnej większości pieniądze rodziców...to sam rozumiesz.

1-nie wiem, poinformowalam tylko ze tak jest
2-nie wiem w jakich podstawowkach, bo nie mam juz dzieci w tym wieku. natomiast w nowym ogolniaku mozna sie uczyc dowolnej liczby jezykow za free, trzeba tylko poinformowac dyrekcje o tym fakcie przed robieniem planu
3-a maja gorsze w dwoch innych gimnazjach?
patrzac na Twoje wypowiedzi to lamentowalabys na cale forum gdyby Twoje dziecko przez kilka lat nie mialoby przyszkolnej sali gimnasycznej i musialoby miec zajecia wychowania fizycznego w pobliskim parku.
4-wybral pomiedzy gimnazjum oddalonym o 10 a oddalonym o 17(kilometrow oczywiscie) czujesz roznice?
spacerek pomiedzy ulica hallera a lakowa to w tym przypadku niewinne dreptanie w miejscu.

Didi napisał(a):
Nie mieszam w to dzieci.

mieszasz i stad moja wypowiedz w temacie.

-- 18 wrz 2012, 2012 12:41 --

catani napisał(a):
Didi napisał(a):

1- to mam pytanie, ile dzieci jest zwolnionych z płacenia czesnego i jaki to jest procent uczących się dzieci?
2- w jakich podstawówkach jest możliwość nauki za darmo drugiego języka? Z tego co pamiętam u mnie były dodatkowe lekcje, z tym że rodzice za nie płacili.
3-to ja odwrócę pytanie. Czy dzieci z gimnazjum nr 1 nie zasługiwały na takie warunki?
4-dojeżdżał, bo wybrał sobie taką szkołę. W Prabutach też są gimnazja i podstawówki. Uczniowie z łąkowej nie mają takiego luksusu, bo zwyczajnie nie mają wyboru między szkołą bliższą i dalszą tylko między dwoma dalszymi. Czujesz różnicę?

Nie mieszam w to dzieci. Rozdzielam własność prywatną od publicznej. Nie da się dyskutować o dotacjach, gdy nie mówi się o konkretnych kwotach, a że dochodem społecznego są w poważnej większości pieniądze rodziców...to sam rozumiesz.

1-nie wiem, poinformowalam tylko ze tak jest
2-nie wiem w jakich podstawowkach, bo nie mam juz dzieci w tym wieku, wiec mnie temat nie interesuje. natomiast w nowym ogolniaku mozna sie uczyc dowolnej liczby jezykow za free, trzeba tylko poinformowac dyrekcje o tym fakcie przed robieniem planu
3-a maja gorsze w dwoch innych gimnazjach?
patrzac na Twoje wypowiedzi to lamentowalabys na cale forum gdyby Twoje dziecko przez kilka lat nie mialoby przyszkolnej sali gimnasycznej i musialoby miec zajecia wychowania fizycznego w pobliskim parku.
4-wybral pomiedzy gimnazjum oddalonym o 10 a oddalonym o 17(kilometrow oczywiscie) czujesz roznice?
spacerek pomiedzy ulica hallera a lakowa to w tym przypadku niewinne dreptanie w miejscu.

Didi napisał(a):
Nie mieszam w to dzieci.

mieszasz i stad moja wypowiedz w temacie.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Publiczny remont prywatnej szkoły.
PostNapisane: 18 września 2012, o 12:59 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 grudnia 2008, o 17:15
Posty: 998
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
o konkretnych kwotach, a że dochodem społecznego są w poważnej większości pieniądze rodziców...to sam rozumiesz.[/quote]
1-nie wiem, poinformowalam tylko ze tak jest
2-nie wiem w jakich podstawowkach, bo nie mam juz dzieci w tym wieku. natomiast w nowym ogolniaku mozna sie uczyc dowolnej liczby jezykow za free, trzeba tylko poinformowac dyrekcje o tym fakcie przed robieniem planu
3-a maja gorsze w dwoch innych gimnazjach?
patrzac na Twoje wypowiedzi to lamentowalabys na cale forum gdyby Twoje dziecko przez kilka lat nie mialoby przyszkolnej sali gimnasycznej i musialoby miec zajecia wychowania fizycznego w pobliskim parku.
4-wybral pomiedzy gimnazjum oddalonym o 10 a oddalonym o 17(kilometrow oczywiscie) czujesz roznice?
spacerek pomiedzy ulica hallera a lakowa to w tym przypadku niewinne dreptanie w miejscu.

Didi napisał(a):
Nie mieszam w to dzieci.

mieszasz i stad moja wypowiedz w temacie.[/quote]

1.no właśnie
2.w ogólniaku programowo są dwa języki obce i nie ma darmowych lekcji dodatkowych. Kończyłam nowy 5 lat temu i przypuszczam, że od tamtej pory nic się nie zmieniło. Podstawa programowa obowiązująca w szkołach publicznych nie uwzględnia nauki 2 języków obcych w podstawówce i pod tym względem dzieciaki ze społecznego mają fajniej. Wszystko się sprowadza do pieniędzy, których szkoły publiczne nie mają a prywatne mają. Stąd moje oburzenie na wydawanie publicznych pieniędzy na instytucję, którą stać na udogodnienia, na które nie mogą sobie pozwolić publiczne szkoły. Wydaje mi się to logiczne. Mogę to porównać do hipotetycznej sytuacji, w której remontujemy ze solidarnościowej ściepy, chałupę Kulczyka i dajemy mu jeszcze kieszonkowe. Kto z tego skorzysta oprócz Kulczyka?
3.Jak będę miała dziecko to wyślę go do szkoły publicznej i będzie biegało po boisku sfinansowanym z moich podatków. Dla tego jestem w stanie zrezygnować nawet z jazdy konnej i wycieczek szkolnych na Ukrainę :)
4.Google Maps mówi mi, że wybrał między 6,7 km a 22 km, więc tak jakby różnica jest spora :) Wystarczyło wsiąść w autobus do Prabut i po 15 minutach wysiąść pod szkołą, bo jest tam przystanek. Chciał do społecznego- super. brawa za determinację ale to ciągle jest kwestia wyboru. Nie mam pojęcia, czy z okolic łąkowej jedzie autobus pod szkoły. Jeżeli nie jedzie, to muszę wyrazić zdziwienie, że wzrusza Cię chłopak, który mógłby do szkoły jechać 15 minut, ale uznał że lepiej mu będzie w społecznym, a nie wzruszają Cię dzieciaki, które 40 minut poświęcają na pieszą podróż do szkoły, nie dlatego że mają taki kaprys, tylko dlatego że muszą. Taka wyprawa do szkoły o 7.00 rano to nie jest spacerek, tylko poważne utrudnienie.

Skoro pewna część społeczności świadomie rezygnuje z tego co oferuje ich dzieciom samorząd, to niech będzie konsekwentna i brzydzi się publicznymi pieniędzmi do końca. :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Publiczny remont prywatnej szkoły.
PostNapisane: 18 września 2012, o 13:04 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 20 czerwca 2007, o 06:05
Posty: 2332
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Nie wybrano
Cytuj:
Wszystkie inne dotowane cele i podmioty są dla mnie jak najbardziej słuszne, ale co do finansowania szkoły, która chlubi się tym, że nie jest publiczna z publicznych pieniędzy mam wątpliwości.

Popatrz jeszcze na przedszkola. Te niepubliczne też otrzymują od miasta prawie 5 mln zł. A ja nadal muszę za moje dziecko płacić grubo ponad 300 plnów miesięcznie. Nie wiem ile dokładnie jest dzieci w całym przedszkolu ale każde z nich to 220 czesnego + 6.20 dziennie za wyżywienie + wszystkie atrakcje i zajęcia dodatkowe. Przedszkole od siebie daje baaaardzo niewiele. Sorry za OT.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Publiczny remont prywatnej szkoły.
PostNapisane: 18 września 2012, o 13:12 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 grudnia 2008, o 17:15
Posty: 998
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
reflexes napisał(a):
Cytuj:
Wszystkie inne dotowane cele i podmioty są dla mnie jak najbardziej słuszne, ale co do finansowania szkoły, która chlubi się tym, że nie jest publiczna z publicznych pieniędzy mam wątpliwości.

Popatrz jeszcze na przedszkola. Te niepubliczne też otrzymują od miasta prawie 5 mln zł. A ja nadal muszę za moje dziecko płacić grubo ponad 300 plnów miesięcznie. Nie wiem ile dokładnie jest dzieci w całym przedszkolu ale każde z nich to 220 czesnego + 6.20 dziennie za wyżywienie + wszystkie atrakcje i zajęcia dodatkowe. Przedszkole od siebie daje baaaardzo niewiele. Sorry za OT.


Żartujesz? 300 zł to bardzo duża kwota. Ile jest takich przedszkoli w Kwidzynie? Wydaje się, że miasto daje sporo, a dodatkowo przedszkole jest chyba tańsze w utrzymaniu niż szkoła.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Publiczny remont prywatnej szkoły.
PostNapisane: 18 września 2012, o 13:17 
Didi napisał(a):
Skoro pewna część społeczności świadomie rezygnuje z tego co oferuje ich dzieciom samorząd, to niech będzie konsekwentna i brzydzi się publicznymi pieniędzmi do końca. :)
Pewnie rodzice, którzy płacą czesne także płacą podatki i chcą żeby szkoła, do której uczeszcza ich dziecko także była dotowana. Bo dlaczego nie?

Apetyt rośnie całej oświacie i to wiadomo, że nie od dziś. Jak Wiesz(powinnaś wiedzieć, chyba, że byłaś na wagarach na tym wykładzie) jednostki samorządu terytorialnego otrzymują subwencje oświatowe i z tych subwencji dotują poszczególne szkoły. Przy czym dotacja, zgodnie z ustawą, dla szkół publicznych wynosi 100% a dla niepublicznych 50%. Tak więc szkoła niepubliczna utrzymuje się z 50% dotacji i czesnego. W ciągu roku subwencja jest wypłacana w 13 "ratach" i pojawia się tzw. subwencja wyrównawcza(podejrzewam, że dlatego jest zmiana uchwały - obiecane podwyżki dla nauczycieli). Ogólnie subwencję oświatową Kwidzyn otrzymuje w wysokości coś około 30 mln zł czyli to jest około 30% całości budżetu miasta. Jak Wiesz(znowu powinnaś wiedzieć) subwencji nie można na nic innego przeznaczyć niż tylko na oświatę. Algorytmu wyliczenia subwencji dla gminy nie podam bo na samą myśl mam dreszcze...
Ogólnie cały ten system nie podoba mi się tak jak nie podoba się rodzicom, oświacie, samorządom i... rządowi. Więc o co chodzi? :shock:
Budynek po Gm nr 1 jest własnością miasta Kwidzyn.
Ciekawe jak toczyłaby się dyskusja gdyby budynek podzielił los np. SP 3 na Malborskiej, stałby latami i niszczał w oczach. Pół biedy, że jest na obrzeżch miasta i tak nie kole w oczy. Czy podobne wątpliwości będą po remoncie dworca? Szykuje się też poważny remont biblioteki. Co w niej będzie też jeszcze nie wiadomo do końca, mówi się, że będzie powrót do przesżłości i znajdzie tam swoją siedzibę policja municypalna :razz: Dużo się mówi o ratowaniu przedwojennych, ciekawych budynków w naszym mieście. Mnie cieszy, że budynek jest jak nowy i tętni życiem.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Publiczny remont prywatnej szkoły.
PostNapisane: 18 września 2012, o 13:19 
Offline

Dołączył(a): 10 kwietnia 2006, o 08:44
Posty: 7167
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Cytuj:
Mamy prawie 800 tysi rocznie na placówkę, która zarabia ok. 20000 zł x liczba uczniów.


1. Skąd wyliczenie 20000 razy ilość uczniów?
2. Czy nie mylisz zarobków (zysku) z przychodami?
3. Każde dziecko ma prawo do dotowania jego nauki przez państwo. To, czy operatorem danej szkoły jest gmina, czy też stowarzyszenie, fundacja, parafia itp. nie ma znaczenia. Operator powinien otrzymać subwencję oświatową. Tak więc, to nie gmina ponosi koszt, jak to nazwałaś, 800 tysi, tylko wynika to z subwencji oświatowej. Jeśli subwencja nie pozwala na pełne pokrycie kosztów działania placówki (np. ze względu na zajęcia dodatkowe), operator ma prawo ustanowić czesne. Czy jest w tym coś dziwnego?

_________________
Kwidzynopedia - nasza encyklopedia


Ostatnio edytowano 18 września 2012, o 13:31 przez Piotr_J, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Publiczny remont prywatnej szkoły.
PostNapisane: 18 września 2012, o 13:26 
Didi napisał(a):
1.no właśnie
2.w ogólniaku programowo są dwa języki obce i nie ma darmowych lekcji dodatkowych. Kończyłam nowy 5 lat temu i przypuszczam, że od tamtej pory nic się nie zmieniło. Podstawa programowa obowiązująca w szkołach publicznych nie uwzględnia nauki 2 języków obcych w podstawówce i pod tym względem dzieciaki ze społecznego mają fajniej. Wszystko się sprowadza do pieniędzy, których szkoły publiczne nie mają a prywatne mają. Stąd moje oburzenie na wydawanie publicznych pieniędzy na instytucję, którą stać na udogodnienia, na które nie mogą sobie pozwolić publiczne szkoły. Wydaje mi się to logiczne. Mogę to porównać do hipotetycznej sytuacji, w której remontujemy ze solidarnościowej ściepy, chałupę Kulczyka i dajemy mu jeszcze kieszonkowe. Kto z tego skorzysta oprócz Kulczyka?
3.Jak będę miała dziecko to wyślę go do szkoły publicznej i będzie biegało po boisku sfinansowanym z moich podatków. Dla tego jestem w stanie zrezygnować nawet z jazdy konnej i wycieczek szkolnych na Ukrainę :)
4.Google Maps mówi mi, że wybrał między 6,7 km a 22 km, więc tak jakby różnica jest spora :) Wystarczyło wsiąść w autobus do Prabut i po 15 minutach wysiąść pod szkołą, bo jest tam przystanek. Chciał do społecznego- super. brawa za determinację ale to ciągle jest kwestia wyboru. Nie mam pojęcia, czy z okolic łąkowej jedzie autobus pod szkoły. Jeżeli nie jedzie, to muszę wyrazić zdziwienie, że wzrusza Cię chłopak, który mógłby do szkoły jechać 15 minut, ale uznał że lepiej mu będzie w społecznym, a nie wzruszają Cię dzieciaki, które 40 minut poświęcają na pieszą podróż do szkoły, nie dlatego że mają taki kaprys, tylko dlatego że muszą. Taka wyprawa do szkoły o 7.00 rano to nie jest spacerek, tylko poważne utrudnienie.

Skoro pewna część społeczności świadomie rezygnuje z tego co oferuje ich dzieciom samorząd, to niech będzie konsekwentna i brzydzi się publicznymi pieniędzmi do końca. :)

1-jesli juz cytujesz moje wypowiedzi cytuj je w calosci, bo inaczej ich szczatki dopasowujesz sobie do swojej teorii
2-a ja go nie konczylam 5 lat temu, ba nawet nigdy go nie konczylam a wiem ze mozna uczyc sie wiekszej ilosci jezykow niz ilosc programowa. po prostu bylam zainteresowana tematem i dowiadywalam sie-pomoge, wystarczy zadzwonic. do reszty wypowiedzi tego punktu nie bede sie ustosunkowywac, bo nie lubie kopac sie z koniem.
3-kazdy ma wobor, oczywiscie. jedni wola lepsze warunki a gorsza (jednak) edukacje a inni warunki spartanskie(jakie byly dotychczas w spolku) ale wieksze mozliwosci.
4-taki spacerek mnie zupelnie nie rusza z prostego powodu-moje dzieci maja do szkoly nie blizej i smieja sie wlasnie wraz ze mna z tego tematu.
zachowujesz sie tak, jakby bylym uczniom gimnazjum nr 1 likwidujac szkole odmowiono edukcji, zaproponowano szkole w odleglosci 100km od domu a w miejsce bylego gimnazjum wsadzona dzieci grubych ryb, dokad nie zmienisz swojego spojrzenia na sprawe to ja czytajac takie posty, bede je kontrowac.
5-ba, nie brzydze sie. malo tego mimo, ze moj syn byl uczniem spolecznego gimnazjum, a jest obecnie liceum bylam tak wyrachowana ze zlozylam wniosek o stypendium dla niego za wybitne osiagniecia w nauce (nie zapominaj ze jest tam kryterium dochodowe, wiec burzy to Twoja dotychczasowa teorie). idac Twoim tokiem rozumowania moze powinien ze stypendium zrezygnowac, bo w koncu powinien sie brzydzic publicznymi pieniedzmi a poza tym to ze sie tak uczy wynika przeciez z jego kaprysu: ze jezdzi na konkursy, uczy sie 4 jezykow obcych i dyma do szkoly kilka km :roll:
aaa i autobusu biedny nie ma :( za to ma parasol !


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 59 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.