bitabob napisał(a):
Wiem że nie. Ale tak jakoś ruszyło mnie po sensacjach opisywanych w postach anduel. Jest afera z solą wypadowa to fakt, służby działają, to też nie podlega dyskusji i doszukiwanie się tutaj teorii spiskowvch jest trochę na siłę. Chodziło mi o to że większość z nas na co dzień nie zastanawia się nad tym co je a w tym wypadku nagłe larum i oskarżenia wobec służb i licho wie kogo że zataili prawdę i nic nie robią... To tyle w tym temacie.
Tak jak napisałem, jest w pytkę służby rzeczywiście działają, prokuratura wie o procederze od 2008 roku, społeczeństwo wpieprza ten syf a cwaniaczki dalej kombinują. Martwi się tym nie nasze ministerstwo i alarmuje unijne służby, rzeczywiście możemy być spokojni i do tego jeszcze to przekonanie że producenci przetworów nic nie wiedzieli o procederze. Trzeba mieć idiotyczne zaufanie do ludzi którzy na fałszowaniu żywności i nie tylko dochodzą do majątków. Mamy najbardziej skorumpowany system kontroli rynku, nawet organizacje konsumenckie nie maja nic do gadania, opór materii jest niebotyczny. Płacimy podobne ceny jak w Niemczech za wszystkie rynkowe produkty a prawie wszystkie odstają jakością i zawartością środków aktywnych (vide proszki do prania itp.). Wniosek jest następujący - można Polaków do woli walić po rogach bo nie ma kontroli rynku producentów. Zastanawia mnie niektórych zadowolenie ze stanu rzeczy i bezgraniczne zaufanie do służb sanitarnych, z doświadczenia wiadomo że wszystko się zamydli i ulegnie zapomnieniu.