Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: mobbing w zakładach papierniczych
PostNapisane: 19 sierpnia 2022, o 19:41 
Offline

Dołączył(a): 7 grudnia 2007, o 23:45
Posty: 3
Lokalizacja: kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Jeden pracownik popełnił samobójstwo. Inny chciał to zrobić. Sprawa o mobbing w zakładach papierniczych
mobbing 10.08.2022, 05:50
Małgorzata Kolińska-Dąbrowska









Ile lat można znosić złe traktowanie w pracy? Pracownik zakładów papierniczych oskarża pracodawcę i twierdzi, że jest mobbowany od 13 lat.
„Po poniżeniu mnie przed zespołem MP3 [chodzi o numer maszyny - przyp. red.] poszedłem na miejsce zbieżności sit i pras z zamiarem samobójczym" - tak w mailu do swoich szefów napisał Cezary Chudek, bohater tej historii. Dokładnie 6 października 2017 r. chciał rzucić się między wirujące elementy maszyny papierniczej. - Żyję tylko dlatego, że ktoś do mnie zadzwonił. Nawet nie wiem kto. Dźwięk i wibracja komórki w mojej kieszeni spowodowały, że oprzytomniałem. Zatrzymałem się - mówi.



• 87
Kwidzyn mobbing mobbing w pracy praca prawo
Chudek ma 54 lata. Zaczął pracę w zakładach papierniczych w Kwidzynie w 1987 r. Firma zajmuje się produkcją masy celulozowej, kartonu, papieru oraz opakowań. Obecnie zakład jest częścią austriackiej Grupy MM. Od 2017 r. Cezary jest „specjalistą ds. technologii i doskonałości operacyjnej". Między innymi nadzoruje produkcję papieru opakowaniowego i kartonu. Jest technologiem, choć nie ukończył wyższych studiów. Awansował tak wysoko, bo kiedyś ktoś docenił jego ogromne zawodowe doświadczenie.
Egzamin z matematyki
Chudek twierdzi, że od 13 lat jest ofiarą mobbingu. Bywają lepsze, nieco spokojniejsze okresy, ale potem znów wszystko wraca do złej "normy". Taki emocjonalny rollercoaster. - Od tych 13 lat firma zamiata problem z mobbingiem pod dywan. Zresztą nie tylko moją sprawę - podkreśla nasz rozmówca.
- Wszystko, co najgorsze zaczęło się, gdy moim przełożonym w 2009 r. został Mariusz B. Wielokrotnie mówił przy świadkach, że technolog bez studiów to skandal - opisuje powód mobbingu.
Chudek od lat prowadzi „dzienniczek mobbowanego". Porażająca lektura. Moc zarzutów od ośmieszania i poniżania, poprzez przez krzyk, awantury, manipulacje, zastraszanie, po zmuszanie do łamania przepisów BHP i do pracy ponad siły. Ale podstawowym zarzutem wobec pracodawcy jest - jego zdaniem - tolerowanie mobbingu i ukrywanie takich jak jego przypadków.
- Mój szef Mariusz B. latami dyskredytował moje kompetencje. Kiedy nie byłem w stanie odpowiedzieć od razu na jakieś pytanie, zarzucał mi całkowity brak wiedzy. Robił to w poniżający sposób. Czy pani może sobie wyobrazić, że przeprowadził mi test z matematyki i znajomości na pamięć wzorów, które można łatwo znaleźć w tablicach matematycznych, bo podobno to niezbędne w mojej pracy? Tylko ja byłem tak egzaminowany. A potem próbował moją niby niewiedzę udowadniać w wyjątkowo paskudny sposób. Kazał mi obliczać ilości wody gromadzącej się w jednej z części maszyny, choć nikt nigdy takich obliczeń nie robił, bo są nie do wykonania i niczemu nie służą - mówi Chudek.
Pan Cezary przekazał do sądu kilka nagrań z porannych operatywek i spotkań z kierownictwem, między innymi z narady, kiedy Mariusz B. go poniża i ruga, bo pan Cezary nie chce zgodzić się na łamanie prawa pracy.
Kolejny poważny zarzut Chudka wobec kierownika to zmuszanie do pracy ponad dopuszczalny limit nadgodziny.
- W latach 2009-2018 nakazywał mi pracę nawet po 20 godzin na dobę. Szczególnie wtedy, gdy należało uruchomić maszynę po postoju lub gdy były prowadzone próby technologiczne. A kiedy skończyłem robotę tak mniej więcej o trzeciej nad ranem, musiałem być do siódmej w zakładzie na tak zwanej porannej operatywce. Inni nie musieli - podkreśla pan Cezary.
Ale śladu tych ponad kodeksowych nadgodzin nie ma w oficjalnych zapisach. - Tak rejestrowane były tylko nadgodziny zgodne z kodeksem pracy, czyli 5 godzin. Resztę po ciuchu wpisywało się do zeszytu i mogliśmy je sobie także po cichu odebrać. Nie dostawaliśmy pieniędzy, tylko te wolne. Ale zrobiłem zdjęcia tych wpisów. O, proszę zobaczyć... tu akurat chodzi o kolegę. 24 godziny pracy - wyjaśnia Chudek.
Zeszyt nazywa się "Rejestr pracy w nadgodzinach lub wyjścia służbowe". Potem jest nazwisko pracownika i wpisy. W tym przypadku, o którym mówi pan Cezary pod datą 07.08.2021: 7.00- 23.00, czyli ktoś pracował do dnia następnego. Sprawdziłam, to była sobota i niedziela. Do rejestru wpisane jest 24 godziny "tajne". - A reszta, 4 godziny, pewnie była wpisana jako oficjalne nadgodziny. I tu jest jeszcze wpis, że to praca w ramach normalnego postoju, a nie jakieś awarii- dodaje pan Cezary.
Zdjęcia ze stron z nadgodzinami mojego rozmówcy poszły do sądu. Oglądałam ich screeny.
2 sierpnia, po tym, jak wysłałam pytania do spółki na temat nieprawidłowości w firmie, pracownicy dostali maila od działu kadr i płac.: "Koleżanki i koledzy, 1 września 2022 zostanie wdrożony moduł Teta ME dotyczący godzin nadliczbowych dla stanowisk produkcyjnych". To instrukcja jak je prawidłowo ewidencjonować.
Zły pracownik do wszystkiego
Technolog uważa, że dwie negatywne oceny jego pracy (za lata 2019-2021) również wpisują się w akcję mobbingową.
- W 2019 r. przepracowałem zaledwie trzy miesiące. Byłem na zwolnieniu lekarskim i na zasiłku rehabilitacyjnym, ale i tak ocena została sporządzona. Protestowałem, a jednak kierownictwo żądało, bym przygotował plan naprawczy. A to oznaczałoby, że zaakceptuję treść dokumentu, więc odmówiłem. Zrobiła się kolejna afera - wyjaśnia pan Cezary. Chudek przekazał sądowi także nagranie rozmowy ze swoim nowym kierownikiem (już nie Mariuszem B.) z 2020 r. o tym, że zła ocena pracy technologa wymuszona została na jego bezpośrednich szefach przez dyrektor HR .
Twierdzi również, że kierownik nakazywał mu wykonanie prac, których nie miał w zakresie obowiązków. Chodzi o trawienie, czyli czyszczenie wlewów maszyn papierniczych. To zadanie maszynistów-mielarzy. Technolog ma jedynie nadzorować czynność.
- Powinny ją wykonywać dwie osoby, a musiałem robić to sam, choć używa się przy tym niebezpiecznych chemikaliów. Ja się pracy fizycznej nie boję, ale było to uwłaczające. Osoby, do których te obowiązki należały, siedziały sobie i złośliwie komentowały to, co robię. Kiedyś czyściłem taki wlew wraz z technolożką nadzorująca inną maszynę - młodą dziewczyną tuż po studiach. Też podpadła czymś kierownikowi. Jej podwładni, czyli obsługa drugiej maszyny, przyszli pomagać, bo uważali, że to robota zbyt niebezpieczna i zbyt ciężka dla kobiety - wspomina Chudek. Technolog nie był kobietą, więc nad nim nikt się nie litował. Wspierali go, jak mówi, jedynie moralnie inni technolodzy.
Świadkowie powołani przez Chudka w procesie potwierdzają to, o czym pan Cezary opowiada i to, co mówił w sądzie. Czytałam ich zeznania. - Pamiętam jeszcze jedną sytuację mobbingową, kiedy kierownik pozbawił Cezarego części wynagrodzenia, bo została uszkodzona jedna z maszyn. Tylko to nie była jego wina, a pracownika obsługującego - dodaje moja rozmówczyni. - Do dziś pamiętam taką scenę, widywałam ją bardzo często przez szybę biura Chudka. Czarek siedzi ze spuszczoną głową, podpiera ją rękami, a nad nim stoi Mariusz B. i wrzeszczy - opowiada kobieta.
- A wie pani, ta młoda technolożka po roku sama odeszła z firmy. Miała dość - dodaje Chudek.
A ja zastanawiam się, dlaczego pan Cezary nie odmówił wykonania tych niebezpiecznych czynności?
- Wiem, trudno to zrozumieć. Po takim ciągłym nękaniu po prostu bałem się tego człowieka i przede wszystkim obawiałem się utraty pracy. Mam dwóch niepełnosprawnych synów. Jeden z nich cierpi na autyzm. Wymaga szczególnej opieki, kosztownej rehabilitacji. Dla mnie i dla mojej rodziny nagła utrata pracy byłaby życiową katastrofą. Jedyne, co mogłem zrobić, to idąc na poranne operatywki, modlić się by mnie nie dopadł. Był jeszcze jeden dręczony pracownik. Kierownik raz czepiał się jego, raz mnie - odpowiada Chudek.
Samobójstwo w papierni
Sprawa dotyczy Piotra P. 16 marca 2018 r. podpalił jedną z maszyn papierniczych i powiesił się. - Wcześniej kierownik przyjechał do niego i w obecności innego pracownika informował o przeniesieniu na wydział przerabiający makulaturę, czyli o kolejnej degradacji. Ten obecny przy rozmowie był mocno skonfliktowany z Piotrem P. i dlatego ta sytuacji była dla samobójcy tak bardzo poniżająca. Po śmierci Piotra mistrz maszyny papierniczej dokonał włamania do biurka nieżyjącego i zabrał stamtąd jakieś dokumenty, rzeczy osobiste. Ten świadek rozmowy Piotra i Mariusza B. mówił o tym nie tylko mnie - kontynuuje technolog.
Mówiła też o tym jedna z przesłuchiwanych w sądzie pracownic papierni. - Tam był podobno list pożegnalny - sama usłyszałam od niej.
Poprosiłam biuro prasowe MM Kwidzyn o ich stanowisko w sprawie samobójstwa pracownika.
"To tragiczne zdarzenie pozostaje bez związku z omawianą sprawą. Dochodzenie prokuratorskie w tej sprawie zostało jednoznacznie zamknięte. Z szacunku dla zmarłego pracownika i jego najbliższych, nie zamierzamy komentować tej sprawy. Jako firma oferujemy naszym pracownikom 24/7 program poufnego i darmowego wsparcia psychologicznego, finansowego i prawnego"
Chudek opowiada mi też, jak to w trakcie przesłuchań prowadzonych przez ubezpieczyciela na terenie firmy w sprawie pożaru maszyny dostał zakaz opuszczania swojego biura i naciskano na niego, aby czym prędzej poszedł na urlop. Zażądał tego kierownik papierni.
- A po kilku dniach przełożony mojego mobbera zaprosił mnie do siebie i zaczął pytać, czy to prawda, że zamierzam składać pozew o mobbing do sądu. Prosił, żebym tego nie robił, a on dopilnuje, aby Mariusz B. więcej mnie nie prześladował. Dwa tygodnie później dostałem „podwyżkę życia". Domniemywam, że po to, by mi zamknąć usta.
Po śmierci kolegi pan Cezary zaczął mieć poważne kłopoty zdrowotne. Dopadła go depresja i problemy z sercem. Karetka pogotowia odwiozła go do szpitala. Leczy się do dziś.
– Po powrocie z ostatniego zwolnienia lekarskiego stwierdziłem, że naprzeciwko okien mojego biura wciąż stoi rower śp. Piotra P. Przypomina mi tamtą sprawę, więc prosiłem kierownictwo o zabranie jednośladu i przekazanie rodzinie zmarłego. Nikt nic z nim nie zrobił. A moja prośba została przedstawiona w sądzie jako dowód mojej agresywności wobec kierowników - podkreśla Chudek.
A w trakcie jednej z rozpraw Mariusz B. tłumaczył, że dlatego rower nie został zabrany, bo należy do innego pracownika firmy. - I ten pracownik 16 marca 2018 roku, czyli w dniu śmierci Piotra, zapomniał i nadal nie nie pamięta, gdzie przypiął jednoślad - kpi pan Cezary.
Propozycja nie do odrzucenia
W kwietniu 2020 r. po powrocie z kolejnego zwolnienia Chudek został wezwany na spotkanie m.in. z szefową HR Aleksandrą Klechą, aby - jak usłyszał - przedstawić mu wynik postępowania antymobbing.
– Nie było podsumowania, tylko atak na mnie. Usłyszałem, że jestem wyjątkowym szkodnikiem, rzucam bezpodstawne zarzuty, psuję atmosferę w pracy, co może przełożyć się na produkcję i wynik biznesowy spółki. A na zakończenie dostałem propozycje nie do odrzucenia - relacjonuje Chudek.
Położono przed nim dwa dokumenty. Pierwszy to rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem stron z trzymiesięcznym wypowiedzeniem, bez świadczenia pracy plus sześć pensji dodatkowo. Drugi to zmiana warunków pracy, czyli degradacja z menadżera do pracownika fizycznego i z połowę niższym wynagrodzeniem. Dostał 24 godziny na decyzję.
Zapytałam rzeczniczkę prasową spółki Sławę Szwajkowską, czy Chudek był zmuszany do odejścia z pracy? Odpowiedziała w mailu: "Nie, pracownik nigdy nie był zmuszany"
Ale pan Cezary ma dowody, że do takiej sytuacji doszło, choć nie pozwolono mu tych wypowiedzeń wziąć do domu. W korespondencji między nim i firmą pracodawca nawiązuje wprost do tego zdarzenia.
Po próbie zwolnienia technolog był w złym stanie. Znów dostał L4 od psychiatry. I dziś nadal jest na zwolnieniu.
Nagradzany najgorszy pracownik
– A ja, ten najgorszy z najgorszych pracowników, w marcu tego roku stanąłem na podium konkursu racjonalizatorskiego dla wszystkich pracowników, ogłoszonego przez austriackiego właściciela całej grupy. Mój pomysł zdobył drugie miejsce. Nagroda 1500 euro netto. Opracowałem koncepcję ponownego uruchomienia makulaturowni i produkcji opakowań 3D. To było nie w smak moim szefom. Nikt mi nie pogratulował, a nawet rozpoczęto „śledztwo" zakładając, że musiałem komuś ten projekt podkraść - oburza się Chudek.
Chudek właśnie uzupełnia pozew przeciwko pracodawcy i dołączył do dowodów nagranie ze spotkania, w trakcie którego zarzucano mu plagiat pomysłu.
Po przyznaniu Chudkowi nagrody dyrektorka działu kadr i płac zarządziła, że technolog dostanie nagrodę w złotówkach, czyli 6900 zł, ale brutto. - W dodatku nie po aktualnym kursie. Znów musiałem walczyć o swoje prawa - dodaje technolog.
Powolne dojrzewanie do zgłoszenia mobbingu
Cezary Chudek powiadomił kierownictwo zakładu o mobbingu po raz pierwszy w 2014 r. Przekazał informację szefowi papierni Tomaszowi Brodeckiemu, który obecnie jest prezesem całej spółki. Jak zareagował? Chudek twierdzi, że umył ręce.
– Stwierdził, że to jest „wasze boisko i wasza piłka" i sami z kierownikiem mamy się kopać po piszczelach, bo on ma „ważniejsze zadania" - mówi technolog. Pozostali wyżsi przełożeni namawiali go jedynie, by startował w rekrutacjach na inne stanowiska, w innych wydziałach. Bo jak gdzieś się przeniesie, to i problem zniknie.
Raz w 2017 r. Chudek miał nadzieje, że się poprawi. - Zmienił się mój bezpośredni kierownik, ale Mariusz B. nadal był moim przełożonym, tylko „takim drugoliniowym". Nie odpuścił. Zapowiedział mi, że tak czy tak "będę szczekał, jak on mi każe". Wtedy zacząłem dojrzewać do jakiś radykalnych działań - wspomina. Ale dopiero w listopadzie 2020 r. złożył do sądu pozew przeciwko pracodawcy o mobbing.
Znów kieruję pytania do przełożonych Chudka: Od kiedy pracownik skarży się na mobbing? Czy były prowadzone postępowania antymobbingowe w jego sprawie? Ile? Kiedy i jak się zakończyły?
Odpowiedz: "Otrzymaliśmy skargi w 2020 r. Firma natychmiast podjęła próbę rozwiązania konfliktu, m.in. rozpoczynając wewnętrzne dochodzenie antymobbingowe". "Firma traktuje tę sytuację bardzo poważnie. Zewnętrzna kancelaria prawa pracy wydała opinię, iż zgodnie z definicją prawa, zaistniałe zdarzenia nie wypełniały znamion mobbingu. Firma, zgodnie z przyjętymi wysokimi standardami pracy, postanowiła podjąć kolejne kroki mające na celu rozwiązanie konfliktu, m.in. poprzez zmianę struktury organizacyjnej, aby wyeliminować potencjalne relacje służbowe pomiędzy stronami konfliktu". "Pracownik skorzystał z dodatkowych dostępnych narzędzi polityki antymobbingowej w firmie, zgłaszając nieprawidłowość na korporacyjną linię dostępną dla wszystkich pracowników".
W procesie wytoczonym przez technologa odbyło się już kilka rozpraw. Sąd przesłuchał świadków. Z protokołów sądowych wynika, że nawet osoby, które nadal pracują w zakładzie, potwierdzają zarzuty Chudka wobec Mariusza B. i całej firmy. Czytałam ich zeznania.
To nie przez mobbing Chudek choruje
Sprawa przeciwko firmie toczy się w sądzie pracy w Malborku. - Pracodawca, choć mobbing wywołał u mnie poważny rozstrój zdrowia, stara się udowodnić, że to moje problemy rodzinne związane z niepełnosprawnością dzieci powodują kłopoty zdrowotne. Nie mobbing. Prawnicy spółki posunęli się do tego, że złożyli wniosek, aby w sądzie zostali przesłuchani moi synowie. Nawet ten z autyzmem. Wyobraża pani sobie, jakie byłoby to dla niego przeżycie? Sąd się na to nie zgodził, więc złożyli skargę. To nieludzkie - denerwuje się pan Cezary. Spółka zaprzecza.
Znów pytam w MM Kwidzyn: - Dlaczego pozwana firma podważa wiarygodność opinii lekarskich przedstawionych w sądzie przez pana Chudka? Dostaję odpowiedź: "Z uwagi na prowadzone postępowanie sądowe, a także ze względów etycznych nie będziemy komentować przebiegu sprawy, zeznań świadków i podejmowanych przez pracownika działań".
Dociskam: - Dlaczego prawnicy chcą powołać w tym postępowaniu na świadków niepełnosprawne dzieci pracownika? Rzeczniczka: "Nie komentujemy szerzej przebiegu trwającej sprawy sądowej. Taki fakt nie miał jednak miejsca".
Ale w aktach sądowych są dokumenty, które świadczą, że prawnicy spółki podjęli taką próbę. Pełnomocnicy MM Kwidzyn także w trakcie jednej z rozpraw wypytywali, gdzie jego dzieci się leczą, jakie choroby mają stwierdzone.
Chudek podkreśla, że oficjalny dokument określający zasady polityki antymobbingowej powstał dopiero w trakcie jego procesu. - Moim zdaniem jak pracodawca zechce, to te wszystkie komisje polityki i postępowania antymobbingowe są jedynie listkiem figowym. Będą służyły po to, by w sądzie udowodnić, że firma zapobiegła mobbingowi.
Związek murem za Chudkiem
Technolog był i jest wspierany Międzyzakładowy Związek Zawodowy Pracowników MM Kidzyn.
- Cezary wstąpił do związku jakieś 2-3 lata temu. Właśnie z powodu mobbingu. Daliśmy mu ochronę jako funkcyjnemu w związku. Nie był jedyną osobą, która się skarżyła na mobbing. Inna pracowniczka złożyła skargę do pracodawcy, ale komisja antymobbingowa nie stwierdziła nieprawidłowości, więc poszła do sądu. Sprawa chyba jeszcze trwa - mówi przewodniczący związku Marek Kordowski.
Nie tylko Chudek się procesuje
Także Zbigniew Piotrowski walczy w sądzie przeciwko spółce MM Kwidzyn. W lutym ubiegłego roku złożył pozew o przywrócenie do pracy, bo został dyscyplinarnie zwolniony. - Stało się to, choć byłem w okresie ochrony przedemerytalnej. Bardzo poważne muszą być zarzuty, by kogoś w tym czasie zwalniać. Ja też jestem ofiarą mobbingu i w ten sposób się mnie pozbyto - zaczyna swoją opowieść Piotrowski.
A dlaczego pana zwolniono? Jak się to stało? - dopytuję
- W czasie, gdy spółka zmieniała w ubiegłym roku właściciela z Amerykanów na Austriaków, zrobiono audyt. A ten wykazał zaległości w odbiorach inwestycji. I mnie obarczono winą za to - mówi zwolniony.
Piotrowski twierdzi jednak, że to nigdy nie leżało w jego kompetencjach. To kto na górze dopuścił do takich zaniedbań? Kto ma nadzorować inwestycje?
- Odpowiada za to inwestor, czyli prezes zarządu spółki Tomasz Brodecki - mówi bez wahania Piotrowski. - On nie scedował na mnie tych obowiązków i nie ma dokumentów o tym świadczących - kontynuuje były kierownik i dodaje, że w tle jego sprawy też jest mobbing.
Od 3-4 lat był wielokrotnie nękany bezpodstawnymi zarzutami. Kiedy próbował dowiedzieć się, co robił nie tak, co trzeba poprawić na wydziale, nie dostawał od szefów odpowiedzi. - A kiedy wskazywałem jakiegoś mojego pracownika do podwyżki czy nagrody, zawsze słyszałem „nie", bo nie - denerwuje się mój rozmówca.
Spółka odpowiada
Chcąc poznać pełne stanowisko MM Kwidzyn, wysłałam wiele pytań do biura prasowego spółki i do Aleksandry Klechy, szefowej HR. Część odpowiedzi MM Kwidzyn już w tym tekście zacytowałam. Teraz reszta. Cały mail od rzeczniczki zaczyna się od tego: "Chcielibyśmy sprecyzować, iż firma MM Kwidzyn aktualnie jest w trakcie jednej, nadal nierozstrzygniętej, sprawy o mobbing. Sprawa sądowa dotyczy tylko jednego pracownika". Dalej: "W ciągu ostatnich lat odnotowaliśmy dwa formalne zgłoszenia mobbingu".
Kiedy w zakładach powstała polityka antymobbingowa? Chodzi mi o dokument regulujący takie sprawy?
W naszej firmie od wielu lat istnieją narzędzia i procedury umożliwiające zgłaszanie nieprawidłowości, również mobbingu.
Jakie firma podjęła działania, by rozwiązać problem mobbingu?
Firma podjęła wiele kroków mających na celu rozwiązanie konfliktu. Od wprowadzenia zmian w strukturze organizacyjnej, pozwalających na uniknięcie relacji między stronami konfliktu, poprzez rozmowy ze stronami, wewnętrzne dochodzenia antymobbingowego, zapewnienie programu wsparcia psychologicznego, wdrożenie polityki antymobbingowej, po propozycję zawarcia godnego porozumienia stron.
Jakie firma ma zarzuty wobec Cezarego Chudka w związku z wykonywaniem obowiązków służbowych? A jeśli jest tak złym pracownikiem, to dlaczego nie został zwolniony wcześniej?
W naszej firmie funkcjonuje jasny i transparentny proces oceny wyników pracy. Jako odpowiedzialny pracodawca, wierzymy także w dawanie pracownikowi drugiej szansy.
Czy ktoś z osób mobbingujących pana Chudka poniósł konsekwencje?
Sprawa sądowa nadal się toczy, a wyrok nie został wydany przez sąd, dlatego nadużyciem jest mówienie o zaistnieniu mobbingu w omawianym przypadku.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: mobbing w zakładach papierniczych
PostNapisane: 20 sierpnia 2022, o 20:54 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 października 2008, o 05:50
Posty: 2683
Lokalizacja: zza roga
Płeć: Mężczyzna
Parafrazując, firma piękna, tylko ludzie k...

_________________
Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: mobbing w zakładach papierniczych
PostNapisane: 30 sierpnia 2022, o 20:49 
Offline

Dołączył(a): 25 stycznia 2007, o 21:03
Posty: 455
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Co za problem zmienić pracę..... nie wierzę, że problemy z mobbingiem w pracy są jedyną przyczyną myśli samobójczych. Człowiek mający szczęśliwe życie rodzinne, osobiste nie podejmie decyzji o somabójstwie z powodu pracy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: mobbing w zakładach papierniczych
PostNapisane: 31 sierpnia 2022, o 06:32 
Offline

Dołączył(a): 23 maja 2012, o 20:38
Posty: 401
Płeć: Mężczyzna
beges napisał(a):
Co za problem zmienić pracę..... nie wierzę, że problemy z mobbingiem w pracy są jedyną przyczyną myśli samobójczych. Człowiek mający szczęśliwe życie rodzinne, osobiste nie podejmie decyzji o somabójstwie z powodu pracy


Szanowny beges.

(Mt 7,1-5)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka tkwi w twoim oku? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata.

Odnoszę wrażenie że nie znasz całości zagadnienia, o którym jest artykuł. Nie jestem specjalistą z zakresu psychiatrii/psychologi, dlatego też nie odważę się analizować czy praca może czy też nie może być przyczyną podjęcia decyzji o ostatecznym rozwiązaniu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: mobbing w zakładach papierniczych
PostNapisane: 6 września 2022, o 12:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 października 2008, o 05:50
Posty: 2683
Lokalizacja: zza roga
Płeć: Mężczyzna
Ludzie z bardziej błahych powodów się zabijali...

_________________
Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: mobbing w zakładach papierniczych
PostNapisane: 10 września 2022, o 21:39 
Offline

Dołączył(a): 25 stycznia 2007, o 21:03
Posty: 455
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
qra napisał(a):
beges napisał(a):
Co za problem zmienić pracę..... nie wierzę, że problemy z mobbingiem w pracy są jedyną przyczyną myśli samobójczych. Człowiek mający szczęśliwe życie rodzinne, osobiste nie podejmie decyzji o somabójstwie z powodu pracy


Szanowny beges.

(Mt 7,1-5)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka tkwi w twoim oku? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata.

Odnoszę wrażenie że nie znasz całości zagadnienia, o którym jest artykuł. Nie jestem specjalistą z zakresu psychiatrii/psychologi, dlatego też nie odważę się analizować czy praca może czy też nie może być przyczyną podjęcia decyzji o ostatecznym rozwiązaniu.


Jehowy czy co....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: mobbing w zakładach papierniczych
PostNapisane: 12 września 2022, o 06:25 
Offline

Dołączył(a): 23 maja 2012, o 20:38
Posty: 401
Płeć: Mężczyzna
beges napisał(a):
qra napisał(a):
beges napisał(a):
Co za problem zmienić pracę..... nie wierzę, że problemy z mobbingiem w pracy są jedyną przyczyną myśli samobójczych. Człowiek mający szczęśliwe życie rodzinne, osobiste nie podejmie decyzji o somabójstwie z powodu pracy


Szanowny beges.

(Mt 7,1-5)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka tkwi w twoim oku? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata.

Odnoszę wrażenie że nie znasz całości zagadnienia, o którym jest artykuł. Nie jestem specjalistą z zakresu psychiatrii/psychologi, dlatego też nie odważę się analizować czy praca może czy też nie może być przyczyną podjęcia decyzji o ostatecznym rozwiązaniu.


Jehowy czy co....


Nie trzeba odpowiadać w taki sposób. Poziom warto trzymać wyżej niż nad taflą szamba.
Sam oparłeś się na wierze jeśli chodzi o przyczyny samobójstwa więc dostałeś odpowiedź w tym samym stylu.
Co do tezy o wpływie szczęśliwego życia rodzinnego na samobójstwo, to masz jakieś badania czy analizy naukowe w tym temacie, czy to są jedynie twoje hipotezy?
Wygląda na to, że twoja wypowiedź jest kolejną w stylu "nie znam się ale się wypowiem". Nawet nie będę sugerował abyś skontaktował się z Cezarym Chudkiem - prawdopodobnie tutaj kończy się twoje zaangażowanie.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: mobbing w zakładach papierniczych
PostNapisane: 12 września 2022, o 07:01 
Offline

Dołączył(a): 25 stycznia 2007, o 21:03
Posty: 455
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Faktycznie wspiąłęś się na wyżyny intelektu.... swoją drogą warto rozumieć znaczenie pojęć , bo chyba nie jesteś w tym dobry.
"wierzyć"
1. «uznawać coś za prawdę»
2. «wyznawać jakąś religię»
3. «być przekonanym, że ktoś mówi prawdę»
4. «mieć do kogoś lub czegoś zaufanie»
5. «być przekonanym, że ktoś ma duże możliwości i w końcu odniesie sukces»
to tak na marginesie


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.