Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2205 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67 ... 147  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Kącik poetycki
PostNapisane: 13 lutego 2015, o 16:20 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 grudnia 2008, o 09:57
Posty: 1556
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Witam serdecznie kope czasu cię tu nie widziałem .
Dobrze że wróciłeś - jakiś samotny się tu czułem
pozdrawiam serdecznie

_________________
Waldi


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kącik poetycki
PostNapisane: 13 lutego 2015, o 18:59 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 stycznia 2010, o 13:35
Posty: 3658
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Nie czujcie się samotni, czytamy, czytamy :)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kącik poetycki
PostNapisane: 13 lutego 2015, o 22:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 grudnia 2008, o 09:57
Posty: 1556
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Komin napisał(a):
Nie czujcie się samotni, czytamy, czytamy :)


Witam serdecznie - wiem że czytacie mili moi - miałem na myśli wklejających tu swoje wiersze - na pewno są oprócz nas
jeszcze inni tylko się wstydzą - a niema czego - krytyka pomaga zrozumieć poezje głębiej .
Proszę ich by nie chowali swoich wierszy po szufladach - warto je pokazać .
pozd.

_________________
Waldi


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kącik poetycki
PostNapisane: 13 lutego 2015, o 23:21 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 stycznia 2010, o 13:35
Posty: 3658
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
No cóż, nie możemy Ich do tego zmusić, ale Wasze poezje czyta się fajnie !


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kącik poetycki
PostNapisane: 14 lutego 2015, o 15:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 grudnia 2008, o 09:57
Posty: 1556
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Święto miłości

Amor z łuku dziś strzela
do wszystkich zakochanych
Piękne słowa z ust wylewa
dla bliskich i nieznanych

Bo to święto miłości
niezwykły zwykły dzień
Święto ciepła i godności
które niesie miły cień

Tak tak dzisiaj Walentynki
nie tylko dla chłopca
i małej dziewczynki

Więc jego strzał nie unikajmy
poddajmy się ich mocy
Miłość sobie wyznajmy
patrząc prosto w oczy

_________________
Waldi


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kącik poetycki
PostNapisane: 15 lutego 2015, o 13:55 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 grudnia 2008, o 09:57
Posty: 1556
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Wczoraj dziś jutro

Kochaliśmy wczoraj
kochamy dziś
będziemy jutro

Z owym kochaniem
moja droga nie
jest nudno

Ono życie nasze
upiększa
uroku mu dodaje

jest szczere
jest tkliwe
wysoko mierzy
jest prawdziwe

_________________
Waldi


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kącik poetycki
PostNapisane: 19 lutego 2015, o 14:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 grudnia 2008, o 09:57
Posty: 1556
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Negocjować czy nie

Bać się czy nie
odwieczne pytanie
Co jej odpowiedzieć
gdy nas dopadnie

Jak z nią negocjować
jakich użyć atutów
By się powstrzymała
by zaznała złudy

A może w karty zagrać
asem ją przechytrzyć
Może się zagapi
przecież wzrok ma trudny

Czy może się poddać
jej okrutnej woli
A potem ku dobremu
odlecieć w gondoli

Przecież mówi się
że Bóg jest wielki
Grzechy nam wybaczy
oszczędzi męki

_________________
Waldi


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kącik poetycki
PostNapisane: 23 lutego 2015, o 15:42 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 grudnia 2008, o 09:57
Posty: 1556
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Szeptem z nią rozmawiać

Zakochać się w niej
otulić nią
Unikać zauważonej
skazy rysy

Nie brzydzić się jej
zwłaszcza w nocy
Szeptem rozmawiać
popuścić wodzy

Ona nam Boską
melodią gra
Która zmysłom
ulgę da

To nic że jej bratem
hałas dokuczliwy
Ona jest godna
każdej wolnej chwili

_________________
Waldi


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kącik poetycki
PostNapisane: 28 lutego 2015, o 22:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 grudnia 2008, o 09:57
Posty: 1556
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Ono tam czeka

Nie trzeba dalekim
wzrokiem go szukać
Ono czeka tam
gdzie lubimy wracać

Więc daleko nie odchodźmy
nie zapominajmy dróg
Ono jest tam ukryte
i na nas czeka

Trzeba je tylko umieć
w odpowiedniej chwili
zauważyć - i ze snu
do spełnienia zmusić

_________________
Waldi


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Mroczne wspomnienia
PostNapisane: 2 marca 2015, o 22:43 
Offline

Dołączył(a): 2 marca 2015, o 15:26
Posty: 58
Płeć: Nie wybrano
T R Y P T Y K - MROCZNE WSPOMNIENIA
str. 1

Ucieczka

Dzień piękny, z daleka czuć zapach mięsa wędzonego,
Z tyłu wiatr kręci, unosi smugę dymu ciepłego.
Przed wędzarnią siedzi matuś smutna i zamyślona,
Obok niej córka, wspomnieniami z wojny poruszona.

Pępków, powiat Równe, tam mateczka sięga pamięcią:
Widzi dworek rodzinny, w dole rzekę za gałęzią.
W sieni ojciec i przyjaciel, rozmowy słuchać szeptu,
Ukrainiec błaga: ”Uciekajcie, wszyscy zginiecie tu”.

Ojciec spokojny, ugodowy, nie wadził nikomu,
Nie wyjedzie, tu przyjaciele, on jest w swoim domu.
Kamrat rozkazu nie wykona, zginie wraz z rodziną,
Więc prosi, łzy ociera, one po policzkach płyną.

Tata w stodole w pośpiechu się krząta, drzwi zamknięte,
Kury zabite, już na wozie, pod pierzyną skryte.
Na podwórku szaro, gęsta mgła opada na ziemi,
Żona z dziećmi na furmance, klucze tutaj, w kieszeni.

Hela wnet wrota otwiera, wskakuje na wóz w biegu,
Konie cmokanie słyszą, gonią do lasu, do brzegu.
Ojciec na pamięć zna drogę do druha Ukraińca,
Leśniczy do rana ukryje, udzieli gościńca.

Konie zmęczone, leśniczówki znaleźć nie można,
Rankiem mgła znika, rodzina zziębnięta, ale ostrożna.
Przed nimi leśniczówka, cisza, nie słychać szczekania,
Ojciec z córką na zwiady pójdą, tu, czas oczekiwania.

Kwidzyn, 27-03-2014 Irena Dudek (pseud. Irena Ilczyszyn)


Leśniczówka

Hela w krzakach kuca, czeka, rozgląda się, jest czujna,
Ojciec w leśniczówce, na martwą rodzinę spogląda.
Kobieta z brzuchem rozciętym, płód na zewnątrz, w kuchni leżą,
Pokój, pod łóżkiem dzieci dzidą przebite, tam czuć krew świeżą.

Córka nie wytrzymuje, wbiega do domu, woła ojca,
On w pół ją chwyta, na podwórku jest, coś nogami trąca.
Przed budą pies zastrzelony, w budzie dziecko krwią oblane
Tam leśniczy - twarz ból wykręca, na płot ciało nadziane.

Wskakują do wozu w biegu, ojciec konie batem pogania,
Do koszar niemieckich się kierują, wiatr pierś mu odsłania.
Świtem ostatni pociąg na zachód z żołnierzami wyrusza.
Jak ratować bliskich, bicie serca tupot kopyt zagłusza.

Konie co tchu na wprost pędzą, dojeżdżamy do jeziora,
Ojciec lejce ściąga, wóz w miejscu staje, chwila skupienia.
Ślady kół wskazują kierunek przez wodę, jechać pora,
On wóz zawraca, wkoło zalewu jedzie bez wątpienia.

Widać koszary, zwątpienie, czy Niemcy zostać pozwolą?
Dzieci zmęczone, przerażone, trzymają się tulą,
Brama otwarta, są w środku, koszary dadzą schronienie,
Ojciec z dowódcą rozmawia, dla nas jest chwila na wytchnienie.

W twierdzy wieść szybko się rozniosła, nastało poruszenie,
Jadąc na wskroś, śmierć na nas czekała przez utopienie.
Tak wiele ludzi na skróty jechało, życie pożegnało,
Decyzja taty nas uratowała, żyć nam nakazała.

Kwidzyn, 27-03-2014 Irena Dudek (pseud. Irena Ilczyszyn)


Najdłuższa noc

Dowódca zgodę daje, rodzina nocuje w koszarach,
Warunek jest tylko, cisza musi być zachowana.
Wszyscy w dużej sali, leżą na podłodze w ubraniach,
Za oknem zmrok zapadał, każdy sen z oczu siłą odgania.

Noc nastała, strach i cisza zapanowała wkoło,
Nawet księżyc za chmurę ukrył przerażone czoło.
Ciemność wszędzie, nic nie widać, słychać czyjeś oddychanie,
Każdy nasłuchuje, spać nie może, czeka dnia nastanie.

Trzymamy się razem, leżymy obok siebie przytuleni,
Słuchamy, grobowa cisza, może nic się już nie zmieni.
Nagle gwałtowne szelesty, ktoś jakby wyzionął ducha,
Cisza, znowu lekkie szmery, stęknięcie, i znów cisza głucha.

Tylko oddech słychać, kiedy skończy się noc tak długa,
Znowu szmery, cisza, ktoś stęknął, jest wydech, i ulga.
Noc ta nie ma końca, taka długa, kiedy dzień wstanie,
Boże, pomóż nam, niech skończy się to wyczekiwanie.

Unoszę głowę, wstaję, tata w drzwiach coś obserwuje,
Patrzę, ktoś nożem przebity, tam Niemca głowa kołuje.
Wielu noc tą życiem przypłaciło, oni nas bronili,
Pociąg ciszę przerywa, wszyscy w jego stronę ruszyli.

Ogień w wędzarni dogasa, łzy z oczu mamy popłynęły,
Wojna, moje dziecko, to koszmary, one w sercu utknęły.
Ludzie tyle zła zrobili, może teraz zrozumieli,
Że „zbierzesz to, co zasiejesz”, więc dobro siać będą chcieli.

Kwidzyn, 27.03.2014 Irena Dudek (pseud. Irena Ilczyszyn)

(Wiersz ten napisałam dla mojej mamy, która zawsze marzyła, by wspomnienia jej zostały spisane i dla
ludzkości przekazane)


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: TRYPTYK Urszula czy Ula
PostNapisane: 3 marca 2015, o 00:26 
Offline

Dołączył(a): 2 marca 2015, o 15:26
Posty: 58
Płeć: Nie wybrano
Wysyłam jeszcze Państwu tryptyk o wydarzeniach związanych z Kwidzyniakami, o których wie niewielu.
Może czas, żeby dowiedzieli się. "Urszula czy Ula", to tryptykk napisany dla Urszuli G**, żony byłego prezesa J***.
Jest tam wątek, co G**** zrobili, dla ludzi z naszego miasta, o czym mało kto wie.


Pozdrawiam

Irena Dudek
str. 1
TRYPTYK – URSZULA CZY ULA
*
Ciepła Ula

Zawsze uśmiechnięta, zawsze pełna życia,
Ciepło rozdawała, radości uczucia.
Życzliwe słowo, przychylne nastawienie,
Gasiło smutek, dało inne spojrzenie.

Pokazała ludziom, z czego składa się życie,
Świeża i wesoła, jak ptaszek o świcie,
Spokój i wyciszenie dawała rodzinie,
Z wdziękiem idzie, nie - ona przez życie płynie.

Pamiętam, kiedy pierwszy raz ją zobaczyłam,
Wesołe dołeczki na policzkach odkryłam.
Z mężem do Gdańska po kredyt przybyli,
By pomóc innym majątek zastawili.

Pokazali swe serce, dużo dobrej woli,
By ratować załogę od groźby niedoli.
Wielu pracę miało, choć dotąd nie wiedzą,
Że dzięki nim w roli emerytów siedzą.

Potrafiła wspierać zranionych słowami,
Łagodziła gorycz dobrymi radami.
Rozsiewała ciepło jak promyczek słońca,
Jej serce życzliwe a miłość gorąca.

Wielu takich ludzi po tym świecie chodzi,
Co innych szanują, człowiek ich obchodzi.
Wiele takich pytań biega mi po głowie,
Ale kogo pytać, kto na nie odpowie?

Kwidzyn, 01-05-2014 Irena Dudek (pseud. Irena Ilczyszyn)
**
Zniewolenie

Nasza Ziemio, ta jedyna, piękna i kochana,
Nasza matko, rodzicielko, jesteś nam oddana.
Dajesz życie, dajesz pokarm, grzejesz i przytulasz,
Dajesz miłość i schronienie, na zło nas uczulasz.

Nocą sam przychodzi, wystrojony, w garniturze,
Z rękawa żartami sypie, on je ma w naturze.
Oświetla planetę ten księżyc w galowym stroju,
Chce zapewnić naszej matuś czas w miłym nastroju.

W dzień słońce wita, ciepełko i radość przynosi,
Rozdaje uśmiech, o miłość i zgodę nas prosi.
Daje siłę i wiarę dla ludzkości istnienia.
Szacunek dać matce każe, zachować wspomnienia.

Nasza Ula w takim świecie się wychowywała,
A od matki Ziemi dobroć w naturze dostała.
Tym uczuciem się dzieliła, dobroć rozsiewała,
Z mężem mocne fundamenty życia zbudowała.

Życie potrafi nas zaskoczyć w różnym momencie,
Choroby czychają zakamuflowane wszędzie.
Jedna z nich podstępem dopadła także Urszulę,
Walczyli z nią zawzięcie, lecz ona wzięła górę.

Choć była zmęczona, poszarpana ciągłym bólem,
Dawała pocieszenie, dobre rady słała sznurem.
Wierzę, że - takich jak ona - ludzi jest dużo więcej,
Swą dobrocią ujęła nie jedno ludzkie serce.

Kwidzyn, 02-05-2014 Irena Dudek (pseud. Irena Ilczyszyn)

***
Podarunek Urszuli

W głowie mętlik, słowa wieszcza na usta się cisną,
Światła w tunelu szukają, w próżni nie zawisną.
Bo „Wielkieś mi uczyniła pustki w domu moim”,
Wiersz spisany wieki temu jest teraz w stylu swoim.

Powracam myślami, dni przerażenia i trwogi,
Mąż zawsze przy niej, walczy, szuka najlepszej drogi.
Urszula znika z tego świata na chwileczkę,
Coś załatwia, wraca, wody pije kapeczkę…

Nikt wtedy nie wiedział, że to walka z wiatrakami,
Że los położył łapę, rządzi swoimi prawami.
Ciocia Urszula znika, by doglądać małą Ulę,
Ona też walczy o życie, jej przekaże strukturę.

Nie ma czasu, nauczyć dobra tę małą musi,
Dziecko wątłe kręci się w brzuszku swojej mamusi.
Urszula mamę Uli uspakaja esemesami,
Małej też w walce pomaga całymi siłami.

Ile trudu, by zachować tę małą istotę,
Ula jest już, rodziców zaspakaja tęsknotę.
Urszula we śnie ramionami małą objęła,
Swój dar przekazała, mała ten dar wzięła.

Biała dama przyszła, upomniała się o życie,
Zawzięta, zabrała naszą Urszulę, tak skrycie.
Ona przekaz dokonała, odeszła w spokoju,
Nadszedł czas odpocząć po życia i trudzie i znoju.

Kwidzyn, 03-05-2014 Irena Ilczyszyn (pseud. Irena Ilczyszyn)


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: ŻOŁNNIERZE WYKLĘCI - NIEPOKONANI
PostNapisane: 5 marca 2015, o 01:16 
Offline

Dołączył(a): 2 marca 2015, o 15:26
Posty: 58
Płeć: Nie wybrano
str. 1

NIEPOKONANI

Idą w milczeniu, niepokonani
Idą przez bagna i lasy
Szukają w myślach znajomych cieni
Słyszą już szepty, hałasy

Tam, gdzie Liwa swe brzegi dotyka
Rodzinka na nich poczeka
Tam kwidzyńskie zostały korzenie
Śmiech dziecka słyszy z daleka

Idzie zmęczony, pot czoło zlewa
On widzi najbliższych uśmiech
Choć wie, że został napiętnowany
Pogarda wstrzymuje mu dech

Rzucił wyzwanie tej dyktaturze
Stał się jak inni wyklęty
Sowieckich rządów nie uzna nigdy
Nie będzie duszony, śnięty

Walka o wolność dodaje skrzydeł
Polska nie będzie w niewoli
Dał wyzwanie najwyższych wartości
Kraj swój godnie obroni

Jest jak inni tropioną zwierzyną
Chcą ich wymazać z pamięci
Oni tworzą formację niezwykłą
To żołnierze nieugięci

Wielu poddało się reżimowi
Oni są w walce zacięci
Idą dumni z głową uniesioną
Żołnierze Cichego, śmierci

Czasem usiądą zmęczeni walką
Ciepły kąt też im się marzy
Tęsknota za szczęściem gdzieś dopadnie
Miłość ich sercem obdarzy

Dźwigają na plecach ciężar walki
Nadzieja dodaje siły
Bezpieka depcze im wciąż po piętach
Zostaną tylko mogiły

Niezłomni, przez lata zapomniani
Bohaterowie wyklęci
Pokazali, że niezwyciężeni
Przywołani do pamięci

Kwidzyn, 28-02-2015 Irena Dudek (pseud. Irena Ilczyszyn)

W związku z obchodem NARODOWEGO DNIA PAMIĘCI"ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH", aby pamiętać o zasługach ludzi, którzy walczyli dla nas o niepodległość kraju, a przez wiele lat przez system komunistyczny szkalowanych. napisałam wiersz, z którym chciałabym się z Państwem podzielić. Mam nadzieję, że chociaż w ten sposób solidaryzuję się z tymi, którzy doceniają ich zasługi.
Pragnęłabym chociaż poprzez gazetę, ogłoszenia, czy w inny sposób dotrzeć do tych jeszcze żyjących "ŻOŁNIERZY WYKLĘTYCH"

http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBo%C5 ... kl%C4%99ci
1 marca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. „(…) datę Narodowego Dnia Pamięci
Żołnierzy Wyklętych wyznaczonnieprzypadkowo. 1 marca 1951 r. komunistyczni oprawcy stracili
pułkownika Łukasza Cieplińskiego i sześciu jego towarzyszy z IV Zarządu Głównego Zrzeszenia Wolność
i Niezawisłość”. [http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/zolnierze-wykleci-komorowski-wiele-
udalo-sie-juz-osiagnac,519902.html pobrano 2015-03-01 20:30]
str. 2
Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklę” – polskie święto państwowe obchodzone corocznie
1 marca, poświęcone pamięci Żołnierzy Wyklętych – żołnierzom antykomunistycznego i
niepodległościowego podziemia, ustanowione na mocy ustawy z dnia 3 lutego 2011 roku.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Narodowy_D ... Bo%C5%82ni
erzy_Wykl%C4%99tych%E2%80%9D oraz Dz. U. 2011 nr 32 poz. 160
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet? ... 0110320160
Marcjan Sarnowski ps. „Cichy” zob. www.google.pl/#q=%22marcjan+sarnowski%22


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: TRYPTYK - WYRYTE W PAMIĘCI
PostNapisane: 5 marca 2015, o 01:24 
Offline

Dołączył(a): 2 marca 2015, o 15:26
Posty: 58
Płeć: Nie wybrano
TRYPTYK - WYRYTE W PAMIĘCI

*

POŻEGNANIE

Chodzę wciąż po pustych pokojach i przywołuję Was,
Ciepły obiad jest na stole, posiłku nadszedł już czas.
Wołam, ale ich wciąż nie ma, odeszli, wnuczek i syn,
To zły los was zabrał, a nasze życie obrócił w pył.

Miałam do was coś mówić, ale głos rozmywał się gdzieś,
Tyle chciałam wam przekazać, lecz zabrała was zła śmierć.
Wierzę, że tam jest wam lepiej, niż tutaj razem z nami,
Bóg ich zabrał i teraz chodzicie Jego drogami.

Tęsknota dokuczała, czekaliście, by być razem,
Razem marzyć i zachwycać się polskim krajobrazem.
Ale nagle biała dama o was się upomniała,
Nie dała nacieszyć młodością, dzieciństwo zabrała,

Dziadek miejsca nie znalazł, krąży od kąta do kąta,
Czemu okrutna zjawa sprzed nosa chłopców mu sprząta.
Szuka wnuczka i syna, oni chodzą inną drogą.
Drogi się nie krzyżują, dziadka spotkać już nie mogą.

Teraz bólu nie czują, opuszczają nas w pośpiechu,
Idą za rękę do bramy, by przejść szybko w bezdechu.
Tak Bóg zdecydował, chyba jesteście mu potrzebni,
Nam smutek zostaje, widzimy się w snach, bądźcie pewni.

Kwidzyn, 03-01-2014 Irena Dudek (pseud. Irena Ilczyszyn)

Komentarz: Wiersz napisany dla rodziców zamordowanych ojca i syna, by ulżyć w cierpieniu po stracie syna i wnuczka,
w wyniku bestialskiego mordu.


**

Ostatnia droga ojca i syna


Nasza rodzinko, nasza kochana,
patrzymy na Was od samego rana.
Nasze duszyczki nad Wami kołują,
ból chcą ukoić, znaki pokazują.

Czemu znaków wciąż czytać nie umiecie,
my tu siebie mamy, czy rozumiecie?
Wierszem tym spokój Wam przekazujemy,
twarze pogodne zawsze widzieć chcemy.

Przecież radość w naszych sercach tętniła,
ona dniem i nocą towarzyszyła.
Zmyjcie z oczu łzy, z tunelu wyjść chcemy,
poczujcie ciepło, które my czujemy.

Przebaczenie oprawca otrzymuje,
on na ziemi teraz żar piekła czuje.
Idziemy razem w krainę jasności,
to tylko inny świat, tam radość gości.

Nie jestem mamo sam, trzymam tatę za rękę,
Ty musisz zostać tam, dbać o naszą perełkę.
Nie płacz mamusiu, nie mogę stać między drzwiami,
Tu dobrze, lecz ciężko, bo oczy zalewasz łzami.

Jesteśmy razem, wznosimy się nad Wami,
Jak ptaki krążymy nad waszymi głowami.
Jesteśmy blisko, obok promieni światełka,
Będziemy w domu i przykryje nas kołderka.

Pozwólcie nam odejść w krainę jasności.
Jesteśmy pamięcią ona w sercach gości.
Będziemy żyć na zdjęciach, w waszej pamięci.
Teraz chcemy być tam, gdzie żyją święci.

Kwidzyn, 03-01-2014 Irena Dudek (pseud. Irena Ilczyszyn)

Komentarz: Na uroczystość żałobną zamordowanego syna i wnuka kuzynki.


***

Przesłanie Michała


Czwarta rano,
z kijkami w kierunku pracy idę.
Cicho i pusto wszędzie,
a ja ćwiczę, bo muszę.
Nagle poruszenie,
patrzę w lewo,
nikogo nie widzę,
w prawą stronę patrzę,
z siebie samej szydzę.

Czuję z prawej strony,
Michał ze mną idzie.
Do podświadomości apeluje,
pomocy potrzebuje,
by żona mu wybaczyła
i dalej nie nękała.
On syna nie zabił,
nie chciał,
by śmierć go zabrała.

Oni tylko sobą
nacieszyć się chcieli,
porozmawiać,
pobawić,
pobyć razem mieli.
Ktoś do drzwi zapukał,
on tylko drzwi otworzył.
Śmierć do domu wtargnęła,
podstępu sprawca użył.

Jeśli błąd popełnił,
nieświadom był tego.
Błąd drogo kosztował,
pozbawił życia jego synka.
Tego kroku cofnąć nie może,
bo cofnąć się nie da.
Wie, że zapomnieć nie można,
lecz wybaczyć trzeba.

Przebaczyć powinna,
bo urazę nosić w sercu to wielka kłoda,
Jeśli nie umie wybaczać,
on to zniesie,
ale jej życia szkoda.
Ona ma tu dużo do zrobienia,
Bóg dał jej zadania do wykonania.
Wywiązać się będzie jej trudno,
gdy uraza w sercu zachowana.

Kwidzyn, 08-02-2014 Irena Dudek (pseud. Irena Ilczyszyn)

Komentarz: Wiersz napisany dla matki zamordowanego Wiktora, by ulżyć jej w cierpieniu.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: MIŁOŚĆ NA PARKIECIE
PostNapisane: 5 marca 2015, o 01:29 
Offline

Dołączył(a): 2 marca 2015, o 15:26
Posty: 58
Płeć: Nie wybrano
MIŁOŚĆ NA PARKIECIE

Gdzie jest ta miłość, którą szukasz,
którą chciałbyś mieć każdego dnia?
Na parkiecie, gdy wszyscy tańczą,
dla nich muzyka w takt głośno gra.

Tak przytuleni w rytm perkusji,
tańczą powoli ona i on.
Piękny utwór do serca płynie,
płyną też słowa, ich ciepły ton.

Pierś do piersi wciąż przytulona,
jeden oddech i rytmiczny ruch,
te ich spojrzenia i westchnienia
to jedno ciało, to jeden duch.

Czuły dotyk pobudza serca,
oni wsłuchani w miłości pieśń,
usta z ustami połączone,
do jego piersi tuli jej pierś.

On ramieniem ją obejmuje,
ręce splecione, maślany wzrok,
cichutko miłość jej wyznaje,
tańcząc w kąciku, gdzie jest półmrok.

Wciąż wtulona w jego ramionach,
zamknięte oczy i ten sam krok,
czuje jeszcze jego pieszczoty,
jego dotyk, czarujący wzrok.

Myśli z myślami wymieniają,
bo do domu wracać już pora,
patrzą w siebie i wciąż się tulą,
serca łzawią tego wieczora.

Moja kochana i jedyna,
chcę Cię tak trzymać w ramionach swych.
Co teraz robić, by nie ranić,
i zostać z Tobą w objęciach twych?

Tak jej dobrze, krzyczy z zachwytu,
pomocy woła, by wstrzymać czas.
Wtulona słucha bicie serca,
one złączone ostatni raz.

Jeszcze tańczą i w rytm muzyki
seks wyzwala gorące ciała.
Boże kochany, jak odjechać?
Odjechali, dusza została.

Kwidzyn, 03-12-2013 Irena Dudek (pseud. Irena Ilczyszyn)

Kategoria: EROTYK


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Kącik poetycki
PostNapisane: 11 marca 2015, o 16:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 grudnia 2008, o 09:57
Posty: 1556
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Już wiesz o czym mowa

Potrafi skruszyć kamień
Zmiękczyć twarde serce
Wzmocnić słabe ramię
Zmienić zło w lepsze

Tak tak czytelniku
Już wiesz o czym mowa
O czyś co nieustannie
Za nami woła

Jest bardzo delikatne
Jak babie lato
Szybciutko przemija
Nie poradzimy nic na to

Coś co nas pogania
co dzień przed nami
trudne stawia wyzwania

Co dzień nas budzi
Często się zdarza
Że bardzo boleśnie
Się dłuży

_________________
Waldi


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 2205 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 61, 62, 63, 64, 65, 66, 67 ... 147  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.