Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Amerykańska wojna z religią w tle
PostNapisane: 1 maja 2008, o 10:22 
Nie jest to lektura mogąca zainteresować każdego czytelnika, lecz popularność tematyki z religią w tytule ośmiela i mnie
do polecenia artykułu Cezarego Michalskiego w [url=http://www.dziennik.pl/opinie/listy-z-ameryki/article162828/Nowe_amerykanskie_religie_misyjne.html]
DZIENNIKU
[/url]. Prezentuje on m.in. sylwetkę Richarda Dawkinsa, może bez takiego zapału z jakim czyni to nasz forumowy entuzjasta tego autora, ale za to pozwala dostrzec jego rolę w aktualnie toczonych ideologiczno-religijnych „przepychankach”.
Cytuj:
... w Ameryce istnieją co najmniej dwa światy: świat amerykańskiej prowincji, gdzie wierzy się w istnienie Boga i głosuje na Republikanów, oraz świat amerykańskich kampusów uniwersyteckich, gdzie równie żarliwie wierzy się w Jego nieistnienie i głosuje na polityków lewego skrzydła Demokratów.

Wiara amerykańskich campusów ma dzisiaj swojego proroka. Jest nim Richard Dawkins, którego objazdowe misyjne konferencje na temat nieistnienia Boga i szkodliwości religii gromadzą tutaj tłumy. Dawkins jest Anglikiem, ale swoją ziemię obiecaną znalazł dopiero w Stanach.

Dawkins autentycznie wierzy, że uwalniając świat od religijnego zabobonu, oczyści go także z wszelkiej przemocy, doprowadzi do zakończenia wojen, skończy ze społeczną niesprawiedliwością. Tę żarliwą wiarę podzielają równie zaangażowani amerykańscy uczniowie Dawkinsa, nierzadko z doktoratami z dziedziny nauk społecznych czy historii, których jednak studiowanie przeszłości niczego nie nauczyło. Wolter na ich tle naprawdę pozostaje oazą rozsądku, ze swoją smutną uwagą, że gdyby nawet Bóg nie istniał, należałoby go wymyślić. Wyczyny wyznawców religii rozumu podczas rewolucji francuskiej bardzo szybko przyznały rację cynizmowi Woltera. Później było już tylko gorzej.
Ale wyznawcy Dawkinsa wydają się o tym wszystkim nie pamiętać, bo podobnie jak tutejsi chrześcijanie, także amerykańscy ateiści są "new born”: narodzili się całkiem na nowo i strząsnęli z siebie niepotrzebną wiedzę o wcześniejszych wyczynach naszego gatunku. Jedynie twórcy animowanego serialu "South Park” - najbardziej kompetentnej, bezstronnej, a przede wszystkim bezgranicznie śmiesznej amerykańskiej krytyki społecznej - co nieco z tej przeszłości jeszcze pamiętają. W jednym z najlepszych odcinków "South Parku” tłusty ośmiolatek Cartman, uciekając przed kartkówką z matmy, zamraża się niechcący w spiżarni swojej matki aż na 1000 lat, bo nikt nie mógł go znaleźć. Trafia do świata przyszłości, gdzie żarliwa niewiara Richarda Dawkinsa dawno już zatryumfowała i stała się nowym obowiązującym dogmatem. W tym nowym świecie cywilizacja ludzi i cywilizacja inteligentnych wydr toczą ze sobą wyniszczające wojny o właściwe zrozumienie nauczania Richarda Dawkinsa na temat nieistnienia Boga. Po obu stronach w użyciu są atomówki i nowa inkwizycja, a we wszystkich biurach i salach Kongresu - zarówno u ludzi, jak i u wydr - wiszą portrety Dawkinsa. Tak więc mimo upływu dziesięciu wieków i ogromnego skoku cywilizacyjnego - przynajmniej po stronie wydr - w obszarze kultu nic się nie zmieniło.
Po przeciwnej stronie frontu współczesnej wojny religijnej w USA autor artykułu znajduje, trochę podobną do rodzimej rozgłośni z Torunia, chrześcijańską stację z Rockford - stolicy hrabstwa Ogle – nadająca na częstotliwości 91,1. ("nine eleven”, czyli 11 września 2001)
Cytuj:
Jednym z najważniejszych składników jej programu są świadectwa bezpośredniej ingerencji Boga w życie słuchaczy (...) przesiąknięte tą samą magiczną wiarą, która z europejskim katolicyzmem czy protestantyzmem nie ma nic wspólnego. Chrześcijaństwo w Europie jak dotąd jeszcze pamięta, że nasz kontakt z Bogiem nie jest aż tak bezpośredni, a Jego ingerencje nie są aż tak proste.

(...) wątpliwości kończą się wraz z wysłuchaniem serwisu informacyjnego stacji 91,1. Bo słuchacze radia, oprócz opowieści o bezpośrednich ingerencjach Boga w nasze życie codzienne, otrzymują także imponująco obszerny i kompletny pakiet ideologiczny. Składają się na niego szczegółowe informacje o zachowaniu poszczególnych polityków w Senacie i Kongresie, a także o decyzjach sędziów różnych instancji w kwestiach sumienia - z jednoznacznymi wskazówkami, na kogo głosować.
(...) obowiązkowo trzeba przy tej okazji akceptować bzdury kreacjonistów i wierzyć, że "liberalni paleontolodzy” - bo w tym świecie nawet paleontolodzy są chrześcijańscy albo liberalni - aby zniszczyć naszą wiarę, oszukują nas codziennie w kwestii dinozaurów? I czemu głosować na przedstawianą przez stację listę waszyngtońskich cwaniaków, którzy od lat świetnie nauczyli się manipulować kwestiami sumienia?

Amerykański front współczesnej wojny ideologicznej i politycznej z użyciem religii przenosi się do Europy i coraz częściej są słyszane odgłosy tej wojennej kampanii także u nas. Warta zastanowienia jest konkluzja autora artykułu dotycząca nowych walecznych proroków naszych czasów:
Cytuj:
Ci wszyscy wojujący antyklerykałowie w Europie, którzy chcieli zepchnąć chrześcijaństwo do społecznych katakumb, nie mają świadomości, że w katakumbach wiara wcale nie znika - ona tam tylko dziczeje. Po czym zdziczała powraca na publiczną agorę, gdzie proponuje swój własny religijno-ideologiczny pakiet. Zawsze podobny do tego, jaki już dziś oferuje chrześcijańskie radio 91,1 nadające z Rockford w hrabstwie Ogle na cały stan Illinois.
A od siebie dodam, że nie tylko z Rockford, bo zajadłe ekstremizmy ideowe niczym trolle „karmią się” i wspomagają nawzajem, a jeden bez drugiego nie mógłby istnieć. :583:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 maja 2008, o 11:59 
Cytuj:
może bez takiego zapału z jakim czyni to nasz forumowy entuzjasta tego autora


heheh oszz ty złośliwa żmijo :) Ja nie jestem jego żarliwym wyznawcą a jedynie używam jego dość sprawnie napisanych kontr argumentów na bzdury fanatyków. Wszyscy wiemy, że natura ludzka jest dość przekorna i jak próbuje się na siłę kogoś zbawiać w ten czy inny sposób to postąpi prawie na pewno dokładnie przeciwnie.

Sens jest jedynie w tym by nie popadać z skrajności w skrajność i zaufać zdrowemu rozsądkowi.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 maja 2008, o 14:15 
Jeśli sądzisz, żem gad, to już raczej wąż, niż żmija. I nikt tu nie wymaga byś się tak gwałtownie wypierał wiary
(w prawdy głoszone przez R. Dawkinsa):
canario napisał(a):
Ja nie jestem jego żarliwym wyznawcą ...
Przecież wspomniałem tylko, żeś
Cytuj:
nasz forumowy entuzjasta tego autora,
co widać gołym okiem. Wielu z nas nie ukrywa tu różnych swoich fascynacji lekturami najróżniejszych autorów.

Z satysfakcją nie dostrzegam różnicy pomiędzy twoją opinią:
Cytuj:
by nie popadać ze skrajności w skrajność
z tym, co napisałem o konfrontacji ideowych ekstremizmów. Być może przejawiamy podobne obawy o zbyt często występujące spustoszenie w głowach naszych bliźnich, które dokonuje się pod pretekstem religii.
Uważam jednak, że źródeł tego zjawiska nie można ograniczać tylko do fanatyzmów religijnych,
lecz należy dostrzegać je także w bliźniaczym nurcie ideowym jaki stanowi przesłanie Dawkinsa, czemu wcale nie przeszkadza posługiwanie się przez tego autora logiką i naukowym uzasadnianiem szczegółów. Żarliwość jego ateizmu można porównać tylko z wojującym ateizmem w ZSRR, mimo różnic w stosowanej retoryce walki z religią. (Rezultaty tego starcia mogą być podobne.)

Gdybym miał dokonywać wyboru, to wolałbym już tego zajadłego cynika Woltera, który potrafił jednak dostrzegać sens ostateczny swych wywodów, co zwykło się nazywać zdrowym rozsądkiem.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 maja 2008, o 21:40 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 grudnia 2007, o 20:20
Posty: 149
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Dzięki za wskazanie artykułu. Powiało zgrozą. Brrrr.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 maja 2008, o 23:41 
Cytuj:
Jeśli sądzisz, żem gad, to już raczej wąż, niż żmija

Jakże bym śmiał :) Tyś raczej szczwany lis :)

Cytuj:
Żarliwość jego ateizmu można porównać tylko z wojującym ateizmem w ZSRR

Może my jako Polacy jesteśmy na to tak wrażliwie uczulenie, jednakże jakbyś przeczytał jego książkę zapewne zmienił być zdanie. Przede wszystkim Dawkins jest bardzo przeciwny niszczeniu czegokolwiek (może poza głupotą i ciemnotą).
Jedyne co mnie zastanawia to fakt, że w oczywisty sposób próbuje zbudować swój elektorat i chyba ma jakieś zapędy polityczne... a to mi się już mniej podoba.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 maja 2008, o 11:18 
Od dawna funkcjonuje uproszczone i najczęściej prymitywne przeciwstawianie sobie wiary i nauki. Postawom ludzi wierzących przypisuje się wówczas nielogiczne zacofanie i ciemnotę, od czego ma być wolny odrębny świat nauki jako nośnik postępu. Sprzyja temu przeciętny poziom wiedzy ochrzczonych i nieochrzczonych, zatrzymany na poziomie dogmatu, że „Bóg stworzył kwiatki i motylki” a dalej jakoś się to już potoczyło i toczy do dziś.
O poważnych pracach naukowych godzących wyniki najnowocześniejszych badań z wiarą nie słyszymy ani w szkole,
ani w mediach, a i komu chciałoby się przebrnąć przez nienajłatwiejsze lektury, skoro wystarcza w tym temacie posługiwać się obiegowym grepsem.
Głośno jest o propagatorach formatu Dawkinsona, którzy z łatwością zwalczają prostackie poglądy kreacjonistów, duchowych przewodników sekt religijnych i im podobnych, a jakoś cicho o dziełach wybitnych chociażby tylko polskich naukowców
„w sukienkach”. Na merytoryczne pytania postawione przez ks. prof. dr hab. Włodzimierza Sedlaka (twórcy m.in. elektromagnetycznej teorii życia, czy ks. prof. Michała Kazimierza Hellera, „panowie Dawkinsonowie” demonstrują „otwartą buzię” bez odpowiedzi. (Interesujące szczegóły w dzisiejszej Rzplitej w wywiadzie z ks. prof. Michałem Kazimierzem Hellerem, który:
Cytuj:
7 maja w Pałacu Buckingham w Londynie odbierze Nagrodę Templetona przyznawaną za przerzucanie pomostów między nauką a religią. Wraz z nią otrzyma ponad 1,6 mln dolarów (więcej niż laureaci Nobla!). Za te pieniądze powstanie w Krakowie naukowe i teologiczne Centrum im. Mikołaja Kopernika. (...)

Uczony laureat w wolnych chwilach siada przed komputerem i gra na symulatorach lotów. Najbardziej lubi pilotować jumbo jety.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 maja 2008, o 11:46 
Cytuj:
Michałem Kazimierzem Hellerem, który: Cytat:
7 maja w Pałacu Buckingham w Londynie odbierze Nagrodę Templetona przyznawaną za przerzucanie pomostów między nauką a religią. Wraz z nią otrzyma ponad 1,6 mln dolarów (więcej niż laureaci Nobla!). Za te pieniądze powstanie w Krakowie naukowe i teologiczne Centrum im. Mikołaja Kopernika. (...)

Uczony laureat w wolnych chwilach siada przed komputerem i gra na symulatorach lotów. Najbardziej lubi pilotować jumbo jety.


To się zgadza, tylko z postaci pana Hellera, który wyraźnie widzi rozgraniczenie pomiędzy nauką a wiarą próbuje się zrobić "prztyczka w nos" wszyskim tym co uznają "tylko" naukowca szkiełko. Jak wiemy ani jedno ani drugie wzajemnie się nie wyklucza i sobie nie przeszkadza, jeżeli tylko będziemy pamiętać, że to są dwie różne rzeczy.

a co do nagrody Templetona... to ja to przemilcze :)


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 maja 2008, o 20:45 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 grudnia 2007, o 20:20
Posty: 149
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Znowu ciekawy artykuł. Mam nadzieję, że się nie obrazisz za to, że wykorzystam mały fragment oraz wspomnę o Czytelni
w Religii wg Kwidzownika.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 maja 2008, o 21:42 
andrzej49 napisał(a):
Mam nadzieję, że się nie obrazisz ...
Oczywiście. Nie ma się o co dąsać. Nadmienię jedynie, że nie widzę swego miejsca tam, gdzie rozmowę opanowuje tłoczenie do mózgu wody, oraz inwektywy, bluźnierstwa i zmyślone oskarżenia, bo na odnoszenie się do tego wszystkiego, to raczej szkoda fatygi. Z takich wątków chyba lepiej jest się zmywać.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 4 maja 2008, o 01:35 
co też powolutku czynię... z trudem, ale mam takie chęci. Muszę tylko okiełznać mój niewypatrzony młodociany jęzor.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 4 maja 2008, o 08:33 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 6 grudnia 2006, o 13:41
Posty: 14824
Lokalizacja: W-wa.
Płeć: Mężczyzna
canario napisał(a):
Muszę tylko okiełznać mój niewypatrzony młodociany jęzor.


Oj, dużo pracy Będziesz musiał poświęcić w jako taką doskonałość :grinka: :grinka: :grinka:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 4 maja 2008, o 16:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 marca 2007, o 20:29
Posty: 2117
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Mam niesamowitą ochotę, żeby i ten wątek spi....yć, bo jest ku temu okazja. Otóż, na podstawie przykładów dowodzi się, że, ani ateiści, ani kreacjoniści nie mogą mieć racji, bo prawda leży pośrodku. Ujmę to jeszcze lapidarniej, iż wywód sugeruje, że ten się nie myli, co nic nie robi. Nie będę bronił przeciwnej strony ideologicznych szańców, bo ma swych nieprzejednanych utracjuszy. Powiem jednak, że może się to skończyć, jak w sentencji jednej z bardzo pouczających wierszowanych bajek, która wspomina o osiołku mającym do wyboru dwie kupki suszu pokarmowego. Dowodnie kończy się to przestrogą, że oślina pośród jadła z głodu padła. Mam więc, już dwadzieścia wieków istniejącą propozycję, by podjąć decyzję i stanąć po właściwej stronie, czyli po stronie Boga. Zatrzymanie w pół drogi z braku energii duchowej, przyniesie skutek podobny do zdarzenia na przejeździe kolejowym z samochodem, który utknął z braku paliwa między szlabanami i nadjechał pociąg TGV...

_________________
Każda Ojczyzna ma swoich fanów


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 4 maja 2008, o 17:33 
kwidzownik napisał(a):
Mam niesamowitą ochotę, żeby i ten wątek spi....yć, bo jest ku temu okazja.
Gratuluję Ci. Znów Ci się udało.


Góra
  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.