Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Pobieranie plików z Internetu nie jest przestępstwem
PostNapisane: 6 grudnia 2010, o 13:48 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 października 2006, o 12:24
Posty: 4881
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Problem prawnej i moralnej odpowiedzialności za zaciągane treści z internetu
dotyczą i absorbują wszystkich internautów. Może warto zapoznać się z artykułem
zamieszczonym w Rzeczypospolitej.
Adminów proszę by umieścili ten post w najwłaściwszym, ich zdaniem, temacie.

Cytuj:
Pobieranie plików z Internetu nie jest przestępstwem
Sławomir Wikariak 07-10-2010, ostatnia aktualizacja 07-10-2010 04:05
Ściąganie filmów z sieci jest zupełnie czymś innym niż ich umieszczanie. Tylko za to drugie można trafić do więzienia

• Uważaj, co umieszczasz w globalnej sieci
• Użytkownik nie musi badać źródła nagrania
• Programy komputerowe to nie piosenki

Media podają wiele nieprecyzyjnych informacji o piractwie internetowym. „Więzienie za ściąganie z Internetu”, „Z sieci do więzienia za ściąganie plików”, „Łowią piratów w sieci, do więzienia za ściąganie muzyki” – już same tytuły artykułów dezinformują i straszą czytelników, sugerując, że ktoś, kto pobiera muzykę czy filmy, jest przestępcą. W rzeczywistości nikt w Polsce nie pójdzie do więzienia za taki czyn. Powód wprowadzania ludzi w błąd jest zaś banalny: nierozróżnianie dwóch pojęć: korzystania i rozpowszechniania utworów. Tylko to drugie jest przestępstwem.
Ochrona utworów w Internecie nie doczekała się szczególnych uregulowań prawnych. Obowiązuje tu, tak samo jak wszędzie indziej, ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jedn. DzU z 2006 nr 90, poz. 631 ze zm.). Chociaż o piractwie mówi się zazwyczaj w kontekście muzyki i filmów, warto pamiętać, że ochroną objęty jest każdy utwór, czyli „przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia”. Przykładowo takim samym utworem jak piosenka będzie nawet kilkuwersowy wierszyk, zdjęcie, obraz czy nawet czytany w tej chwili artykuł prasowy.

Z własnego dysku lub z sieci
Każdy z tak rozumianych utworów w Internecie zostaje sprowadzony do danych, czyli najczęściej do pliku (np. jpg, avi, mp3, txt, html). Pod względem prawnym nie ma żadnego znaczenia, czy zawartość tych plików odsłuchujemy, oglądamy czy czytamy. Wszystko to należy określić jako korzystanie. Nie ma też znaczenia, czy korzystamy z tych plików po wcześniejszym ich ściągnięciu i zachowaniu na dysku czy też „wprost z Internetu” (np. w serwisie YouTube czy Wrzuta). I w jednym, i w drugim wypadku dane te znajdują się, przynajmniej przez chwilę, w naszym komputerze.
Do momentu, gdy z plików tych jedynie korzystamy, nie popełniamy przestępstwa, nawet gdyby znalazły się w sieci nielegalnie. Gdybyśmy jednak chcieli udostępnić je innym (albo poprzez umieszczenie w serwisie internetowym, albo też z własnego dysku za pomocą programów typu peer to peer), narażamy się na zarzut rozpowszechniania bez zgody uprawnionego (twórcy lub wydawcy).

Tak jak nagrywanie z radia
O ile bez żadnych wątpliwości można stwierdzić, że pobieranie plików z muzyką czy filmami nie jest przestępstwem, o tyle kwestia ewentualnej odpowiedzialności cywilnej nie jest już taka oczywista. Od lat trwa spór prawników w tej sprawie. Wielu uważa, że korzystanie z utworów udostępnionych w sieci odbywa się w ramach dozwolonego użytku osobistego, o którym mówi art. 23 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Przepis ten pozwala bez zezwolenia twórcy nieodpłatnie wykorzystywać już rozpowszechniony utwór w granicach użytku osobistego.
Klasycznym przykładem takiego korzystania z utworów jest nagrywanie filmów wyświetlanych w telewizji czy muzyki puszczanej w radiu i odtwarzanie później tych nagrań. Osoba, która to robi, nie musi się zastanawiać nad tym, czy film albo piosenka została wyemitowana za zgodą twórcy czy bez niej. Podobną regułę można przenieść do Internetu. Osoba, która ściąga plik, nie musi sprawdzać, czy znalazł się w sieci za zgodą twórcy, czy też nie. Przepis mówi jedynie o tym, że utwór musi być już rozpowszechniony. Jeśli tak, to można z niego korzystać w granicach dozwolonego użytku osobistego.
Tylko za zgodą twórcy
Nie wszyscy prawnicy zgadzają się jednak z taką interpretacją przepisów. Część wskazuje na art. 35 ustawy o prawie autorskim, zgodnie z którym dozwolony użytek nie może godzić w słuszne interesy twórców, a masowe ściąganie plików z sieci za darmo uszczupla ich wpływy. Dodatkowym argumentem jest definicja utworu rozpowszechnionego, zgodnie z którą chodzi o udostępnienie go „za zgodą twórcy”. Skoro więc utwór trafił do sieci bez jego zgody, to dozwolony użytek osobisty nie wchodzi w grę.
Taka interpretacja oznaczałaby jednak, że taka sama odpowiedzialność jak za ściąganie plików grozi za oglądanie filmów umieszczonych bezprawnie na YouTube czy za czytanie artykułów prasowych nielegalnie powielonych na stronach internetowych.

Trzykrotne wynagrodzenie
Nie udało nam się znaleźć wyroku, który przesądzałby o ewentualnej odpowiedzialności cywilnej. Firmy i stowarzyszenia walczące o prawa autorskie w sieci wytaczają procesy tym, którzy rozpowszechniają utwory, a nie tym, którzy wyłącznie je ściągają. Już to może być wskazówką, że pobieranie mieści się w granicach dozwolonego użytku osobistego.
Gdyby jednak przyjąć, że pobierający pliki naruszają prawa twórców, to ci mogliby się od nich domagać m.in. zapłaty dwukrotności (w razie braku winy) lub trzykrotności (gdy naruszenie jest zawinione) należnego wynagrodzenia.

Można się dzielić ze znajomymi
Dozwolony użytek osobisty, o którym mówi art. 23 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, pozwala na udostępnianie utworów kręgowi „osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego”. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, by wypalić płytę z kompilacją muzyczną dla przyjaciół czy rodziny. Oczywiście przepisu tego nie można nadinterpretować, jak chcieliby niektórzy. Trudno wywodzić z niego np., że udostępniając przez program do wymiany plików piosenkę, pozwalamy ją przesłuchać swoim znajomym, bo użytkownicy tego programu pozostają z nami w stosunku towarzyskim. W ten sposób narażamy się na odpowiedzialność zarówno karną, jak i cywilną.

Co mówi ustawa o prawie autorskim
Art. 23. 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego oraz do korzystania z elektronicznych baz danych spełniających cechy utworu, chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z celem zarobkowym.
2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego. (tekst jedn. DzU z 2006 nr 90, poz. 631 ze zm.)
________________________________________________________________________________
Użytkownik nie musi badać źródła nagrania
Sławomir Wikariak 07-10-2010, ostatnia aktualizacja 07-10-2010 03:40

autor: Jakub Ostałowski
• Ściąganie muzyki z Internetu legalne
Rozmowa z Xawerym Konarskim, partnerem w kancelarii Traple Konarski Podrecki
Czy ściągając plik z muzyką lub filmem z Internetu, powinienem się upewnić, że został tam umieszczony za zgodą uprawnionego? Co jeśli się okaże, że ktoś bezprawnie zamieścił utwór, a ja go ściągnąłem?
Xawery Konarski: Korzystanie z pobranych z Internetu plików z muzyką lub filmem nie wymaga zgody ich twórców. Jest ono bowiem dopuszczalne na podstawie przepisów o tzw. dozwolonym użytku osobistym (art. 23 prawa autorskiego). Bez znaczenia jest, czy materiały te zostały umieszczone w Internecie legalnie. Inaczej jest w niektórych państwach europejskich, np. w Finlandii. Tam warunkiem dozwolonego użytku jest pochodzenie utworu z „legalnego” źródła. Polski ustawodawca nie zdecydował się jednak na takie rozwiązanie.

Z drugiej strony warto pamiętać, że dozwolony użytek osobisty dotyczy tylko rozpowszechnionych już utworów, a więc utworów udostępnionych publicznie za zezwoleniem twórców. Z tych przyczyn ściąganie z Internetu przedpremierowych filmów lub piosenek, umieszczonych w sieci bez zgody uprawnionych podmiotów, jest niedozwolone.
Co wolno mi robić, a czego nie wolno z plikiem ściągniętym z sieci?
W granicach dozwolonego użytku osobistego możemy korzystać z pobranych z Internetu plików bez żadnych ograniczeń technicznych. Własny użytek osobisty dotyczy bowiem wszelkich form korzystania z utworów. Dopuszczalne jest więc np. ich odtwarzanie czy kopiowanie na inne nośniki.

Prawo limituje natomiast dalsze rozpowszechnianie pobranych plików. Niedozwolone jest bowiem ich udostępnianie osobom spoza kręgu pozostających w bliskim związku z osobą ściągającą utwór z Internetu. Chodzi tu w szczególności o stosunek pokrewieństwa, powinowactwa lub tzw. stosunek towarzyski.
Z tych właśnie względów nie jest objęte dozwolonym użytkiem korzystanie z programów p2p (peer-to-peer), które umożliwiają jednoczesne udostępnianie ściąganego pliku innym osobom, niepozostającym z udostępniającym w tego rodzaju relacjach.

Czy pod względem prawnym jest jakaś różnica, gdy odtwarzam plik na YouTube i gdy ściągam go z sieci w formie MP3, aby odsłuchać już ze swojego komputera?
Z technicznego punktu widzenia różnica pomiędzy tymi dwoma sposobami korzystania z utworów polega na tym, że plików ściąganych z YouTube nie da się zapisać na twardym dysku internauty. Okoliczność ta nie ma jednak znaczenia prawnego, tzn. obydwie te formy są dozwolone.
Kupiłem legalnie płytę, ale chcę jej słuchać głównie z odtwarzacza MP3. Mogę z niej zrobić pliki MP3?
Oczywiście. W granicach dozwolonego użytku osobistego można korzystać z utworu w dowolny sposób, w tym poprzez zmianę formy jego utrwalenia. Dopuszczalne jest więc tworzenie plików MP3 z nabytych wcześniej egzemplarzy płyty muzycznej czy płyty DVD.
A jeżeli płyta jest zabezpieczona przed kopiowaniem, ale ja mam program, który omija te zabezpieczenia? Wolno mi go użyć?

Usuwanie zabezpieczeń jest dozwolone, jeżeli tylko następuje w celu wykorzystania utworu zgodnie z prawem, a więc – w naszym przypadku – na zasadach dozwolonego użytku osobistego. W tym kontekście pewne wątpliwości może budzić treść przepisu art. 1181 ust. 2 prawa autorskiego, który pod groźbą kary zakazuje posiadania urządzeń przeznaczonych do usuwania zabezpieczeń. Treść tego przepisu nie ogranicza bowiem wyraźnie jego stosowania wyłącznie do urządzeń wykorzystywanych do nielegalnego usuwania zabezpieczeń. Powszechnie jednak się przyjmuje, że posiadanie i korzystanie z takich urządzeń w celu usuwania zabezpieczeń z utworów na potrzeby dozwolonego użytku nie pociąga za sobą odpowiedzialności karnej.

Warto jeszcze podkreślić, że usuwanie zabezpieczeń nie może się łączyć z usuwaniem lub zmianą informacji na temat zarządzania prawami autorskimi.
Rzeczpospolita
__________________________________________________________________________

Programy komputerowe to nie piosenki
Sławomir Wikariak 07-10-2010, ostatnia aktualizacja 07-10-2010 03:45
Pobranie pirackiej wersji aplikacji grozi więzieniem. Tu nie można się bronić dozwolonym użytkiem osobistym

• Ściąganie muzyki z Internetu legalne
Programy komputerowe to również utwory. Są jednak chronione bardziej restrykcyjnie niż muzyka, film czy teksty. Podstawowa różnica jest taka, że sankcje za czyny związane z programami zostały wpisane do kodeksu karnego.
Ściągnięcie pirackiej aplikacji jest traktowane przez prawo jak kradzież. Zgodnie z art. 278 kodeksu karnego uzyskanie bez zgody osoby uprawnionej cudzego programu komputerowego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej podlega karze od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.
Także przepisy dotyczące paserstwa stosuje się odpowiednio do programów komputerowych. Mianowicie już za samo przyjęcie programu, o którym można przypuszczać, że jest piracki, grozi grzywna, ograniczenie wolności, a nawet do dwóch lat więzienia.
W specjalny sposób programy komputerowe traktuje też ustawa o prawie autorskim. Zgodnie z jej art. 77 są one wyłączone spod dozwolonego użytku osobistego. Nie można więc, tak jak w wypadku plików z muzyką czy filmami, powołać się na art. 23 prawa autorskiego, który bez zgody twórcy pozwala korzystać z już rozpowszechnionego utworu. W grę nie wchodzi także przegrywanie programu bliskiemu znajomemu czy też członkowi rodziny.
Obok sankcji karnych osobie, która ściąga pirackie wersje programów komputerowych, grozi oczywiście odpowiedzialność cywilna na ogólnych zasadach. Uprawniony może się więc domagać trzykrotności należnego wynagrodzenia. Osobie, która bezprawnie pobrała aplikację, trudno byłoby dowieść, że zrobiła to w sposób nieświadomy.

Wszystko przez peer-to-peer (p2p)
Określenia peer-to-peer używa się do sposobu wymiany plików gwarantującego równorzędne prawa obu stronom. Oznacza to, że każdy komputer podłączony do sieci p2p może zarówno ściągać, jak i udostępniać pliki. To główny przeciwnik organizacji i firm walczących o prawa autorskie. Wraz z pojawieniem się tych programów internauci zaczęli masowo wymieniać się utworami – najpierw muzycznymi, później filmowymi. Każdy może udostępnić plik trzymany na swym twardym dysku po to, by osoba po drugiej stronie kuli ziemskiej mogła go ściągnąć. Korzystający z tego typu programów powinni zdawać sobie sprawę, że wiele z nich w sposób automatyczny udostępnia utwory. Otóż każdy fragment ściągniętego już pliku jest dostępny dla innych użytkowników i opcji tej nie da się zablokować (np. eMule czy uTorrent). W ten sposób użytkownik nieświadomie rozpowszechnia utwory chronione prawem i naraża się na odpowiedzialność karną. Są jednak też programy (np. Soulseek), w których można kontrolować, co się udostępnia, a to pozwala uniknąć zarzutu piractwa.
Rzeczpospolita

_________________
"Czym się różni człowiek cywilizowany od kulturalnego? Człowiek cywilizowany jeśli kopnie, to przeprosi, a człowiek kulturalny nie przeprosi, bo nie kopnie"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pobieranie plików z Internetu nie jest przestępstwem
PostNapisane: 6 grudnia 2010, o 13:56 
Offline

Dołączył(a): 17 listopada 2010, o 12:59
Posty: 75
Płeć: Mężczyzna
Jakieś 2-3 lata temu w Kwidzynie było kilka "sytuacji" - między innymi mój niepełnoletni wtedy szwagier dostał 3 lata w zawiasach za zawartość swojego kompa a więc ostrożnie tematem...

_________________
"Kto nie był buntownikiem za młodu, ten na starość będzie sk*rwysynem." - Józef Piłsudski.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pobieranie plików z Internetu nie jest przestępstwem
PostNapisane: 6 grudnia 2010, o 14:10 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 lutego 2008, o 18:55
Posty: 2471
Lokalizacja: Gardeja / Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Pisałem o tym, i wylądowałem w kasztanach. ;)

_________________
Od chwili tej aż do końca świata,w pamięci ludzkiej będziemy żyć: my, wybrańców garść, kompania braci.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pobieranie plików z Internetu nie jest przestępstwem
PostNapisane: 6 grudnia 2010, o 14:13 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 października 2006, o 12:24
Posty: 4881
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
W artykule jest w przystępny sposób wyjaśnione, co w myśl polskiego prawa
jest przestępstwem, a co nie. Należy przeczytać uważnie.

_________________
"Czym się różni człowiek cywilizowany od kulturalnego? Człowiek cywilizowany jeśli kopnie, to przeprosi, a człowiek kulturalny nie przeprosi, bo nie kopnie"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Pobieranie plików z Internetu nie jest przestępstwem
PostNapisane: 6 grudnia 2010, o 14:19 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 6 grudnia 2006, o 13:41
Posty: 14824
Lokalizacja: W-wa.
Płeć: Mężczyzna
beria napisał(a):
Pisałem o tym, i wylądowałem w kasztanach. ;)


Spoko - ja tak mam od zawsze :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.