Cytuj:
Zmarł wrocławski satyryk Jan Kaczmarek
Dziś po południu zmarł wybitny wrocławski satyryk, współtwórca kabaretu Elita i Studia 202, autor wielu piosenek, niezapomniany pacjent Młodej Lekarki .
Jana Kaczmarka - felietonistę, satyryka, autora tekstów piosenek - najlepiej pamiętamy z kabaretu Elita. Przez lata występował też w Polskim Radiu w założonym przez Andrzeja Waligórskiego Studiu 202 . Współpracował z programem III oraz I Polskiego Radia (Ilustrowany Tygodnik Rozrywkowy, magazyn "60 minut na godzinę", Zsyp). Utwory jubilata wydane zostały też na płytach "Piosenki zaśpiewane", "Co za czasy" i "Serwus Panie Janek". Jedna z jego najsłynniejszych piosenek to "Pero, pero - bilans musi wyjść na zero", ale wszyscy znamy takie utwory, jak "Kurna Chata", "Polskie Strzechy", "Ballada o mleczarzu", "Eeee" czy "Budujemy kapitalizm".
O Kaczmarku mówi Stanisław Szelc z Kabaretu Elita
Janek od dłuższego czasu ciężko chorował i choć powinniśmy być przygotowani na jego odejście, to jego śmierć jest ciosem.
Umarł fantastyczny artysta, który mieścił się w piątce najwybitniejszych twórców piosenki poetyckiej młodszego pokolenia. Tak, właśnie młodszego, po Tuwimie, Gałczyńskim to on wraz z Koftą, Grechutą, Młynarskim i Osiecką stworzyli nową jakość poezji śpiewanej.
Janek był błyskotliwy, nieustannie zaskakiwał skojarzeniami. Miał niezwykłe zdolności wokalne, był wielkiej muzykalności. Choć skończył politechnikę, był humanistą najwyższej próby, niezwykle wykształconym i wrażliwym. Jestem najmłodszy stażem w Elicie, znałem go najkrócej, ale to dla mnie wielka strata.
Źródło: Gazeta Wyborcza