oki44 napisał(a):
Ludkowie stają
różnie, lecz gdy widzę że w miarę swobodnie mieszczę się w lukę pomiędzy autami,
to w nią wjeżdżam.
W tym konkretnym przypadku kogo ukarać? Wystarczy, że jedna osoba stanie źle to pozostali są zmuszeniu do nieprawidłowego parkowania.
ola650 napisał(a):
Oczywiście jest tam ustawiona odpowiednia tabliczka informująca o tym fakcie. Nagminnie jednak ochrona musi interweniować, bo ludzie mają w głębokim poważaniu własność prywatną i parkują nam swoje klamoty jak chcą i kiedy chcą. Kilkakrotnie osobiście dzwoniłam do Straży Miejskiej. Ich skuteczność jest niemal zerowa.
Jak sama zaznaczyłaś jest to prywatny parking. Obecne przepisy upoważniają do karania kierowców za nieprawidłowe parkowanie zarówno policję jak i straż miejską tylko na drogach publicznych. Drogami publicznymi w rozumieniu ustawy są: drogi krajowe, wojewódzkie, powiatowe i gminne i stąd też działanie straży:
ola650 napisał(a):
pod UM na ulicy Warszawskiej i swoim aparacikiem pstrykali foty samochodom zaparkowanym na miejscach dla inwalidów.
ola650 napisał(a):
Doszłam do wnoisku że mam słabą siłę przebicia.
A moim zdaniem nie posiadasz znajomości Prawa ruchu drogowego. Jednak rozumiem Cię bo nie zawsze przepisy idą w parze z logiką.
ola650 napisał(a):
Przy kolejnym samochodzie, tym razem porzuconym na tydzień czasu na naszym parkingu, poprosiłam o pomoc Policję i o dziwo - szybko i sprawnie załatwili sprawę.
Teraz radzimy sobie inaczej - jak? - a to niech zostanie tajemnicą.
Z tego co wiem, a wiem, wszystkie takie sprawy i tak policja przekazuje do straży miejskiej bo "policja stworzona jest do wyższych celów". Myślę, że powinnaś podzielić się z forumowiczami tym skutecznym sposobem do radzenia sobie inaczej bo przecież wszyscy chcemy żeby było lepiej bo inaczej to byłoby z Twojej strony zwyczajne bicie piany. No chyba, że nie wszyscy.