Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1935 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118 ... 129  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 3 sierpnia 2009, o 11:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 marca 2007, o 20:29
Posty: 2117
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
andrzej49 napisał(a):
Oczywiście zgadzam się, że Obj. obszernie przedstawia "dzień Pański",

Nie będę się rozwadniał w temacie Dnia Jehowy, bo już wystarczająco dużo zostało na ten temat napisane.
Przed nadaniem Prawa Izraelowi nie było w zwyczaju potomków Abrahama, by święcić siódmy dzień tygodnia, jako wolny od codziennej pracy. Tak samo nie obchodzono jeszcze wtedy Paschy. Co prawda miała upamiętniać Wyjście z Egiptu, ale baranek, jakiego wtedy spożywano, był cieniem ofiarnej śmierci Jezusa Chrystusa. Podobnie sabat był cieniem Dnia Jehowy. Co tak właściwie ten dzień przedstawiał?
W siódmym dniu stwarzania Bóg odpoczął po pełnym sukcesu okresie wprowadzania swego zamiaru w czyn. Dzień ten miał symbolizować ostateczny, pełen sukcesu rezultat dzieła Bożego. Sukces nie byłjednak pełen, bo grzech wszedł na świat. Został więc zapowiedziany Adamowi i Ewie w raju po popełnieniu przez nich grzechu. Pełen tryumf odwlókł się z tego powodu w daleką przyszłość . By jednak pamiętano o siódmym dniu triumfu dzieła Bożego, Bóg dał ludowi Bożemu do przestrzegania co tydzień siódmy dzień do odpoczynku.
Obecnie, kiedy już Przymierze na mocy Prawa nie obowiązuje, nie ma potrzeby przypominać sobie o Dniu Jehowy świętowaniem sobót, a już niedziel na pewno. Ów Wielki Dzień ma swój proroczy opis w kanonicznej księdze Pisma Świętego i każdy chrześcijanin respektuje go w swej świadomości i postępowaniu. Głosząc dobrą nowinę o królestwie Bożym, zapowiadanym na siódme tysiąclecie po stworzeniu pierwszych ludzi, zapowiadają sposób osiągnięcia pełni triumfu i odpocznienia Boga po całym dziele swoim.

_________________
Każda Ojczyzna ma swoich fanów


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 4 sierpnia 2009, o 10:57 
Kodeks Synajski (Najstarsza znana wersja Starego i Nowego Testementu, datowana na ponad 1600 lat) jest dostępny w sieci pod adresem: http://codexsinaiticus.org/en/

Codex Sinaiticus, manuscrypt Chrześcijańskiej Biblii z połowy 4 wieku naszej ery, zawiera najwcześniejszą kompletną wersję Chrześcijańskiego Nowego Testamentu. Rękopis jest w Grece. Nowy Testament wygląda na pisany w oryginalnym języku macierzystym (koine) oraz Stary Testament w wersji znanej jako Septuagint, która została przyswojona przez wczesnych Chrześcijan mówiących po Grecki.
W Kodeksie, tekst zarówno w Septuagint i Nowym Testamencie jest bardzo mocno komentowany przez serię wczesnych osób korygujących.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 6 sierpnia 2009, o 15:29 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 marca 2007, o 20:29
Posty: 2117
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
canario napisał(a):
Codex Sinaiticus, manuscrypt Chrześcijańskiej Biblii z połowy 4 wieku naszej ery, zawiera najwcześniejszą kompletną wersję Chrześcijańskiego Nowego Testamentu.

Zastanawiałem się co spowodowało, że poruszyłeś ten temat i jakim cudem stałeś się propagatorem tematyki biblijnej. Postanowiłem wziąć to za dobrą monetę poprawy twego nastawienia do Biblii.
Zakładając, że nie ma już nigdzie oryginałów pisanych rękoma ewangelistów i apostołów, których listy włączono do kanonu od Boga natchnionych Pism Świętych, Kodeks Synaicki w niczym nie kłóci się i tak z obecną postacią Pism Greckich stanowiących treść Biblii. Jest bardzo duża ilość obszerniejszych, lub mniej obszernych odpisów sporządzonych w zwojach głównie papirusowych, a później w kodeksach książkowych. Sporządzanie ich było obroną przed niszczącym materię zębem czasu, by informacje z pierwszego wieku dotarły jak najdalej w przyszłość. Treści Biblii, które dzięki temu możemy poznawać w naszych czasach, wynikły z korekcji obowiązującej publikacji, dokonanych na podstawie analizy i porównań znalezisk z wcześniejszego okresu. Nie będę tu w szczegółach opisywał, jak oczyszczano te treści z dopisanych, czy zmienianych informacji, których w sumie było niewiele. Podam jeden przykład z 1 Listu Jana, gdzie Wulgata w 5 rozdziale i 7 wersecie miała dopisek “W niebie Ojciec, Słowo i Duch Święty, a Ci trzej są jednością. I trzej są, którzy dają świadectwo na ziemi.” Biblia Tysiąclecia, eliminując go ze swych treści komentuje to argumentem, że słów tych brak w najstarszych rękopisach greckich i w najstarszych przekładach.
Sam Kodeks Synaicki nie jest więc podstawową wykładnią autentycznych treści Słowa Bożego, chociaż niektórzy argumentują, że błędy stylistyczne i ortograficzne tego dowodzą. Pochodząc z IV wieku i będąc kodeksem, jest kolejnym odpisem i różnice, jakie w nim mogłyby istnieć w porównaniu z obecnym stanem Biblii, mogły i tak wystąpić w fazie kopiowania. Jeżeli nie ostatniego, to któregoś z poprzednich. Mimo wszystko treści w całości pokrywające się z obecną postacią Biblii, są jeszcze jednym przykładem autentyczności wydarzeń tam opisywanych.
Mam tu na uwadze Chrześcijańskie Pisma Greckie, których główne źródła, to kodeksy: synaicki, aleksandryjski, watykański, Palimpsest Efrema, Berezy, czy Claromontanus. Znaleziono też wiele manuskryptów papirusowych w egipskiej prowincji Fajum. Wiele takich odkryć trafiało do słynnych obecnie kolekcji, jak np. Chestera Beatty’ego, czy Bodmera, Rylandsa, oraz Oksyrynchos i Michigan. Te materiały posłużyły do ustalenia autentyczności treści, którą obecnie można znaleźć w Tekście Westcotta i Horta, Bovera, Merka, Nestle,a i Alanda, a także Zjednoczonych Towarzystw Biblijnych.

[ Dodano: 6 Sierpień 2009, 16:54 ]
Chciałem dodać, że obecne różnice w tłumaczeniach Biblii z greki na inne języki wynika z interpretacji sensu tych treści. Często odbiega się od informacji źródłowych, by w ten sposób upowszechniać wierzenia sprzeczne z ideą Słowa Bożego wynikającą z Biblii.

_________________
Każda Ojczyzna ma swoich fanów


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 6 sierpnia 2009, o 17:13 
Cytuj:
Zastanawiałem się co spowodowało, że poruszyłeś ten temat i jakim cudem stałeś się propagatorem tematyki biblijnej. Postanowiłem wziąć to za dobrą monetę poprawy twego nastawienia do Biblii.


To taka czysta ciekawostka historyczna. Moje nastawienie do Biblii nie zmieniło się i nadal uważam za niepoważne tzw "walki przecinkowe" pomiędzy kolejnymi adwersarzami. To inspirujące masy dzieło nadal pozostaje wymysłem ludzi epoki, która przeminęła i to jest fakt.
To tak jakby czytać sobie Iliadę Homera.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 7 sierpnia 2009, o 06:45 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 marca 2007, o 20:29
Posty: 2117
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
canario napisał(a):
uważam za niepoważne tzw "walki przecinkowe"

Aby wyjaśnić niewtajemniczonym, co to są owe “walki przecinkowe”, złośliwie mi przypisywane, napiszę o tym parę słów.
Kiedyś miałem sposobność wypowiedzieć się na temat oryginalnego tekstu greckiego, w jakim spisano Chrześcijańskie Pisma Greckie, dowodząc, że nie stosowano w nim jeszcze wtedy znaków interpunkcyjnych. Greka miała, co prawda, znaczki stosowane w celach oratorskich, ale piszący Pisma Święte nie stosowali ich.
Szydzenie z mojego twierdzenia, nazywając je “walkami przecinkowymi” nastąpiło, kiedy poruszyłem temat wypowiedzi Pana Jezusa, który do jednego ze wespół skazanych na śmieć powiedział: “Powiadam ci dziś będziesz ze mną w raju.” Tłumacze prokatoliccy stawiają w tym zdaniu przecinek po wyrazie “ci”, by uzasadnić własne twierdzenia, iż raj jest jedynie w niebie i tam znajdzie się z Jezusem jeden ze skazanych na śmierć. Tym czasem Pan Jezus zapewnił go już dzisiaj, czyli w dniu ich śmierci, że na pewno będzie z nim w raju, ale nie koniecznie w dniu ich śmierci. Przecinek więc w tej wypowiedzi powinien się znaleźć w tym miejscu: “Powiadam ci dziś, będziesz ze mną w raju.” Nie mógł mu przecież zapewnić raju w szeolu, czyli grobie, a nawet, jak twierdzą wyznawcy piekła, w miejscu wiecznych mąk. Przecież dopiero trzeciego dnia stamtąd Bóg go wskrzesił do życia.
Jeżeli już nazwać to walką, to raczej o prawdę tej wypowiedzi, a o przecinek walczą ze mną ci, którzy pragną utrzymać go w miejscu, jaki mu wyznaczyła tradycja kościelna. Jeżeli na tym forum ograniczono się do szydzenia z moich twierdzeń, to na innych forach musiałem stoczyć obszerną polemikę, podobną do tutejszej, na temat krwi.

canario napisał(a):
To inspirujące masy dzieło nadal pozostaje wymysłem ludzi epoki, która przeminęła i to jest fakt.

Anii chrześcijanie nie przeminęli, ani ich epoka, która trwa do dziś. Wszystkie jej cechy są aktualne, od rozpowszechniania swych nauk, po prześladowania z tym związane. Nie mylić z nominalnym chrześcijaństwem, afiszującym się jedynie nazwą, a wyznającym pogańskie wierzenia i zwyczaje.

_________________
Każda Ojczyzna ma swoich fanów


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 sierpnia 2009, o 21:17 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 grudnia 2007, o 20:20
Posty: 149
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Kwidzowniku napisałeś:
Cytuj:
"Przed nadaniem Prawa Izraelowi nie było w zwyczaju potomków Abrahama, by święcić siódmy dzień tygodnia, jako wolny od codziennej pracy."

A z czego wyciągasz taki wniosek? Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu w przekładzie ks. Jakuba Wujka 1Moj.26:5 mówi o Abrahamie: "iż był posłuszny.... głosowi memu i strzegł przykazań i przepisów moich, i zachował ustawy i prawa moje" Jest to świadectwo samego Boga a znaczy tyle iż Abraham, który przestrzegał przykazań Bożych, nie mógł nie zachowywać sabatu, święta ustanowionego przez Boga. Czyż można wątpić w to, że sabat zachowywali pozostali patriarchowie, potomkowie Abrahama? Pamięć o tym przykazaniu przetrwała czasy niewoli egipskiej. I choć może święcenie sabatu uległo osłabieniu, nie zanikło zupełnie. Po wyjściu Izraelitów z Egiptu Pan ponowił żądanie przestrzegania sabatu, stanowiącego później - łącznie z pozostałymi przepisami - podstawę przymierza. Dowodem znajomości przez naród Izraelski przykazań Bożych przed ogłoszeniem ich na górze Synaj są słowa wypowiedziane przez Boga na puszczy Sin: "Pókiż nie będziecie chcieli przestrzegać przykazań moich i zakonu mego?" (2Moj.16:28 BG). Ks. S. Łach w "Księga Wyjścia", Pallottinum, Poznań 1964 na str. 169 stwierdza: "Tak to przed formalnym nakazem święcenia szabatu....istniało praktyczne święcenie tegoż". Pojęcie cyklu tygodniowego znane było oczywiście w czasach Noego (1Moj.8:6,10,12) i to nie tylko w religii przedmojżeszowej. Ks. J. Kruszyński w "Pięcioksiąg Mojżeszowy" na str. 396 pisze, że "dzień sobotni był święcony już przed ogłoszeniem przykazań nie tylko w religii przedmojżeszowej, lecz w dawnej religii babilońskiej sobota była obchodzona jako dzień święty". Siedmiodniowy tydzień sięga czasów bardzo dawnych. Ks. Wierusz Kowalski w "Liturgika", PAX, Warszawa 1959 na str.167 pisze: "Siedmiodniowy okres czasu był powszechnie przyjęty w Babilonie i wśród Żydów, przyjął się również w Egipcie; Rzym przyjął go dopiero pod wpływem chrześcijaństwa." Ks. Cz. Jakubiec w "Genesis, Księga Rodzaju", Wydawnictwo SS. Loretanek-Benedyktynek, Warszawa 1957 na str.42 "Tydzień jako okres siedmiu dni nie jest pochodzenia Izraelskiego, taki podział sięga zamierzchłych czasów."
Bez wątpienia wywodzi się z ustanowienia Bożego sięgającego czasu stwarzania, czasu gdy nie istniał jeszcze grzech. Dlatego też nie może wskazywać na Jezusa i jego misję związaną z odkupieniem. Nie może być "cieniem rzeczy przyszłych" z Kol.2:17.
Jest faktem, że poza opisem ustanowienia, zawartym w 1Moj.2:2-3, księga Genesis nie wspomina więcej o święcie sobotnim. Okoliczność ta nie może jednak uchodzić za argument przeciwko sabatowi, ponieważ księga Genesis nie może wspominać o wszystkim. Nie wspomina o wielu innych przykazaniach Bożych, np. o przykazaniu zabraniającym oddawania czci innym bogom czy przykazaniu "nie kradnij", "nie zabijaj", a przecież przykazania te były znane i przestrzegane zarówno w epoce przedpotopowej jak popotopowej, w epoce patriarchalnej i przedmojżeszowej.
Szkoda, że nie napisałeś nic o "odpocznieniu pozostałym dla ludu Bożego" (Hebr.4;9). Może wskażesz jakiś konkretny numer Strażnicy?
W związku z ostatnim zdaniem posta powyżej chcę przypomnieć, że "kto sieje wiatr, zbiera burzę"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 9 sierpnia 2009, o 19:02 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 marca 2007, o 20:29
Posty: 2117
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
andrzej49 napisał(a):
A z czego wyciągasz taki wniosek? Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu w przekładzie ks. Jakuba Wujka 1Moj.26:5 mówi o Abrahamie: "iż był posłuszny.... głosowi memu i strzegł przykazań i przepisów moich, i zachował ustawy i prawa moje"

Nie ma nigdzie, do czasów opisanych w Księdze Wyjścia, mowy o nakazie uświęcania przez Noego, czy jego potomków, cyklicznie, siódmego dnia tygodnia. Tym bardziej, przez nie wykonywanie pracy, a jeszcze tym bardziej, jako szabat, czy sabat. Przykazania, przepisy, ustawy i prawa, jakich przestrzegał Abraham, to wyjście z Haranu, podjęcie Przymierza i jego warunków, z których głównym było obrzezanie, gotowość poświęcenia Izaaka na ofiarę dla Boga, a w całokształcie pokorna postawa wobec obietnic Bożych.
Jeżeli w tamtych czasach co siódmy dzień odpoczywano, to raczej z powodu zmęczenia pracą, niż uczczenia odpoczynku Boga Najwyższego.

andrzej49 napisał(a):
Pojęcie cyklu tygodniowego znane było oczywiście w czasach Noego (1Moj.8:6,10,12)

Mógł już wtedy być stosowany cykl tygodniowy, ale z powyższych wersetów to nie wynika, jest tam jedynie mowa o odliczaniu siedmiu dni. Od pierwszego wypuszczenia ptaka do następnego. Nie ma tam żadnej wzmianki, że były to „święcone dni”.

andrzej49 napisał(a):
Jest faktem, że poza opisem ustanowienia, zawartym w 1Moj.2:2-3, księga Genesis nie wspomina więcej o święcie sobotnim. Okoliczność ta nie może jednak uchodzić za argument przeciwko sabatowi, ponieważ księga Genesis nie może wspominać o wszystkim.

Jak wynika z Prawa Mojżeszowego, szabat stał się szczególnym dniem dla Stwórcy i gdyby był tak samo szczególny przed Przymierzem Prawa, z całą pewnością Bóg nakazałby przestrzegać go Noemu, tak jak zakaz spożywania krwi i nakaz karania morderców śmiercią.

andrzej49 napisał(a):
W związku z ostatnim zdaniem posta powyżej chcę przypomnieć, że "kto sieje wiatr, zbiera burzę"

Jak chciałbym dawać innym fałszywe świadectwo, nie mógłbym być świadkiem Jehowy (Galatów 4:16).

_________________
Każda Ojczyzna ma swoich fanów


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 sierpnia 2009, o 21:32 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 października 2008, o 17:58
Posty: 163
Lokalizacja: Malbork
Płeć: Mężczyzna
Witam serdecznie po urlopie. Przy okazji pozdrawiam wszystkich pielgrzymów z grupy Pomezania Kwidzyn Elbląskiej Pieszej Pielgrzymki na Jasną Górę :-)

Kwidzownik napisał 17 lipca 2009:
Cytuj:
Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, ... (BT)
ów Dekret był apostolski, całego grona apostołów i starszych z Jerozolimy, a nie samego apostoła Pawła. Nie jego więc rola odwoływać go. Gdyby otrzymał pełnomocnictwo w tej istotnej sprawie, musiałby się na nie powołać.


Zapomniałeś dodać najważniejszego autora-Ducha Świętego.Ten sam Duch Świety dyktował Pawłowi jego listy,nie potrzebował więc pełnomocnictw. Nie były one sprzeczne z tym, co nauczał ówczesny Kościół. Warto tu przytoczyć słowa św.Piotra odnośnie nauki jaką głosił Paweł:

jak to również umiłowany nasz brat Paweł według danej mu mądrości napisał do was, (16) jak również we wszystkich listach, w których mówi o tym. Są w nich trudne do zrozumienia pewne sprawy, które ludzie niedouczeni i mało utwierdzeni opacznie tłumaczą, tak samo jak i inne Pisma, na własną swoją zgubę.IIP3;15,16

Jak więc widzimy Piotr popierał Pawła, co jest kolejnym dowodem na warunkowość Dekretu Apostolskiego.

kwidzownik napisał/a:
Cytuj:
Biskup Bambergu, Otton (ok. 1060-1139), znany ewangelizator, wyjaśniał nowo nawróconym na Pomorzu, że "nie wolno jeść nic nieczystego ani tego co padło, zostało uduszone czy ofiarowane bożkom, ani krwi zwierząt". (F.W.Barthold: Historia Rugii i Pomorza, 1840 r.)


-nigdzie nie można znależć informacji o takiej książce F.W.Bartholda
-biskupi są omylni,Św.Paweł nie.

[ Dodano: 17 Sierpień 2009, 22:09 ]
kwidzownik napisał(a):
temat wypowiedzi Pana Jezusa, który do jednego ze wespół skazanych na śmieć powiedział: “Powiadam ci dziś będziesz ze mną w raju.” Tłumacze prokatoliccy stawiają w tym zdaniu przecinek po wyrazie “ci”, by uzasadnić własne twierdzenia, iż raj jest jedynie w niebie i tam znajdzie się z Jezusem jeden ze skazanych na śmierć. Tym czasem Pan Jezus zapewnił go już dzisiaj, czyli w dniu ich śmierci, że na pewno będzie z nim w raju, ale nie koniecznie w dniu ich śmierci. Przecinek więc w tej wypowiedzi powinien się znaleźć w tym miejscu: “Powiadam ci dziś, będziesz ze mną w raju.”


We wszystkich Bibliach, nie wyłączając Biblii Gdańskiej, którą posługiwali się ŚJ,przecinek jest postawiony przed słowo "dziś".
Chrystus Pan często w swoich naukach zwracał się do ludzi słowami:"Zaprawdę powiadam wam"(Mt26:21,J6:47).Ani razu nie powiedział:Zaprawdę powiadam wam dziś.Toteż słowo "dziś" wypowiedziane z krzyża nie oznacza "dziś tobie powiadam", lecz wypowiedział je Jezus w tym tylko znaczeniu, że łotr będzie w raju jeszcze dziś.
Gdyby Chrystus na krzyżu konał kilka dni, możnaby prędzej przyjąć, że chce podkreślić ten dzień, w którym wypowiada te słowa, choć nigdy za swojego życia tego nie czynił. Jak wiemy Chrystus na krzyżu wisiał tylko trzy godziny (Łk23:44,45)
(44) Było już około godziny szóstej i mrok ogaranął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. (45) Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. (46) Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego. Po tych słowach wyzionął ducha.
Będąc Wszechwiedzącym,wiedział, że za trzy godziny skona. Wiedział też, że i łotr tego samego dnia umrze.(J19;31,32)
(31) Ponieważ był to dzień Przygotowania, aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat - ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem - Żydzi prosili Piłata, aby ukrzyżowanym połamano golenie i usunięto ich ciała. (32) Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzyżowani.

Cytuj:
Nie mógł mu przecież zapewnić raju w szeolu, czyli grobie, a nawet, jak twierdzą wyznawcy piekła, w miejscu wiecznych mąk. Przecież dopiero trzeciego dnia stamtąd Bóg go wskrzesił do życia.


"Jezus Chrystus, zstępując do piekieł, wyzwolił dusze sprawiedliwych, które oczekiwały swego Wyzwoliciela na łonie Abrahama" (Katechizm Rzymski, I, 6, 3.).
Stwierdzenie to wyraża prawdę, że Jezus Chrystus jest Zbawicielem wszystkich ludzi, nawet tych, którzy umarli przed Jego przyjściem na świat. Zstąpienie do piekieł oznacza, że nikt na świecie nie został pozbawiony zbawczej pomocy Bożej, nawet jeśli żył przed narodzeniem Jezusa Chrystusa. Zstąpienie do piekieł nie oznacza oczywiście, że Chrystus był przez jakiś czas „potępiony” w piekle. Ta prawda wiary mówi o tym, że Zbawiciel obdarował życiem wiecznym także tych ludzi, którzy urodzili się przed Jego pojawieniem się w naszej historii, a którzy nie odrzucili Jego łaski.Tej łaski nie odrzucił także łotr, który został pierwszym świetym.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 18 sierpnia 2009, o 19:14 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 marca 2007, o 20:29
Posty: 2117
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
szpak napisał(a):
jak to również umiłowany nasz brat Paweł według danej mu mądrości napisał do was, (16) jak również we wszystkich listach, w których mówi o tym. Są w nich trudne do zrozumienia pewne sprawy, które ludzie niedouczeni i mało utwierdzeni opacznie tłumaczą, tak samo jak i inne Pisma, na własną swoją zgubę.IIP3;15,16

Dzisiejsze czasy są przykładem, że trzeba się jeszcze obawiać opacznego tłumaczenia nie tylko z przyczyny niedouczenia, ale również skażenia czystego Słowa Prawdy naukami demonów kultywowanymi w tradycjach narodów pogańskich. Wystarczy zauważyć ich sprzeczności z duchem Biblii, by stwierdzić, że to one wpłynęły na wiele błędów kierujących wiarę w świat baśni i legend, całkowicie rozmijających się z biblijnym przesłaniem. By kamuflować działalność demonów, fałszujących prawdę o Bogu, wprowadzono niebiblijną naukę o nieśmiertelnej, astralnej duszy, która rzekomo z różnych przyczyn ma sposobność zjawiać się w naszej rzeczywistości. Próbuje się autorytetem religijnym zmarłych ludzi, przypisując im te dusze uwiarygodnić kłamstwa, jakoby to było od Boga. Wykorzystywało się do tego celu istotę proroka Samuela (1Sam.28:14) i zapewne wielu innych ludzi Bożych (Judy 1:9), a obecnie postać Marii, matki Jezusa, by utwierdzać te nauki, których nie da się potwierdzić treścią Biblii. Powszechność i bezkarność tych praktyk potwierdza to, że jeszcze obecnie świat jest w mocy złego i tenże demon - Szatan jest jego bogiem, przed czym od dawna ostrzegała Biblia (1Jana 5:19; 2Kor.4:4).

szpak napisał(a):
Zapomniałeś dodać najważniejszego autora-Ducha Świętego.

Widzę, że rozpoczynasz kolejną zabawę w kotka i myszkę. Aby to ukrócić, odpowiem w ten sposób: Działanie w jednym, świętym duchu, co już podkreślałem w poprzednich wypowiedziach, nie może powodować chaosu w decyzjach. Dekret wybrał jedynie te nakazy i zakazy Boże, które miały znaczenie w chrześcijańskim życiu, w kontekście do obrzezania. Wynikały z przepisów Prawa. Twoje sugestie, że apostoł Paweł anulował ów Dekret są fałszywe i całkowicie zaprzeczałyby jego współpracy z pozostałymi apostołami w jednym, Bożym duchu. Tym bardziej, że był kiedyś gorliwym faryzeuszem i znał dogłębnie problem. Nadal podtrzymuję twierdzenie, że apostoł Paweł, dostarczając treść apostolskiej decyzji braciom z pogan o, między innymi, nie korzystaniu z krwi (również do spożywania, ale i innych celów), co zawiera ów fragment:Dz 15:20 “…lecz napisać im, aby się wstrzymali od pokarmów ofiarowanych bożkom, od nierządu, od tego, co uduszone, i od krwi.” (BT), nigdy nie zmienił tej decyzji. Duch święty, to nie walka na rację, ale służba Bogu prawdy i to wiedz, że tylko mądrością czerpaną ze Świętych Pism Natchnionych, a nie cwaniactwem i próbami wyprowadzania w pole, można podobać się Bogu i Ojcu Jezusa Chrystusa, Pana naszego i Odkupiciela. Coraz bardziej powątpiewam, czy słowo “naszego” obejmuje również i ciebie.

szpak napisał(a):
-nigdzie nie można znależć informacji o takiej książce F.W.Bartholda

Nie dziwię się, że zaciera się wszelkie ślady, podawane przez Strażnicę (2Kor.4:4). Gdyby takiej publikacji faktycznie nie było, nie przyszywałbyś tak pochopnie łatek jednemu ze swoich biskupów.

szpak napisał(a):
-biskupi są omylni,Św.Paweł nie.

Nie rozumiem, jak można się mylić, cytując jedynie treści nakazu apostolskiego , dotyczącego unikania korzystania z krwi. Podważasz wiarygodność owego biskupa cytującego słowo Boże, ale całymi garściami cytujesz i popierasz wypowiedzi kościelnych oficjałów, którzy są w tym temacie z Biblią w sprzeczności.
Ten biskup był jednak jednomyślny w treści Dekretu z apostołami, więc zarzut omylności obejmuje nie tylko jego, ale również apostołów. Czy to znaczy, że popełnili błąd, a Paweł go rozpowszechnił po greckich zborach? Paweł był uczulony na błędy i korygował je od razu (Gal.2:11-14).

szpak napisał(a):
We wszystkich Bibliach, nie wyłączając Biblii Gdańskiej, którą posługiwali się ŚJ,przecinek jest postawiony przed słowo "dziś".

To nie wina ŚJ, że byli zmuszeni korzystać z takich Biblii. Wiedzieli jednak, gdzie ów słynny przecinek właściwie postawić, by wypowiedź Pana Jezusa nie kłóciła się z nauką Słowa Bożego.

szpak napisał(a):
Ani razu nie powiedział:Zaprawdę powiadam wam dziś.

Była to szczególna sytuacja, w której Pan Jezus, akcentując dzień swej śmierci, składa obietnicę temu skazanemu na śmierć, który oddał mu sprawiedliwość stwierdzeniem, że jest niewinny. Jeszcze raz powtórzę. Powiedział to słynne zdanie w takim sensie: “Obiecuję ci dzisiaj, że na pewno będziesz ze mną w raju.”
Kiedy zapowiadał Piotrowi, że się go zaprze, tak powiedział (Marka 14:30): “Zaprawdę mówię ci że ty dzisiaj tej nocy pierwej niż dwakroć kogut zawoła, trzykroć mnie wyprzesz się.” (Interlinia VOCATIO) Widać z tego, że zapowiadając na obecny dzień spełnienie się zdarzenia, wyraźnie to tak wypowiedział, że jest jednoznaczne nawet bez przecinków.

szpak napisał(a):
"Jezus Chrystus, zstępując do piekieł, wyzwolił dusze sprawiedliwych, które oczekiwały swego Wyzwoliciela na łonie Abrahama" (Katechizm Rzymski, I, 6, 3.).

Katechizm Rzymski nie należy do kanonu Pisma Świętego, więc nie stanowi autorytetu w tym temacie. Przynajmniej dla mnie. Pan Jezus, od śmierci na Golgocie, leżał w grobie pilnowany przez żołnierzy i został wskrzeszony trzeciego dnia do ŻYCIA przez Boga Ojca.
Rz 10:9. Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych - osiągniesz zbawienie.
Dz 2:24. Lecz Bóg wskrzesił Go, zerwawszy więzy śmierci, gdyż niemożliwe było, aby ona panowała nad Nim,
Dz 2:31. widział przyszłość i przepowiedział zmartwychwstanie Mesjasza, że ani nie pozostanie w Otchłani (hades, szeol), ani ciało Jego nie ulegnie rozkładowi. (BT)
Trzeba zauważyć, że Łukasz był chrześcijaninem pochodzenia żydowskiego, więc pisząc Dzieje Apostolskie po grecku korzystał jedynie z greckich odpowiedników języka hebrajskiego. Dla niego hades nie był miejscem w podziemiach dla bezcielesnych dusz zmarłych istot, ale grobem ludzi mających nadzieję zmartwychwstania, - szeolem.

_________________
Każda Ojczyzna ma swoich fanów


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 29 sierpnia 2009, o 15:33 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 października 2008, o 17:58
Posty: 163
Lokalizacja: Malbork
Płeć: Mężczyzna
Kwidzownik napisał:
Cytuj:
można podobać się Bogu i Ojcu Jezusa Chrystusa, Pana naszego i Odkupiciela. Coraz bardziej powątpiewam, czy słowo “naszego” obejmuje również i ciebie.


Czy ŚJ mają innego Boga niż wszyscy? Czy Ty wierzysz, że są różni Bogowie? Wiara w innych Bogów to bałwochwalstwo! Bóg jest jeden,a że ŚJ wbrew Pismu Św. nie chcą uznać Boga w Trójcy Jedynego, nie uznają w Chrystusie, ani w Duchu Św. Boga, nie wierzą, że Chrystus zmartwychwstał, to to powoduje, że wydaje im się, że Ich Bóg jest inny.

Cały Twój poprzedni post jest pełen stwierdzeń, z którymi się absolutnie nie zgadzam i tak samo twierdzę, że są sprzeczne z Biblią.Wydaje mi się ,że specjalnie poruszyłeś tyle tematów, żeby jak zawsze rozmydlić dyskusję o krwi. To prawda ,że większość wersetów z Pisma Św.dotycząca krwi została zacytowana, zostaje jednak nierozstrzygnięta kwestia prawomocnego unieważnienia czasowego zakazu z Dekretu Apostolskiego,czyli interpretacji.
Proponuję Ci więc niejako równoległą dyskusję na wybrany temat np. o nieśmiertelności duszy, o której twierdzisz:
Cytuj:
By kamuflować działalność demonów, fałszujących prawdę o Bogu, wprowadzono niebiblijną naukę o nieśmiertelnej, astralnej duszy,

albo inny, dowolnie przez Ciebie wybrany.

Z drugiej strony dokończmy dyskusję dotyczącą krwi.
1.Zacytuję Ci jeszcze raz fragment, który zignorowałeś, a który dobitnie świadczy o tym, że Piotr-najważniejszy apostoł w pełni popierał Pawła i uznawał słuszność jego listów:

jak to również umiłowany nasz brat Paweł według danej mu mądrości napisał do was, (16) jak również we wszystkich listach, w których mówi o tym. 2P3:15,16

A przecież Paweł spotykał się i konsultował z Piotrem wszystkie poczynania:

(18) Następnie, trzy lata później, udałem się do Jerozolimy dla zapoznania się z Kefasem, zatrzymując się u niego /tylko/ piętnaście dni. (19) Spośród zaś innych, którzy należą do grona Apostołów, widziałem jedynie Jakuba, brata Pańskiego.G1:18,19

Kefas to Piotr. A o czym oni rozmawiali przez 15 dni? Na pewno nie o modzie, tylko o sprawach Bożych. Zwróć uwagę, że był z nimi jeszcze Jakub. Zgodnie ze wspólnym stanowiskiem Jakub Apostoł pisze w swoim liście, że albo przestrzega się całego Prawa (co jest niemożliwe,, bo każdy grzeszy-1J1:8)albo zdaje się na Prawo wolności, według którego ten co czyni miłosierdzie (np. ratuje życie ludzkie za pomocą transfuzji)odniesie tryumf nad sądem:

(10) Choćby ktoś przestrzegał całego Prawa, a przestąpiłby jedno tylko przykazanie, ponosi winę za wszystkie. (11) Ten bowiem, który powiedział: Nie cudzołóż, powiedział także: Nie zabijaj. Jeżeli więc nie popełniasz cudzołóstwa, jednak dopuszczasz się zabójstwa, jesteś przestępcą wobec Prawa. (12) Mówcie i czyńcie tak, jak ludzie, którzy będą sądzeni na podstawie Prawa wolności. (13) Będzie to bowiem sąd nieubłagany dla tego, który nie czynił miłosierdzia: miłosierdzie odnosi triumf nad sądem. Jak2:10-13.

Poza tym pokaż mi fragment w Biblii, gdzie Paweł zostałby zganiony za swoje poglądy. Nie ma takich. Przeciwnie-cieszy się takim szacunkiem, że pisze listy pouczające (miedzy innymi o tym, że można spożywać wszystkie pokarmy) do wielu gmin chrześcijańskich.

2.Kwidzownik napisał:
Cytuj:
Działanie w jednym, świętym duchu, co już podkreślałem w poprzednich wypowiedziach, nie może powodować chaosu w decyzjach.


Nie masz takiej władzy aby mówić Duchowi Św, co mu wolno a co nie.
"Duch wieje, kędy chce"
To nie jest wprowadzanie żadnego zamętu w decyzjach. Setny raz powtarzam, że Dekret nie był wieczny, był tylko chwilowym kompromisem, na który Duch Św. przystał. Jego działanie polega bowiem między innymi na niesieniu pokoju, a nie zamętu. Tymczasowe spory zostały załagodzone dzięki Dekretowi, a Duch Św. działajac za pomocą Apostołów ostatecznie rozwiał wszelkie wątpliwości. Trzeba było aż XIX wieków aby pojawili się ŚJ i na nowo, opatrznie zaczęli rozumieć Dekret. Na szczęście Kościół Katolicki stoi na straży prawdy.

3.
Cytuj:
Nie dziwię się, że zaciera się wszelkie ślady, podawane przez Strażnicę (2Kor.4:4). Gdyby takiej publikacji faktycznie nie było, nie przyszywałbyś tak pochopnie łatek jednemu ze swoich biskupów.


Pochlebia mi, ze próbujesz podpierać swoją teorię moją opinią o katolickim biskupie. Świadczy to jednak o braku argumentów.
Zapytałem o źródło tej wypowiedzi, choć według Ciebie Katolicy tak głęboko ukryli tę książkę, że ślad po niej nie został. To może ŚJ ją mają i mi udostępnią...


Ostatnio edytowano 29 sierpnia 2009, o 16:26 przez szpak, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 31 sierpnia 2009, o 10:10 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 marca 2007, o 20:29
Posty: 2117
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Ponieważ temat stracił swój początkowy, oficjalny status, bo ukryto go w niszy dla zarejestrowanych, nie ma sensu go kontynuować.
Dziękuję za dotychczasowe przywileje i kiedy powrócą, możliwe że dalej będę go kontynuował.

_________________
Każda Ojczyzna ma swoich fanów


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 31 sierpnia 2009, o 17:04 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 października 2008, o 17:58
Posty: 163
Lokalizacja: Malbork
Płeć: Mężczyzna
W takim razie dziękuję za rozmowę. :-) Będę tu zaglądał co jakiś czas. Może Andrzej albo kto inny będzie chciał podyskutować... :idea: :idea: :idea:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 września 2009, o 07:27 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 marca 2007, o 20:29
Posty: 2117
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Wróciły szybciej, niż myślałem. Dziękuję.

_________________
Każda Ojczyzna ma swoich fanów


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 września 2009, o 07:45 
kwidzownik napisał(a):
Ponieważ temat stracił swój początkowy, oficjalny status, bo ukryto go w niszy dla zarejestrowanych, nie ma sensu go kontynuować.
Oficjalny status to ma "Strażnica", a tu ciągle jest tylko forum i giełda tematów różnych i nieoficjalnych. :583:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 1 września 2009, o 08:54 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 marca 2007, o 20:29
Posty: 2117
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
szpak napisał(a):
Czy ŚJ mają innego Boga niż wszyscy? Czy Ty wierzysz, że są różni Bogowie? Wiara w innych Bogów to bałwochwalstwo! Bóg jest jeden,a że ŚJ wbrew Pismu Św. nie chcą uznać Boga w Trójcy Jedynego, nie uznają w Chrystusie, ani w Duchu Św. Boga, nie wierzą, że Chrystus zmartwychwstał, to to powoduje, że wydaje im się, że Ich Bóg jest inny.

No, to zastanów się. My wierzymy w jednoosobowego Boga, Jehowę, Ojca Jezusa Chrystusa i wszystkich, którzy są jego braćmi. Ty zaś w nie mającego potwierdzenia w Biblii trójosobowego, podobnego do pogańskich bóstw religijnych, egipskich, babilońskich, czy hinduskich. Luźne skojarzenia, które posłużyły do skonstruowania pojęcia „Trójcy”, są sprzeczne z wypowiedziami jednoznacznymi Pana Jezusa, który stwierdził, że Bóg Ojciec jest jedynym prawdziwym Bogiem Jana 17:1,3. Pan Jezus jest Synem Bożym, który w przedludzkim bycie występował, jako przedstawiciel swego Boga i Ojca, Jehowy. Był aniołem Jehowy, Logosem. A ponieważ był chwałą swego Ojca, miał też imię Michał, co znaczyło – Kto jest jak Bóg (Mika-el). Podjął się postanowienia Bożego, by zbawić ludzkość z niewoli grzechu i śmierci, w jaką wpadła przez namowę Szatana, i stał się człowiekiem, którego doskonałe życie złożył, jako odpowiedni okup za wszystkich ludzi, którzy chcą z tego skorzystać. Jezus, stał się w ten sposób Chrystusem i dowiódł, że może zostać Królem królów i Panem panów na chwałę swojego Boga i Ojca – Jehowy. Uznając go własnym Królem, podporządkowujemy się jego władzy z woli Boga Ojca. Takie postanowienie nic nie ujmuje doskonałości Boga-Stwórcy, a wynika z niedoskonałości ludzi, którzy będąc cieleśnie usposobieni, nie ogarniają pełni ducha Bożego. Wymaga to takiego przejawu władzy Bożej, wykonawczej przez Jezusa Chrystusa, który doprowadzi ludzkość do doskonałości. A kiedy to się stanie, nie będzie już potrzebna ta forma władzy, bo Bóg Ojciec będzie miał posłuch u wszystkich. Ludzie osiągną świadomość nieuchronności podporządkowania się duchowi Jehowy, by żyć wiecznie.
Forsowanie przez religie chrześcijaństwa tezy o naprawie duszy niezależnie od woli człowieka, preferowanej przeznaczeniem, jest zgubne, bo determinuje, a tym samym zniechęca do wysiłku nad poprawą duchowego stanu. Korzysta na tym bóg tego świata, Szatan, który reżyserując ludziom trudności w przestrzeganiu woli Boga-Stwórcy, odciąga ich tym sposobem od Niego. Przykładem takiego knuta, zazębiającym się z niepomyślnym Diabłu współczesnym głoszeniem o nastaniu w niebie królestwa Bożego, był dylemat związany z transfuzją, nabrzmiały z powodu krwawych wojen i masowo uczestniczących tam ludzi. Tylko w takiej atmosferze można było ów problem wyolbrzymić i rozpętać nagonkę na przeciwników korzystania z obcej krwi. Tymczasem prawdziwym mordercą był Szatan, doprowadzając do tych rzezi. Nawet pobieżna najomość historii pomaga ujrzeć, jakimi narzędziami się posługiwał, by realizować swoje zamiary.

Budslavsky napisał(a):
tu ciągle jest tylko forum i giełda tematów różnych i nieoficjalnych.

Przyznasz jednak, że ukrywając temat dla niezarejestrowanych, staje się on jeszcze bardziej nieoficjalny i niedostępny, niczym sekciarski. Tego chciałbym uniknąć, bo tworzenie tematów dla elit, to nie mój zamiar.

_________________
Każda Ojczyzna ma swoich fanów


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1935 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 112, 113, 114, 115, 116, 117, 118 ... 129  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.