Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1935 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22 ... 129  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 19 października 2007, o 12:35 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 6 grudnia 2006, o 13:41
Posty: 14824
Lokalizacja: W-wa.
Płeć: Mężczyzna
Cytuj:
Skutki odczuwałam nawet w dorosłym życiu

Bo spotkałaś się z dewocją, jest to bardzo groźne wypaczenie umysłu, tak w religiach jak i partiach politycznych. :!:
Muzułmanie przeżywają to do dzisiaj, my za sprawą komunizmu, później faszyzmu odczuliśmy to na własnej skórze :-( :-( :-(
Więc nie dajmy się zwariować, dewocji pod każdą postacią, przeciwstawiajmy się siłą i godnością osobistą :grinka: :grinka: :grinka:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 października 2007, o 12:43 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 października 2007, o 12:26
Posty: 366
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Darek,
Cytuj:

Bo spotkałaś się z dewocją,
No nie wiem Darek, to był ktoś właśnie ze św. Jehowy, co ja mówię, jest nadal.

_________________
Przyjaciel: nadal wierzy w Ciebie choć już nikt inny nie wierzy, łącznie z Tobą samym, słucha, chociaż słuchał to już wiele razy, jest przy Tobie, gdy Ci się nie układa i nigdy nie mówi: 'A nie mówiłem?', pomaga Ci pozbierać i skleić to, co stłukłeś


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 października 2007, o 13:03 
Chyba problem polega na wzajemnym poszanowaniu przekonań , tradycji i woli.
Konflikty rodzą się w momencie uzurpowania sobie jedynej prawdy i jakiegoś nakazu
pouczania i nawracania. W końcu sprowadza się to do tolerancji naszej wobec innych,
i ich wobec nas.
Zdarza się, że w czasie ulicznej ewangelizacji przejmuję Pismo wskazując w nim
podstawowe Prawdy Wiary, ale wtedy słyszę od misjonarzy:
- Nas uczą, że to my mamy mówić i nauczać, a nie słuchać co nauczają inni
.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 października 2007, o 13:19 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 6 grudnia 2006, o 13:41
Posty: 14824
Lokalizacja: W-wa.
Płeć: Mężczyzna
Budslavsky napisał(a):
- Nas uczą, że to my mamy mówić i nauczać, a nie słuchać co nauczają inni.

Tak twierdzą ci, którzy ulegli dewocji, jest to groźne, ale nie niemożliwe do wyleczenia.
Są ludzie, którzy wracają do rozumu nawet po długotrwałym, praniu mózgu :grinka:

kama napisał(a):
No nie wiem Darek, to był ktoś właśnie ze św. Jehowy, co ja mówię, jest nadal.

To dotyczy wszystkich religii, odruchowo ludzie przypisują to jedynie kościołowi Rzymsko-katolickiemu.
A jak widać tak nie jest, są wśród nas osoby bardzo podatne na manipulację umysłu, tak już mają, myślę że nawet nie wiedzą jak są nieszczęśliwe. :grinka:


Ostatnio edytowano 19 października 2007, o 13:27 przez Darek, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 października 2007, o 13:27 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 października 2007, o 12:26
Posty: 366
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Darek, Tak wszystko się zgadza, tylko co na to może, małe dziecko? Nieświadome niczego? Nic nowego , że człowiek starszy to chyba wiadoma rzecz , że mądrzejszy i nie jest tak łatwo mu coś wmówić. :grin:

_________________
Przyjaciel: nadal wierzy w Ciebie choć już nikt inny nie wierzy, łącznie z Tobą samym, słucha, chociaż słuchał to już wiele razy, jest przy Tobie, gdy Ci się nie układa i nigdy nie mówi: 'A nie mówiłem?', pomaga Ci pozbierać i skleić to, co stłukłeś


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 października 2007, o 13:29 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 6 grudnia 2006, o 13:41
Posty: 14824
Lokalizacja: W-wa.
Płeć: Mężczyzna
kama napisał(a):
tylko co na to może, małe dziecko

Jedyne co może, to jak dorośnie, samemu nie popaść w obłęd dewocji, i rozpoznawać oraz zapobiegać jej wokół siebie, jako i ja czynię :grinka: :grinka: :grinka:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 października 2007, o 13:33 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 października 2007, o 12:26
Posty: 366
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Darek napisał(a):
Jedyne co może, to jak dorośnie, samemu nie popaść w obłęd dewocji
Dokładnie tak, dlategoż to i ja dzisiaj mogę spokojnie i bez problemu rozmawiać o tym wszystkim z Kwidzownikiem.

_________________
Przyjaciel: nadal wierzy w Ciebie choć już nikt inny nie wierzy, łącznie z Tobą samym, słucha, chociaż słuchał to już wiele razy, jest przy Tobie, gdy Ci się nie układa i nigdy nie mówi: 'A nie mówiłem?', pomaga Ci pozbierać i skleić to, co stłukłeś


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 października 2007, o 13:35 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 6 grudnia 2006, o 13:41
Posty: 14824
Lokalizacja: W-wa.
Płeć: Mężczyzna
kama napisał(a):
Dokładnie tak, dlategoż to i ja dzisiaj mogę spokojnie i bez problemu rozmawiać o tym wszystkim z Kwidzownikiem.

Widzę że jesteś jeszcze bardziej dorosła niż myślałem :grinka: :grinka: :grinka:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 października 2007, o 13:41 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 października 2007, o 12:26
Posty: 366
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Darek napisał(a):
Widzę że jesteś jeszcze bardziej dorosła niż myślałem


Jak widzisz, dojrzewam tu na forum. :-D

_________________
Przyjaciel: nadal wierzy w Ciebie choć już nikt inny nie wierzy, łącznie z Tobą samym, słucha, chociaż słuchał to już wiele razy, jest przy Tobie, gdy Ci się nie układa i nigdy nie mówi: 'A nie mówiłem?', pomaga Ci pozbierać i skleić to, co stłukłeś


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 października 2007, o 14:27 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 marca 2007, o 20:29
Posty: 2117
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
kama napisał(a):
Jak na moje , jest to "walka z wiatrakami".

Bardzo słusznie. Tylko ludzie wątpiący w to, co im się proponuje do wierzenia ulegają perswazji innych. A kiedy nawet z braku czegoś lepszego dają się przekonać, to może nie aż ostentacyjnie, ale co innego mówią, a co innego robią.
Walki z wiatrakami doświadczyli hitlerowcy, kiedy usiłowali zastraszyć Świadków Jehowy w obozach koncentracyjnych. Postawa naszych wyznawców na pewno nie miała z dewocją nic wspólnego. Robili to co mówili. Kiedy mówili, że są Świadkami Jehowy, to świadczyli o Bogu. Kiedy postanowili, że będą Bogu wierni, to byli do ostatniej chwili swego życia, mimo możliwości wyjścia na "wolność" po podpisaniu zobowiązania porzucenia wiary. Wiedzieli, że twarda postawa w wierze pomaga trwać tak samo innym. Wiedzieli, że warto. Mimo, że każdy z nich niewiele znaczył podczas tej zawieruchy światowej, to był świadectwem, że można przeciwstawić się przemocy z czystych pobudek. Z powodu miłości do Boga i bliźnich. To z całą pewnością nie dewocja.

Budslavsky napisał(a):
ale wtedy słyszę od misjonarzy: Nas uczą, że to my mamy mówić i nauczać, a nie słuchać co nauczają inni.

To co z tego, że przekonałbyś któregoś z nich. W końcu o czym? Że ma się zamknąć i nie opowiadać o biblijnych prawdach? Bo niech Bóg sam sobie to robi? Znam te argumenty z praktyki.
Prosiłbym o przedstawienie problemu, który chciałeś poruszyć z tym głosicielem. Może będziesz usatysfakcjonowany.

_________________
Każda Ojczyzna ma swoich fanów


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Aniołowie - dokończenie
PostNapisane: 23 października 2007, o 08:09 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 marca 2007, o 20:29
Posty: 2117
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Wróćmy jednak do czasu, kiedy w ogrodzie, w krainie Eden, pierwsza para ludzka zgrzeszyła nieposłuszeństwem za namową Szatana. Jak już zostało tu powiedziane, w kontaktach z ludźmi Bóg posługiwał się aniołami. Księga Wyjścia relacjonuje, jak jeden z nich, anioł Jehowy, reprezentuje przed ludźmi swego Ojca i Stwórcę, Boga. Potem, już w ziemi obiecanej podaje, że jest aniołem, z którym Izrael nawiązał Przymierze (Sędziów 2:1). Tenże anioł stwierdza, że związał się przymierzem już dużo wcześniej z ich praojcem, Abrahamem i jego potomstwem. Nie będzie więc żadną pomyłką stwierdzenie, że anioł ten reprezentował Boga również Adamowi i Ewie.

Kluczową informację w Bożych relacjach z ludźmi stanowi następująca wypowiedź: „Oto człowiek stał się jak jeden z nas pod względem znajomości dobra i zła a teraz, żeby nie wyciągnął ręki i nie wziął owocu również z drzewa życia, i nie jadł - i żyłby po czas niezmierzony...” ... Tak więc wypędził człowieka, a po wschodniej stronie ogrodu Eden postawił cherubów i płomieniste ostrze miecza, który się stale obracał, by strzec drogi do drzewa życia. (Rodzaju 3:22,24) Jak wynika z zapisu, aniołowie o funkcji cherubów zostali ustanowieni nad wiernym przestrzeganiem warunków zmierzania po drodze do życia wiecznego. Na pustyni, po wyjściu z Egiptu, decydent Boży polecił umieścić figurki dwóch cherubów na pokrywie arki, by przypominały obecność Boga. (Wyjścia 25:18-22) Od tego czasu obecność Boga kojarzono z obecnością cherubów. (Izajasza 37:16) Ci aniołowie zostali nazwani w Księdze Daniela czuwającymi, świętymi. Przez nich został wydany wyrok na babilońskiego króla, Nebukadneccara. Księga ta tak o tym relacjonuje: „...Rzecz ta jest z postanowienia czuwających i z wypowiedzi świętych to życzenie - w tym celu, by żyjący poznali, że Najwyższy jest Władcą w królestwie ludzkim i że je daje, komu chce, a ustanawia nad nim choćby najuniżeńszego z ludzi". (Daniela 4:17) Zaraz, parę wersetów dalej Daniel tak mówi o tej decyzji Bożej: „...takie jest wyjaśnienie, królu, a to, co ma spotkać mego pana, króla, jest postanowieniem Najwyższego.” (Daniela 4:24) Wynika więc z tego porównania, że decyzje cherubów są decyzjami Boga Najwyższego, ponieważ są podjęte pod wpływem Jego świętego ducha. Podobne uprawnienia można zaobserwować w przypadku podjęcia dekretu apostolskiego. „"Apostołowie i starsi, bracia, do tych braci w Antiochii i Syrii, i Cylicji, którzy są z narodów: Pozdrowienia! Ponieważ usłyszeliśmy, że niektórzy spośród nas zaniepokoili was swymi mowami, próbując zburzyć wasze dusze, chociaż nie daliśmy im żadnych poleceń, doszliśmy do pełnej jednomyślności i uznaliśmy za słuszne, by posłać do was wybranych mężów wraz z naszymi umiłowanymi - Barnabasem i Pawłem - ludźmi, którzy wydali swe dusze za imię naszego Pana, Jezusa Chrystusa. Wysyłamy więc Judasa i Sylasa, żeby o tym samym donieśli również w słowach. Albowiem duch święty i my sami uznaliśmy za słuszne nie nakładać na was dodatkowego brzemienia, z wyjątkiem następujących rzeczy koniecznych:...” (Dzieje Apostolskie 15:23-28)

Wracając do cherubów, stanowią oni radę zgromadzenia jaśniejących aniołów, o której wspomina werset z Izajasza 14:13,14: „A przecież ty rzekłeś w swoim sercu: 'Wstąpię aż na niebiosa. Wyniosę swój tron ponad gwiazdy Boże i zasiądę na górze spotkania, w najdalszych stronach północy. Wstąpię ponad wyżyny obłoków; upodobnię się do Najwyższego'.” O takim zgromadzeniu mówi też Księga Hioba 1:6: „I nadszedł dzień, gdy synowie prawdziwego Boga weszli, żeby stanąć przed Jehową i również Szatan wszedł pośród nich.” Szatan już wtedy nie był jaśniejącym, ale mógł przebywać w niebiosach.

Jaką jednak postawą przed Bogiem charakteryzują się aniołowie, mimo swej przewagi nad ludźmi, tak w funkcji, jak i w możliwościach. Kiedy Jan apostoł postanowił oddać Boską cześć jednemu z aniołów, który przekazywał mu Objawienie Boże, ten wstrzymał go słowami: "Uważaj! Nie czyń tego! Jestem tylko współniewolnikiem twoim i braci twoich, którym powierzono świadczenie o Jezusie. Oddaj cześć Bogu; bo właśnie świadczenie o Jezusie jest natchnieniem do prorokowania". (Objawienie 19:10) Taką samą opinię na ten temat miał Pan Jezus: Diabeł wziął go jeszcze na niezwykle wysoką górę i pokazał mu wszystkie królestwa świata oraz ich chwałę, i rzekł do niego: "Dam ci to wszystko, jeśli upadniesz i dokonasz aktu oddania mi czci".
Wtedy Jezus rzekł do niego: "Precz, Szatanie! Jest bowiem napisane: 'Jehowę, twego Boga, masz czcić i tylko dla niego masz pełnić świętą służbę' ". (Mateusza 4:8-10) Jezus dobrze wiedział z czym wiązał się kult takiego demona, jak Szatan, który przed wiekami zwodził swym kultem Molocha (malak - anioł) również izraelski naród. Wielobóstwo, tak powszechnie uprawiane na świecie, to kult demonów, ponieważ żaden anioł Boży nie pozwoliłby sobie na odbieranie Prawdziwemu Bogu Jego Boskiej czci. Nie zwalnia to jednak nikogo z ludzi do lekceważenia ich roli w dziele Bożym.

_________________
Każda Ojczyzna ma swoich fanów


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 października 2007, o 15:01 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 marca 2007, o 20:29
Posty: 2117
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
kama napisał(a):
ja dzisiaj mogę spokojnie i bez problemu rozmawiać o tym wszystkim z Kwidzownikiem

Kamo. Proszę o wypowiedź na temat treści mojej rozprawki o aniołach. Czy zgadzasz się z tą interpretacją Biblii? :-)

Może ktoś inny chciałby się na ten temat wypowiedzieć. Proszę się nie krępować. :???:

_________________
Każda Ojczyzna ma swoich fanów


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 października 2007, o 22:02 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 6 grudnia 2006, o 13:41
Posty: 14824
Lokalizacja: W-wa.
Płeć: Mężczyzna
Cytuj:
Może ktoś inny chciałby się na ten temat wypowiedzieć. Proszę się nie krępować.

Z pewną nieśmiałością ja bym chciał się wypowiedzieć, a więc znam jednego anioła osobiście to moja Szefowa, oraz drugiego mniej osobiście czyli anioła stróża, czuję jego obecność i opiekę, gdyż mnie Szefowa do tej pory jeszcze nie zatłukła :grinka: :grinka: :grinka:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 października 2007, o 08:27 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 4 października 2007, o 12:26
Posty: 366
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
kwidzownik napisał(a):
Kamo. Proszę o wypowiedź na temat treści mojej rozprawki o aniołach.

:o

Cheruby, definicje jak się doczytałam są różne. Według niektórych teologów są to nadprzyrodzone istoty znajdujące się bardzo blisko Boga. Nie mówi sie o nich wprost , że to Anioły tylko istoty zarządzające światem materialnym. Prorok Ezechiel natomiast tak opisuje cheruby - w wizji Bożego Tronu ujrzał w jego pobliżu cztery cheruby. Każdy z nich miał po dwie pary skrzydeł: "Gdy szły, słyszałem poszum ich skrzydeł jak szum wielu wód, jak głos Wszechmogącego, odgłos ogłuszający, jak zgiełk obozu żołnierskiego" (Ez 1, 24). "Ich całe ciało – plecy, ręce, skrzydła [...] u wszystkich wypełnione były oczami" (symbol wiedzy, por. Ez 10, 12; zob. również Ap 4, 6-8). /ten opis bardzo mi się podoba/ Zgadza się , że wg Pisma św. cheruby pełniły rolę strażników w ogrodzie Eden , gdzie strzegły Drzewa Życia, oczywiście po wygnaniu pierwszej pary ludzkiej.
Wygnawszy zaś człowieka , Bóg postawił przed ogrodem Eden cherubów i połyskujące ostrze miecza, aby strzec drogi do drzewa życia
( Rdz 3, 24).
Podobno nie każda nadprzyrodzona istota /według tradycji wczesnej hebrajskiej/ była aniołem. Bowiem określenie anioł należało do istot przekazujących ludziom przesłania -anioł posłaniec. Pobiblijna tradycja zidentyfikowała wszystkie te nadprzyrodzone istoty jako aniołów , bez względu na to, czy pełnią one funkcję posłańców czy też nie.

Podobno biblijne cheruby nie mają nic wspólnego z uskrzydlonymi, amorkami tak popularnymi dzisiaj, bardziej pasuje do nich opis Aniołów z trzeciej triady , czyli duchy najniższego chóru, to opiekunowie konkretnych ludzi, realizują zamysł Boży względem każdego z nas. Są niezwykle uzdolnieni muzycznie i dlatego wyobraża się ich grających na instrumentach. Nie mają przypisanego ściśle określonego koloru.

Nad cherubinami są jeszcze serafini , zwani aniołami miłości światła, posiadają największą moc.


Ostatnio edytowano 25 października 2007, o 09:14 przez kama, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 października 2007, o 18:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 marca 2007, o 20:29
Posty: 2117
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Darek napisał(a):
znam jednego anioła osobiście to moja Szefowa, oraz drugiego mniej osobiście czyli anioła stróża


A z doświadczenia, jak uważasz, ponieważ tradycja wskazuje na jednego, jako przeciwieństwo drugiego, czyli pozytywnego i negatywnego, kto jest kim. Chyba nie powiesz, że masz dwoje aniołów strzegących twego dobra? A może jest ich więcej? Czy więcej jest tych negatywnych?

kama napisał(a):
Podobno biblijne cheruby nie mają nic wspólnego z uskrzydlonymi, amorkami


Czasem na młodzieniaszka o blond włosach i niewieściej, nietuzinkowej urodzie mówi się cherubinek.
Amorki, to zapotrzebowanie na argumenty ukojenia matki po stracie dziecka, najlepiej niemowlęcia. Wzięte z terminologii, a nawet mitologii greckiej, zakrawają raczej na chochliki, niż posłańców Bożych, a już z całą pewnością nie są strażnikami drogi życia. Cytowane przez ciebie twierdzenie jest oczywiście słuszne.

_________________
Każda Ojczyzna ma swoich fanów


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1935 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22 ... 129  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.