Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Co chciałabyś/chciałbyś zmienić w Kwidzynie?
PostNapisane: 19 grudnia 2014, o 22:35 
Też znam te plotki.I w nich jest tylko jedyna możliwa opcja do wykonania.
Jak chcesz ,to sobie możemy o tym na pw pogawędzić :wink:

Zaraz otwieram Grand Imperial Porter zakupiony w Borysie.
Mam nadzieję,że rano będę funkcjonował normalnie :D ;)


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Co chciałabyś/chciałbyś zmienić w Kwidzynie?
PostNapisane: 20 grudnia 2014, o 08:46 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 20 czerwca 2007, o 06:05
Posty: 2331
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Nie wybrano
Dobra, Ty wiesz swoje, ja swoje i nie będziemy się przekonywać która prawda jest bardziej prawdziwa. Wiem jedno, wczoraj wypiłem 7 koncerniaków z innego sklepu i żyję. Od prawie półtorej godzin jestem na nogach, bo synkowi po 7 znudziło spanie :D . Po takiej ilości borysowych piw zdychałbym do południa przynajmniej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co chciałabyś/chciałbyś zmienić w Kwidzynie?
PostNapisane: 20 grudnia 2014, o 12:59 
Wiadome,że moja prawda jest najmojsza :D

Dlatego najlepiej pić Portery i Koźlaki.
One nawet po terminie są dobre.A nawet lepsze :D


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Co chciałabyś/chciałbyś zmienić w Kwidzynie?
PostNapisane: 20 grudnia 2014, o 16:05 
Offline

Dołączył(a): 13 maja 2010, o 14:24
Posty: 355
Lokalizacja: Røros/Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Jak już o piwie i o Borysie mowa to śmiem twierdzić, że w "Piekle" piwka butelkowe są zakupywane właśnie z Borysa.
Ostatnie 2 imprezy w listopadzie i w grudniu, wypite po 4,5 piw z butelki w Piekle i ... naprawde ciężka sytuacja na drug dzień delikatnie mówiąc :D . Ten lokal już omijam niestety z daleka.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Co chciałabyś/chciałbyś zmienić w Kwidzynie?
PostNapisane: 12 stycznia 2015, o 19:06 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 sierpnia 2007, o 20:13
Posty: 528
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Myślę, że to właściwy temat... Szkoda, że takie zmiany to NIE w Naszym mieście... Myślę, że wyszłyby one mocno na plus dla obywateli...
http://natemat.pl/129073,25-letni-prezydent-zmienia-starachowice-obnizyl-pensje-z-ponad-13-tys-do-1750-zl
Cytuj:
25-letni prezydent zmienia Starachowice. Obniżył pensję z ponad 13 tys. do 1750 zł
Waldemar Kowalski

Marek Materek robi porządki w Starachowicach. I zapowiada kolejne oszczędności.
Prezydent Starachowic Marek Materek, najmłodszy z wszystkich włodarzy miast w Polsce, wybrany w ostatnich wyborach samorządowych, ostro zabrał się za porządki w mieście. 25-latek już obciął pensje pracownikom miejscowego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji.

Prezes zarządu Robert Pastuszka ma zarabiać teraz 9,9 tys. zł, czyli dokładnie 5 tys. 179 zł mniej niż dotychczas. Wiceprezes Rafał Wójcik może z kolei liczyć na zarobki w wysokości... 1750 zł. Wcześniej zarabiał bagatela ponad 13 tys. zł. Co więcej, najmłodszy prezydent zapowiedział już likwidację stanowiska, które zajmuje Wójcik. Pensje obniżył też członkom rady nadzorczej.

To nie koniec oszczędności nowego rządcy Starachowic. Rewolucji już spodziewają się w starachowickim Zakładzie Energetyki Cieplnej oraz tamtejszym Towarzystwie Budownictwa Społecznego. Materek ma prześwietlić zarobki prezesów obu firm. – Chodzi o to, aby dostosować pensje do lokalnego rynku pracy – tłumaczy prezydent Starachowic.

Sam zarabia miesięcznie 11 tys. 620 zł brutto, a wysokość jego pensji ustaliła podjęta wcześniej uchwała Rady Miejskiej.

Cytuj:
Marek Materek, nowy prezydent Starachowic, stał się bohaterem internetu. I to nie ze względu na młody wiek, ale na drastyczne cięcia dla prezesów miejskich spółek, które rozpoczął tuż po objęciu urzędu. W wywiadzie dla naTemat zapowiada, że koleni urzędnicy będą mieli obcinane pensje, jeśli tylko uzna, że są za wysokie. Swoich zarobków nie zamierza jednak zmieniać.

Panie prezydencie, obciął pan pensje prezesa i wiceprezesa miejskich wodociągów. Temu drugiemu z ponad 13 tys. zł do 1750 zł. Zastanawiam się, czy kierował panem rozsądek, populizm, a może jeszcze co innego?

Marek Materek: To był rozsądek. Zarobki części prezesów miejskich spółek poszybowały w górę za kadencji mojego poprzednika, który odbywa obecnie karę w więzieniu za branie łapówek. W tym od prezesów jednej z miejskich spółek - Zakładu Energetyki Cieplnej. Wtedy przyznawano tez najwyższe nagrody prezesem, a ja w tej chwili normuję tę sytuację.

Prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji zarabiał ponad 15 tys. złotych brutto. Podpisał nową umowę o prace, gdzie ma nowe, niższe wynagrodzenie - 9900 zł brutto. Nie zauważyłem, aby był z tego powodu bardzo nieszczęśliwy. Moje działanie to normowanie pewnej sytuacji, a nie populizm czy pochopne działanie. Te stawki muszą być przemyślane i zgodne z lokalnymi uwarunkowaniami w Starachowicach.

A zastępca prezesa? On również nie protestował, że dziesięciokrotnie zmniejszył mu Pan pensję?

Zastępcę prezesa w dniu wczorajszym odwołała rada nadzorcza i to stanowisko, tak jak zapowiadałem, zostanie zlikwidowane. Nie będę powoływał nowej osoby na to miejsce. Widziałem, że w internecie pojawiały się głosy zdziwienia, że jak mogłem tak drastycznie obniżyć zarobki zastępcy prezesa. Podkreślam tu, że wiceprezes prowadzi jednocześnie działalność gospodarczą, z której ma 260 tys. zł. rocznie. Więc to nie jest osoba, która nie ma z czego się utrzymać. Praca w wodociągach była dla niego zajęciem dodatkowym. To stanowisko było synekurą polityczną, którą jedna z opcji sobie zaklepała. Ja nie zamierzam tego stanu utrzymywać, dlatego to stanowisko zostało zlikwidowane.

A jak wygląda sytuacja w innych spółkach miejskich?

Wczoraj przygotowałem dokumenty, które już dziś zostały podpisane, dotyczące zmiany zarobków prezesa Zakładu Energetyki Cieplnej. Zarabiał do tej pory ponad 13 tys. zł, a będzie zarabiał 9,500 zł brutto.

Będą kolejne cięcia?

Tak. Będą to wynagrodzenia przewodniczących i członków rad nadzorczych gminnych spółek. One również ulegają zmianie.

Czyli zamierza pan się przyjrzeć zarobkom wszystkim osób, które zajmują ważne stanowiska w mieście?

Nie chcę, aby ktoś odebrał moje działania w ten sposób, że chcę wszystkim obciąć wynagrodzenia. Ale gminne spółki są monopolistami na rynkach, którymi się zajmują. Tak jak zakłady energetyki cieplnej czy przedsiębiorstwo wodociągów i kanalizacji. To nie są firmy, które muszą konkurować z innymi podmiotami, walczyć o klienta itd. Wszystko jest tu podane na tacy. Dla przykładu, w przedsiębiorstwie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Opatowie, to jest mniejsza miejscowość, ale również powiatowa, prezes PGKiM-u zarabia około 7 tys. zł. brutto. Nawet chyba niecałe. Ma o wiele więcej pracy, kilka form działalności, a zarabia i tak znacznie mniej niż każdy z prezesów spółek miejskich w Starachowicach.

Z czego to wynika? Podejrzewam, że podobny stan rzeczy utrzymuje się od lat w wielu polskich miastach. Rządzą miejscowe kliki?

Nie chcę tego tak nazywać. Mam nadzieję, że ten okres w historii Starachowic, który część osób źle kojarzy, już się kończy, a ja muszę jeszcze domknąć kilka spraw. A dlaczego tak było? Proszę sobie wyobrazić, że pana partia zdobywa władzę w mieście X. Pan też ma zapotrzebowanie, aby zapewnić pracę swoim znajomym. Dlaczego mieliby oni zarabiać mniej niż ich poprzednicy? Tak to działało i w wielu miejscach to trwa.

Trwa, ale Pan mówi "stop". Z jakim odbiorem na miejscu to się odbywa? Pewnie mówią, że przyszedł jakiś "młody" i się rządzi.

Ja naprawdę nie patrzę z jakim odbiorem to się spotyka. Załatwiam sprawy, które raziły ludzi od bardzo dawna i nikt nie potrafił tej sprawie przeciwdziałać. Każdemu było wygodniej to tolerować. Teraz będzie to uporządkowane. Ale jeśli któryś prezes w przyszłości wykaże się, na przykład w pozyskiwaniu środków unijnych, reorganizacji firmy, którą kieruje, to będę taką osobę wynagradzał. Podobnie jak wszystkich innych pracowników, którzy są aktywni. Prezydent ma i takie możliwości. Ale na razie daję szansę na działanie.

Na przykład nie obniża pensji prezesowi MZK. Chciałem mu nawet zwiększyć wynagrodzenie, ale po rozmowie uznaliśmy, że zostanie ono na tym samym poziomie.

Miejscowi pewnie poklepują pana po ramieniu.

Odzywa się do mnie mnóstwo internatów, którym podobają się moje działania. To pokazuje, że naprawdę wielu osobom nie podobało się to, co działo się w mieście.

Ale pojawiają się i takie komentarze: Jeśli obniża innym, niech zacznie od siebie. Co pan na to?

Prezydent jest wynagradzany nieco inaczej. O pensji prezydenta decydują radni rady miejskiej. Ja wprowadziłem do niej tylko jednego radnego na 23 mandaty. Na jednej z pierwszych sesji rada uchwaliła moje wynagrodzenie jednogłośnie - opozycja i ci, którzy mnie popierają. Ja poddaję się ich ocenie. Za cztery lata moją pracę ocenią wyborcy. Nie prosiłem o podwyżkę ani nie zamierzam prosić o obniżkę. Oddaję się do dyspozycji radnych i mieszkańców.

Ile wynosi teraz pańskie wynagrodzenie?

Około 8 tys. złotych na rękę.

I ta kwota jest sprawiedliwa pańskim zdaniem? Czy jak Pan uzna, że jest za wysoka, to zrzeknie się Pan części wynagrodzenia?

Ta kwota jest tylko trochę większa od zarobków, które miałem pracując nie jako prezydent. A odpowiedzialność za to, co robię w tej chwili, jest dużo większa niż wcześniej.

A jak ktoś powie, aby obniżył pan sobie pensję chociaż o 500 zł, tak dla przykładu?

Każdy ma prawo do takich opinii. Moimi pracodawcami są mieszkańcy. Oni zdecydują, czy będę dalej kontynuował swoją pracę.

Argumentem, przeciwko obniżaniu pensji ludziom pracującym na państwowych stanowiskach jest to, że mogą oni pójść do biznesu. A dla miasta będą pracować co najwyżej "przeciętniacy".

W przypadku tych konkretnych osób nie bałbym się o to.

Bo?

Wolę nie komentować.

A jak sobie Pan radzi ze swoim młodym wiekiem? Podlegają panu ludzie starsi, czasem kilka razy.

Nie odczuwam, aby mój wiek był jakąkolwiek barierą przy współpracy z kimkolwiek.

To może jest zaletą?

Myślę, że moje pojawienie się zdynamizowało pracę wielu osób w urzędzie i spółkach mi podległych. Mam nadzieję, że urzędnicy nie zwolnią tempa i przez cztery lata będą się równie mocno starać.

A jeśli ktoś sądzi, że znalazł sobie ciepłą posadkę w Starachowicach i liczy na to, że Pan go nie dojrzy?

Prędzej czy później go wytropię.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Co chciałabyś/chciałbyś zmienić w Kwidzynie?
PostNapisane: 12 stycznia 2015, o 21:19 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 marca 2006, o 12:48
Posty: 13780
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Coś mi się obiło o uszy, że gdzieś w naszym województwie też się wzięli za miejskie spółki i ich rady nadzorcze, tylko nie mogę sobie przypomnieć gdzie. :roll:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Co chciałabyś/chciałbyś zmienić w Kwidzynie?
PostNapisane: 13 stycznia 2015, o 15:19 
W Słupsku.
Dzielny burmistrz wziął się za Radę Nadzorczą :D :D :D :twisted:


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Co chciałabyś/chciałbyś zmienić w Kwidzynie?
PostNapisane: 13 stycznia 2015, o 21:10 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 czerwca 2010, o 16:39
Posty: 644
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Hm... gdzieś już dawno temu pisałem jak się tuczy nomenklatura miejska gdziekolwiek to by nie było. W dawnych czasach było sobie jednostki komunalne, takie jak wodociągi, zece, opece, srece, oczyszczalnie, wysypiska, zielenie miejskie, gdzie dowodził kierownik i nie było zysków. Teraz mamy to samo ale na prawie spółek handlowych, są prezesi, dyrektorzy, rady nadzorcze etc. Do kasy ustawiają się kolejki czynowników, każdy chce żyć po pańsku. Obywatel co by nie robił i nie wiem jak oszczędzał wodę, prąd, ciepło, segregował makulaturę, płaci za to co roku coraz więcej, dokładnie wprost proporcjonalnie do wydatków na nomenklaturę zamieszaną w ten biznes. To że ktoś, gdzieś próbuje zmieniać strukturę tych co moczą dziób w tych biznesach to dobrze, ale to kropla w morzu żeby nie powiedzieć oceanie. Wszędzie gdzie są publiczne pieniądze lub można założyć licznik na coś czekają nieprzebrane zastępy chętnych do ssania cyca. Ci którzy idą pod prąd mają naprawdę pod górę, podziwiam ich i już żałuję, zostaną za.....i przez usłużne media, bo interes uber alles.

_________________
AND


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Co chciałabyś/chciałbyś zmienić w Kwidzynie?
PostNapisane: 13 stycznia 2015, o 23:13 
Offline

Dołączył(a): 14 stycznia 2012, o 13:30
Posty: 1370
Płeć: Mężczyzna
realista napisał(a):
Rozumiecie znaczenie słów?
Napisałem, że chciałbym........................ a chcieć to sobie można
Nowy może to ty zmień nick , bo już nowy to tu nie jesteś


Podoba mi się większość Twoich postulatów , niestety są nierealistyczne :D ;)
Chciałbym ... Znowu chcę pojechać (popłynąć) na Kubę :) , już wiele razy chciałem :sad: ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 69 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.