Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Moje rozmowy z przeszłością
PostNapisane: 16 czerwca 2008, o 16:28 
Ja: Chciałbym porozmawiać o tym co było, co minęło, czego zachowane fragmenty i ułomki tak pielęgnujemy nie wiedzieć po co, i czemu tak żałujemy ich utraty.
Przeszłość: To już nie jest możliwe.
Ja: Leo, why?
Przeszłość: Po pierwsze, nie jestem żadna Leo. Po drugie, ze mną o tym nie pogadasz, bo mnie już nie ma. Przeminęłam bezpowrotnie, a w ucieczce w nicość rozsypałam wam jedynie garść fantów, wspomnień i znikających widoków z wyblekających klisz. Taki wyrzut sumienia.
Ja: To z kim mam o tym rozmawiać, z Przyszłością?
Przyszłość: To też jest niemożliwe, bo mnie jeszcze nie ma. Gadaj z teraźniejszością. Z tymi, którzy . Tyle ci pozostało i na więcej nie licz..
Ja: Więc mam gadać z nimi: http://forum.e-kwidzyn.pl/memberlist.ph ... 0bdadf717d ??? Przecież tylko o tym marzę. Zachęcam ich do tego, jak tylko potrafię, ale jakoś się na to nie kwapią. Miewam wrażenie, że Towarzystwo jest bezdyskusyjnie najmądrzejsze na każdy dowolny i ogólnie dostępny encyklopedycznie temat. Z wielką i prawdziwą satysfakcją czytam nieliczne osobiste wypowiedzi świadczące o autentyzmie przemyśleń i przeżyć choć trochę bardziej skomplikowanych niż doznania fizjologiczne. Liczę, że potrzeba prawdziwości przekazu pokona wszelkie pozy, grymasy i wzajemne „niewątpliwie sympatyczne” (cyt. z: Wojciecha Młynarskiego) umizgi, i pozwoli na mowę od siebie i o sobie, co przecież cenimy najbardziej.
Przeszłość i Przyszłość – chórem: Nie pasuje ci, to spadaj stąd.
Ja: Niedoczekanie :fuckyou:


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 czerwca 2008, o 17:01 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 6 grudnia 2006, o 13:41
Posty: 14824
Lokalizacja: W-wa.
Płeć: Mężczyzna
Budslavsky,
Bo tak naprawdę to nie ma przeszłości ni przyszłości, jest tylko teraźniejszość.
My ludziska marne opracowaliśmy sobie różniaste teoryje, by było nam wygodniej.
Są miliony światów i istnień równoległych do naszego istnienia.
Nie na darmo w większości religii istnieje pojęcie zmartwychwstania.
My składamy się nie tylko z ciała ale i z energii przez niektórych zwanej duszą.
Pewnie tak tęsknimy do ludzi i rzeczy, których już niema, nie Budslavsky, one cały czas są tylko nie każdy ma zdolność ich widzenia.
Energia nie znika zmienia jedynie postać :grin:
Pewnie dlatego tak lubię Alberta, on to wiedział już dawno, ja się dopiero uczę :grinka:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 czerwca 2008, o 19:05 
Darku, zgodziłeś się powtarzając, że:
Cytuj:
nie ma przeszłości ni przyszłości, jest tylko teraźniejszość.
... tęsknimy do ludzi i rzeczy, których już niema, one cały czas są tylko nie każdy ma zdolność ich widzenia.
Czy nie o tym dość dosłownie pisałem, że tego właśnie tu szukam, a Ty chcesz ze mną o Einsteinie? Jestem na to za chudy w uszach i od teoretyzowania uciekam. (A przy okazji, czy nie myli Ci się teoria względności Alberta z pospolitym i wszechobecnym dziś relatywizmem. Że rację ma każdy, kto tylko chce ją mieć; że prawdą jest to, co nam odpowiada, a co nam nie pasuje to nie itd.) Zachwyca mnie bardziej skrobaczka do butów przy jakichś schodkach, albo widoczek który był i wybył. Zresztą podobnie, jak to widuję w zainteresowaniach u Ciebie i u wielu innych naszych współplemieńców. Już widzę, jak się ze mną zgadzasz, gdy teraz napiszę, że nie ma co się tu mądrzyć, a wypada raczej łapać zwidy przeszłości w ocalałych fantach, wspomnieniach i obrazach, przez wszystkich, kogo to jeszcze rajcuje. Nieprawdaż?


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 16 czerwca 2008, o 19:15 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 6 grudnia 2006, o 13:41
Posty: 14824
Lokalizacja: W-wa.
Płeć: Mężczyzna
Budslavsky napisał(a):
Nieprawdaż?


A prawdaż, prawdaż jak najbardziej, bo to jest metafizyka pamięci miejsc i przedmiotów, rzecz nie mierzalna niby ale przez wielu głęboko odczuwana.
I tu jest paradoks, można być murarzem, szewcem i posiadać dużo większe zdolności odczuwania niż docent czy profesor zwyczajny.
W ogóle życie jest jednym wielkim paradoksem, więc żyjmy ile się da.
Czego życzę Tobie i wszystkim forumowiczom e-Kwidzyn :grinka: :grinka: :grinka:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 czerwca 2008, o 10:02 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 września 2007, o 12:25
Posty: 3435
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Budslavsky napisał(a):
Chciałbym porozmawiać o tym co było, co minęło, czego zachowane fragmenty i ułomki tak pielęgnujemy nie wiedzieć po co, i czemu tak żałujemy ich utraty.
............
W cieniu drzew ławeczka stała. Na ławeczce pan dystyngowany, siedział samotnie ze wzrokiem spuszczonym. Widać było, że duma. O czym tak intensywnie myśli? O tym, co było a nie jest? O tym, co może się stanie? Westchnąwszy pomyślała. Rozumiem tego człowieka. Jego rozterki i myśli niewypowiedziane, lecz jak ubrać myśli w słowa, aby oddać całe ciepło płynące ze szczerej sympatii, przyjaźni, i aby poprowadzić rozmowę na poziomie, do jakiego przywykł był mówić. Wszak nie jest to proste zadanie.
Przysiadłszy się obok wyjęła z tomiku wierszy gałązkę konwalii i patrząc na nią rzekła… Dostałam ją w bukieciku. Pewnego wieczoru do sukni przypięłam. Pachniała marzeniami. Dziś jest tylko namacalnym dowodem wspomnień, ale kogo to obchodzi?
Poczym wyciągnąwszy nieśmiało rękę, powiedziała….Pan pozwoli, że ofiaruję?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 czerwca 2008, o 12:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 kwietnia 2006, o 15:28
Posty: 732
Lokalizacja: Łódź
Płeć: Mężczyzna
Budslavsky - moje istnienie na tym forum wzięło się z potrzeby znalezienia śladów swoich stóp w Kwidzynie - bardziej mi nastrój forum to przypomina (mimo że nie ma tu, wśród znanych mi postaci i przyjaciół, nikogo z tamtych lat), niż moje osobiste wyprawy - to czego szukam w kontaktach z Wami, to nastrój "tamtego" Kwidzyna, czasy szczęśliwego dzieciństwa - to smak szneków z piekarni na Kościuszki, zapach munduru mojego Ojca, kiedy wracał z jednostki, to zachody słońca nad pradoliną Wisły, wreszcie katedra i zamek z nieśmiertelnymi działami na dziedzińcu... I okazuje się, że rozmowy (często "podsłuchiwane" jedynie) są bardziej mi bliskie i przypominają mi te czasy, niż pięknie odnowiony Kwidzyn z nowymi osiedlami, sklepami itp. Za te rozmowy, zdjęcia, detale w antykwariacie i wspomnienia jestem Wam wszystkim wdzięczny, choć niestety, czas nie cofa wskazówek na zegarze, mój czas przeminął - wraca jedynie w zdjęciach starych elementów (kominy, pompy, werandy, domy).
Ale to dla mnie takie małe katharsis... I dzięki temu i Przyszłość i Przeszłość jakoś się z sobą łączą. Lubię bywać na forum, nawet jak nie zabieram głosu...

_________________
"...be yourself, no matter what they say ..."
(Sting)


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 czerwca 2008, o 09:02 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 kwietnia 2008, o 08:58
Posty: 964
Lokalizacja: Włocławek
Płeć: Mężczyzna
Ladnie powiedziane , do wspomnień dodam kąpiele na Liiwie .

_________________
To wszystko nic , na przeciw wieczności .


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.