Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 145 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 10  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lutego 2010, o 12:59 
oki44 napisał(a):
Cytuj:
Następni szefowie mieli już mniejszą determinację
i dostosowali się do gustów publiczności.

Spróbujmy zdobyć się na nieco odwagi i powiedzmy, że jeśli Kwidzyn jest małomiasteczkowy - to naszą, mieszkańców małością. Takie spojrzenie na problem będzie nieco uczciwsze.

Diagnoza niemiła ale prawdziwa.
Funkcjonuje dość powszechne przekonanie, że świat kultury małego miasta niewiele ma do zaoferowania swoim mieszkańcom a po kulturę jeździ się, a nawet ucieka do większych ośrodków. To nieuleczalne przekonanie występuje także tam, gdzie oferta kulturalna jest nawet względnie obfita i różnorodna.
To problem tzw. potencjału kulturalnego miasta, który jest wypadkową możliwości stwarzanych przez animatorów życia kulturalnego i aktywnego korzystania z proponowanej przez miasto oferty.
Oczywiście dotyczy to statystycznego konsumenta dóbr kultury a nie tych spośród nas, którzy na wybraną imprezę, koncert, czy wystawę i tak gotowi są sami pojechać na drugi koniec Polski.

Trudno sobie wyobrazić miasto, w którym trwałby nieustanny festiwal imprez pop-kulturowych, bo i po co. Kto lubi to ma tu przy różnych okazjach albo występy Dody i jej podobnych, albo Nahornego itp. Czy zamiast 3 wieczorów autorskich organizować ich ileś tam więcej, jeśli publika nie dopisuje ? Podobnie przecież dzieje się i w innych dziedzinach poza tymi, które skupiają własne grono zawziętych entuzjastów.
Urzędnicy „od kultury” w niewielkich ośrodkach zarządzają nią podobnie jak gdzie indziej urządza się ścieżki na trawnikach, to znaczy wyznaczają te trakty, którymi ludzie najczęściej chodzą.

Ubóstwo życia kulturalnego człowieka wynika w pewnym stopniu z jego własnej inercji wewnętrznej, z niechęci do aktywności, braku pomysłów na zorganizowanie własnego wolnego czasu, ale też i braku chęci do korzystania z gotowych propozycji oferowanych przez animatorów kultury. Takie niezbyt chwalebne postawy upowszechniają się, gdy zamiast pracować nad kreowaniem potrzeb kulturalnych mieszkańców, to społeczni i instytucjonalni animatorzy kultury stają się li tylko agencją pośredniczącą w zakupie imprez, czyli kupimy koncert, sprowadzimy to lub tamto. Takie minimum życiowe, gdy „ratusz” zapewnia ład, porządek i warunki zamieszkiwania oraz trochę cyrku.
To jest trudne i trzeba mieć ciekawe pomysły, by rozbudzać wartościowe kulturalnie potrzeby mieszkańców. Ale taka jest właściwa i trudna rola zarządzania kulturą w niewielkim mieście, by nie stawało się ono kulturalną „wiochą” odwiedzaną przez chałturników.

Przeróżne działania inspirujące i wręcz prowokujące głód kultury wśród nas robaczków żyjących w tym mieście to tylko wybrany fragment dzieła, jakim jest program tworzenia społeczeństwa obywatelskiego. I to w tym względzie dostrzegam liczne symptomy tradycyjnej „wiochy” czyli zacofania. Różne decyzje lokalnej władzy, dotyczące głównie wyglądu miasta, zapadają bez konsultacji z mieszkańcami, kształt estetyczny nadają miastu decyzje urzędnicze, a nie konkursy, a w przypadku zgłaszanych zastrzeżeń co do urzędniczych projektów słyszymy niezmiennie , że coś tam ktoś już komuś obiecał i że nie ma od tego odwrotu. Takie i podobne sytuacje przedmiotowego traktowania mieszkańców są najlepszą drogą, by uczynić z miasta „obywatelską wiochę”.

Rozbudzanie i kształtowanie postaw obywatelskich pośród mieszkańców może uwierać ich władze i sprawiać im kłopoty. Wydaje mi się, że takie oczekiwania wiązano z ugrupowaniem, które sprawy obywatelskie ma w swej nazwie i w programie.
Ale z drugiej strony, bierną społecznością rządzi się wygodnie, łatwo, przyjemnie i spokojnie – tak jak na wiosce, gdzie wieśniacy też nie lubią, jak ich się ich pobudza do jakiejś aktywności.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lutego 2010, o 13:14 
Offline
Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 kwietnia 2007, o 18:03
Posty: 1425
Lokalizacja: Niedaleko. ;)
Płeć: Mężczyzna
oki44 napisał(a):
Spróbujmy zdobyć się na nieco odwagi i powiedzmy, że jeśli Kwidzyn jest małomiasteczkowy - to naszą,
mieszkańców małością. Takie spojrzenie na problem będzie nieco uczciwsze.


I w tym leży problem - jeśli dla kogoś to jest problemem. Kwidzyn nigdy nie będzie dużym miastem a czytając i rozmawiając z mieszkańcami, mam wrażenie, że chcieliby metropolii. Choćby ten tytuł:
„Rozbudowa systemu kanalizacji sanitarnej i deszczowej oraz sieci wodociągowej w aglomeracji Kwidzyn”. Kwidzyn jest małym miastem i takim powinien pozostać. Problemem jest tutaj fakt, że dzięki władzom/mieszkańcom - Kwidzyn staje się zapomnianym małym miasteczkiem na uboczu. Jest praca, są mieszkania - ale prawdę mówiąc nie ma innych bodźców skłaniających do osiedlania się nowych mieszkańców.
Jest kilka jasnych punktów, jest Scena2, Lalki, Stadnina, piłka ręczna, nawet koszykówka. Ale promocji wcale. Teatr - moim zdaniem miasto powinno dalej dotować spektakle - a że obłożenie to zaledwie 75% miejsc - trudno. Niech kinoteatr zaprasza kabarety itp- jeśli frekwencja jest większa to niech wpływy z biletów wspomogą realizację "ambitniejszych" projektów. Nie wiem jak to wyglądało w innych szkołach, ale ja pamiętam, że nasza klasa mniej więcej co dwa miesiące jeździła do Grudziądzkiego teatru na "dziecięce" spektakle, później wybudowano "teatr" w Kwidzynie i dzieciaki już nie jeżdżą. Teatru trzeba się nauczyć, skoro przez kilka ostatnich lat ofertę dla dzieci ograniczano do wyszukanej rozrywki w postaci Dody etc na festynach na Miłosnej czy stadionie - to nieudane próby zapełnienia sali nie powinny dziwić.
Kino - ostatnio będąc w Kwidzynie miałem ochotę na kino - jaki wybór - Kwidzyn - film który widziałem pół roku wcześniej, Silver Screen Gdynia, albo DVD w domu. Kwidzyńskie kino jest małe i nie ma co liczyć na nowości - ale bez przesady. Kiedyś działał DKF - pomijając już same dyskusje, bo nie każdy chce po seansie roztrząsać "co autor miał na myśli" - wyświetlili kilka ciekawych filmów - czy nadal istnieje? Usłyszałem kiedyś przy okienku - jak nie sprzedam 5 biletów to seansu nie będzie. Niby wina leży znowu po stronie widzów którzy nie dopisali - ale gdy oferta jest tak urozmaicona - DVD jest lepszym rozwiązaniem. Czy miasto dotuje szkołom wyjścia do kina? Teatru? Czy po prostu udostępnia salę?

oki44 napisał(a):
Następni szefowie mieli już mniejszą determinację
i dostosowali się do gustów publiczności.


Czysto komercyjne podejście - ale czy nie po to są płacone podatki, żeby szef takiego ośrodka nie musiał stawać przed takim wyborem? Więc chyba trochę winy leży także po ich stronie. Byłem swego czasu na kilku takich imprezach i muszę przyznać, że faktycznie osób było mało. Głównie "notable", dzieciaki od p. Karasia i kilku przypadkowych widzów. Najbardziej zapadło mi w pamięć jedno przedstawienie które doskonale oddaje to co napisałeś wcześniej - o małomiasteczkowej mentalności. Spektakl był komedią - nasza miejscowa władza doskonale wywiązała się z obowiązku - przyszli, obejrzeli - ale zapomnieli zdjąć swoich "krawatów mentalnych" siedząc i słuchając tak poważnie i z takim przejęciem jakby byli uczestnikami ceremonii otwarcia Muzeum powstania warszawskiego. To jest właśnie ta małomiasteczkowość - brak umiejętności oglądania teatru - brak częstszych kontaktów z tą sztuką. Jeśli są znani aktorzy i teatr "znany" to trzeba zachować maksimum powagi, a ludzi parskających śmiechem zbesztać wzrokiem. Skoro nawet władze patrzą na teatr w ten sposób to jak można oczekiwać, że młodsze pokolenia zapłacą za coś ponad kolejnego kabaretu o niczym?

oki44 napisał(a):
Każdy kto uważnie czyta to forum, wie że jest wiele wartościowych imprez organizowanych przez miasto,

I tu powracamy do meritum - promocja. Nie każdy czyta forum, nie każdy czyta je "uważnie" a część - mimo że ciężko w to uwierzyć - nadal nie korzysta z internetu. Trzeba szukać żeby znaleźć a - wg mnie - to organizator powinien szukać widowni, uczestników a nie odwrotnie. Kilka razy na forum pojawiły się głosy - dla kogo ta impreza - wtorek 10 rano itp. I tu także obwiniałbym władzę. Mam wrażenie, że organizując cokolwiek urzędnicy wychodzą z założenie - zorganizujmy coś - zaksięgujmy i z głowy. Czy ich praca polega na służbie mieszkańcom, czy formularzom w którym wypełniają rubryki, co zrobiono, za ile i jaki to był sukces?

oki44 napisał(a):
Bywałem na wielu
miejskich imprezach a naszych forumowiczów nie było tam wcale lub bardzo niewielu.

Można to tłumaczyć na kilka sposobów - część na pewno ten czas wolała/musiała wykorzystać na zarabianie pieniędzy na chleb, ale spora część ogranicza się do napisania że dużo się dzieje i magzeust powinien siedzieć cicho. Przykład Kupuj w Kwidzynie - jeden z częściej odwiedzanych i komentowanych tematów na forum - ale czym bliżej spotkania tym częściej pojawiały się głosy - opisz co było itp. Frekwencja mówi sama za siebie. Na pewno problemem jest w wielu przypadkach czas, ale jak czytałem komentarze odnoście odsłonięcia pomnika na rondzie przy PKP to zastanawiałem się - po co to wszystko. Harcerze coś zorganizowali - ruszyli się i co się okazało? Broń zła, mundury złe a w ogóle to jest tysiąc osób tu na forum które zrobiłyby to dużo lepiej i na pewno taniej (sic!). Ktoś wtedy słusznie zauważył, że łatwo pisać po fakcie a przed imprezą siedzieć cicho - znowu wracamy to "małości mieszkańców". Przy każdej okazji pojawiają się zarzuty, że to źle, to drogo, tu beznadziejnie. Nawet w tym wątku pojawił się zarzut, że miasto nie chce wspomagać inicjatyw młodych. Znowu problem jest bardziej złożony niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Władza wspomaga starych wyjadaczy - znajomych - byle nie młodych. Więc zmieńcie w końcu władzę - od wielu lat są te same narzekania i ciągle na tych samych ludzi - czy kadencje są dożywotnie? Skoro są tacy źli - zmieńcie ich! To małe miasto więc akcja społeczna nie powinna być trudna. Młodzi nie są wspierani - pewien jestem, że jeśli ci młodzi poważnie podejdą do sprawy to i pieniądze/wsparcie w końcu będą. Teatr lalek nie powstał z dnia na dzień. Bałagang ( nie pamiętam dokładnie nazwy, ale wiemy o co chodzi) - też dostał wsparcie. I takich przykładów na pewno jest sporo - ale to są ludzie którzy coś robią - niestety to mniejszość. Więcej jest tropiących towarzysko-biznesowe koneksje harcerzy, ekologów czy firm reklamowych!

canario napisał(a):
jest lepiej a nie gorzej.

Tu się zgodzę - jest lepiej, ale jeszcze nie dobrze. Niektórzy po prostu na każde słowa krytyki od razu atakują - a co ty robisz, przecież jest tak super - tyle imprez jest organizowanych - Ty - największy krytyk na pewno z nich nie korzystasz etc...A później się okazuje, że nie korzystają z nich nie tylko krytycy mieszkający ponad 2 tys km od kinoteatru, ale także ci entuzjaści/lokalni patrioci ( modne ostatnio sformułowanie) którzy mieszkają od tego ośrodka 10 min drogi spacerem.

@Corzano - w każdym mieście znajdziesz takich dla których jest za mało i tak będzie zawsze. Ale nawet we wspomnianym gdańsku znajdziesz na ulicy plakat - taki i taki spektakl w tym teatrze, taki film w takim kinie - a w Kwidzynie - plakaty Provident i Disco Gardeja(wstaw dowolną nazwę z powiatu). Ewentualnie plakat jakiejś imprezy plenerowej. Promocja ogranicza się do dokumentów wewnątrz urzędu - organizator - budżet. :)

_________________
I may be dumb, but I'm not stupid.
1st Hole in One - 07/03/10 Athgoe 8 par3 index 14!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lutego 2010, o 13:25 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 października 2006, o 12:24
Posty: 4883
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Corzano napisał(a):
Śledczej Komisji Kultury Fizycznej. :wink:

Śledczej Komisji Fizycznej do Spraw Przekrętów na Zakrętach :D

_________________
"Czym się różni człowiek cywilizowany od kulturalnego? Człowiek cywilizowany jeśli kopnie, to przeprosi, a człowiek kulturalny nie przeprosi, bo nie kopnie"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lutego 2010, o 13:40 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 kwietnia 2006, o 16:40
Posty: 1671
Lokalizacja: Dwumiasto
Płeć: Mężczyzna
magzeust napisał(a):
Ale nawet we wspomnianym gdańsku znajdziesz na ulicy plakat - taki i taki spektakl w tym teatrze, taki film w takim kinie - a w Kwidzynie - plakaty Provident i Disco Gardeja(wstaw dowolną nazwę z powiatu). Ewentualnie plakat jakiejś imprezy plenerowej. Promocja ogranicza się do dokumentów wewnątrz urzędu - organizator - budżet.

To faktycznie trochę mało. U mnie, na dzielnicy (jakieś 15 tys. mieszkańców), działa osiedlowy dom kultury. To naprawdę nic wielkiego: baraczek w peryferyjnej dzielnicy miasta. Jeszcze niedawno było tak, ze jedyną imprezą, o jakiej informowano na plakatach był doroczny "Dzień Ziemniaka" (sic!), na który przychodzili nieliczni i to najczęściej raz (nie powtarzali błędu). Rok temu zmieniła się dyrekcja (zamiast jednej zasiedziałej seniorki, zatrudniono dwie młode kobiety) i okazało się, ze można inaczej: pojawiły się plakaty informujące o ciekawych wydarzeniach (a ściągają ciekawe teatry amatorskie, podróżników, pisarzy, organizują wystawy obrazów, pocztówek itp.), informują o nich na lokalnym forum internetowym, a nawet ostatnio na Facebooku, obchodzą dzielnicę z mini-orkiestrą lub trupą teatru ulicznego i jakby tego było mało nawiązano informacyjną współpracę z proboszczem, który o ważniejszych przedsięwzięciach informuje w czasie ogłoszeń z ambony. Tylko trzeba chcieć, a te nasze kobiety chcą pomimo, że to na razie orka na ugorze.
Może jeśli u Was jest tak źle, czas pomyśleć o zatrudnieniu kogoś komu będzie się chciało?

Na marginesie: plakatów o filmach w kinach nie spotykam. Tego się już chyba nie robi.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lutego 2010, o 13:57 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 marca 2006, o 12:48
Posty: 13876
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
magzeust,
Oprócz wymienionych przez Ciebie kilku imprez, ja dodałbym jeszcze różnego rodzaju zawody i turnieje w piłkę nożną, siatkową, tenisa stołowego, bocce, darta, zawody pływackie, strzeleckie z imprez kulturalnych dodałbym jeszcze imprezy (przynajmniej kilka w róznych miejscach i terminach) z okazji dnia dziecka, walentynek, mikołajek, są też obchody święta lata, pożegnanie jesieni, targi staroci itd itp, więc jest tego sporo i infrormacja też jest.

DKF funkcjonuje nadal i ma się dobrze, nawet kilku uczestników tego forum uczęszcza na seanse i z tego co wiem to przynajmniej dwie firmy dofinansowują swoim pracownikom karnety.

W Kwidzynie odbywają się też liczne wystawy na Zamku, w Kinoteatrze oraz w paru innych miejscach...
Można też wziąć udział w różnego rodzaju warsztatach, np malarskich, fotograficznych, w Kwidzynie działa przynajmniej kilkanaście kółek zainteresowań, dla starszych jest uniwersytet trzeciego wieku, są ogródki działkowe dla tych co lubią aktywnie spędzać czas.

Każdy sięga za takie rozrywki, na jakie pozwalają mu jego możliwości intelektualne lub fizyczne.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lutego 2010, o 15:24 
Offline
Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 kwietnia 2007, o 18:03
Posty: 1425
Lokalizacja: Niedaleko. ;)
Płeć: Mężczyzna
drosik napisał(a):
więc jest tego sporo i infrormacja też jest.
Czy sporo? Kwestia skali, wg mnie wcale tego sporo nie jest. Informacja? Gdzie? Na słupach ogłoszeniowych? Pod reklamami nowej lokaty? Nie oszukujmy się - komunikacja na linii urząd - społeczeństwo praktycznie nie istnieje. Mówisz o sporcie:

- ile trwa turniej szóstek/dziewiątek w piłkę nożną? 2-3 miesiące i drugie tyle w zimę na hali.
- siatkówka - jeden turniej podczas dni miasta?
- to samo z koszykówką
- bocce - nie zapominaj, że "odmiana kwidzyńska" - cokolwiek to znaczy.
- jest jeszcze wakacyjna liga mini golfa, kręgielnia w piano też ma swoją ligę.
- dart - poważnie są jakieś zawody, liga - czy mówisz o rozrywce między jednym a drugim piwem?
- zawody pływackie, strzeleckie - to już nisza, a promocji tychże wstyd wspominać.
- tenis stołowy - wiem, że w Grudziądzu jest drużyna ligowa, w mieście widać plakaty, a w szkołach kiedyś rozdawali bilety na mecze, jak to wygląda u nas?

Dlaczego miasto nie inwestuje więcej pieniędzy w koszykówkę ( mówię o treningach dla dzieciaków a nie ligę), piłkę ręczną czy choćby nożną? Przyznaj, czy w 40 tyś. mieście masz możliwość wyboru jak i gdzie spędzisz sobotę - mówię o samym sporcie. Jeden mecz - dorosła liga. Brak juniorskich rozgrywek, małych lig.

Walentynki są najświeższym wydarzeniem - co takiego było zorganizowane przez "miasto" - cztery komedie romantyczne i wyciskacz łez gratis? Oczywiście nie każdy ma ochotę iść do kina obejrzeć stare filmy. Więc co jeszcze Kwidzyniak mógł zrobić tego dnia - może jakaś szkoła wystawiła spektakl? Może miejscowa grupa dorosłych amatorów zrobiła coś podobnego, może w teatrze wystawiono Romeo i Julię - najsławniejszy romans? A może wystarczyło iść do najbliższej restauracji czy pubu. żeby przy piwie czy winie zobaczyć co przygotował miejscowy uniwersytet 3 wieku, lub inna amatorska grupa - wieczór z wierszem etc? Może w miejscowym Pubie kilku grajków spontanicznie postanowiło wciągnąć resztę klientów do wspólnego "muzykowania" i dobrej zabawy? Czy Karol ograniczył się do "Zostawcie Titanica" - Swoją drogą - tekst pasuje do tej knajpy. Czy konie z Miłosnej odbierały "zakochanych" z restauracji czy Teatru? Pewnie nie... I tu wracamy do kwestii poruszonej przez poprzedników - małość mieszkańców, brak społeczeństwa obywatelskiego. Władze wychodzą z założenia, że pośredniczą między "artystami" s społeczeństwem. Jeśli jest ktoś odpowiedzialny z kulturę i rozrywkę to dba tylko o to drugie i w dodatku słabo.

Z tymi licznymi wystawami i kółkami zainteresowań, to tez mocno przesadzasz. Nie zapominaj, że to miasto ma 40 tys mieszkańców - ile osób dojeżdża w tygodniu do pracy czy szkół? Sporo tu jeżdżę i widzę małe miasteczka w których co weekend jest coś ciekawego wartego obejrzenia lub uczestnictwa. Jadąc przez małe wioski ( jeśli tylko jest szkoła) to widzisz plakaty - choćby ręcznie malowane - w sobotę przedstawienie, w niedziele spotkanie na boisku i mecz 6,7 czy 12 latków w nogę, GAA, rugby, hurling czy choćby Canoe Polo z drużyną z wioski obok. Chodzi o to, że dziecko i rodzic powinien mieć wybór - jaki sport będzie dla jego dziecka najodpowiedniejszy, a szkoła, samorząd powinien im ten wybór zapewnić. W Kwidzynie - jaki wuefista taki sport przerabiałeś na lekcjach - ewentualnie na dodatkowych zajęciach po szkole.

drosik napisał(a):
Każdy sięga za takie rozrywki, na jakie pozwalają mu jego możliwości intelektualne lub fizyczne.


Faktycznie, ja lubię Speedway - wyjazd do Grudziądza, Golfa - Mazury lub Kaszuby, Rugby - Gdynia ( kiedyś coś się ruszało w Ryjewie, ale nie wiem jak to teraz wygląda), Teatr - Grudziądz, czy kabaret na miejscu co dwa miesiące? Chyba, że zadowolisz się festiwalem teatrów ulicznych raz do roku, co 2-3 miesiące coś w domu kultury (SCENA2, Lalki). Kino - stare filmy, wypożyczalnia DVD ( ewentualnie zakupy przez internet, VoD online), lub wyprawa do Trójmiasta. Jest jeszcze Wisła, Korzeniewo, Cud nad Wisłą, przywitanie wiosny itp - ale czym te chałtury różnią się od wioskowych odpustów? Nic oryginalnego, zero inwencji - jedyny wysiłek do jakiego jest zmuszony mieszkaniec to odnalezienie dobrego miejsca parkingowego. Zawsze można jeszcze się zrealizować jako przewodnik po muzeum zamkowym - każdy nowo przybyły chce zobaczyć jak to wygląda od środka a zapamiętuje niedźwiedzia. To może na kawę i lody na stare miasto - odpocząć od tych wszystkich atrakcji jakie zapewnia nam miasto - kawa w kartonowym kubku i lody na patyku z pobliskiego spożywczaka. Przechadzając się między odbudowanymi kamienicami starego miasta warto zajrzeć do Ratusza w którym tak często bywa jeden z naszych forumowiczów, może natkniemy się na wystawę któregoś z kółek zainteresować - malarzy już spotkaliśmy pod gdaniskiem. Jak już mamy dość tych wszystkich atrakcji to szybko łapiemy dorożkę, która zawozi nas do pubu blisko domu, rozsiadamy się wygodnie na miękkich kanapach, nie narzekając na wszechobecny dym z papierosów - bo dywanów nie ma, więc i zagrożenie pożarowe nie istnieje. Dzieci oczywiście zostawiliśmy w domu ( bo to miejsce dla rodzin) i kończymy ten uroczy dzień przy znanej piosence "Zostawcie Titanica" racząc się rozwodnionym napojem piwo-podobnym - smak jest bez różnicy, bo wszechobecny dym już dawno otępił kubki smakowe.

Wymieniłem wszystkie zalety miasta czy coś mi umknęło?
- Katedra, zamek z gdaniskiem
- kinoteatr, imprezy plenerowe, sport,
- stadnina ogierów etc...

_________________
I may be dumb, but I'm not stupid.
1st Hole in One - 07/03/10 Athgoe 8 par3 index 14!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lutego 2010, o 15:27 
Offline

Dołączył(a): 20 listopada 2009, o 23:21
Posty: 21
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Dzięki za Wasze wpisy. Jest to cenny materiał dla tych którzy bierność mają gdzieś. Mam nadzieję że w tej grupie znajdą się też włodarze, chociaż ich samouwielbienie jest nieograniczone, ale może coś dotrze.
Często wspominacie o najbliższych wyborach. Niektórzy mają nawet wiarę że coś się zmieni. Jest to iluzja. Dla niezależnych nie ma tu miejsca. Trzeba znać realia: środowisko, ordynacja z umiejętnie podzielonymi okręgami i kupczenie zdobytymi mandatami.
Pomimo tego można coś zrobić. Potrzebna jest zgrana drużyna z zapałem o wiele większym od tego jaki reprezentujecie na forum. Klinem można się wbić w to zastygłe towarzystwo. Może spróbujemy?

_________________
PEPSI


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lutego 2010, o 15:49 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 6 grudnia 2006, o 13:41
Posty: 14824
Lokalizacja: W-wa.
Płeć: Mężczyzna
pepsi napisał(a):
Może spróbujemy?


Są dwie metody, albo szyć sztandary i stawiać kosy na sztorc albo...............jak śpiewał Młynarski: róbmy swoje.

My wybraliśmy drugą opcję :grinka:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lutego 2010, o 16:08 
magzeust, z Twoich postów domyślam sie, że tylko bywasz w Kwidzynie. Odnosząc się do
magzeust napisał(a):
Informacja? Gdzie?
proszę zajrzyj tu dostępny na stronie KCSiR, 77 pozycji oferowane przez miasto. Do tego dolicz jeszcze imprezy czy uczestnictwo w zawodach organizowanych przez stowarzyszenia np. takie pierwsze lepsze z brzegu sportowe VIS , MTS i wiele innych bo... dla chcącego nic trudnego.
pepsi napisał(a):
Jest to cenny materiał dla tych którzy bierność mają gdzieś.
Czyli dla tych, którym marzy się przejęcie władzy? Pepsi chyba trochę zdemaskowałaś swoje intencje tworząc ten wątek :-D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lutego 2010, o 16:13 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 września 2007, o 12:25
Posty: 3435
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Darek Ty tu głosował nie będziesz. Zostaw nam kwestię wyboru.
Słyszałam, że w Warszawce macie więcej radnych niż w Los Angeles.
Nie widzieliście Porcellusa? Pewnie drzemie ..... gdzieś. :-D


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lutego 2010, o 16:17 
Offline

Dołączył(a): 21 maja 2007, o 20:40
Posty: 3718
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
krzyzak napisał(a):
A Ty z jakiej opcji będziesz startować ?
pepsi napisał(a):
Często wspominacie o najbliższych wyborach. Niektórzy mają nawet wiarę że coś się zmieni. Jest to iluzja. Dla niezależnych nie ma tu miejsca. Trzeba znać realia: środowisko, ordynacja z umiejętnie podzielonymi okręgami i kupczenie zdobytymi mandatami.
Pomimo tego można coś zrobić. Potrzebna jest zgrana drużyna z zapałem o wiele większym od tego jaki reprezentujecie na forum. Klinem można się wbić w to zastygłe towarzystwo. Może spróbujemy?


pepsi,Chyba trafiłem z pytaniem co? :-P :-)
Masz zamiar kampanię wyborczą na forum prowadzić? :evil:

_________________
Z fal ta najgorzej huczy,
co się ma rozbić na piasku.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lutego 2010, o 16:20 
Offline
Przyjaciel forum

Dołączył(a): 6 grudnia 2006, o 13:41
Posty: 14824
Lokalizacja: W-wa.
Płeć: Mężczyzna
Cytuj:
Darek Ty tu głosował nie będziesz. Zostaw nam kwestię wyboru.


Droga koleżanko, jest demokracja i wolność słowa w Kwidzynie :?: jest czy nie :?:

Kiedy ostatni raz Byłaś w Stolicy :?:

Bo ja w kalendarzu mam zapisaną ilość pobytów w Kwidzynie :grinka: :grinka: :grinka:


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lutego 2010, o 16:28 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 września 2007, o 12:25
Posty: 3435
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Darek, Wolność jest, ale głosował nie będziesz. :razz:
Darek napisał(a):
Kiedy ostatni raz Byłaś w Stolicy

Phy, nawet jutro. Na obiad i spowrotem. Przy okazji na Hożą wskoczę. Też mi odległość. :-D


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lutego 2010, o 16:30 
Darek napisał(a):
Cytat:
Darek Ty tu głosował nie będziesz. Zostaw nam kwestię wyboru.


Droga koleżanko, jest demokracja i wolność słowa w Kwidzynie :?: jest czy nie :?:
Teoretycznie jest możliwość żeby Darek głosował w Kwidzynie i to nie mając stałego zameldowania tutaj. :-D


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 17 lutego 2010, o 16:32 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 września 2007, o 12:25
Posty: 3435
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
W wyborach samorządowych ?


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 145 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 10  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.