Parę postów temu padło pytanie co wspólnego ma bat (bicz) ze zbyt luźno zapiętymi pasami. Chodzi o efekt WHIPLASCH. Jest to niebezpieczne zjawisko, którego skutkiem są ciężkie obrażenia odcinka szyjnego kręgosłupa. Pomimo że brzmi groźnie, stosunkowo łatwo mu zapobiec. Dorośli powinni zadbać o właściwe ułożenie pasa bezpieczeństwa. Pas biodrowy płasko po udach poniżej kolców biodrowych, pas piersiowy przez środek mostka i ramienia. Należy też zredukować luzy pasa, naciągając go wstępnie po zapięciu, w kierunku od zamka do zwijacza. Napinacz pirotechniczny pasa kosztuje od 500 do 1000 zet. Nasze ręce (napinacz uniwersalny) 0 zet

Warto też poświęcić chwilę na ustawienie oparcia fotela (pozycja zbliżona do pionowej) i zagłówka (mniej więcej środek zagłówka w połowie głowy). U dzieci należy przede wszystkim dostosować fotelik do wagi i wieku. Często zdarza się że zbyt małe dzieci podróżują przodem do kierunku jazdy. Równie często można spotkać 5-cio latki w zbyt małych fotelach gdzie głowa dziecka wystaje ponad obrys zagłówka fotelika. Nie pomaga tez fakt braku prowadzenia pasa w przypadku stosowania tzw podstawek (poddupników) u starszych dzieci. Bardzo ważna sprawą jest prawidłowe zapięcie i naciągnięcie pasa uprzęży u młodszych dzieci i pasa 3 punkty u starszych. Pas ściągamy maksymalnie. Pas jest dociągnięty właściwie gdy nie możemy go uszczypnąć (pinch test). Fotelik powinien być zamontowany stabilnie i nie ruszać się w żadnym kierunku. Jak można zlikwidować luzy przy montażu fotelika? Piotr już wie:) Dociskamy siedzisko fotela kolanem (oczywiście bez dziecka) i ściągamy luz pasa do zwijacza. W ten sposób można pozbyć się nawet kilku centymetrów luzu! Kto nie wierzy zapraszam, pokażę

I pytanie na koniec? Chcecie konkursu? Bo ostatnio to słabo było;)