Chciał bym żeby mnie dobrze zrozumiano.
"Być dumnym Polakiem" , "A kochać mój kraj, Polskę"
Dla mnie to są dwa rożne pojęcia.
Zawsze bardzo kochałem i nadal kocham mój kraj.
Mimo wielu okazji w czasach (PRLu), kiedy Polacy uciekali z kraju wszelkimi możliwymi sposobami, ja będąc na zachodzie, mając możliwość zostania i osiedlenia się w lepszym świecie, wielokrotnie namawiany, przez moich kolegów i znajomych którzy już tam się urządzili ,wracałem do kraju.
(Potwierdzić to może
oki (bo to nas razem tak przekonywano).
Myślę że
oki myślał i czuł podobnie jak ja.)
Ja nawet nie dopuszczałem do siebie takiej myśli,żeby tam zostać.
Zawsze wiedziałem gdzie chce żyć, gdzie tak naprawdę jest moje miejsce,
na dobre i na złe. Dobrobyt który tam zobaczyłem nie zatrzymał mnie , nie przekonał mnie, i nie przebił mojej miłości do mojego kraju, gdzie żyło się nie najlepiej a krajem rządziła komuna. .
Wracałem do kraju bo uważałem że tu jest moje miejsce i tylko tu mogę być szczęśliwy.
I zawsze kiedy przekraczałem granice, żal mi było tego co tam widziałem, co tam zostało, co mogłem mieć, jak mogłem żyć, ale jednocześnie bardzo się cieszyłem że wracam że jestem u siebie.
Bez względu na to jak wygadała nasza szara rzeczywistość w naszym kraju , ja byłem szczęśliwy że już jestem w domu.
Tutaj zawsze najlepiej się czułem i czuję, nigdy bym tego nie zmienił..
Uważam że słowa: „Być dumnym Polakiem” stają się coraz bardziej wyświechtanym sloganem, nadużywanym przez wielu ludzi, którzy nawet nie wiedza co to znaczy,
ludzi (nawet tych ze świecznika), nie zasługujących na zwykły szacunek, a uzurpujących sobie prawo do jego używania, jako jedyni godni, nazywając siebie Prawdziwymi Polakami i Patriotami.