megi napisał(a):
Jak policja złapie pijanego kierowcę to go nie wypuszcza tylko robi to prokurator . Chciałabym żebyś kiedyś na jeden dzień się zamienił z kimś kto odbiera telefony obojętnie gdzie w strazy czy na pogotowiu, to byś ujrzał realia tej pracy.
Nie - policja łapiąc takiego delikwenta go nie wypuszcza - nie pozwolą mu jechać dalej samochodem mimo, że nic złego się przecież nie stało.
Pracowałem kiedyś w dziale kontaktów z klientem sporej firmy - może to nie to samo co straż itp, ale telefony dzwoniły praktycznie non stop. Ja odpowiadałem za jeden z większych działów, a tych mieliśmy jeśli dobrze pamiętam około 15. Jedynie jakieś 30% ze spraw mogłem rozwiązać, reszta telefonów była nie do mnie i to często byli naprawdę dość zirytowani rozmówcy! Ale mimo, że nie należało to do moich obowiązków zamiast podawać nr do właściwego departamentu po prostu przełączałem ich pod właściwy nr - to nie było aż tak pracochłonne. A pan spod "112" ma obowiązek wysłuchać i pomóc każdemu kto do niego zadzwoni - bez względu jakie służby ma wysłać.
I jeszcze jedno odnośnie straży pożarnej - powinni zmienić nazwę na służba ratownicza i przejąć w pełni obowiązki zarówno pogotowia i jak i policji odnośnie nagłych wypadków - oni pracują, gaszą pożary, ratują ludzi po wypadkach, sprzątają po wszystkim a do tego zawsze są na miejscu gdy są potrzebni. Myślę, że lepszym rozwiązaniem byłoby przerzucenie na nich wszelkich tych spraw - łączne z budżetem i odpowiednimi zasobami ludzkimi - straż się sprawdziła, a PR i Policja wciąż zawodzą.
pozdrawiam