Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: IX Zjazd Klubu Małej Ojczyzny Kwidzyńskiej
PostNapisane: 18 czerwca 2011, o 23:37 
Tym razem, już dziewiąte doroczne spotkanie ekskluzywnego Klubu Małej Ojczyzny Kwidzyńskiej odbyło się dzisiaj w Rakowcu, w tamtejszej gościnnej posiadłości Państwa Janki i Zygmunta Krukowskich.
Jak co roku spotkało się grono trwale już zaprzyjaźnionych kwidzyniaków, których emocjonalny i sentymentalny związek pomiędzy sobą, wzmacnia również ich więź z ukochanym miastem, niezależnie od odległości w jakich od Kwidzyna obecnie oni zamieszkują.
Głównym zaprogramowanym tematem spotkania były sprawy kwidzyńskiego Starego Miasta. Prelekcję wstępną wygłosiła dr Justyna Liguz , kierownik Pracowni Regionalnej, jako placówki naukowej zgłębiającej profesjonalnie przeszłość miasta i tworzącej przyszłe Muzeum Miasta Kwidzyna. Temu wystąpieniu towarzyszyła prezentacja ikonograficzna (skany fotografii, rycin i pocztówek) nieistniejącej już substancji Starego Miasta, jak i przebieg znanej nam na co dzień nieciekawej współczesnej zabudowy tego fragmentu miasta, który obecnie jest poddawany procesowi rekompozycji. (Zainteresowanych tematem odsyłam do Nr 3 „Prowincji”, w którym jest artykuł dr Liguz.)

Jak na każdym z naszych spotkań najciekawsze okazały się relacje koleżanek i kolegów świadków historii miasta, do którego przybywali już od połowy 1945 roku. Część relacji o wydarzeniach z tamtych czasów zostały potwierdzone przez dr Liguz, która znalazła ich odbicie w dokumentach znajdowanych w archiwaliach kwidzyńskich. Dużo by o tym mówić, ale trzeba się uzbroić w cierpliwość, aż ukażą się naukowo udokumentowane publikacje na te tematy. (Pasjonatów powinna tu „zjeżyć” zapowiedź wglądu w kwidzyńskie archiwalia zdeponowane w Moskwie).

Jako zagorzałego amatora historii miasta, najbardziej zafascynował mnie dwugłos naocznego świadka historii ze znacznie młodszym historykiem znajdującym potwierdzenie i dalszy ciąg opowiadanej historii w dokumentach znajdywanych w archiwach.
Helmut Kurowski, który w 1945 roku mieszkał przy Żelaznej, w tamtejszym kwartale ulic gdzie zgromadzono ludność autochtoniczną – opowiadał jak obserwował obóz jeńców niemieckich pomieszczonych w zabudowaniach Rejencji (ZSZ Nr 2). Mówił o oglądanych pochówkach tamtejszych jeńców na trawniku u zbiegu obecnej Katedralnej i Zamkowej Góry. Pewnego dnia wybuchł tam pożar i potem po tamtejszym obozie pozostał tylko wypalony czworobok byłej Rejencji.
O prawdziwości tych zdarzeń mówiła dr Liguz, która znalazła dokumentację mówiącą o istnieniu tego obozu, o pożarze w nim, który przyniósł liczne ofiary wśród jeńców, oraz o pochówkach na skwerach pomiędzy Rejencją a obecnym Kino-Teatrem i w narożniku z ul. Zamkowa Góra. Znane są plany rysunkowe tamtejszych pochówków, natomiast nie ma żadnych informacji o dokonaniu ekshumacji z tych miejsc. Niemieccy jeńcy znajdowali się potem w majątku w Górkach, skąd brano ich do różnych prac w okolicy.

Uczestnicy dzisiejszego spotkania w Rakowcu dzielili się swymi wspomnieniami z tamtych lat wnosząc do relacji interesujące detale. Sam zaliczyłem już statystyczną średnią wieku „klubowiczów”, ale najbardziej strzygłem uszami na opowieści maturzystów z 1949 i lat kolejnych. Nie mając osobistych doświadczeń z tamtych lat, wtrąciłem się do narracji z przytaczaniem historii zasłyszanych. Miedzy innymi przytoczyłem znalezioną na rosyjskim portalu historycznym relację sowieckiego żołnierza, który po utracie oka i nogi został w 1945 roku wypisany ze szpitala chirurgicznego w b. Gimnazjum Klasycznym przy dzisiejszym Placu Plebiscytowym na dalszą kurację w Rosji. Od tegoż starsziny Anoczkina zażądano w szpitalu w Moskwie, by przed przyznaniem mu inwalidztwa wojennego dostarczył „bumagę” od lekarza, który mu nogę amputował. Ów Anoczkin opisał (w 2007 r.) rosyjskiemu dziennikarzowi swoją powrotną drogę we wrześniu 1945 roku z Moskwy do niemieckiego miasta Marienwerder, gdy podążał do niego „pod prąd” powracających do Rosji z wojny współtowarzyszy. Dotarł on do Kwidzyna na Flottwellplatz (Plac Plebiscytowy), w zwijającym się do ewakuacji szpitalu znalazł lekarza, który uprzednio zajmował się jego nogą i pobrał od niego stosowne zaświadczenie, że należy mu się renta inwalidzka. W 2007 roku opowiadał swoją historię dziennikarzowi odwiedzającemu go w Kazachstanie.

Większość opowiastek, którymi dzielono się na spotkaniu dotyczyła jednak osobistych przeżyć z tamtych lat i to było najcenniejsze.

Przyjęto wniosek koleżanki Krystyny Gromek, która z zaangażowaniem lansuje pomysł, by nasze gremium podjęło się promocji idei „odbudowy kwidzyńskiego Ratusza”. Użyty tu przeze mnie cudzysłów wynika z przyjętego założenia, że dokładna i wierna odbudowa Ratusza jest przedsięwzięciem nieracjonalnym i nierealnym. Takim „reinkarnacjom” budowli historycznych przeczy KARTA WENECKA, która Polska ratyfikowała, i co przypomniałem zebranym dyskutantom.
Klub Małej Ojczyzny Kwidzyńskiej podejmuje się promocji i patronatu nad projektem, którego zwieńczeniem powinno być symboliczne, lecz architektonicznie materialne uwiecznienie miejsca po byłym Ratuszu w Kwidzynie. Forma będzie sprawą fachowców, architektów i rezultatem oficjalnych konkursów.
Klub zajmie się promocją tej idei , sposobami gromadzenia środków na przyszłą inwestycję (cegiełki „papierowe”, ceramiczne, polbrukowe) i wglądem w realizację całego zamysłu.

Jest jeszcze myśl, by rocznicowo uczcić kwidzyńskie wydarzenie sprzed wieków, jakim było powołanie w Kwidzynie Związku Pruskiego, w czym część dyskutantów dopatrywała się dowodów polskości Kwidzyna. ( :roll: ) Miałoby to polegać na sporządzeniu wiernej repliki aktu erekcyjnego Związku z 14.03.1440 roku i wyeksponowaniu go w mieście.

Tego typu spotkania są prawdziwie sympatycznym i miłym dowodem, że ten przedziwny utrwalony związek konkretnych ludzi z konkretnym miejscem na Ziemi emanuje energią o nieokiełznanym potencjale. Oby służyło to głównie ich kreatywności.

A kolega Leszek B. (matura 1949), którego darzę szczególnym szacunkiem i estymą, także za jego dzielne i szlachetne niepoddawanie się kalendarzowi – więc dodał mi on do poprzedniej kwestii, że nie jest tak ważne ile to lat mieszkaliśmy w Kwidzynie, gdyż o naszym związku z tym miastem decydują tylko te lata, gdy byliśmy zdolni kochać, gdy byliśmy kochani, i gdy po wyjeździe stąd odczuliśmy jakąś przenikliwą stratę.
Dyskrecja zmusza mnie do pominięcia tu wzniosłego komentarza Leszka , który usłyszałem przy okazji prezentacji fotografii, na której Andrzej Zakrzeński utrwalił pewną jego koleżankę szkolną, więc poprzestanę tylko na podkreśleniu straty jaką poniósł kwidzyński harcerski klub piłkarski w 1949 roku. Leszek wybył z Kwidzyna na Politechnikę Gdańską, a klub stracił szczególnie skutecznego prawego pomocnika. Już nie powtórzyła się sytuacja, gdy kwidzyńscy harcerze tryumfalnie włomotali miejscowej drużynie milicjantów i ubeków. A tamto zwycięstwo było symbolicznym odwetem za aresztowania i skazania w tym czasie ich kolegów z niepodległościowych organizacji w ich „ogólniaku”.

Zebrani na zjeździe w Rakowcu wyrazili nadzieję, że kolejne X-te spotkanie odbędzie się też w Kwidzynie, ale bardziej u siebie, czyli już na własnym kwidzyńskim Zamku.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: IX Zjazd Klubu Małej Ojczyzny Kwidzyńskiej
PostNapisane: 19 czerwca 2011, o 09:24 
Offline

Dołączył(a): 10 kwietnia 2006, o 08:44
Posty: 7167
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Budslavsky, świetna relacja.

Mam tylko jedno pytanie - kiedy to ekskluzywne gremium otworzy się na młodych, bardzo zainteresowanych historiami prezentowanymi podczas spotkań oraz inicjatywami podejmowanymi przez Klub.

Czy naprawdę drzwi muszą być zamknięte tylko dlatego, że ktoś nie posiada tytułu doktora i nie zgłębia przeszłości miasta profesjonalnie?

_________________
Kwidzynopedia - nasza encyklopedia


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IX Zjazd Klubu Małej Ojczyzny Kwidzyńskiej
PostNapisane: 19 czerwca 2011, o 09:35 
Offline

Dołączył(a): 25 stycznia 2007, o 21:03
Posty: 459
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Tytułowanie wyszło juz z mody.... Teraz podaje sie imie i nazwisko oraz wiek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IX Zjazd Klubu Małej Ojczyzny Kwidzyńskiej
PostNapisane: 20 czerwca 2011, o 22:14 
Piotr_J napisał(a):
Mam tylko jedno pytanie - kiedy to ekskluzywne gremium otworzy się na młodych, bardzo zainteresowanych historiami prezentowanymi podczas spotkań oraz inicjatywami podejmowanymi przez Klub.
Czy naprawdę drzwi muszą być zamknięte tylko dlatego, że ktoś nie posiada tytułu doktora i nie zgłębia przeszłości miasta profesjonalnie?

Piotrze, nie tylko my obaj dobrze wiemy, ze Twoje pytania są retoryczne, czyli odpowiedź na nie, nie jest żadną tajemnicą. Przypomnę Ci tylko , że z bardzo dobrze znanego Ci źródła informacji, z samej headquarter klubu możesz upewnić się, że nie ja jeden zgłaszałem tam postulat o dopuszczenie młodej krwi do gremium, w którym ja sam, choć wiekowy, to należę tam do „młodzieniaszków”.
Być może będzie to kolejny powód, bym się naraził na tamtejszą krytykę, ale powiem Ci coś, byś nie żałował owego odczuwanego „zamknięcia drzwi”.

Jest to grono bardzo zacnych i zażyłych z sobą osób, które odnajdują w spotkaniach klubowych swoje szkolne przyjaźnie i miłość do miasta, które kojarzy im się głownie z ich młodością sprzed ponad pół wieku temu spędzoną w jednym konkretnym LO. W tych uczuciach miłosnych, jak widać są bardzo zazdrośni, stąd mimo wezwań i swoich deklaracji nie bardzo chcą się otwierać na młodą "konkurencję". Tak to widzę.

Natomiast inicjatywy klubowe nie stanowią żadnego monopolu. Będzie wznowiona akcja odczytowa z różnorodnymi otwartymi dla publiczności prelekcjami o tematyce kwidzyńskiej. Oby znalazła się zainteresowana publiczność. Trwają poszukiwania energicznej młodej osoby, która by to koordynowała (zgłoszenia do p.Krysi Kopisto).
Temat: „Co z Ratuszem ?” to sprawa ogólnie kwidzyńska. Chciałoby się widzieć tu licytację wszystkich pomysłów i inicjatyw.
Jak dotąd, jakoś nie zgłasza tu pomysłów żadne z ponad stu lokalnych stowarzyszeń (nawet te od promocji miasta).
Wykład dr Justyny Liguz znajdziesz w całości w Nr 3 „Prowincji”. Z pokazanych slajdów tylko dwa były nieznane.
Natomiast sympatyczne pogaduchy klubowe mają swoją specyfikę pokoleniową i chyba nie tylko.
Gdzie indziej wspominałem tu o swoich problemach i przeszkodach z wystawą fotografii A. Zakrzeńskiego, a teraz, wprawdzie w kuluarach spotkania, ale zostałem publicznie opieprzony przez zacnego uczestnika klubu, za „niewybredną” i „tendencyjnie nieprawdziwą” prezentację poczynań sowieckich sołdatów w Kwidzynie, choć oparłem ją na dokumentach archiwalnych kwidzyńskiej milicji w latach 1945-46. To taki pluralistyczny koloryt. Podobnie jak i bardzo dyskretnie "na ucho" przekazywane mi gratulacje za mój udział w skutecznej akcji przepłoszenia z Kwidzyna wojewódzkiej spalarni śmieci.

Jak i Ty, ja także odczuwam czasami wrażenie jakiegoś ograniczenia informacyjnego dotyczącego gromadzonych instytucjonalnie materiałów z historii miasta. Tu są dwie drogi: albo uzbroić się w cierpliwość w oczekiwaniu na różne przyszłe publikacje (i ekspozycje w przyszłym muzeum), albo podjąć próby osobistego wglądu w materiały gromadzone do przyszłego Muzeum Miasta Kwidzyna. Przyznam się, że na wszystkie dotychczasowe swoje ciekawskie zapytania do Pracowni Regionalnej uzyskałem odpowiedzi na miarę jej zasobów. A że strzegą tam swoich skarbów nieco zazdrośnie to też ich o to podejrzewam. :?

W każdym razie jest w Kwidzynie jeszcze wolna przestrzeń dla twórczej działalności jakiegoś stowarzyszenia, które chciałoby się, choć amatorsko, ale nie tylko nominalnie zajmować się promocją dziedzictwa kulturowego naszego miasta. Tu nie chodzi o żaden profesjonalizm historyków, lecz o nieudawane zainteresowanie i zaangażowanie pasjonatów, jeśli rzeczywiście są tacy wśród nas kwidzyniaków.


Góra
  
 
 Tytuł: Re: IX Zjazd Klubu Małej Ojczyzny Kwidzyńskiej
PostNapisane: 23 czerwca 2011, o 10:54 
Offline

Dołączył(a): 23 października 2009, o 15:39
Posty: 210
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
W Kwidzynie już od dawna jest "wolna przestrzeń dla twórczej działalności jakiegoś stowarzyszenia". Tylko jest problem z jej efektywnym wykorzystaniem, bo ugruntował się podział na "słuszne" i "niesłuszne" inicjatywy, który to podział ma istotny wpływ na rozpowszechnienie prawie każdej idei. Niestety kryterium "słuszności" oparte jest na ocenie podmiotowej źródła pomysłu i dlatego sporo ciekawych pomysłów nie uzyskało niezbędnej akceptacji i poszło w zapomnienie. Sami zresztą doświadczyliście to niejednokrotnie na własnej skórze (i ja się do tego też przyznaję).
Czytając relację Jurka, aż podskakiwałem na krześle poznając kolejne inicjatywy KMOK. Przecież większość z nich była od dawna zgłaszana i to przy różnych okazjach (liczne publikacje, dyskusje na komisjach kwidzyńskiej Rady Miejskiej). Niestety siła sprawcza nie kieruje się ideą...
Dlatego trochę dziwi mnie to pukanie do drzwi "ekskluzywnego gremium". Poczekajcie, aż ktoś w końcu zmądrzeje. Póki co, cieszmy się z realizacji projektów KMOK, które zostały w innych miejscach i również innych okolicznościach zainspirowane.

_________________
MS


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: IX Zjazd Klubu Małej Ojczyzny Kwidzyńskiej
PostNapisane: 23 czerwca 2011, o 21:28 
Offline

Dołączył(a): 16 czerwca 2011, o 18:53
Posty: 78
Płeć: Kobieta
Ja też jestem zazdrosna o te ,,zamknięte drzwi" , ale dobrze się dzieje,gdy chociaż cząsteczkę tej wiedzy mogą przeczytać masy . Sądzę, ze Kwidzyn wiele bezpowrotnie traci, gdyż w niejednej rodzinie krążą ciekawe historie z życia miasta.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 6 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.