Dziękuje za wskazanie odpowiednich linków, zawsze jakoś tak przyjemniej się robi na sercu
gdy czyta się takie odpowiedzi, zamiast spotykać się z prostackimi odpowiedziami typu "poczytaj sobie archiwum"
lub " nie chce mi się jeszcze raz tego czytać".
Cóż, widocznie taka specyfika tego forum, trzeba się będzie przyzwyczaić i dostosować
Na początek zastanówmy się co też nasze władze chcą nam "sprzedać" jako wabik używając kilku obrazków.
Wykonanie wizualizacji na poziomie ucznia technikum ogrodniczego przy pomocy programu do tworzenia wizji przydomowych ogródków nie jest w żadnym wypadku zobowiązaniem władz do podjęcia JAKICHKOLWIEK działań w tej kwestii.
Mimo wszystko można by odnieść wrażenie, że niektórzy moi przedmówcy w swoim zadufaniu uznali mglistą koncepcję budowy zalewu za pewnik i usprawiedliwienie nieróbstwa naszych władz w kwestii kąpieliska na "Przystani Batorego".
Niestety jeszcze "ciemny lud" kupuje to i to niezależnie jaka opcja polityczna jest sprzedawcą.
Wracając do meritum. Koncepcja budowy zbiornika retencyjnego na Liwie, zapewne z elektrownią jest z wszech miar słuszna i wskazana, chociażby ze względu na wytyczne i dyrektywy unijne dotyczące retencji wody i pozyskiwania energii odnawialnej.
Jest tylko kilka pewnych "ale".
Budowa zbiornika wiązałaby się z wieloma kosztami prawdopodobnie deprecjonującymi budowę zbiornika w tym miejscu.
-Bardzo kosztowne badania geologiczne zbocza od strony osiedla związane z podniesieniem rzędnej piętrzenia i możliwością spełzania budynków (podczas budowy osiedla zjawisko to wystąpiło w niewielkim stopniu i uznano je za niegroźne, jednak w przypadku podniesienia poziomu wody może się nasilić, co wiązałoby się z bardzo drogimi pracami zabezpieczającymi).
-Problemy z wykupem gruntów i wycinką lasu mogłyby być przyczyną wstrzymania budowy na czas nieokreślony.
-Odszkodowania dla właściciela młyna na Miłosnej za utracone zyski z produkcji energii elektrycznej lub długotrwały proces.
-Największym kosztem dodatkowym byłaby budowa drugiego stopnia piętrzącego powyżej wspomnianego zbiornika. znaczącym problemem w zlewni rzeki Liwy jest problem z tzw. rumowiskiem wleczonym powstałym z erozji na tzw. przełomowym odcinku rzeki. W przypadku braku zbiornika "buforowego" gromadzącego rumosz zalew w bardzo krótkim czasie zmienił by się w płytkie bagienko będące wylęgarnią komarów i źródłem zapachów powstających w procesach gnilnych.
Zakładając, że jednak udałoby się znaleźć odpowiednie środki wykorzystując np dotacje unijne to i tak taka inwestycja byłaby nieopłacalna dla władz gdyż napewno nie zamknęła by się w czteroletniej kadencji. Czyli "jeżeli obiecamy ludziom konkret przed wyborami to i tak nie uda nam się skończyć przed następnymi i wtedy ludzie mogą nas podsumować, po co więc w to wchodzić".
Tak więc spodziewajmy się mętnych obietnic, kolejnych wizualizacji ale na konkrety raczej nie ma co liczyć.
I zawsze władza będzie mogła powiedzieć po co wam kąpielisko na Wiślanej.
Przecież MY MYŚLIMY o zalewie
