Agga napisał(a):
Witajcie, nie wiem czy to dobre miejsce na mój wpis, ale niech tam...
Jestem mieszkanką Kwidzyna od niedawna, w okolicy mieszkam od kilku lat i nie zdawałam sobie sprawy z tego jaki to ból żyć bez mostu. Teraz jak widzę zdjęcia, jak prace szybko się posuwają, jak Kwidzyniacy tym żyją, jaką to radość i inne emocje budzi, to mi się bardzo udziela. Zaczynam być dumna z tego miasta, z ludzi, którzy do tego doprowadzili, z ruchu społecznego, który wokół budowy powstał. Jestem pełna szacunku!!! Pochodzę z miasta, w którym przez wiele lat były tylko kłótnie i walka o stołki, sprawujący władzę niekoniecznie myśleli o jakimś sensownych rozwiązaniach...
Cieszę się z Wami i muszę powiedzieć, że coraz fajniej mi się tu mieszka...
Takie tam wzruszenia...Pozdrawiam, nowa forumowiczka
Droga Aggo, zachwyt który nam wyjawiłaś nad tym miastem jest miły, ale Kwidzyn zdaje się najlepsze lata ma już za sobą. Most który powstaje i miejmy nadzieję zostanie oddany wraz z całą infrastrukturą w terminie niewiele zmieni, trochę bliżej (szybciej) będzie do wielkich sklepów, tańszych stacji benzynowych, grzybów i jagód, itp. Kochasz nasze władze za to że doprowadziły do szczęśliwego miejmy nadzieje końca budowy i za to że w ogóle do niej doszło. Nie znam samorządowca który by się tej budowie sprzeciwiał, niezależnie od barwy politycznej. Do podjęcia tej budowy była potrzebna decyzja polityczna na górze. Traf chciał że mamy rządy PO a nasze władze miejskie są przez tą partię zdominowane. W nagrodę za wyniki wyborcze ta decyzja zapadła, sama zaś budowa tego mostu to pieniądze. Pieniądze podatnika z całej Polski, na nią nie daje PO czy burmistrz ze swojego skarbczyka, płaci za to Polska jak długa i szeroka, płaci z pustej kasy, tzn. zapożycza się i płacić będą pokolenia. Z dumą z miasta to byłbym trochę ostrożniejszy, dużo się zmieniło, pamiętam jak ja się tu pojawiłem w 1984r, to wydawało się że trafiłem do skansenu, po kilkunastu latach faktycznie miasto zaczęło się modernizować i coś na obraz dumy w sercu się malowało. Dzisiaj jest niestety inaczej, następuje szybka pauperyzacja społeczeństwa, pustoszeją knajpki, zamykają się sklepy a to dopiero początek. Jeżdżę dużo rowerem po mieście i okolicy i zgadzam się że Kwidzyn to miasto lombardów i polbruku. Polbruk - kto to wymyślił? Ścieżka do Korzeniewa zaczęła się rozłazić, całymi fragmentami są luźne cegły bo ktoś wydał miejską kasę i nie dopilnował żeby to zostało wykonane w jakimś reżimie technologicznym. Takich kwiatków jest wiele w mieście, remonty niektórych kamienic przypominają pudrowanie chorego na raka. Sam skromnie pojawiam się na tej sztandarowej budowie i jej kibicuję, ale widzę już oczyma wyobraźni jak to niektórzy zaczną sobie przypisywać zasługi jej zakończenia. To jest obrazek dobrze mi znany, byłem budowniczym Rafinerii w Gdańsku i Huty Katowice i rzecz jasna naszej Celulozy. Wiem jak wyglądają juble z otwarciem takowych związane. Nic się nie zmieniło, wizyty gospodarcze, media temu towarzyszące, wypinanie piersi zasłużonych, kiedyś budowniczych, teraz akuszerów budowy, sztandary i frazesy teraz dojdzie jeszcze kropidło. Ech... dawnych czasów czar. Było tak że budowy na których coś tam robiłem dawały miejsca pracy idące w tysiące, teraz przez nasz most parę osób pracę straci mam na myśli dwóch kapitanów żeglugi poprzecznej i ich pomocników - cześć ich pamięci. Nie mniej jednak się cieszę i proponuję rozpisać konkurs na ojca chrzestnego mostu i żeby zachęcić do podawania typów proponuję kolegę Okiego, bo on jak prawdziwy ojciec, dogląda i dokumentuje cud narodzin.