Budslavsky,
Widać nie wszystko jest wieczne i nasze władze uznały, że widok pomnika jest ważniejszy niż bryła dworca, który za pewne i tak stanie się jakimś centrum (handlowym lub usługowym).
Mi cały czas chodzi po głowie czas rozpoczęcia "stawiania" pomnika, czy to tylko zbieg okoliczności czy dbałość o historię.
Jeszcze artykuł z prasy:
Cytuj:
Kwidzyn. Wyjątkowo poważne rondo
Polska Dziennik Bałtycki Rafał Cybulski
Dzisiaj 09:07:38 , Aktualizacja dzisiaj 09:07:53
Kwidzyn słynie z rond - w całym mieście jest ich już 16, a teraz lokalne władze starają się je systematycznie ozdabiać przeróżnymi instalacjami. Na jednym z najnowszych skrzyżowań o ruchu okrężnym, u zbiegu ulic Kościuszki i Chopina, naprzeciw dworca kolejowego, stanęła właśnie rzeźba.
Gdy patrzymy na bryłę, w oczy rzuca się symbol Polski Walczącej oraz patriotyczne hasło wypisane złotymi literami. Rzeźba kosztowała ok. 50 tys. zł.
To najpoważniejsza instalacja, która zdobi kwidzyńskie ronda. Na kilku z nich stanęły wiklinowe zwierzaki, m.in. konie, słoń, żubr i mysz, na dwóch innych metalowe instalacje - konie w galopie oraz mężczyzna na bicyklu, a na jednym ocierające się o kicz, ale wyjątkowo radosne i mieniące się wieloma kolorami drzewko szczęścia.
- To koło dworca "obiecałem" organizacjom kombatanckim, a kolejne będą poświęcone m.in. miastom partnerskim - zdradza tematykę niezagospodarowanych jeszcze rond burmistrz, Andrzej Krzysztofiak.