Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 8 stycznia 2008, o 17:39 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 listopada 2006, o 22:21
Posty: 1001
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Mnie, jako "wędrowca pieszego" deprymuje przejście na ulicy Grudziądzkiej... Kiedy przechodzi się od strony punktu ksero na drugą stronę ulicy. Z lewej strony kiepsko widać, a auta jakoś nie mają tendencji do zwalniania w tamtym miejscu. Mam wrażenie, że te pasy są zbyt blisko zakrętu....

_________________
Drobiazg nieraz, a ślady jak w śniegu....
W. Myśliwski


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 stycznia 2008, o 20:02 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 października 2007, o 02:39
Posty: 498
Lokalizacja: Ryjewo
Płeć: Mężczyzna
agniesz-ka napisał(a):
Mnie, jako "wędrowca pieszego" deprymuje przejście na ulicy Grudziądzkiej... Kiedy przechodzi się od strony punktu ksero na drugą stronę ulicy. Z lewej strony kiepsko widać, a auta jakoś nie mają tendencji do zwalniania w tamtym miejscu. Mam wrażenie, że te pasy są zbyt blisko zakrętu....


Prawda.
Ja zwykle przechodzę dopiero wtedy, gdy ruszą się piesi z przeciwnej strony ulicy. Ale nie zawsze mam tego farta, że ktoś tam jest, więc czasem trzeba 'zaryzykować'...

_________________
Republika marzeń...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 8 stycznia 2008, o 21:47 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 1 czerwca 2007, o 08:11
Posty: 1128
Lokalizacja: kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Dla "lubiących ryzyko" jeszcze jedno przejście; Ul. Brat. Narodów na wysokości parku.
Jak wyjeżdżam z Targowej to już mam zagadkę , trafię kogoś czy nie ? Wysoki mur skutecznie ogranicza widoczność. Przed godz 8 rano zwalniam tam dość mocno. Młodzież udaje się w tym miejscu do pobliskiej szkoły.

_________________
Żyjemy w czasach, w których tylko głupców traktuje się poważnie.

— Oscar Wilde


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 9 stycznia 2008, o 22:02 
Małe wtrąconko apropo Irlandii i komunikacji miejskiej. Mieszkałem tam przez dwa lata. Tam płacisz za wszystko ze swojej kieszeni, nawet za pierdniecie. Chyba, ze udowodnisz przed Social Welfare, ze cie nie stac... w sumie da sie ale masa kombinacji i papierkowej roboty.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 10 stycznia 2008, o 00:04 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 października 2006, o 12:24
Posty: 4883
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Przełóż nam canario z irlandzkiego na nasze, co naprawdę chciałeś nam powiedzieć?

_________________
"Czym się różni człowiek cywilizowany od kulturalnego? Człowiek cywilizowany jeśli kopnie, to przeprosi, a człowiek kulturalny nie przeprosi, bo nie kopnie"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 10 stycznia 2008, o 16:26 
Hmmm ja zawsze raczej mówiłem po polskiem niż po polsku. Irlandia nie ma nic do tego.
Rozumiem, że chodzi o przykłady ? Ok oto one.

Mieszkałem w Cork więc może lekko to się różnić w innych częściach kraju.
Pracodawca NIE płaci za bilet komunikacyjny. Płacisz sam - jeden przejazd to za mojej kadencji (do 2005 roku) było około 1.60 euro (teraz to pewnie będzie już z 2 euro za przejazd). Bilet miesięczny kosztował wtedy około 60 euro.
Rower okazał się bardzo dobrą alternatywą, tylko że w okresie ichniejszej "zimy" to raczej prędzej można się utopić w deszczu niż dojechać na miejsce. Także przez większość czasu to była kwestia wyboru czy narażam się na ryzyko czekania 30 minut na autobus (tam nawet rozkładu jazdy nie uświadczysz na przystankach) czy raczej zaryzykuje przyjazd do pracy przemoczony do ostatniej nitki.
Kiedy po jakimś czasie zaczęło mnie być stać na samochód to niestety na ziemię sprowadziły mnie zakłady ubezpieczeniowe. Za 10 letnie Punto 1.6 AXA wyceniła mnie na około 2000 euro rocznie. Z przyczyn oczywistych pozostałem przy rowerze.
Jeżeli chodzi o linie autobusowe to hmmm.... Miasto Cork jest wielkości Tricity a komunikacja jest obmyślona jak dla miasta wielkości Kwidzyna.
Owszem do Centrum miasta dobrze się dostać, ale jeżeli nie daj boże masz do pokonania kilka dzielnic... hmmm no to w większości wypadków lepiej iść piechotą...

Z zagadnień innych, nie koniecznie związanych z komunikacją (apropo tego "pierdnięcia" za kase... może trochę zbyt barwne określenie). Darmowa służba zdrowia ? Fikcja. Tylko jeżeli jesteś bezrobotny i obejmuje cię program socjalny (czyt. Jesteś Irlandczykiem lub pracowałeś czynnie 2lata) masz szanse na podstawowy pakiet, tylko że wtedy na zabieg można czekać ohohoho i jeszcze dłużej. Fakt, że jeżeli coś ci sie stanie krytycznego to nikt się dwa razy nie zastanawia tylko, że potem możesz dostać całkiem spory rachunek do spłacenia. Tak około 25 euro za dzień pobytu w szpitalu. Za wizytę u lekarza rodzinnego płacisz około 50 euro, bo niestety grypy i anginy nie są refundowane. Wizyta u specjalisty to 100 euro (oczywiście potrzebujesz najpierw skierowania od lekarza rodzinnego)

Jest parę kwiatków do wymienienia. Ogólnie miło wspominam Zieloną Wyspę, fajne doświadczenie, ale tylko ze względu na masę miłych ludzi, których tam poznałem. Jeżeli miałbym oceniać gospodarkę to ja po prostu jestem nadal w szoku, że pomimo wielu paradoksów (nie do pomyślenia w Polsce) ten kraj się rozwija tak szybko, że szczęka opada, ale to dyskusja do innego działu.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 10 stycznia 2008, o 18:25 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 października 2006, o 12:24
Posty: 4883
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Pisz, pisz Canario
Niektórzy kwidzyńscy malkontenci się dowartościują. :-D

_________________
"Czym się różni człowiek cywilizowany od kulturalnego? Człowiek cywilizowany jeśli kopnie, to przeprosi, a człowiek kulturalny nie przeprosi, bo nie kopnie"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 10 stycznia 2008, o 18:36 
ja tam mogę pisać tylko zależy co kogo interesuje.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 10 stycznia 2008, o 19:03 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 listopada 2006, o 22:21
Posty: 1001
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Oj, canario burzysz mity.... nieładnie :grinka:

_________________
Drobiazg nieraz, a ślady jak w śniegu....
W. Myśliwski


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 10 stycznia 2008, o 19:06 
Offline
Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 kwietnia 2007, o 18:03
Posty: 1425
Lokalizacja: Niedaleko. ;)
Płeć: Mężczyzna
O, już całkiem zboczyliśmy z tematu....

ok, więc może ja to przedstawię ze swojej strony - a wiadomości na temat mam dosłownie sprzed kilku tygodni:

canario napisał(a):
Pracodawca NIE płaci za bilet komunikacyjny. Płacisz sam - jeden przejazd to za mojej kadencji (do 2005 roku) było około 1.60 euro (teraz to pewnie będzie już z 2 euro za przejazd). Bilet miesięczny kosztował wtedy około 60 euro.


Pracodawcy mają możliwość - nie musi płacić Ci za bilet, często z tej możliwości korzystają, ponieważ mają z tego powodu ulgi. Przykład znajomego - jeżdżąc do pracy od siebie do Dublina -około 30 km - musiałby zapłacić za miesięczny "DART" około 130€, firma kupując mu bilet płaci niespełna 80 a wg człowieka który za to odpowiada - to dużo lepsze rozwiązanie - bo mają z tego tytułu ulgi.

canario napisał(a):
Kiedy po jakimś czasie zaczęło mnie być stać na samochód to niestety na ziemię sprowadziły mnie zakłady ubezpieczeniowe. Za 10 letnie Punto 1.6 AXA wyceniła mnie na około 2000 euro rocznie. Z przyczyn oczywistych pozostałem przy rowerze.

No, albo rybki albo akwarium. Skoro 2tys rocznie to aż tak spory wydatek, że lepiej było czekać na autobusy - fakt, nieczęsto udaje im się przyjechać na czas ;), albo śmigać w deszczu na rowerze to pretensje możesz mieć tylko do siebie. Samochody są dużo tańsze niż u nas ael ubezpieczeniem nadrabiają. Na obronę tutejszych racji mogę dodać, że respektują większość zniżek polskich ubezpieczycieli a paliwo kosztuje niewiele ponad 1€ - więc zdaje mi się, że taniej niż w Polsce - tutaj płacisz za litr poniżej 4 zł - a zarobki tez troszkę inne. ;)

Nikt nie twierdził nigdy, ze tutaj jest darmowa opieka medyczna - jedynie nagłe przypadki i ratowanie życia - w Polsce jest tak samo - tyle, że obowiązkowo musisz opłacić składkę. Tutaj, jeśli nie chcesz to nie płacisz ;) Jest możliwość otrzymania Medical Card - w pełni darmowa opieka - musisz spełnić warunki - niskie zarobki itp. Jeśli chcesz mieć pełen pakiet - prywatne pokoje w szpitalach itp- pokrycie wszystkich kosztów - koszt to jedynie 100€ miesięcznie dla całej rodziny, więc chyba nie są to jakieś ogromne koszty - w Polsce też nei jest tak różowo - składka to nie jestem pewien, ale 7 albo 11% od twoich zarobków - bez względu czy zarabiasz 700 czy 7 tysięcy - płacisz procent a opiekę masz identyczną - jeśli chcesz czegoś więcej - ubezpieczasz się prywatnie - nie mając możliwości rezygnacji z obowiązkowej składki. Tutaj 100 € to mniej niż jedna dniówka - więc chyba nie jest to aż tak wielki koszt - za ubezpieczenie całej rodziny. Ponad to - wydatki na opiekę medyczną odliczasz od podatku - zwiększa Ci się tzw Tax Credit - kwot wolna od podatku i nie ma problemów, że pół wypłaty wydasz na leki - wszystko powyżej 65 albo 85 € pokrywa już państwo. Z tego co wiem, jeśli dziecko często choruje to rodzina dość szybko i bezproblemowo dostaje medical card - czyli pełne zwolnienie z opłat.
Na pierwszy rzut oka Irlandia jest faktycznie strasznym krajem - dziki kapitalizm ;) ale po przyjrzeniu się bliżej to jest zupełnie inaczej.
pozdrawiam.

_________________
I may be dumb, but I'm not stupid.
1st Hole in One - 07/03/10 Athgoe 8 par3 index 14!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 10 stycznia 2008, o 19:29 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 października 2006, o 12:24
Posty: 4883
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
O, a Magzeust pokazuje, że należy myśleć i kalkulować.
To dobra droga :-)

Jak sobie trochę pogłówkujemy, to dojdziemy do wniosku że każdy kraj posiada swoje plusy i minusy.
Pytanie, czy potrafimy to dostrzec i wpasować się w lokalny klimat.
Na szczęście, żyjemy już w wolnym kraju, posiadamy wolną wolę, i wypada abyśmy świadomie potrafili
dokonać wyboru i nie oskarżać świata za zwyczaje w nim panujące.

_________________
"Czym się różni człowiek cywilizowany od kulturalnego? Człowiek cywilizowany jeśli kopnie, to przeprosi, a człowiek kulturalny nie przeprosi, bo nie kopnie"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 10 stycznia 2008, o 19:53 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 21 listopada 2006, o 22:21
Posty: 1001
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
oki44 napisał(a):
nie oskarżać świata za zwyczaje w nim panujące
- słusznie oki - bo przecież świat to MY. Mnie się wydaje, że marzenie o Irlandii to cecha tych, którym źle z samym sobą.... Wtedy zawsze będzie się wydawało, że gdzieś jest lepiej, a w Irlandii to już w ogóle raj ;)

_________________
Drobiazg nieraz, a ślady jak w śniegu....
W. Myśliwski


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 10 stycznia 2008, o 20:01 
magzeust napisał(a):
Pracodawcy mają możliwość - nie musi płacić Ci za bilet, często z tej możliwości korzystają, ponieważ mają z tego powodu ulgi. Przykład znajomego - jeżdżąc do pracy od siebie do Dublina -około 30 km - musiałby zapłacić za miesięczny "DART" około 130€, firma kupując mu bilet płaci niespełna 80 a wg człowieka który za to odpowiada - to dużo lepsze rozwiązanie - bo mają z tego tytułu ulgi.

Err... jakby ci to powiedzieć... Jeżeli często z tego powodu korzystają to nieźle się z tym kryją. Obracałem się w międzynarodowym towarzystwie i nie znam NIKOGO komu pracodawca fundował coś takiego, ale to zależy od pracodawcy. Może sytuacja się zmieniła... nie wiem... świat idzie do przodu. Tam system społeczny dość szybko i sprawnie jest zmieniany. Kultura zatrudnienia tam jest faktycznie inna i wiele osób nie oszczędza na pracownikach. Ja może miałem mniejsze szczęście ale i tak niczego nie żałuję.

magzeust napisał(a):
No, albo rybki albo akwarium. Skoro 2tys rocznie to aż tak spory wydatek, że lepiej było czekać na autobusy - fakt, nieczęsto udaje im się przyjechać na czas ;), albo śmigać w deszczu na rowerze to pretensje możesz mieć tylko do siebie. Samochody są dużo tańsze niż u nas ael ubezpieczeniem nadrabiają. Na obronę tutejszych racji mogę dodać, że respektują większość zniżek polskich ubezpieczycieli a paliwo kosztuje niewiele ponad 1€ - więc zdaje mi się, że taniej niż w Polsce - tutaj płacisz za litr poniżej 4 zł - a zarobki tez troszkę inne. ;)

Fakt - zresztą mnie tak wyceniono bo należałem wtedy do grupy ryzyka. Po 25 roku życia składki drastycznie maleją. Szczerze to nie dziwię się dlaczego te ceny są tak wysokie - młodociani kierowcy tam poprostu jeżdżą jakby mózg zostawili w bagażniki. Samochody nie są aż tak dużo tańsze, w UK jest o wiele lepiej. A co do jazdy na rowerze w deszczu to ja nie mam nikogo nic za złe. Lubie rower.

magzeust napisał(a):
Nikt nie twierdził nigdy, ze tutaj jest darmowa opieka medyczna - jedynie nagłe przypadki i ratowanie życia - w Polsce jest tak samo - tyle, że obowiązkowo musisz opłacić składkę. Tutaj, jeśli nie chcesz to nie płacisz ;) Jest możliwość otrzymania Medical Card - w pełni darmowa opieka - musisz spełnić warunki - niskie zarobki itp. Jeśli chcesz mieć pełen pakiet - prywatne pokoje w szpitalach itp- pokrycie wszystkich kosztów - koszt to jedynie 100€ miesięcznie dla całej rodziny, więc chyba nie są to jakieś ogromne koszty - w Polsce też nei jest tak różowo - składka to nie jestem pewien, ale 7 albo 11% od twoich zarobków - bez względu czy zarabiasz 700 czy 7 tysięcy - płacisz procent a opiekę masz identyczną - jeśli chcesz czegoś więcej - ubezpieczasz się prywatnie - nie mając możliwości rezygnacji z obowiązkowej składki. Tutaj 100 € to mniej niż jedna dniówka - więc chyba nie jest to aż tak wielki koszt - za ubezpieczenie całej rodziny. Ponad to - wydatki na opiekę medyczną odliczasz od podatku - zwiększa Ci się tzw Tax Credit - kwot wolna od podatku i nie ma problemów, że pół wypłaty wydasz na leki - wszystko powyżej 65 albo 85 € pokrywa już państwo. Z tego co wiem, jeśli dziecko często choruje to rodzina dość szybko i bezproblemowo dostaje medical card - czyli pełne zwolnienie z opłat.

Może tak jest... nie upieram się ... na szczęście nie miałem za wielkiego doświadczenia w kontaktach ze służbą zdrowia - tylko jak pewnie się zorientowałeś pomniejsze przypadki typu grypa. Wszystko co napisałeś jest prawdą, ale jest jeden mały warunek - musi cię wspierać social welfare. Dopiero po dwóch latach nabywasz prawa, do tego momentu - you're on your own.


magzeust napisał(a):
Na pierwszy rzut oka Irlandia jest faktycznie strasznym krajem - dziki kapitalizm ;) ale po przyjrzeniu się bliżej to jest zupełnie inaczej.
pozdrawiam.

Tak jak mówisz, z jednym dodatkiem - to jest kraj inny, jest kilka rzeczy lepszych niż u nas, ale oni też mieliby się czego od nas nauczyć (mnie rozwalało "Relax... take it easy" z ust wyluzowanego kierowcy autobusu, ktory notorycznie sie spozniał, albo fakt kiedy wszyscy Ajrisze rzucali wszystko podczas przerwy na kawe). Wszystkiego trzeba się nauczyć.

A wracając do tematu to ronda w Kwidzynie to jedna z lepszych rzeczy w tym miescie. Niektorzy moga mowic, ze powstaly troche "na sile" ale to nie do konca jest prawda. Z tego co mi mowil moj wujo bywajacy dosc czesto we Francji to w tamtym kraju wlasnie tez jest taka moda. Czesto miasta o polowe mniejsze od Kwidzyna maja wiecej kolek zamiast swiatel.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 10 stycznia 2008, o 20:05 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 października 2006, o 12:24
Posty: 4883
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Z pierwszym zdaniem się zgadzam. Dalej już nie bardzo. Świadomy wybór
miejsca życia i pracy nie jest jednoznaczny z krytyką swojego kraju.
Mogą istnieć zupełnie inne motywacje: poszukiwanie przygód, chęć zwiedzenia świata,
poznania nowych ludzi, poznawanie nowych kultur itp, itd :-D

_________________
"Czym się różni człowiek cywilizowany od kulturalnego? Człowiek cywilizowany jeśli kopnie, to przeprosi, a człowiek kulturalny nie przeprosi, bo nie kopnie"


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 10 stycznia 2008, o 20:12 
Offline
Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 kwietnia 2007, o 18:03
Posty: 1425
Lokalizacja: Niedaleko. ;)
Płeć: Mężczyzna
Nie, muszę poprawić - marzenie o Irlandii to cecha polityków PO z D. Tuskiem na czele;) a do raju jeszcze trochę brakuje - przede wszystkim słońca:) Ludzie mają tendencje do idealizowania. Ja wyjechałem tutaj z kilku powodów ale żaden z nich nie był chęcią ucieczki do raju. Przede wszystkim chodziło o to, że w Polsce na każdym kroku czułem się okradany przez państwo, widziałem mnóstwo marnowania pieniędzy podatników, bzdurnych akcji uszczęśliwiających nas na siłę i zadziwiającej ignorancji logiki. Tutaj Wszystko jest troszkę prostsze - nie jest tak przekombinowane jak u nas, urzędnicy nie próbują łamać praw logiki tylko swobodnie się im poddają. A może po prostu nie zauważam tak tego? reasumując - warto tu zostać choćby ze względu na fakt, że syn będzie od początku władał co najmniej 3 językami, co już daje mu świetny start na przyszłość. Zgodzę się także z każdy wyjazd na dłużej jest świetną przygodą i wzbogaca człowieka. Pozdrawiam.

ps.: odnośnie 2 lat, mając dziecko - płacisz podatki, przysługuje Ci Child Benfit - a co za tym idzie jeśli potrzebujesz to dostajesz tą pomoc bez pytania ile lat opłacasz podatki. Tutaj dzieci są naprawdę priorytetem i co za tym idzie rząd dba o maluchy i rodziny które sie na nie decydują. Jeśli nie daj boże dziecko poważnie choruje - to państwo dość szybko bierze na siebie finansowy ciężar.

pps: fakt, że nie każdy wyjeżdżając krytykuje Polskę, ale prawdę mówiąc to zdecydowana większość. Bo gdyby w Polsce były lepsze warunki do życia to wyjechało by jakieś 10% z obecnej emigracji. Ci którzy faktycznie szukali by jedynie przygód, nowych doświadczeń etc...

Pierwszym razem gdy wyjechałem - zaraz po szkole - to było faktycznie szukanie nowych doświadczeń, nowa szkoła, nowe państwo, samodzielne życie z dala od rodziców i dawnych znajomych. Teraz gdybym miał określić dlaczego tu jesteśmy, to jednak przeważyła by wersja o zmęczeniu polską i brakiem takich perspektyw jak tutaj. Moja pierwsza "podróż" to Londyn, w porównaniu z Irlandią - z rodziną tutaj jest zdecydowanie lepiej, samotnemu młodzianowi lepiej było tam, co nie zmienia faktu, że na starość wrócę i tak do Kwidzyna - mam taką gorącą nadzieję ;)
pozdrawiam

_________________
I may be dumb, but I'm not stupid.
1st Hole in One - 07/03/10 Athgoe 8 par3 index 14!!!!


Ostatnio edytowano 10 stycznia 2008, o 20:26 przez magzeust, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.