Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Niechcący potrącę!
PostNapisane: 16 lipca 2011, o 10:12 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 marca 2007, o 20:29
Posty: 2117
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Jeszcze moje 5 gr. Co to jest bezpieczeństwo? Każdy powie, że takie urządzenie sobie życia, żeby mi się nic złego nie stało. Co ciekawe, jest takich wielu, którzy uważają, że inni też powinni dbać o ich bezpieczeństwo. Szokujące, prawda? Jakim prawem mogą tego wymagać od innych. Trochę racji jednak mają. Pieszy zaczyna być niebezpieczny dla współuczestników drogi dla pieszych dopiero wtedy, kiedy zaczyna torować sobie drogę poprzeczną do pozostałych łokciami. Jeszcze bardziej, gdy przyspiesza. Utrata zdrowia, lub życia w tych jednak sytuacjach, to rzadki przypadek.
Kierowca jakiegokolwiek pojazdu, nawet roweru, musi się zawsze liczyć z tym, że w zderzeniu z pieszym jest bardziej prawdopodobna ta najdrastyczniejsza ewentualność. Różnica mas, pędu i twardości robi swoje. Nie na darmo kierowca pojazdu silnikowego musi słono zapłacić, by uzyskać pozwolenie na prowadzenie narzędzia zabójstwa. Przecież ci, którzy do tego dopuścili, muszą być pewni, że nie będzie się usprawiedliwiał niewiedzą i brakiem umiejętności w uniknięciu sytuacji niebezpiecznych. Oczywiście dla innych przede wszystkim, bo o własne bezpieczeństwo dba instynkt samozachowawczy. To z tego powodu przy uderzeniu czołowym w drzewo ginie pasażer obok kierowcy.
Ludzie! Cywilizacja obdarzyła nas tym "dobrodziejstwem", ponieważ swoje korzenie wywodzi z pogardy dla życia, głównie cudzego. Gdyby było inaczej, rozwiązano by problem szybszego poruszania się diametralnie inaczej. Dodam, że cywilizacja, to my, nasze nastawienie do życia innych jej przedstawicieli. W takiej sytuacji nadal pozostaje aktualne hasło: Ratuj się, kto może! Mimo już istniejącego XXI wieku ...

_________________
Każda Ojczyzna ma swoich fanów


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Niechcący potrącę!
PostNapisane: 17 lipca 2011, o 20:19 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 marca 2006, o 12:48
Posty: 13878
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Jeden załącznik:


Załączniki:
DSC_5612.JPG
DSC_5612.JPG [ 111.93 KiB | Przeglądane 2128 razy ]

_________________
Obrazek
Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Niechcący potrącę!
PostNapisane: 18 lipca 2011, o 08:20 
Ulubione miejsce mojej córki:
-tata,pasy,pasy!
I idziemy na drugą stronę do sklepu po ciuciu :D :D


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Niechcący potrącę!
PostNapisane: 18 lipca 2011, o 15:17 
Offline

Dołączył(a): 28 czerwca 2011, o 18:43
Posty: 1482
Płeć: Kobieta
NOWY(L), musisz dawać dobry przykład córeczce i grzecznie po pasach przechodzić. :) :)

Kiedyś widziałam pewną sytuację. Ojciec idzie za rękę z przesłodkim 4-latkiem, po czym przechodzi z nim przez ulicę ok. 2-3 metrów od "zebry". Na co chłopiec "tata, pasy". A tata "e tam, pasy. chodź szybciej".
Bardzo pedagogiczne zachowanie. Małe dzieciaki chłoną wiedzę na każdy temat niczym gąbki i zwracają uwagę na szczegóły. A rodzice- często zabiegani-uczą złych zachowań.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Niechcący potrącę!
PostNapisane: 19 lipca 2011, o 06:57 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 marca 2007, o 20:29
Posty: 2117
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Na marginesie przejścia dla pieszych. Czy dobrze interpretujemy zastosowanie tego znaku drogowego? Wiem, że pieszym obiecuje bezpieczne przejście przez jezdnię. Nie zawsze jednak obietnicę wypełnia. Lepiej, w ramach hasła „Ratuj się, kto może”, sprawdzić, czy pojazd nadjeżdżający do przejścia ma szansę przed nim się zatrzymać. Jeszcze lepiej poczekać, aż się zatrzyma i wtedy wejść na przejście. Tyle, że nie z błogim nastawieniem w duchu niebiańskiego spokoju, ale czujnie spoglądając na sąsiedni pas ruchu, czy pojazdy nadjeżdżające zechcą to samo zrobić, co te pierwsze. Przejście pod żadnym pozorem nie jest bezwzględnie bezpieczne i zależy ono od pieszego, a także kierowcy, który zechce uwzględnić jego prawa. Jeżeli te warunki nie będą spełnione, od szczęścia zależy, czy ujdzie ze zdrowiem, a czasem i życiem. Jak donoszą krajowe kroniki wypadków, nawet policjantom przytrafiało się rozjechać pieszego na „zebrze”.
Teraz kilka wniosków. Czym różni się więc przechodzenie przez jezdnię na przejściu dla pieszych, od przejścia w dowolnym miejscu. Tym, że poza przejściem przechodzę na własną odpowiedzialność, ryzykując utratę ubezpieczenia od nieszczęśliwych wypadków. Gdyby ktoś z tym się nie zgadzał, to już chyba niczym, oprócz biuroktatycznych wymogów zabraniających, nie wiem po co, tego robić. Ludzie chodzą wzdłuż dróg rowerowych i nic im się z tego tytułu nie dzieje, bo rowerzyści uwzględniają ich prawo do posiadania zdrowia i życia. Przechodząc jednak przez ulicę w poprzek, w dowolnym miejscu, nie należy liczyć na zatrzymanie się kierowcy. Wystarczy dobrze zlustrować, czy ma się szansę na przebycie całej drogi bez przeszkadzania w ruchu pojazdów. Jak się tego nie umie, to dla takich są przejścia dla pieszych. Co jednak, kiedy na ulicy nagle pojawi się pojazd z szybkością ponad dźwiękową? A co to za różnica dla takiego „dzikusa”, czy pieszy jest na przejściu, czy poza nim? Powiem nawet, że przechodząc ostrożnie poza przejściem, jest się lepiej zorientowanym, niż przechodząc przejściem bez przygotowania i licząc na łaskawość kierowców.
Jeszcze jedno. Kierowcy płacący podatek drogowy pragną, aby drogi były ich wyłączną domeną. Wtedy mogliby traktować każdego pojawiającego się na jezdni, a nie płacącego takiego podatku, jako intruza. Myślę jednak, że ów podatek, to ekwiwalent za utrzymanie drogi w dobrym stanie technicznym, nadwerężanym pojazdami w różny sposób. Nawet olejem wyciekającym na asfalt z silników. Efekty, jakie powodują takie wycieki, ujawniają się dopiero na wiosnę, po kilkakrotnym rozmarznięciu i zamarznięciu kałuż z topniejącego śniegu. Ani rower, ani też buty pieszego nie są w stanie takich zniszczeń wywołać. Na koniec stwierdzę, że każdy posiadający jakiś dochód jest opodatkowany i może oczekiwać, że z tych pieniędzy czynniki sprawujące władzę na danym terenie zorganizują utrzymanie dróg dla pieszych, dla rowerów, czy pojazdów silnikowych, zdatnymi do korzystania przez cały rok, zwłaszcza w zimie.

_________________
Każda Ojczyzna ma swoich fanów


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.