Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 90 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 30 października 2010, o 13:38 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 września 2010, o 18:44
Posty: 385
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
MACIEKZB napisał(a):
Mam wątpliwości czy Twoja wypowiedź była grzeczna. Czy powinieneś teraz dostać "bana"?


większa cenzura niż na "Białorusi" :grinka: :grinka: :grinka:

_________________
...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 listopada 2010, o 10:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 września 2007, o 12:25
Posty: 3435
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Uwaga,
wątek, który założył Renegat przeniosłam do "Niefajnych spraw".
Do chwili obecnej temat ten Polityka miłości - zagadka został odsłonięty przez użytkownika o nicku Walther 34 razy, osatni raz nastąpiło to 29 pażdziernika. Nie skorzystał on z możliwości wyjaśnienia, sprostowania, zaprotestowania czy obrony. Zatem 30 października możliwość pisania na Forum została mu odebrana. Przyczyną było udowodnione posiadanie drugiego konta, albowiem kingtiger i Walther to ta sama osoba.
Wątku nie zamykam, gdyż sprawa ta jest otwarta i jak podał do wiadomości dl99, będzie miała swój ciąg dalszy. Poza tym myślę, że wszyscy, którzy wykazali zainteresowanie chętnie dowiedzą się o wynikach postępowania.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 listopada 2010, o 11:04 
Offline

Dołączył(a): 21 maja 2007, o 20:40
Posty: 3718
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Rachel napisał(a):
Nie skorzystał on z możliwości wyjaśnienia, sprostowania, zaprotestowania czy obrony.

A taki był Kozak. :-P

_________________
Z fal ta najgorzej huczy,
co się ma rozbić na piasku.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 listopada 2010, o 12:22 
Offline

Dołączył(a): 8 sierpnia 2010, o 21:01
Posty: 114
Lokalizacja: okolice Kwidzyna
Płeć: Mężczyzna
krzyzak napisał(a):
A taki był Kozak. :-P


Pozory często mylą. :roll: "Prawdziwy Polak" nigdy. :grinka:

_________________
Cyniczny hedonista


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Polityka miłości - zagadka
PostNapisane: 10 listopada 2010, o 20:18 
Widzę, że ktoś tu się skrada, podchodzi od strony Portalu w kamuflażu rzekomego gajowego Maruchy :arrow: Reaktywacja III - tym razem z ksywą Teiger. :shock:


Góra
  
 
 Tytuł: Re: Polityka miłości - zagadka
PostNapisane: 10 listopada 2010, o 23:40 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 grudnia 2008, o 17:15
Posty: 998
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Budslavsky, dlaczego nie odpisałeś mi, gdy zwróciłam uwagę na Twój podział ludzi na komuchów i miernoty, którymi służby się nie interesowały? Teraz doczytałam na portalu jeszcze o "zerach". Czy to uczciwe pisać w taki sposób? Mój tata od ukończenia 18 roku życia do momentu, gdy system upadł ani razu nie poszedł na wybory. Czytał gazetki solidarności ale w poważną działalność nigdy się nie zaangażował. Moja mama będąc młodą osobą, w trakcie umawiania się ze znajomymi, by pójść do stoczni usłyszała w telefonie od jakiejś pani, że na jej miejscu by nie szła. Mieszkała wtedy w Gdańsku. Moi rodzice nigdy nie przystąpili do partii, choć im proponowano, a przy okazji nie mieli problemu ze służbami. Więc kim oni są? Miernotami? Nie zagalopowałeś się trochę?

Do mnie potrafi zadzwonić policja z pytaniem, czy wybieram się na jakąś demonstrację. Czy jak kogoś policja nie kontroluje, to mam moralne prawo, by nazywać tą osobę miernotą? Są ludzie, którzy żyją uczciwie, lecz nie bohatersko. Mamy wymagać heroizmu od wszystkich? Po prostu czytając takie rzeczy czuję niesmak i szczerze powiedziawszy nie spodziewałam się takich chwytów retorycznych po Tobie. Kombatanctwo w złym guście.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Polityka miłości - zagadka
PostNapisane: 11 listopada 2010, o 09:25 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 września 2007, o 12:25
Posty: 3435
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Didi, tamta Polska to nie NRD gdzie interesowano się wszystkimi. Z Twojego opisu wynika, że rodzice byli przeciętnymi ludzi. Kto i po co miałby się nimi interesować?
Budslavsky miał na myśli tych, którzy wyróżniali się w szarym tłumie. Np. studenci, młodzi gniewni z pomysłami. Tym trzeba było się przyglądać. Rosnąca w siłę opozycja robotnicza, intelektualiści, księża to obiekty, którym poświęcano czas i papier. Te środowiska wymagały kontroli, inwigilacji. Tu trzeba było być miernotą, aby nie zasługiwać na ich zaiteresowanie.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Polityka miłości - zagadka
PostNapisane: 11 listopada 2010, o 12:53 
Didi napisał(a):
Mój tata ………?
Mógłbym poprzestać tylko na odpowiedzi pytaniem na pytanie. Skąd bierze się ta zdecydowana pewność, że Tata nie był w kręgu zainteresowania bezpieki i pod jej kontrolą? Sama wymieniłaś tu aż nadto powodów ku temu.
Chociaż funkcjonowanie bezpieki w PRL to jeszcze jeden z moich „fakultetów” zaliczonych najpierw praktycznie, a potem dopiero w teorii, to zabieram głos na ten temat tylko z konieczności. Tak jak i teraz przymuszony twoim tak stanowczym domaganiem się wyjaśnień.

Twojemu Tacie nie proponowano TW, ale głowy bym nie dawał, czy był np. KO, lub OZI, którym mógł go bez jego wiedzy uczynić któryś z kolporterów rozprowadzający nielegalną prasę, albo kolega lub sąsiad, spragniony sukcesu wywiadowczego, a któremu tata pochwalił się, że notorycznie olewa wybory.

W latach 80. było ponad 100 tysięcy etatowych funkcjonariuszy SB, co trzeba przemnożyć przez tysiące zwerbowanych i czynnych współpracowników, plus różne kategorie zarejestrowanych bez ich wiedzy. Także MO, ORMO, politruki z wojska i dziesiątki innych służb. Była to sieć oplatająca całe społeczeństwo. Gromadzono informacje spisane i usłyszane ze wskazaniem ich źródła: Agent, Informator ,Tajny Współpracownik, KO - Kontakt Operacyjny, OZI - Osobowe Źródło Informacji, kontakt obywatelski, kontakt służbowy, kontakt informacyjny, pomoc obywatelska, osoba informująca itd.-
Zostały po tym tony papierów pospiesznie palonych po 1989, choć nie wszystkich. Pozostały różne „kwity” pisane przez chcących dowieść swej aktywności prawdziwych agentów, na których umieszczali także nazwiska rzekomo pozyskanych, a czynili to tak dla awansu, jak i dla kasy liczonej od „duszy”. Mój znajomy – zawodowy „szambonurek”, czyli historyk z IPN ostrzegał mnie przed różnymi wnioskami z lektury „kwitów” udostępnianych w IPN , bo zawarte tam przesłanki nie zawsze odpowiadają prawdzie. Interesujące były zwłaszcza spisane tam relacje ludzi z dość bliskiego mi otoczenia , których nigdy bym nie posądził o taką fantazję na temat moich opinii, których nigdy zresztą nikomu nie mówiłem, ale oni je opisywali. Dlaczego zmyślali? Jednym płacono za te „dowody”, innym darowano za to jakieś tam pospolite wykroczenia.

Na różnych wykazach figurują setki tysięcy nazwisk w nie zawsze czytelnym kontekście. Mam wątpliwy „zaszczyt” figurowania na tzw. „Liście Wildsteina” (IPN BU 0902/350), co dowodzi jedynie, iż miałem kontakt SB. Co z tego, że jest ona zatytułowana ”Lista agentów i nie tylko”.
Pod koniec studiów na UW w 1970, na wydziale na którym aż roiło się od etatowych agentów, podjęto próbę zwerbowania mnie. Pominę tu , czym to się skończyło, ale figuruję na tej liście pomiędzy funkcjonariuszami, agentami zwerbowanymi, jak i osobami tylko wytypowanymi do werbunku, także pośród licznych postaci, które swoim życiem dowiodły swej szlachetności.
Jeśli domorośli specjaliści poszukują w tych zasobach narzędzi walki politycznej , to właśnie wypada nazwać nie inaczej jak grzebaniem w szambie i to z tępą premedytacją.

Swoją opinią świadomie wygłoszoną w ferworze polemicznym wokół bardzo pochopnych oskarżeń wiemy kogo, naraziłem się wszystkim poza b.esbekami, którzy w takich sytuacjach tylko chichoczą sobie.
To kontrowersyjne słowo („miernoty”), którym ściągam na siebie tak liczne wyrazy oburzenia mógłbym zastąpić - „bezbarwnymi osobami bez temperamentu obywatelskiego, trzymających się z dala od życia publicznego odludkach i wszystkich tych, którzy mieli w głębokim poważaniu to co się wokół nich dzieje, a dziś są zaciekłymi łowcami głów itd. itd.”. Tylko jak takim asekuranckim tekstem wywołać namysł czytelnika o istocie problemu. Nie widzę powodu do żadnych przeprosin, bo owej użytej przeze mnie „miernoty” nie mierzy się wszak w IQ.
Kombatanctwo w złym guście? Nie wiesz co mówisz. Zachowaj ten epitet na inne okazje.
Używany jest dla neutralizacji i wybielania przeciwieństwa, czyli postaw gorliwie zaangażowanych w krzewienie u nas radzieckich wzorców, albo zupełnie słusznie tam, gdzie aplikujący o jakieś zaszczyty lub stanowiska klepią w kółko: ulotki, gazetki, przesłuchanie, rewidowanie i tak d.

Nie będę domagał się od Ciebie przeprosin z uwagi na wpływ otoczenia na Twoją skądinąd miłą osobę.
Didi napisał(a):
Do mnie potrafi zadzwonić policja z pytaniem, czy wybieram się na jakąś demonstrację.
Gratuluję , że to Ty przejęłaś sztafetę. Poprzednio, to do mnie tradycyjnie kierowano takie pytania przed każdym świętem jak to dzisiejsze i in.

Teraz wszyscy „pożal się Boże - patrioci” (a zwłaszcza „gołowąsy” i panie „nabożne” z Portalu) mogą rozpisywać się z niezmienną pewnością siebie także o mojej agenturalnej przeszłości, na której niezbite dowody wynajdą w tym poscie. Sprawa kojarzy mi się z moim nieskutecznym wyjaśnianiem paru letniemu wnuczęciu – po co właziłem dziś na strych z flagą.
--------------------
Dzięki Rachel, że konsekwentnie stajesz w obronie uciśnionych.
Staram się sobie radzić, co jakoś mi przychodzi pomimo usilnych zabiegów o bliższy osobisty kontakt ze mną ze strony kolegi Alzheimera i koleżanki Sklerozy. :607:


Ostatnio edytowano 11 listopada 2010, o 13:57 przez Konto usunięte (B...y), łącznie edytowano 1 raz

Góra
  
 
 Tytuł: Re: Polityka miłości - zagadka
PostNapisane: 11 listopada 2010, o 13:40 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 grudnia 2008, o 17:15
Posty: 998
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
W takim bądź razie źle to odebrałam i jeśli faktycznie to miałeś na myśli to przepraszam. Odniosłam wrażenie, że zainteresowanie służb = podpisanie lojalki. Jako gorąco-krwiste zwierzę rodzinne walczę, gdy istnieje przypuszczenie, że moi bliscy zostali zakwalifikowani do kategorii miernot.Co do kombatanctwa, również źle oceniłam. Po prostu dość mam wszechobecnego dyskursu opanowanego przez tych walczących o sprawę oraz tych zdrajców Narodu Polskiego, nie ma w nim miejsca dla zwykłych ludzi, którzy starali się normalnie żyć.

a tak z innej beczki to służby wiedziały o tym, że tata nie chodzi na wybory. Nawet przyszli i się zapytali czy nie podjechać po niego i nie podwieźć do lokalu wyborczego, bo może mu za daleko. On grzecznie odmówił i koniec. Nie chciało im sie z powodu takiej pierdoły siać terroru.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Polityka miłości - zagadka
PostNapisane: 12 listopada 2010, o 00:09 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 lutego 2008, o 18:55
Posty: 2477
Lokalizacja: Gardeja / Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Dobre stwierdzenie o IPN-nie, nie zawsze jest prawdą historyczną to co zalega w archiwach tej rozmijającej się z ustawą zasadniczą instytucji... aż żal bierze, że po 1989 nie spalono wszystkich tego typu "kwitów"

_________________
Od chwili tej aż do końca świata,w pamięci ludzkiej będziemy żyć: my, wybrańców garść, kompania braci.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Polityka miłości - zagadka
PostNapisane: 12 listopada 2010, o 11:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 grudnia 2008, o 17:15
Posty: 998
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Kobieta
Jak dla mnie powinni po '89 otworzyć archiwum dla wszystkich. W innych krajach zdało to egzamin. Od razu każdy, by się dowiedział kto na kogo nadawał, kto był pionkiem, kto ofiarą, kto nieszkodliwym TW i byłby spokój.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Polityka miłości - zagadka
PostNapisane: 12 listopada 2010, o 17:52 
Offline

Dołączył(a): 24 sierpnia 2009, o 19:51
Posty: 438
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Cytuj:
Jak dla mnie powinni po '89 otworzyć archiwum dla wszystkich. W innych krajach zdało to egzamin. Od razu każdy, by się dowiedział kto na kogo nadawał, kto był pionkiem, kto ofiarą, kto nieszkodliwym TW i byłby spokój.]


A czy tego nie próbował zrobić rząd Olszewskiego?Dlaczego Wałęsa z Tuskiem i Niesiołowskim to udaremnili?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polityka miłości - zagadka
PostNapisane: 12 listopada 2010, o 17:59 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24 lutego 2008, o 18:55
Posty: 2477
Lokalizacja: Gardeja / Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
dreds11 napisał(a):
Cytuj:
Jak dla mnie powinni po '89 otworzyć archiwum dla wszystkich. W innych krajach zdało to egzamin. Od razu każdy, by się dowiedział kto na kogo nadawał, kto był pionkiem, kto ofiarą, kto nieszkodliwym TW i byłby spokój.


A czy tego nie próbował zrobić rząd Olszewskiego?Dlaczego Wałęsa z Tuskiem i Niesiołowskim to udaremnili?


1. Próbował.
2. Nie wiem, ale jak sam przyznasz decyzja ma raczej opłakane niż pozytywne skutki.

_________________
Od chwili tej aż do końca świata,w pamięci ludzkiej będziemy żyć: my, wybrańców garść, kompania braci.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł: Re: Polityka miłości - zagadka
PostNapisane: 12 listopada 2010, o 18:10 
Offline

Dołączył(a): 24 sierpnia 2009, o 19:51
Posty: 438
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Cytuj:
1. Próbował.
2. Nie wiem, ale jak sam przyznasz decyzja ma raczej opłakane niż pozytywne skutki.


Tych 3 dżentelmenów żle na tym nie wyszło,ich "znajomi" raczej też nie narzekają :( Ale teraz się odwdzięczyli fundując nam II Irlandię :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Polityka miłości - zagadka
PostNapisane: 13 listopada 2010, o 11:02 
Offline
Przyjaciel forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 czerwca 2010, o 16:39
Posty: 644
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Znaj proporcje Mocium Panie Budslavsky.
Jeśli chodzi o wybory to ja je kontestowałem i wymagało to pewnej odwagi, olewać to może menel budkę z piwem.
Pozwolę się też odnieść do miernot i zer czyli do pewnej dziedziny matematyki. 100 tysięcy SB-ków razy tysiące współpracowników, czyli przynajmniej dwa daje 200 milionów ludzi związanych z tamtym systemem. Jak to możliwe wszak PRL to nie dawne ZSSR. Takie miernoty jak ja były zamieszane w budowę Rafinerii w Gdańsku, Huty Katowice w Dąbrowie Górniczej i dawnych zakładów ZCP w Kwidzynie. Nie jestem napinaczem internetowym, nie oczekuję przeprosin ani nie podejmę żadnej dyskusji w tym temacie.

_________________
AND


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 90 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.