Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: O tzw. wypędzeniach
PostNapisane: 24 czerwca 2009, o 11:03 
O tzw. wypędzeniach Niemców z ziem odebranych im w 1945 r. należy rozmawiać spokojnie i rzeczowo.
W Polsce, całkiem słusznie budzą irytację mniejsze i większe kłamstwa na ten temat, które ostatnio ożywają z coraz większą częstotliwością i głośnością.
Jeśli kogoś to interesuje, to polecam artykuł „Fakty wypaczone przez Erikę Steinbach”


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 czerwca 2009, o 11:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 października 2008, o 05:50
Posty: 2781
Lokalizacja: zza roga
Płeć: Mężczyzna
Ciekawe co na to forumowy obrońca Eriki ...

_________________
Ignorancja może być skorygowana przy pomocy książki. Głupota wymaga strzelby i szpadla.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 czerwca 2009, o 14:07 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 października 2007, o 02:39
Posty: 498
Lokalizacja: Ryjewo
Płeć: Mężczyzna
Hmmm...
Musiał piętnuje opieranie się przez Steinbach na odpowiedzialności zbiorowej, a po chwili - trzy akapity dalej - sam tę odpowiedzialność stosuje: "(...) jej ojciec był w Luftwaffe (...) A przecież to samoloty Luftwaffe bombardowały Warszawę i inne polskie miasta (...) To samoloty Luftwaffe ostrzeliwały polskich uciekinierów. (...)".

Ciekawe podejście.

_________________
Republika marzeń...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 czerwca 2009, o 16:12 
Offline
Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 kwietnia 2007, o 18:03
Posty: 1425
Lokalizacja: Niedaleko. ;)
Płeć: Mężczyzna
http://wyborcza.pl/1,97738,6737576,Erik ... biety.html link do wspomnianego wywiadu.

Budslavsky napisał(a):
O tzw. wypędzeniach Niemców z ziem odebranych im w 1945 r.
Ale dlaczego "tzw." Wypędzenia były faktem - po jednej i drugiej stronie.

_________________
I may be dumb, but I'm not stupid.
1st Hole in One - 07/03/10 Athgoe 8 par3 index 14!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 czerwca 2009, o 19:15 
magzeust napisał(a):
Ale dlaczego "tzw." Wypędzenia były faktem - po jednej i drugiej stronie.
Niemiecki związek wypędzonych „Bund der Vertriebenen”, oprócz ludzi wysiedlonych przymusowo z terenów, które przyznano Polsce, zrzesza także Niemców – kolonistów wysiedlonych z terytoriów Polski okupowanych przez nich w latach 1939-1945. Koloniści ci zamieszkiwali w domach i gospodarstwach rolnych, przymusowo i bezprawnie odebranych polskim właścicielom przez okupacyjne władze niemieckie (m.in.: Wielkopolska, G.Śląsk, Ziemia Zamojska, polskie Pomorze z „wypędzoną” z polskiej Rumii E.Steinbach na czele).
Są tam też osoby, które opuszczały Polskę w 30, 40 lat po wojnie, do 1990 roku!
Pełnoprawnymi członkami i działaczami są także nawet nieletni potomkowie tych osób.
Znam się z Niemcem, który urodził się jeszcze w Marienburgu, a należy do BdV ze swymi synami urodzonymi w Hamburgu przed dwudziestu paru laty.

Sam jestem wygnańcem z ojcowizny, z b. terytorium Polski na jej kresach. Ani mi w głowie kwestionowanie granic, upominanie się o przeprosiny, czy też odszkodowania. A tym bardziej nie szczuję swych dzieci do kwestionowania litewskiego Wilna, ukraińskiego Lwowa, ani teraz już białoruskiego Budsławia.
Mojemu przekonaniu o tym, że nie każdy Niemiec wyjeżdżający po 1945 roku za Odrę był rzeczywiście stąd przymusowo wysiedlony, tzn. że jest prawdziwym wygnańcem z ojcowizny - towarzyszy pewne obrzydzenie, gdy pod rzeczywiste ludzkie niezawinione cierpienia i tragedie, różne związki i partie doczepiają swe polityczne interesy. I to dlatego BdV jest dla mnie organizacją tzw. wypędzonych, z licznymi „przyszywanymi”. Polacy jakoś jednak zakładają swe ziomkostwa bez pretensji do obecnych właścicieli swych domostw zagranicą RP.
Jeszcze jedna dygresja osobista. Znam też Niemca, który jako nastolatek przeszedł prawdziwe piekło wygnania spod Królewca. Płakał pokazując mi rodzinne pamiątki stamtąd, a na pytanie o wypędzenia i o BdV odpowiadał krótko: rozdział zamknięty. Rozumiem go i szanuję.

Przypomnę: "Pani Steinbach dziękuje Bogu, że jej ojciec był w Luftwaffe, a nie strażnikiem obozu koncentracyjnego"
Grzechu napisał(a):
Ciekawe podejście.
No to tu skieruj swą ciekawość.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 czerwca 2009, o 19:42 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 października 2007, o 02:39
Posty: 498
Lokalizacja: Ryjewo
Płeć: Mężczyzna
Budslavsky napisał(a):
No to tu skieruj swą ciekawość.

Ejże!
Wiem - może nie doskonale, ale wiem - że 'rycerze' spod znaku czarnego krzyża sporo mają na sumieniu. (Aby być w zgodzie z prawdą, to także i ci spod znaku białej i czerwonej gwiazdy, różnokolorowych kokard, a nawet szachownicy).

Chodziło mi o zwrócenie uwagi na prosty (by nie rzec prostacki) chwyt, którym się posłużył Musiał.
W jednym zdaniu - Steinbach obarcza Polaków zbiorową odpowiedzialnością i to jest wstrętne.
W zdaniu niemalże następnym - zbiorową odpowiedzialnością obarcza się Luftwaffe i to jest OK. (Tylko nie kontruj proszę, że w artykule jest dosłownie 'samoloty Luftwaffe').
Inaczej tego nie wyłożę...

_________________
Republika marzeń...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 24 czerwca 2009, o 20:12 
Offline
Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 kwietnia 2007, o 18:03
Posty: 1425
Lokalizacja: Niedaleko. ;)
Płeć: Mężczyzna
Budslavsky, nie bronię tutaj sensowności istnienia tego związku, pobudek kierujących liderami tegoż ani tym bardziej samych liderów - choć wg pana szczycącego się "bogatą świadomością historyczną " już tym obrońcą jestem. Chodziło mi jedynie o ten skrót tzw. - wypędzenia były i jeszcze kilka żyjących osób je pamięta, to, że BdV zmonopolizowało temat to zupełnie inna sprawa, ale jedno trzeba im przyznać - póki ludzie pokroju E. Steinbach nie zaczęli robić hałasu, mało kto zauważał, że ofiary były po obu stronach. Pisząc tzw. wypędzenia w pewien sposób podważasz fakty. Z Kwidzyna - gdzie spora część mieszkańców była "niemieckojęzyczna" - żeby uniknąć kolejnych dyskusji o narodowościach itp - po 45 (i 47 :) ) roku została niewielka garstka. Nie wszyscy wyjeżdżali z własnej woli, zostawiali majątek i ziemię pielęgnowane przez pokolenia, więc chyba mieszczą się w definicji "wypędzeni" i to by było na tyle.

Jeszcze mała uwaga.
Jak to bywa z cytatami, warto przypomnieć cały kontekst aby zdanie w pełni oddawało intencje autora.

Budslavsky napisał(a):
Przypomnę: "Pani Steinbach dziękuje Bogu, że jej ojciec był w Luftwaffe, a nie strażnikiem obozu koncentracyjnego"


Cytuj:
Co robił podczas wojny pani ojciec?

- Mój ojciec był w Luftwaffe. Bogu dzięki, że był w Luftwaffe. Nikomu przynajmniej nie przyjdzie do głowy mówić, że był nadzorcą obozu koncentracyjnego.


Czyli wynika z tego, że to nie duma, że akurat tam służył, tylko mniej argumentów dla przeciwników.

_________________
I may be dumb, but I'm not stupid.
1st Hole in One - 07/03/10 Athgoe 8 par3 index 14!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 czerwca 2009, o 06:22 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 kwietnia 2006, o 16:40
Posty: 1671
Lokalizacja: Dwumiasto
Płeć: Mężczyzna
magzeust napisał(a):
Wypędzenia były faktem - po jednej i drugiej stronie.

Były, ale to co wyprawia pani S. ociera się o cyrk (czy to tresura dzikich zwierząt, czy akrobacje pod dachem namiotu - wybierz sam). Poważnie mogą traktować ja tylko politycy, bo za jej organizacją stoją policzalne głosy w wyborach. Zainteresować się mogą także lekarze, ale z innych powodów. Cała reszta może jedynie uśmiechnąć się z politowaniem, bo wie, że pani S. nie będzie w stanie udowodnić w pożądanym przez siebie świetle, że agresor i ofiara to jeden podmiot. Gdyby wszystkim poszkodowanym wypłacać odszkodowania za działania wojenne, to wojen by nie było. ;) Ja czekam aż rozmaite ziomkostwa upomną się u Rosjan o pieniądze za zniszczenie np. Gdańska. :wink:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 czerwca 2009, o 07:06 
Corzano napisał(a):
Ja czekam, aż rozmaite ziomkostwa upomną się u Rosjan ...
Jak dotąd nic tego nie zapowiada, bo wszystkie pretensje ziomkostw dziwnym trafem nie sięgają tak daleko na wschód i kończą się na naszej obecnej granicy z "Kaliningradzką Obłastią", by nie drażnić ruskiego niedźwiedzia.
Natomiast nieodpowiedzialne pląsy polskich polityków różnych opcji wystawiają nas na łatwy cel polityków pokroju Eriki S.

W Niemczech zachodnich zebrano w latach 60-tych kilkadziesiąt tysięcy spisanych wspomnień o przejściach uciekinierów, wysiedlanych i wypędzanych od 1945 roku, poszkodowanych przez żołnierzy Armii Czerwonej. Przechowywane są one w Instytutucie Badawczym w Ludwigsburgu. Do niedawna były częściowo objęte zakazem publikowania z uwagi na drastyczność opisywanych faktów, by nie drażnić Rosjan, z którymi Niemcy woleli robić interesy, niż dyskutować o historii. (Swoje przejścia ujawniła np. żona kanclerza Helmuta Kohla - Hannelore, przed swoją samobójczą smiercią.)
Zmieniło się to niedawno, ale tylko wobec tych słabszych partnerów niemieckiej dyplomacji.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 czerwca 2009, o 08:03 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 kwietnia 2007, o 00:14
Posty: 1798
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Piszę z pamięci więc zabrzmi to może mało precyzyjnie (zasłyszałem to bodajże na Discovery) więc jakby mnie fantazja zbytnio poniosła to proszę osoby lepiej zorientowane o sprostowanie mojej historyjki. Po zakończeniu okupacji, gdy zaczęto przejmować dzieła sztuki zrabowane przez hitlerowców w czasie wojny , dopatrzono się że część tych fantów znalazła się w posiadaniu ZSRR. Gdy zasugerowano Sowietom zwrot dzieł sztuki ich prawowitym właścicielom wówczas z Kremla padło stanowcze NIE. Rosjanie argumentowane to tym iż ZSRR jako ofiara wojny wywołanej przez hitlerowskie Niemcy traktuje zagrabione wcześniej przez Niemców łupy jako pewną formę zadośćuczynienia za starty jakie ponieśli Rosjanie w czasie wojny. W związku z powyższym ZSRR traktuje obecne jak i przyszłe roszczenia o zwrot ww. dzieł sztuki (nie wiem czy nie dotyczyło to również ziemi) jako nieuzasadnione i traktuje temat jakichkolwiek roszczeń za zamknięty. Dlatego też nie słychać aby Niemcy jakoś szczególnie głośno domagali się zadośćuczynienia za np. utracony Kaliningrad (Königsberg). Co ciekawe, w przypadku Rosji, Niemcy zamiast drzeć skórę o jakieś tam utracone, poniemieckie dobra, woli z dawnym wrogie kręcić lody budując np. nowy rurociąg przez Europę. Również nie słychać aby Niemcy domagali się od Francji zwrotu ziem które po wojnie Francuzi przyłączyli z terenu dawnych Niemiec hitlerowskich. Jak to się mówi: biednemu zawsze wiatr w oczy.

_________________
Gdy tak wspominam ten miniony czas
Jak dobrze że to nie poszło w las
Dużo bym dał by przeżyć to znów
Wehikuł czasu - to byłby cud


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 czerwca 2009, o 11:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 maja 2006, o 06:56
Posty: 151
Lokalizacja: Sztum
Płeć: Mężczyzna
Großvater napisał(a):
Również nie słychać aby Niemcy domagali się od Francji zwrotu ziem które po wojnie Francuzi przyłączyli z terenu dawnych Niemiec hitlerowskich

tu pozwolę sobie jednak na małe sprostowanie: Francja "przyłączyła" w 1945 roku jedynie Alzację i Lotaryngię, odebrane jej przez Niemcy w 1940 (a wcześniej zabrane w 1870 i odzyskane w 1918) ponadto przez kilka lat kontrolowała obszar Nadrenii, Saary etc. - w ramach francuskiej strefy okupacyjnej


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 czerwca 2009, o 12:47 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 kwietnia 2007, o 00:14
Posty: 1798
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Hagedorn napisał(a):
...tu pozwolę sobie jednak na małe sprostowanie: Francja "przyłączyła" w 1945 roku jedynie Alzację i Lotaryngię, odebrane jej przez Niemcy w 1940 (a wcześniej zabrane w 1870 i odzyskane w 1918)...


Dzięki Hagedorn za sprostowanie. Sporny temat pomiędzy Francja a Niemcami dotyczący terenów Alzacji i Lotaryngii mignął mi kiedyś w sieci dlatego o nim wspomniałem. Jeżeli chodzi o prawa do ww. terenu który jak napisałeś przechodził na przełomie wieku z rąk do rąk to podejrzewam że gdyby Francja nie miała takiej silnej pozycji jak ma teraz a byłaby "potęga" na miarę dzisiejszej Polski, Czech, Słowacji to pewnie Erica śmiało by się upomniała o te tereny.

Bo jak widać na podstawie poniższego tekstu:

Budslavsky napisał(a):
...Niemiecki związek wypędzonych „Bund der Vertriebenen”, oprócz ludzi wysiedlonych przymusowo z terenów, które przyznano Polsce, zrzesza także Niemców – kolonistów wysiedlonych z terytoriów Polski okupowanych przez nich w latach 1939-1945. Koloniści ci zamieszkiwali w domach i gospodarstwach rolnych, przymusowo i bezprawnie odebranych polskim właścicielom przez okupacyjne władze niemieckie (m.in.: Wielkopolska, G.Śląsk, Ziemia Zamojska, polskie Pomorze z „wypędzoną” z polskiej Rumii E.Steinbach na czele).]


Więc jak widać "wypędzonym" wystarczy nawet krótki pobyt na zdobycznej ziemi aby upomnieć się o (nie)swoje.

_________________
Gdy tak wspominam ten miniony czas
Jak dobrze że to nie poszło w las
Dużo bym dał by przeżyć to znów
Wehikuł czasu - to byłby cud


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 czerwca 2009, o 12:53 
Offline
Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 kwietnia 2007, o 18:03
Posty: 1425
Lokalizacja: Niedaleko. ;)
Płeć: Mężczyzna
Corzano napisał(a):
Poważnie mogą traktować ja tylko politycy, bo za jej organizacją stoją policzalne głosy w wyborach.

Cytuj:
Jak dotąd nic tego nie zapowiada, bo wszystkie pretensje ziomkostw dziwnym trafem nie sięgają tak daleko na wschód i kończą się na naszej obecnej granicy z "Kaliningradzką Obłastią", by nie drażnić ruskiego niedźwiedzia.
Natomiast nieodpowiedzialne pląsy polskich polityków różnych opcji wystawiają nas na łatwy cel polityków pokroju Eriki S.


Czyli i tak wszystko wraca do polityki. BdV zbiera poparcie wysuwając oskarżenia/roszczenia - robiąc hałas wokół terenów dzisiejszej Polski a nie Rosji i nie powinno tu być miejsca na niczyje zdziwienie. Skoro sam minister określa kraj jako "brzydka panna bez posagu" - to jak można wymagać poważnego traktowania? Jakiekolwiek roszczenia w stronę Rosji są zbywane krótkim "nie"! U nas jest prowadzona polityka miłości i absurdalnego kompromisu ( niestety jednostronnego, więc kompromisem pozostaje tylko z jednej strony). Póki politycy będą opierać swoje działania na słupkach sondażowych i dążeniu do załagodzenia konfliktów za wszelką cenę, miast dbać o interes państwa - takie roszczenia będą się pojawiały i nadal będziemy ubolewać, że Sikorskiego nie wybrano, Buzek nie został szefem a ważne rurociągi omijają nasze terytoria i budżety :).

Jak poważnie traktować państwo w którego sądach w identycznej sprawie zapadają 4 różne wyroki. Lustracja jest tematem tabu - i zapewne nie doczekamy się rozliczenia za życia najbardziej zainteresowanych. Nie ma miejsca na historię najnowszą - każdy od razu jest zaklasyfikowany jako piewca jednej lub drugiej racji politycznej. Cały dialog społeczny ogranicza się do tego czy blond wokalistka miała bieliznę czy nie, jak z jej rozwodem i tatuażem męża, dlaczego Lis zarabia tyle ile zarabia i czyje interesy reprezentuje? W momencie gdy któryś dziennikarz, historyk, publicysta zadaje trudniejsze pytania lub przypomina niewygodne fakty uruchamia się cała lawina działań pod tytułem - nie nadepnąć na odcisk. Takie państwo i takie społeczeństwo - o praktycznie zerowej świadomości politycznej ( co pokazują każde kolejne wybory i hasła wybieranych), jest łatwym celem do ataku. Wiadomo, że się nie obroni - a jeśli nawet podejmie próby to zaraz zostaną one storpedowane/wyśmiane przez poprawnych politycznie! Obojętnie jakie intencje kierują kierownictwem ww związku - kapitał polityczny rośnie, nasze społeczeństwo poprzez swoje nieudolne i nieskoordynowane działania na arenie międzynarodowej tylko pomaga im ten kapitał zwiększać - sami nakręcamy tą spiralę nieudolnie protestując.

Großvater napisał(a):
Więc jak widać "wypędzonym" wystarczy nawet krótki pobyt na zdobycznej ziemi aby upomnieć się o (nie)swoje.
Nawet po kilkuletnim pobycie w jakimś domu, gdyby przyszedł do Ciebie oficer z kilkoma żołnierzami i stwierdził, że za tydzień tu wróci i was ma tu nie być - tez czułbyś się wypędzony, prawda? Zresztą wiele niemieckich rodzin nie przyjechało tutaj na czołgach. Wiele z nich to prości robotnicy skuszeni szansą na własny kąt do mieszkania, lub po prostu "kolejny przydział z pracy" - patrz kolejarze. Rząd Hitlera miał co najmniej 1000 letnie :) plany wobec tych terenów, więc przesiedlano tam nie tylko żołnierzy i ich rodziny. Były przypadki niemieckojęzycznych rodzin, które były gotowe zaakceptować nową władzę, było kilku którzy uważali się za Polaków - w ślad za swoimi przyjaciółmi, sąsiadami i kolegami z pracy, a mimo to usłyszeli wynocha i musieli te tereny opuścić. Wypędzenia to śliski temat i łatwo przeoczyć szarości w tematy. Nie każdy Niemiec był świnią zabijającą ludzi podczas łapanek, tak samo jak, nie każdy Polak to szlachetny romantyczny AK`owiec walczący o ojczyznę i sprawiedliwość. I jeszcze mała dygresja - większość członków tego związku chce po prostu przyznania faktu, że ofiary były po obu stronach a nie odzyskiwania czegokolwiek.

_________________
I may be dumb, but I'm not stupid.
1st Hole in One - 07/03/10 Athgoe 8 par3 index 14!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 czerwca 2009, o 13:46 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 8 kwietnia 2006, o 16:40
Posty: 1671
Lokalizacja: Dwumiasto
Płeć: Mężczyzna
magzeust napisał(a):
I jeszcze mała dygresja - większość członków tego związku chce po prostu przyznania faktu, że ofiary były po obu stronach a nie odzyskiwania czegokolwiek.

Znaj proporcję, mocium panie! Jasne, że po niemieckiej stronie były ofiary. Niemieccy socjaliści siedzieli w obozach, choć w mniej koszmarnych warunkach niż "rasy niższe", działały organizacja typu Biała Róża, ale to wszystko to był margines, awangarda. Większość i to przytłaczająca, pełnymi garściami czerpała z socjalnej polityki Hitlera. Gadanie o nieświadomych "barankach" do mnie nie trafia. Zadziwiające, że Żydzi zauważali co się dzieje i emigrowali, a Niemcy jakoś nie mogli nic dostrzec. Bidulki, zapewne socjal im widok przesłonił. A teraz jest jeden winny - Hitler i jacyś mistyczni "naziści".

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 25 czerwca 2009, o 14:04 
Offline
Zbanowany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 17 kwietnia 2007, o 18:03
Posty: 1425
Lokalizacja: Niedaleko. ;)
Płeć: Mężczyzna
Corzano napisał(a):
A teraz jest jeden winny - Hitler i jacyś mistyczni "naziści".
Zadziwiające prawda? W Polsce też po `89 okazało się, że gnębiła nas garstka komunistów z Moskwy a 90% społeczeństwa była w głębokiej opozycji. Jak dobrze się wczytać w odpowiednie tytuły to okaże się że cały ten system rozmontowali przedstawiciele tych 10% właśnie :)

_________________
I may be dumb, but I'm not stupid.
1st Hole in One - 07/03/10 Athgoe 8 par3 index 14!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 56 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.