Niezależne forum mieszkańców Kwidzyna i nie tylko :-)

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1935 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120 ... 129  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: 2 września 2009, o 15:20 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 marca 2007, o 20:29
Posty: 2117
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
canario napisał(a):
Jeżeli chodzi o obietnice bez pokrycia to jak to mawiał George Carlin każdy musi być pod wrażeniem religii.

Dodałbym do tego jeszcze, precyzyjąc, o jakie religie chodzi. Jak uczy doświadczenie dzisiaj i co nauczyło już wiele pokoleń istniejących w tym ... świecie, najwięcej obietnic bez pokrycia dał satanizm. Kiedy jednak próbowano się z nim rozprawiać, zawsze w zanadrzu było wszczynanie wojen, by wybić zagrożenie do nogi. Takim dosadnym przykładem była wojna pozycyjna między Francją a Niemcami na linii Maginota. Dowódcy po obu stronach często rozkazywali, by spoglądać na linię wroga. Jak to żołnierz wykonał, zastrzelił go snajper, jak odmówił - zastrzelił go na miejscu dowódca. Podejrzeń żadnych, bo powołanie do wojska, to obowiązek, a umyślni już doprowadzili do spodziewanego rezultatu. Wystarczyło tylko skorzystać z okazji.
Obietnica Szatana, którą odwiódł Ewę od posłuszeństwa Bogu, twierdziła, że: "Na pewno nie umrzecie! Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło." Do dzisiaj pod jego rządami ludzie umierają z pokolenia w pokolenie, a jak nie potrafią ocenić do końca, co dobre, a co złe, tak nie potrafią. Zawsze to, co Kali zrobić komuś, to dobrze, ale jak ktoś Kalemu, to źle. Dzięki Bogu, że obiecał to w końcu zmienić i obdarzyć ludzi mądrością. Już lepiej Bogu wierzyć, niż w nic nie wierzyć.

_________________
Każda Ojczyzna ma swoich fanów


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 września 2009, o 17:35 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 października 2008, o 17:58
Posty: 163
Lokalizacja: Malbork
Płeć: Mężczyzna
Do Canario:
Nie zgadzam się z Tobą, że religia to prywatna i jednostkowa sprawa. Misją mojej religii (katolicyzmu) jest budowanie wspólnoty i Bożego ładu tu na ziemi, co w oczywisty sposób wymaga współdziałania między ludźmi. Kościół ma głosić dobrą nowinę po całym świecie.
Masz prawo nie uwierzyć w to co mówią, masz prawo nawet nie słuchać tego co mówią i to najzwyczajniej w świecie olać, ale nie odbieraj prawa swobody wypowiedzi, możliwości nawracania ludzi (oczywiście inkwizycję potępiam)

Toleruję ateizm. Denerwuje mnie ateizm wojujący w Twoim wykonaniu. Te filmiki z youtube są pełne nienawiści do religii, padają tam obelgi...
Chcesz to nie wierz, ale nie nazywaj (ustami innych ludzi) wierzących głupkami.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 września 2009, o 17:53 
Cytuj:
Kościół ma głosić dobrą nowinę po całym świecie.
Ale nie głosi tylko jest o nim głośno.
Cytuj:
Toleruję ateizm. Denerwuje mnie ateizm wojujący w Twoim wykonaniu. Te filmiki z youtube są pełne nienawiści do religii, padają tam obelgi...

Poprawka - Ateizm wojujący w wykonaniu tych panów. Mnie te filmiki najzwyczajniej śmieszą. Kupa dobrego humoru. "Masz prawo nawet nie słuchać tego co mówią i to najzwyczajniej w świecie olać, ale nie odbieraj prawa swobody wypowiedzi" :) Odpowiadam ci twoimi własnymi słowami.
Jak katolik (czy inny wierzący) na siłę nawraca innych to znaczy, że działa na chwałę swojego pana i wypełnia ewangelię. A jak ateista nazywa rzeczy po imieniu to oznacza, że dokonuje zamachu na uczucia religijne. Po prostu koli was w oczy własna głupota ot co.
"Wiem, że to boli, ale wyrwij się z mentalnej niewoli" śpiewał Kazik


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 września 2009, o 18:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 października 2008, o 17:58
Posty: 163
Lokalizacja: Malbork
Płeć: Mężczyzna
canario napisał(a):
Poprawka - Ateizm wojujący w wykonaniu tych panów.


Jeśli się z nimi nie utożsamiasz to po co ich cytujesz?

Cytuj:
Mnie te filmiki najzwyczajniej śmieszą. Kupa dobrego humoru


Te filmiki najzwyczajniej w świecie śmieją się z poglądów innych ludzi. Gratuluję poczucia humoru.

Cytuj:
Jak katolik (czy inny wierzący) na siłę nawraca innych


Mówiłem, ze jestem przeciwny inkwizycji.KK też- za co przeprosił.

Cytuj:
A jak ateista nazywa rzeczy po imieniu


Chyba albo nie słuchałeś uważnie tego co ci panowie mówili, albo ten pierwszy nawijał za szybko.W tym "nazywaniu rzeczy po imieniu"było wiele nielogicznych stwierdzeń, tez stawianych bez jakiegokolwiek uzasadnienia, antynomii,entymematów i innych podstawowych błędów logicznego myślenia.Jaśli prześlesz stenogram filmików mogę Ci to udowodnić, bez odwoływania się do Bibli, jedynie na zasadzie logiki.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 września 2009, o 20:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 października 2008, o 17:58
Posty: 163
Lokalizacja: Malbork
Płeć: Mężczyzna
Sam Bóg-Ojciec zwraca się do Syna:Boże.

(5) Do którego bowiem z aniołów powiedział kiedykolwiek: Ty jesteś moim Synem, Jam Cię dziś zrodził? I znowu: Ja będę Mu Ojcem, a On będzie Mi Synem. (6) Skoro zaś znowu wprowadzi Pierworodnego na świat, powie: Niech Mu oddają pokłon wszyscy aniołowie Boży! (7) Do aniołów zaś powie: Aniołów swych czyni wichrami, sługi swe płomieniami ognia. (8) Do Syna zaś: Tron Twój, Boże na wieki wieków, berło sprawiedliwości berłem królestwa Twego. (9) Umiłowałeś sprawiedliwość, a znienawidziłeś nieprawość, dlatego namaścił Cię, Boże, Bóg Twój olejkiem radości bardziej niż Twych towarzyszy. (10) Oraz: Tyś, Panie, na początku osadził ziemię, dziełem też rąk Twoich są niebiosa.

Chrystus nakazuje, aby ludzie czcili Syna na równi z Ojcem. Nie mniej- tylko tak samo.

(23) aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał.J5:23

Jeśli więc Bogu Ojcu oddajemy cześć Boską, to tak samo Boską cześć należy oddawać i Synowi.
Księga Powtórzonego Prawa podaje:

(6) Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Powt.Pr.5:6

Zaś Apostoł Juda w swoim liście wyjaśnia, że tym Bogiem, który wywiódł lud z ziemi egipskiej, jest Jezus Chrystus:

(4) Wkradli się bowiem pomiędzy was jacyś ludzie, na których od dawna wypisany został ten wyrok potępienia, bezbożni, którzy łaskę Boga naszego obracają w rozpustę i zapierają się naszego jedynego Władcy i Pana, Jezusa Chrystusa. (5) A chcę przypomnieć wam, którzy raz na zawsze wszystko wiecie, że Pan wybawił wprawdzie lud z ziemi egipskiej, ale następnie wytracił tych, którzy nie uwierzyliJud5:4,5

Rozważmy jeszcze inne wersety Biblii świadczące, że Jezus jest Bogiem. Bóg przez proroka w Starym Testamencie mówi:

(6) Tak mówi Pan, Król Izraelski i jego Odkupiciel, Pan Zastępów: Ja jestem pierwszy i Ja jestem ostatni, a oprócz mnie nie ma Boga. Iz44:6

Chrystus zaś mówi o sobie to samo podkreślając, że ten "Pierwszy i Ostatni" to również On, bowiem Bóg Jehowa nie umarł:

(8) A do anioła zboru w Smyrnie napisz: To mówi pierwszy i ostatni, który był umarły, a ożył;Apok2:8

Jeśli więc "Pierwszy i Ostatni" przez Proroka Izajasza stwierdza, że "oprócz mnie nie ma Boga" i jeśli Chrystus o sobie mówi, że jest "Pierwszy i Ostatni"-to każdy kto twierdzi, iż nie jest On Bogiem-stoi w rażącej sprzeczności z Pismem Św.
Chrystus niejednokrotnie dawał do zrozumienia, że jest Bogiem, co zuważyli nawet faryzeusze:

(30) Ja i Ojciec jedno jesteśmy. (31) Żydzi znowu naznosili kamieni, aby go ukamienować. (32) Odrzekł im Jezus: Ukazałem wam wiele dobrych uczynków z mocy Ojca mego; za który z tych uczynków kamienujecie mnie? (33) Odpowiedzieli mu Żydzi, mówiąc: Nie kamienujemy cię za dobry uczynek, ale za bluźnierstwo i za to, że Ty, będąc człowiekiem, czynisz siebie Bogiem. J10:30-33
(18) Dlatego też Żydzi tym usilniej starali się o to, aby go zabić, bo nie tylko łamał sabat, lecz także Boga nazywał własnym Ojcem, i siebie czynił równym Bogu.

Szatanowi, gdy Go kusił powiedział:

(7) Odrzekł mu Jezus: Ale jest napisane także: Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego. Mt4:7

A przecież szatan nie kusił Boga Ojca, lecz Chrystusa. Jezus mówiąc szatanowi "nie będziesz wystawiał na próbę Pana Boga swego" mówi o sobie-czyli wyraźnie wskazuje na swoje Bóstwo.
Wiemy, że Chrystus jest Zbawicielem, a potwierdza to w liście do Tytusa Apostoł Paweł:

(11) Ukazała się bowiem łaska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom (12) i poucza nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych, rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie, (13) oczekując błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa,Tyt2:11-13

Prorok Izajasz również mówi, że Zbawicielem jest Bóg:

... Oto wasz Bóg, oto - pomsta; przychodzi Boża odpłata; On sam przychodzi, by zbawić was.
Iz35:4

Jeżeli Chrystus jest Zbawicielem i Zbawicielem jest Bóg- stąd jasny wniosek, że Chrystus jest Bogiem. A jeśli ktoś wbrew dowodom Biblii nie uznaje tej prawdy, ten według słów Św.Pawła jest uwiedziony fałszywą nauką:

(8) Baczcie, aby kto was nie zagarnął w niewolę przez tę filozofię będącą czczym oszustwem, opartą na ludzkiej tylko tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie. (9) W Nim bowiem mieszka cała Pełnia: Bóstwo, na sposób ciała,


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 września 2009, o 21:10 
Cytuj:
Jaśli prześlesz stenogram filmików mogę Ci to udowodnić, bez odwoływania się do Bibli, jedynie na zasadzie logiki.


Rękawica podniesiona. Cofam to co powiedziałem, że nie utożsamiam się z tym co panowie mówili. Z tym co powiedzał Pat Condell utożsamiam się w 100%. Oto stenogram:

Cytuj:
Dlaczego wiara jest warta takiego szacunku? Czy ktoś mógłby mi pokazać wyliczenia? Bo ja po prostu tego nie rozumiem. Ludzie cały czas mi powtarzają - "Pownieneś okazać więcej szacunku. Nie możesz nazywać ludzi chorymi psychicznie tylko dlatego, że się z tobą niezgadzają."

A więc to nie dlatego, że się ze mną nie zgadzają nazywam ich chorymi psychicznie, a z powodu w co wierzą na temat rzeczywistości i co ważniejsze - co chcą zrobić z tymi wierzeniami.

Więc, gdyby to były tylko przekonania, nie miałbym problemu w oddaniu religii całego
szacunku jaki sobie rości. W takim samym stopniu jak szanuję stosunek innej osoby do sposobu ubierania się czy wystroju wnętrza ich domu. Nawet jeżeli uważałbym je za bezgustowne, zachowałbym wystarczająco dużo taktu by tego nie mówić.

Ale religia to coś więcej niż przekonania. Religia chce narzucić uniwersalny system wartości dlatego zawsze przyciągała ludzi, którzy uważali za swój interes wtrącanie się do życia innych osób. I właśnie oddawanie szacunku tego typu postawom wpakowało nas w tarapaty, w których obecnie tkwimy.

Nadaliśmy religii status ponad to czym w rzeczywistości jest. Prawda jest taka, że wiara
jest niczym więcej jak świadomym zawieszeniem sceptycyzmu. To jest akt woli a nie błogosławieństwo. To jest wybór a nie oświecenie. Ponieważ bez obiektywnych dowodów nie masz absolutnie żadnego powodu by wierzyć poza twoją własną chęcią by to robić.

Więc dlaczego to zasługuje na szacunek większy niż chęć wsadzenia sobie ołówka w oko? \

I dlaczego wiara jest uważana za jakąś dziwną cnotę? Bo wymaga pewnej dozy kontemplacji i zastanowienia się?

Nie sądzę. Wiara, przez definicję, nie poddaje się dowodom a więc w tym sensie należy do
najpłytszych z doświadczeń. A mimo to, gdyby mogła to poddałaby regulacji każde słowo, myśl i czyn każdej z osób na tej planecie. Gdyż pamiętajmy - nawet nieczysta myśl to grzech.

Cóź, ja uważam, że wiara w Boga to nieczysta myśl. Zanieczyszcza nasze pojmowanie rzeczywistości. Wchodzi w drogę i wyciąga to co najgorsze w najlepszych nas tak, że jesteśmy gotowi upaść tak nisko by zatruwać dziewicze umysły stworzeń, które kochamy najbardziej - naszych dzieci.

Do czasu, gdy są wystarczająco dorosłe by myśleć samodzielnie - jest już za późno. Są już zahipnotyzowane na amen.

Bardzo mi przykro, ale nie istnieje miły sposób by to powiedzieć. Jeżeli wypełniasz umysł swojego dziecka wizjami szatana i ognia piekielnego - jesteś chory, chory psychicznie. A jedyny powód, że tego nie dostrzegasz jest taki, że byłeś poddany indoktrynacji zdecydowanie za długo przez ludzi i instytucje, które tak na prawdę powinny wiedzieć lepiej.

Prawda jest taka, że twoje wierzenia są infantylne, księgi to kłamstwa a twoi bogowie to
iluzje. I mogę to powiedzieć z całym szacunkiem, gdyż w rzeczywistości żaden się nie należy.

A tak poza tym, każdy kto upomina się o szacunek, automatycznie zasługuje na wyśmianie.
Gdybyś zasługiwał na szacunek już byś go miał. Pławiłbyś się w nim jak teleewangelista w
cudzych pieniądzach.

Nie, ty zasługujesz jedynie na kpinę. Ale ja jestem rozsądną osobą i na prawdę chcę dać coś od siebie, więc powiem ci co zrobię. Uszanuję twoje wierzenia tak długo jak tylko będę w stanie utrzymać kamienną twarz gdy będę o nich myślał... co powinno trwać około ... pół
sekundy. ale niestety nie mogę obiecać nic ponad to.

W między czasie, Nie sądzę by Bóg istniał, ale jeżeli się okaże, że się myliłem to przyznam
się do błędu. Szczerze to nie sądzę by jego interesowała moja opinia, ale jeżeli będzie miał
ochotę się ukazać to powiem mu to w twarz. Jeżeli takową posiada.

Ale jeżeli Bóg istnieje, to chcę by powiedział mi to osobiście. Nie chcę tego słyszeć od
nikogo innego. W razie gdybyś się zastanawiał ten zbiór zawiera również ciebie, tak żeby to było jasne.

Więc bardzo proszę, nie cytuj więcej Biblii. Mam jej szczerze po dziurki w nosie. I tak na
prawdę to mam w głębokim poważaniu co Biblia czy Koran ma do powiedzenia na jakikolwiek temat. Równie dobrze mógłbyś mi zdać relację ze swojego snu. Chociaż tak właściwie to jest to co robicie.

Tak naprawdę to potrafię zrozumieć dlaczego ludzie pociągani są przez Biblię i religię. To takie łatwe i wygodne. Wszystko jest podane na tacy. Całe myślenie jakie będziesz kiedykolwiek potrzebował, już zostało wykonane. Nie musisz obciążać nawet swojej jednej komórki mózgowej.

To tak wygodne, że prawie nowoczesne.

Musisz jednak wiedzieć jedno. Wiara w cokolwiek, nieważne jak mocna, nie powoduje, że to coś staje się rzeczywiste. Teoretycznie mógłbyś zostać zahipnotyzowany tak byś wierzył, że jesteś kurą, ale nie możesz realnie uważać by inni ludzie podzielali twoją wiarę.
Oczywiście do momentu gdy im pokażesz kilka zniesionych jajek.

I tu dochodzimy do pointy - dowody.

Pokażesz mi zniesione przez ciebie jajka - to uwierzę, że jesteś kurą... albo chrześcijaninem, albo muzułmaninem, albo kimkolwiek siebie uważasz. Ale do tego czasu bardzo cię proszę - nie zabraniaj bym kpił z twoich przekonań. To tak jakbyś mi kazał nie śmiać się z twojej peruki. To sprawia, że cała sytuacja jest jeszcze bardziej komiczna.

Pokój wszystkim i życzę byś otrzymał tyle szacunku na ile w rzeczywistości zasługujesz.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 2 września 2009, o 23:40 
szpak napisał(a):
Do Canaria: Chcesz to nie wierz, ale nie nazywaj (ustami innych ludzi) wierzących głupkami.
Nie powinno się z tych spraw kpić, ani naigrawać, choć pretekstów ku temu i możliwości jest bez liku. Tych powodów dostarczają zarówno proste (moherowe) babcie, jak i niewydarzeni kaznodzieje. Tylko chroniczny brak kultury, albo nieprzezwyciężona chętka dokopania komuś nielubianemu skłania do cytowania przeróżnych argumentów poniżających interlokutora.
Ciemnogród, głupota czyli nieracjonalizm, obojętność na nowinki religijne (zaledwie stuletnie), tolerancja dla współistnienia religii – to tylko fragment z repertuaru zarzutów.
Inna rzecz, że takie i inne ryzyka powinny być wkalkulowane do każdej działalności misyjnej, jak i do krucjat przeciwko nim podejmowanych.
Chcę podpisać się pod stanowiskiem zaprezentowanym przez Szpaka. Oczywiście brak mi wiedzy i konsekwencji prezentowanej w jego wypowiedziach. Są one mało atrakcyjne dla czytelnika z tego powodu, że nie robi on tu żadnych „jaj” w poważnym temacie i jest wytrwały w rzetelnym przekazie doktryny religii katolickiej. Jak wszyscy wiemy , amatorów na taką lekturę tu nie ma i raczej ich w tym miejscu nie znajdzie.
Nie wiem, czy w dzisiejszych czasach wiara wymaga specjalistycznej argumentacji teoretycznej. Obserwuję, że wystarczają tu same deklaracje, niestety tylko niekiedy poparte przykładem życia. Ale w tym temacie, kogo z nas stać na rzucanie kamieniami w innych, poza samozwańczym „gospodarzem” tego wątku. „Oficjalny” (jak sam się mieni) gospodarz tematu wykorzystuje szpakowe posty do podtrzymywania swej forumowej ambony. Może i czyta je, ale nie podejmując stawianych mu pytań posługuje się nimi do snucia w nieskończoność swoich wywodów. Szpakowa argumentacja toczy się więc obok. Jak dla mnie, nie jest to dialog, ani duet, tylko dwie solówki, na różnych instrumentach z zupełnie innych utworów. Czasami pojawia się trzeci wirtuoz, racjonalista, czyli jedyny rozumny w tym gronie, ale on też gra co innego i na czymś innym, posługując się instrumentarium już to uczonym, już to ateistycznym zapominając o wcześniejszych swych deklaracjach agnostyka. Tym bardziej nie przypomina to tercetu.

A poza tym jest ta wiara, która trwa od wielu wieków, i przeróżne osobliwe odpryski interpretacyjne jej nie zmogły.
A jeśli ktoś chce się zaliczać do jej wyznawców, to bardziej, niż na wykwitające co jakiś czas „nowe religie” winien zważać na to, czy do tej wspólnoty:
1)należy;
2) jeszcze należy;
3) już nie należy;
Różne odpowiedzi pociągną za sobą różne zobowiązania i tyle.
Czy któryś z trzech misjonarzy przekonał i skaperował do swego stada jakąś zabłąkaną owieczkę? Śmiem wątpić. Podstawowy bilans wątku, to stek szyderstw, bluźnierstw i naciąganych prawd. A miał być jakiś zysk religijny?
Jakoś tak to widzę, a że jestem tu pośród jedynie słusznych, jedynie racjonalnych, nieomylnych, niebłądzących i bezgrzesznych , to nie będę w nikogo rzucał kamieniami, nawet w siebie samego.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 3 września 2009, o 10:39 
Budslavsky, podzielam twoją opinię małym zastrzeżeniem. Moje ostatnie wypowiedzi nie powinny mieć miejsca gdyż obiecałem sobie, że nie dam się sprowokować. Ciężko mi jednak nie zabierać głosu gdy ktoś gwałci moją głowę.

Powinienem zostawić tych dwóch panów by zagadali się na śmierć, nawzajem nawalając się po głowach swoją wersją tej samej książki.

Zaczynając tą dyskusję półtora roku temu faktycznie zaczynałem z pozycji fifty/fifty jednakże w miarę jak rozmowa się rozwijała to panowie skutecznie umacniali mnie w mojej niewierze. Za co jestem im dozgonnie wdzięczy gdyż przyczyniło się to do rozwoju innych moich zainteresowań powiązanych z tematem. Na przykład czytaniu książek - i im więcej czytam i oglądam materiały z jednej i drugiej strony barykady to co raz bardziej zaczyna mi to przypominać Nieboską Komedię.

A ja lubię się śmiać. Podobno śmiech to zdrowie.


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 3 września 2009, o 16:33 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 marca 2007, o 20:29
Posty: 2117
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
szpak napisał(a):
Sam Bóg-Ojciec zwraca się do Syna:Boże.

(5) Do którego bowiem z aniołów powiedział kiedykolwiek: Ty jesteś moim Synem, Jam Cię dziś zrodził? I znowu: Ja będę Mu Ojcem, a On będzie Mi Synem. (6) Skoro zaś znowu wprowadzi Pierworodnego na świat, powie: Niech Mu oddają pokłon wszyscy aniołowie Boży! (7) Do aniołów zaś powie: Aniołów swych czyni wichrami, sługi swe płomieniami ognia. (8) Do Syna zaś: Tron Twój, Boże na wieki wieków, berło sprawiedliwości berłem królestwa Twego. (9) Umiłowałeś sprawiedliwość, a znienawidziłeś nieprawość, dlatego namaścił Cię, Boże, Bóg Twój olejkiem radości bardziej niż Twych towarzyszy. (10) Oraz: Tyś, Panie, na początku osadził ziemię, dziełem też rąk Twoich są niebiosa.

Cytat, z jakiego skorzystał apostoł Paweł, został wzięty z Psalmu 45 (44). Psalm ten napisali synowie Koracha, by wychwalać Boga i Jego postanowienia. Biblia Tysiąclecia, która zawiera przypis na ten temat twierdzący, że tak było, zamieszcza jego fragment następująco:
Ps 45:7. Tron Twój, o Boże, trwa wiecznie, berło Twego królestwa - berło sprawiedliwe.
8. Miłujesz sprawiedliwość, wstrętna ci nieprawość, dlatego Bóg, twój Bóg, namaścił ciebie olejkiem radości hojniej niż równych ci losem; (BT)
Psalm ten w pierwszym wersecie zapowiada, co następuje:
Ps 45:2. Z mego serca tryska piękne słowo: utwór mój głoszę dla króla; mój język jest jak rylec biegłego pisarza.
3. Tyś najpiękniejszy z synów ludzkich, wdzięk rozlał się na twoich wargach: przeto pobłogosławił tobie Bóg na wieki. (BT)
Został więc napisany dla króla w Izraelu, ówcześnie panującego jako pomazaniec Boży.
Nie jest możliwe, aby siódmy werset był skierowany do samego króla, ale wyraża chwałę dla samego Boga ochraniającego królewską władze w Izraelu, by trwała wiecznie. Ósmy jednak werset zwraca się już do króla, twierdząc, że został wyróżniony przez swego Boga spośród sobie równych losem śmiertelników. Proszę zauważyć, że nie ma tam „dlatego Boże, twój Bóg...”, ale „dlatego Bóg, twój Bóg...”, bo przecież izraelski król nie był Bogiem.
Paweł apostoł cytuje ów Psalm czyniąc wstęp: „Do Syna zaś:”. Nie mam pojęcia, jak można ten zwrot rozumieć, jako informujący o dialogu. Tak, jak Bóg nie mówił do aniołów, ale informacja o nich była odniesiona do nich, tak do Syna odnosiło się to, co zostało zapisane w Psalmie 45, w cytowanych wersetach.
Warto wziąć pod uwagę informację z ósmego wersetu tego Psalmu o równości króla z nie wyróżnionymi władzą. To jednoznacznie wskazuje, że nie jest równy losem ze swym Bogiem, ale z całym zastępem anielskim, wiernie i lojalnie Bogu służącym.

szpak napisał(a):
Chrystus nakazuje, aby ludzie czcili Syna na równi z Ojcem. Nie mniej- tylko tak samo.

(23) aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał.J5:23

Bóg, nakazując w Prawie oddawanie czci rodzicom, nie miał zamiaru oddawać własnej, Boskiej czci nikomu. (Izajasza 42:8) Kiedy czcimy Boga, uznajemy Go naszym Bogiem, kiedy czcimy Syna Bożego, uznajemy go za takiego we wszystkim, w niczym mu nie ujmując, kiedy czcimy rodziców, też uznajemy ich rolę w naszym życiu. Ale przecież nie czynimy przez to rodziców równych Jezusowi, a Jezusa – swemu Bogu. To absurd. Pan Jezus nie wymagał dla siebie czci równej Bogu, ale oczekiwał od przywódców żydowskich tak samo czci, jak oddają jego Ojcu. Mieli go szanować, jako Syna Bożego, przychodzącego od Ojca, który go posłał, a który jest jedynym prawdziwym Bogiem. Nie oczekiwał od nikogo czci równej Bogu Ojcu.

Pozostałe wypowiedzi Szpaka są tak samo naciągane i tłumaczenia wersetów życzeniowe, więc poprzestanę na tych wyjaśnieniach, które wystarczająco jasno dowodzą błędnej ich interpretacji przez Szpaka. Wersety, które zamieścił na końcu są tego podsumowaniem.

_________________
Każda Ojczyzna ma swoich fanów


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 3 września 2009, o 17:46 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 kwietnia 2008, o 08:58
Posty: 964
Lokalizacja: Włocławek
Płeć: Mężczyzna
Jaka jest różnica między żydami mieszkającymi na Półwyspie Arabskim , a wyprowadzonymi z niewoli egipskiej przez Mojżesza .Naród wybrany dotyczy wszystkich czy tylko tych egipskich .

_________________
To wszystko nic , na przeciw wieczności .


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 3 września 2009, o 22:29 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 października 2008, o 17:58
Posty: 163
Lokalizacja: Malbork
Płeć: Mężczyzna
Cytuj:
A więc to nie dlatego, że się ze mną nie zgadzają nazywam ich chorymi psychicznie, a z powodu w co wierzą na temat rzeczywistości i co ważniejsze - co chcą zrobić z tymi wierzeniami.

Nie można nazywać chorym psychicznie człowieka z powodu tego w co wierzy na temat rzeczywistości, ponieważ wg definicji zaburzenia psychiczne to utrudnienia funkcjonowania społecznego lub psychicznego jednostki, noszące znamiona cierpienia, zlokalizowane wokół objawu osiowego. Posiadają określone dynamikę, etiologię, patogenezę, symptomatykę. Wierzący prawidłowo funkjonują w społeczeństwie (jeśli nie są obciążeni dodatkowo prawdziwymi zaburzeniami) i prawidłowo funkcjonują jako jednostka,myśli o religii nie wywołują cierpienia.

Cytuj:
Ale religia to coś więcej niż przekonania. Religia chce narzucić uniwersalny system wartości dlatego zawsze przyciągała ludzi, którzy uważali za swój interes wtrącanie się do życia innych osób. I właśnie oddawanie szacunku tego typu postawom wpakowało nas w tarapaty, w których obecnie tkwimy.

Nikt nie wymaga szacunku dla postawy wtrącania się do życia innych osób.Wymaga się szacunku dla człowieka wyznającego religię.
Jest to błąd typu ignoratio elenchi (nieznajomość tezy dowodzonej)-dowodzenie czegoś innego niż to, co ma być udowodnione.

Cytuj:
Prawda jest taka, że wiara
jest niczym więcej jak świadomym zawieszeniem sceptycyzmu. To jest akt woli a nie błogosławieństwo. To jest wybór a nie oświecenie. Ponieważ bez obiektywnych dowodów nie masz absolutnie żadnego powodu by wierzyć poza twoją własną chęcią by to robić.

Przed Kopernikiem też nie było obiektywnych dowodów na heliocentryczny układ planetarny co jak wiemy nie znaczyło, że to słonce krąży wokół ziemi. Jest to błąd typu argumentum ad ignorantiam. Jeśli nie ma dowodu na istnienie czegoś, to nie jest to dowód na nieistnienie tegoż. Nieistnienie wymaga osobnych dowodów.Błędu tego nie popełnia się tylko wtedy, gdy stosuje się go w prawie, gdzie istnieje domniemanie niewinności (ktoś jest niewinny tak długo, aż nie dowiedzie mu się winy).
Ponieważ nie można udowodnić istnienia Boga jak i jego nieistnienia, to tak samo nie można udowodnić, że wiara którą się posiada jest, albo nie jest od Boga. Nieuprawnione jest zatem z punktu widzenia logiki, na podstawie podanych przesłanek, aby kategorycznie stwierdzać, że wiara jest aktem woli.

Cytuj:
Wiara, przez definicję, nie poddaje się dowodom a więc w tym sensie należy do
najpłytszych z doświadczeń.

O głębokości doświadczenia decyduje subiektywna ocena przeżywającego dane doświadczenie, a nie dowody na realność tegoż.

Cytuj:
Są już zahipnotyzowane na amen. .....Teoretycznie mógłbyś zostać zahipnotyzowany tak byś wierzył, że jesteś kurą, ale nie możesz realnie uważać by inni ludzie podzielali twoją wiarę.

Dowody,dowody proszę na to, że religia polega na hipnozie!

Cytuj:
Prawda jest taka, że twoje wierzenia są infantylne, księgi to kłamstwa a twoi bogowie to
iluzje
.
Jak wyżej- dowody!


Cytuj:
A tak poza tym, każdy kto upomina się o szacunek, automatycznie zasługuje na wyśmianie.
Gdybyś zasługiwał na szacunek już byś go miał. Pławiłbyś się w nim jak teleewangelista w
cudzych pieniądzach.

Czy na szacunek można zasłużyć? Tak! Czy szacunku można się domagać? Tak, a nawet trzeba się domagać podstawowego szacunku dla godności człowieka. Nazywanie kogoś chorym psychicznie dlatego, że wierzy w Boga jest zabieraniem mu godności i pozbawianiem szacunku. Szacunku wymaga też np.sąd w stosunku do oskarżonego ( w przeciwnym wypadku podejrzani zeznawaliby z nogami na stole i z butelką piwa w ręce). Szacunku mają prawo domagać się rodzice od dzieci, starsi od młodszych, szef od podwładnego. Pomijam tu rażące przypadki, kiedy ktoś popełni czyny, które spowodują utratę szacunku.

Cytuj:
Nie, ty zasługujesz jedynie na kpinę

Jest to tzw. błędny dylemat czyli założenie we wnioskowaniu, że istnieją tylko dwie odpowiedzi w danej sytuacji, podczas gdy może istnieć wiele różnych rozwiązań, np.możesz mnie tylko tolerować.


Cytuj:
Tak naprawdę to potrafię zrozumieć dlaczego ludzie pociągani są przez Biblię i religię. To takie łatwe i wygodne. Wszystko jest podane na tacy. Całe myślenie jakie będziesz kiedykolwiek potrzebował, już zostało wykonane. Nie musisz obciążać nawet swojej jednej komórki mózgowej.

Ateista nie wierzy on w Boga, gdyż bał się odpowiedzialności, drżał przed chwilą, kiedy stanie przed Sędzią, toteż wymyślił sobie, że nie ma Boga i teraz jest szczęśliwy, spokojny i dobrze mu się żyje. Tak więc,jak przyznasz, przyczyna, dla której ktoś w coś wierzy, nie musi mieć żadnego wpływu na prawdziwość tego poglądu.


Cytuj:
I tu dochodzimy do pointy - dowody.

Pokażesz mi zniesione przez ciebie jajka - to uwierzę, że jesteś kurą... albo chrześcijaninem, albo muzułmaninem, albo kimkolwiek siebie uważasz. Ale do tego czasu bardzo cię proszę - nie zabraniaj bym kpił z twoich przekonań.

Jeśli ktoś wierzy, że jest kurą, to jest chory psychicznie, bo to można udowodnić, że nie jest. To się nazywa urojenie. Nie można nazwać urojeniem wiary w Boga, bo nie można tego udowodnić, że Boga nie ma.


[/quote]


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 3 września 2009, o 23:28 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 marca 2007, o 20:29
Posty: 2117
Lokalizacja: Kwidzyn
Płeć: Mężczyzna
Mirrr napisał(a):
Jaka jest różnica między żydami mieszkającymi na Półwyspie Arabskim , a wyprowadzonymi z niewoli egipskiej przez Mojżesza .Naród wybrany dotyczy wszystkich czy tylko tych egipskich .

Słowo Żyd, to zlatynizowane określenie Judejczyka, potomka Judy, jednego z synów Jakuba-Izraela. Oprócz Judy, w Egipcie było jeszcze jedenaście pokoleń, które na polecenie Boga Jehowy wyszły do ziemi obiecanej w Kanaanie. Dołączyli do nich i nieliczni Egipcjanie, a też zapewne potomkowie innych narodów. To oni zostali na Synaju u stóp Horebu przysposobieni na lud Boży, składając Bogu obietnicę posłuszeństwa w przestrzeganiu Prawa w zawieranym Przymierzu.
Po ulokowaniu się w Kanaanie, na terytoriach przydzielonych każdemu pokoleniu osobno, do ludu Bożego przyłączali się obcokrajowcy, stając się przez podejmowanie wyznania Mojżeszowego, prozelitami.
Żydzi, to pokolenie ludów semickich, czyli potomków Sema, syna Noego. Byli też Hebrajczykami, a więc potomkami Ebera, kilka pokoleń wcześniejszego protoplasty Abrama-Abrahama.
Na Półwyspie Arabskim mieszkali w czasie przebywania potomków Izraela w Egipcie, Semici, a z nich wywodzący się Hebrajczycy, ale Żydzi-Judejczycy w całości przebywali w egipskiej niewoli.

_________________
Każda Ojczyzna ma swoich fanów


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 4 września 2009, o 00:07 
Do Szpaka:
Tak jak to było do przewidzenia wyrywasz fragmenty zdań i dopasowujesz do swojej tezy.

Cytuj:
A więc to nie dlatego, że się ze mną nie zgadzają nazywam ich chorymi psychicznie, a z powodu w co wierzą na temat rzeczywistości i co ważniejsze - co chcą zrobić z tymi wierzeniami.


Tu masz odpowiedź:

Cytuj:
Cóź, ja uważam, że wiara w Boga to nieczysta myśl. Zanieczyszcza nasze pojmowanie rzeczywistości. Wchodzi w drogę i wyciąga to co najgorsze w najlepszych nas tak, że jesteśmy gotowi upaść tak nisko by zatruwać dziewicze umysły stworzeń, które kochamy najbardziej - naszych dzieci.

Do czasu, gdy są wystarczająco dorosłe by myśleć samodzielnie - jest już za późno. Są już zahipnotyzowane na amen.


Pat przytacza argument podobny do syndromu D.D.A - dorosłe dziecko alkoholika - przez chorobę swoich rodziców dziecko po osiągnięciu dojrzałości samo ma problemy z osobowością.

Cytuj:
myśli o religii nie wywołują cierpienia.
Chyba. że mówimy o cierpieniu powodowanym przez myśl. że ktoś wyznaje inną religię czy jej w ogóle nie ma.


Cytuj:
Nikt nie wymaga szacunku dla postawy wtrącania się do życia innych osób.Wymaga się szacunku dla człowieka wyznającego religię.

Tylko, że właśnie religia polega na wtrącaniu się w życie innych osób. Czyż nie jest jednym z credo katolicyzmu niesienie "ewangelii na chwałę pana"? Jeżeli nie to ja chyba źle słuchałem swojego katechety na "lekcjach" religii.


Cytuj:
Nieistnienie wymaga osobnych dowodów.Błędu tego nie popełnia się tylko wtedy, gdy stosuje się go w prawie, gdzie istnieje domniemanie niewinności (ktoś jest niewinny tak długo, aż nie dowiedzie mu się winy.

Jakoś nikt nie stara się udowodnić nieistnienia jednorożców i świętego mikołaja.


Cytuj:
Ponieważ nie można udowodnić istnienia Boga jak i jego nieistnienia, to tak samo nie można udowodnić, że wiara którą się posiada jest, albo nie jest od Boga.

Zacznijmy od tego, że cała nowoczesna nauka z genetyką, fizyką. astronomią i archeologią jest sprzeczna z wszystkimi dogmatami wiary. Kościół usilnie próbuje je naciągać do zmieniających się warunków, ale to powoduje, że staje się coraz bardziej śmieszny i groteskowy. No chyba, że jesteś zwolennikiem tzw Boga Zapchajdziury, który "mieszka" w rejonach jeszcze nie zbadanych przez naukę. Problem w tym, że te dziury coraz bardziej się zmniejszają.


Cytuj:
Nieuprawnione jest zatem z punktu widzenia logiki, na podstawie podanych przesłanek, aby kategorycznie stwierdzać, że wiara jest aktem woli.

Problem w tym, że wiara przeczy logice. To tylko od naszej woli zależy w co wierzymy. Teoretycznie jest możliwe byś przekonał sam siebie (lub ktoś inny ciebie), że białe to czarne. Polecam ci zapoznanie się z tzw Szwajcarskim Wzorcem. Nie wiem, jak u ciebie z angielskim, ale polecam ci dwa filmiki Derrena Browna:
Derren Brown - Szwajcarski Wzór
Oraz jego inny program, pt Mesiasz
Dostępny w 8 odcinkach tutaj
W programie powyżej dość ciekawie kwestionuje różne paranormalne nurty. Obrywa się również chrześcijaństwu - wykorzystując sugestię i hipnozę "konwertuje przez dotyk" ateistów na wierzących.

Cytuj:
O głębokości doświadczenia decyduje subiektywna ocena przeżywającego dane doświadczenie, a nie dowody na realność tegoż.

A słyszałeś o Hełmie Persingera? Uczestnicy tego eksperymentu po poddaniu stymulacji mózgu przez impulsy elektromagnetyczne myśleli, że rozmawiają z aniołami.
Polecam TEN artykuł.



Cytuj:
Cytat:
Prawda jest taka, że twoje wierzenia są infantylne, księgi to kłamstwa a twoi bogowie to
iluzje
.
Jak wyżej- dowody!

A co tu udowadniać? Wiara w niewidzialnego przyjaciela jest infantylna. Biblia mimo usilnych prób nie ma żadnej wartości historycznej (ma duże znaczenie symboliczne, ale to inna bajka). A definicję iluzji znajdziesz
TUTAJ


Cytuj:
Ateista nie wierzy on w Boga, gdyż bał się odpowiedzialności, drżał przed chwilą, kiedy stanie przed Sędzią, toteż wymyślił sobie, że nie ma Boga i teraz jest szczęśliwy, spokojny i dobrze mu się żyje.

Zapędzasz się w samouwielbieniu do swoich umiejętności oratorsko - pisarskich. Nic sobie nie wymyślił bo to bóg jest wymyślony:
Hipoteza A - Przez samotnego człowieka, który potrzebował poczucia bezpieczeństwa
Hipoteza B - Przez grupę innych ludzi, którzy szukali potwierdzenia do swojej wartości autorytatywnej by mogli kontrolować innych.
Jest pewna różnica pomiędzy sumieniem ateisty a gorliwego wierzącego. My nie musimy "drżeć" przed kimś wyimaginowanym by wiedzieć, że coś jest złe. Moralność u nas wywodzi się z prawa naturalnego a nie "bo ktoś nam kazał". Wierzący więcej się zastanawia nad tym co "pomyśli" jego wyimaginowany przyjaciel niż nad tym co może odczuwać ewentualny podmiot jego złego występku.


Cytuj:
Jeśli ktoś wierzy, że jest kurą, to jest chory psychicznie, bo to można udowodnić, że nie jest. To się nazywa urojenie. Nie można nazwać urojeniem wiary w Boga, bo nie można tego udowodnić, że Boga nie ma.

Bardzo ciekawa jest twoja zawiła ścieżka rozumowania. A=B więc C <> B. A co ma piernik do wiatraka?
Przeczytaj jeszcze raz poniższy fragment:
Cytuj:
Musisz jednak wiedzieć jedno. Wiara w cokolwiek, nieważne jak mocna, nie powoduje, że to coś staje się rzeczywiste. Teoretycznie mógłbyś zostać zahipnotyzowany tak byś wierzył, że jesteś kurą, ale nie możesz realnie uważać by inni ludzie podzielali twoją wiarę.
Oczywiście do momentu gdy im pokażesz kilka zniesionych jajek.

Jak pokażesz im kilka jajek twojej produkcji to możesz troszkę bardziej się uwiarygodnisz.
Ale jak na razie, cytując tu Von Nogaya z CK dezerterów: "
Ta Kura nie przypomina osła!


Góra
  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 4 września 2009, o 01:34 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 października 2008, o 17:58
Posty: 163
Lokalizacja: Malbork
Płeć: Mężczyzna
Cytuj:
Został więc napisany dla króla w Izraelu, ówcześnie panującego jako pomazaniec Boży.

To stwierdzenie jest tylko częściowo prawdziwe. W wielu psalmach jest zapowiedz życia, działalności, śmierci i wywyższenia Pana Jezusa np psalm 2,17,22,44,49,72,89,110).Forma pieśni dla króla jest tylko formą literacką dającą okazję do wypowiedzenia proroctwa. O tym, że nie jest tylko weselną przyśpiewką, a natchnionym przez Boga psalmem mówiącym o Chrystusie za pomocą metafory króla świadczy fakt, że i inne psalmy też bezpośrednio do Niego się odnoszą np. te wyraźne słowa z psalmu 2:
(7) Ogłoszę postanowienie Pana: Powiedział do mnie: Tyś Synem moim, Ja Ciebie dziś zrodziłem. (8) Żądaj ode Mnie, a dam Ci narody w dziedzictwo i w posiadanie Twoje krańce ziemi.Ps2:7,8
Zresztą byłoby nielogiczne gdyby po całym ciągu pochwał dla monarchy w 7 rozdziale zwrócił się nagle do Jehowy, potem znowu do króla. Dowodem na to ,że cały psalm (włącznie z wersetem7 ) odnosił się Jezusa jest zacytowanie 7i 8 wersetu psalmu 45 (44) w odniesieniu do Chrystusa w Heb1:5-10. Tam te słowa nie mogą odnosić się do kogo innego niż do Jezusa.

Cytuj:
Paweł apostoł cytuje ów Psalm czyniąc wstęp: „Do Syna zaś:”. Nie mam pojęcia, jak można ten zwrot rozumieć, jako informujący o dialogu. Tak, jak Bóg nie mówił do aniołów, ale informacja o nich była odniesiona do nich, tak do Syna odnosiło się to, co zostało zapisane w Psalmie 45, w cytowanych wersetach.

Przecież to takie proste

(5) Do którego bowiem z aniołów powiedział kiedykolwiek: Ty jesteś moim Synem, Jam Cię dziś zrodził? I znowu: Ja będę Mu Ojcem, a On będzie Mi Synem. (6) Skoro zaś znowu wprowadzi Pierworodnego na świat, powie: Niech Mu oddają pokłon wszyscy aniołowie Boży! (7) Do aniołów zaś powie: Aniołów swych czyni wichrami, sługi swe płomieniami ognia. (8) Do Syna zaś: Tron Twój, Boże na wieki wieków, berło sprawiedliwości berłem królestwa Twego. (9) Umiłowałeś sprawiedliwość, a znienawidziłeś nieprawość, dlatego namaścił Cię, Boże, Bóg Twój olejkiem radości bardziej niż Twych towarzyszy. (10) Oraz: Tyś, Panie, na początku osadził ziemię, dziełem też rąk Twoich są niebiosa. Ps45(44)
Jak możesz mówić, że Bóg do aniołów nie mówi, jak to jest wyraźnie napisane" do aniołów zaś powie. Po "wyprowadzeniu Pierworodnego" znowu powie:"niech mu oddają pokłon wszyscy aniołowie.Per analogiam należy użyć w tym zwrocie do samego Jezusa również czasownika "powie"Znajdź mi tam, że powie o aniołach, albo o Synu.(miejscownik); tam jest do aniołow, do Syna(dopełniacz)

Cytuj:
Warto wziąć pod uwagę informację z ósmego wersetu tego Psalmu o równości króla z nie wyróżnionymi władzą. To jednoznacznie wskazuje, że nie jest równy losem ze swym Bogiem, ale z całym zastępem anielskim, wiernie i lojalnie Bogu służącym.

U Pawła równi losem zastąpieni są już towarzyszami, czyli apostołami, ludźmi.Los Jezusa na ziemi był podobny do losu ludzi-musiał umrzeć, ale jest też informacja, że został też obficiej namaszczony olejkiem tak, że tron jego jest na wieki, czyli śmierć zwycięży.
Tron Twój, Boże na wieki wieków,
Te argumenty są niepodważalne. Sam Bóg mówi do Syna: Boże, ale ŚJ poprawiają Boga Jehowę-mówiąc jakby:omyliłeś się Boże
Jehowo, nazywając swego Syna Bogiem. My , świadkowie Twoi (Jehowy) głębiej wnikamy w treść Pisma Św., dlatego wiemy, że Chrystus jest tylko Twoim Synem, ale nigdy Bogiem"

Cytuj:
Bóg, nakazując w Prawie oddawanie czci rodzicom, nie miał zamiaru oddawać własnej, Boskiej czci nikomu. (Izajasza 42:8) Kiedy czcimy Boga, uznajemy Go naszym Bogiem, kiedy czcimy Syna Bożego, uznajemy go za takiego we wszystkim, w niczym mu nie ujmując, kiedy czcimy rodziców, też uznajemy ich rolę w naszym życiu. Ale przecież nie czynimy przez to rodziców równych Jezusowi, a Jezusa – swemu Bogu.

Znajdź mi fragmenty gdzie jest napisane , że mamy czcić np. rodziców jak Boga-Ojca.Nie ma tego nigdzie. Jezusa mamy czcić jak Ojca. Nie jak brata, matkę, proroków i świętych ale jak Boga.Natura Boga i Jezusa jest tożsama dlatego bez uwielbienia Syna uwłacza się Ojcu.

Cytuj:
Pozostałe wypowiedzi Szpaka są tak samo naciągane i tłumaczenia wersetów życzeniowe, więc poprzestanę na tych wyjaśnieniach, które wystarczająco jasno dowodzą błędnej ich interpretacji przez Szpaka

Takie miałem obawy.Jak napiszę kilka cytatów to dwóch się odniesiesz a resztę tych niewygodnych pominiesz milczeniem.Chcąc obalić moje twierdzenia musisz odrzucić logicznie wszystkie argumenty.
Trzeba się także odnieść do kontrargumentów.


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 4 września 2009, o 01:42 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 października 2008, o 17:58
Posty: 163
Lokalizacja: Malbork
Płeć: Mężczyzna
Do Mirra:
Zbawieni mogą być wszyscy ludzie, nie tylko wybrany naród Żydowski.
Cytuj:
(13) Wszyscyśmy bowiem w jednym Duchu zostali ochrzczeni, [aby stanowić] jedno Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni. Wszyscyśmy też zostali napojeni jednym Duchem.
1 Kor12:13


Góra
 Zobacz profil Wyślij e-mail  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1935 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 114, 115, 116, 117, 118, 119, 120 ... 129  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  


-->

Forum e-kwidzyn jest własnością Stowarzyszenia Promocji Medialnej e-Kwidzyn. Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników Forum. Właściciel Forum nie ponosi odpowiedzialności za ich treść. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zgłoś post do moderacji.