Do Szpaka:
Tak jak to było do przewidzenia wyrywasz fragmenty zdań i dopasowujesz do swojej tezy.
Cytuj:
A więc to nie dlatego, że się ze mną nie zgadzają nazywam ich chorymi psychicznie, a z powodu w co wierzą na temat rzeczywistości i co ważniejsze - co chcą zrobić z tymi wierzeniami.
Tu masz odpowiedź:
Cytuj:
Cóź, ja uważam, że wiara w Boga to nieczysta myśl. Zanieczyszcza nasze pojmowanie rzeczywistości. Wchodzi w drogę i wyciąga to co najgorsze w najlepszych nas tak, że jesteśmy gotowi upaść tak nisko by zatruwać dziewicze umysły stworzeń, które kochamy najbardziej - naszych dzieci.
Do czasu, gdy są wystarczająco dorosłe by myśleć samodzielnie - jest już za późno. Są już zahipnotyzowane na amen.
Pat przytacza argument podobny do syndromu D.D.A - dorosłe dziecko alkoholika - przez chorobę swoich rodziców dziecko po osiągnięciu dojrzałości samo ma problemy z osobowością.
Cytuj:
myśli o religii nie wywołują cierpienia.
Chyba. że mówimy o cierpieniu powodowanym przez myśl. że ktoś wyznaje inną religię czy jej w ogóle nie ma.
Cytuj:
Nikt nie wymaga szacunku dla postawy wtrącania się do życia innych osób.Wymaga się szacunku dla człowieka wyznającego religię.
Tylko, że właśnie religia polega na wtrącaniu się w życie innych osób. Czyż nie jest jednym z credo katolicyzmu niesienie "ewangelii na chwałę pana"? Jeżeli nie to ja chyba źle słuchałem swojego katechety na "lekcjach" religii.
Cytuj:
Nieistnienie wymaga osobnych dowodów.Błędu tego nie popełnia się tylko wtedy, gdy stosuje się go w prawie, gdzie istnieje domniemanie niewinności (ktoś jest niewinny tak długo, aż nie dowiedzie mu się winy.
Jakoś nikt nie stara się udowodnić nieistnienia jednorożców i świętego mikołaja.
Cytuj:
Ponieważ nie można udowodnić istnienia Boga jak i jego nieistnienia, to tak samo nie można udowodnić, że wiara którą się posiada jest, albo nie jest od Boga.
Zacznijmy od tego, że cała nowoczesna nauka z genetyką, fizyką. astronomią i archeologią jest sprzeczna z wszystkimi dogmatami wiary. Kościół usilnie próbuje je naciągać do zmieniających się warunków, ale to powoduje, że staje się coraz bardziej śmieszny i groteskowy. No chyba, że jesteś zwolennikiem tzw Boga Zapchajdziury, który "mieszka" w rejonach jeszcze nie zbadanych przez naukę. Problem w tym, że te dziury coraz bardziej się zmniejszają.
Cytuj:
Nieuprawnione jest zatem z punktu widzenia logiki, na podstawie podanych przesłanek, aby kategorycznie stwierdzać, że wiara jest aktem woli.
Problem w tym, że wiara przeczy logice. To tylko od naszej woli zależy w co wierzymy. Teoretycznie jest możliwe byś przekonał sam siebie (lub ktoś inny ciebie), że białe to czarne. Polecam ci zapoznanie się z tzw Szwajcarskim Wzorcem. Nie wiem, jak u ciebie z angielskim, ale polecam ci dwa filmiki Derrena Browna:
Derren Brown - Szwajcarski Wzór Oraz jego inny program, pt Mesiasz
Dostępny w 8 odcinkach tutajW programie powyżej dość ciekawie kwestionuje różne paranormalne nurty. Obrywa się również chrześcijaństwu - wykorzystując sugestię i hipnozę "konwertuje przez dotyk" ateistów na wierzących.
Cytuj:
O głębokości doświadczenia decyduje subiektywna ocena przeżywającego dane doświadczenie, a nie dowody na realność tegoż.
A słyszałeś o Hełmie Persingera? Uczestnicy tego eksperymentu po poddaniu stymulacji mózgu przez impulsy elektromagnetyczne myśleli, że rozmawiają z aniołami.
Polecam
TEN artykuł.
Cytuj:
Cytat:
Prawda jest taka, że twoje wierzenia są infantylne, księgi to kłamstwa a twoi bogowie to
iluzje
.
Jak wyżej- dowody!
A co tu udowadniać? Wiara w niewidzialnego przyjaciela jest infantylna. Biblia mimo usilnych prób nie ma żadnej wartości historycznej (ma duże znaczenie symboliczne, ale to inna bajka). A definicję iluzji znajdziesz
TUTAJCytuj:
Ateista nie wierzy on w Boga, gdyż bał się odpowiedzialności, drżał przed chwilą, kiedy stanie przed Sędzią, toteż wymyślił sobie, że nie ma Boga i teraz jest szczęśliwy, spokojny i dobrze mu się żyje.
Zapędzasz się w samouwielbieniu do swoich umiejętności oratorsko - pisarskich. Nic sobie nie wymyślił bo to bóg jest wymyślony:
Hipoteza A - Przez samotnego człowieka, który potrzebował poczucia bezpieczeństwa
Hipoteza B - Przez grupę innych ludzi, którzy szukali potwierdzenia do swojej wartości autorytatywnej by mogli kontrolować innych.
Jest pewna różnica pomiędzy sumieniem ateisty a gorliwego wierzącego. My nie musimy "drżeć" przed kimś wyimaginowanym by wiedzieć, że coś jest złe. Moralność u nas wywodzi się z prawa naturalnego a nie "bo ktoś nam kazał". Wierzący więcej się zastanawia nad tym co "pomyśli" jego wyimaginowany przyjaciel niż nad tym co może odczuwać ewentualny podmiot jego złego występku.
Cytuj:
Jeśli ktoś wierzy, że jest kurą, to jest chory psychicznie, bo to można udowodnić, że nie jest. To się nazywa urojenie. Nie można nazwać urojeniem wiary w Boga, bo nie można tego udowodnić, że Boga nie ma.
Bardzo ciekawa jest twoja zawiła ścieżka rozumowania. A=B więc C <> B. A co ma piernik do wiatraka?
Przeczytaj jeszcze raz poniższy fragment:
Cytuj:
Musisz jednak wiedzieć jedno. Wiara w cokolwiek, nieważne jak mocna, nie powoduje, że to coś staje się rzeczywiste. Teoretycznie mógłbyś zostać zahipnotyzowany tak byś wierzył, że jesteś kurą, ale nie możesz realnie uważać by inni ludzie podzielali twoją wiarę.
Oczywiście do momentu gdy im pokażesz kilka zniesionych jajek.
Jak pokażesz im kilka jajek twojej produkcji to możesz troszkę bardziej się uwiarygodnisz.
Ale jak na razie, cytując tu Von Nogaya z CK dezerterów: "
Ta Kura nie przypomina osła!