Grzechu napisał(a):
Hmmm...
Praktyka (nie tylko kwidzyńska) mówi, że jeśli się zamawia cokolwiek do spożycia przez telefon z dowozem, to dwa razy należy się upewnić, czy dostaniemy to, co zamawiamy.
A jeżeli dostawa mimo to różni się od zamówienia (asortymentem lub ceną), to dostawcę odsyła się - z kwitkiem - do siedziby...
Coś za coś!
Kasa za jedzonko i usługę, albo strata za lekceważenie klienta.
Sorry za OT ale Grzesiu, uwierz mi, że zawsze się upewniam a jakoś tak się składa, że w jednej z kwidzńskich jadłodajni (nazwa pominięta celowo ponieważ nie o tej mowa) jeżeli zamówienie jest tylko trochę większe niż dwie pizze to zawsze coś pomieszają. Pierwszy raz to zignorowaliśmy, bo ciężko było ustalić czyja wina. Kolejne zamówienie powtórzone przez osobę przyjmującą zamówienie słowo w słowo a dostarczone inaczej.