Przez kilka zaledwie dni było was/nas stać na okazanie należytego szacunku zmarłym. Smutne to i jak wiele mówi o Polakach jako społeczeństwie. Wawel był tylko zapalnikiem pozwalającym dalej prowadzić idiotyczną walkę polityczną wysługując się interesom
ich - koniecznie trzeba pogrubić, żeby nikt nie mógł nam zarzucić uczestnictwa w tym festiwalu żenady.
Ludzie odważniejsi, dojrzalsi a na pewno mądrzejsi - jak
Z. Krasnodębski potrafią wprost powiedzieć co myślą o sytuacji która zapanowała w kraju po sobotniej katastrofie. Piszą i mówią to co myślą - bez kalkowania haseł wymyślanych na potrzeby niekończącego się festiwalu wyborczego. Ludzie "mali" - jakże michnikowskie określenie - powtarzają niesmaczne żarty a gdy ktoś zwróci im uwagę, że nie czas i miejsce wycofują się zasłaniając się, żartem, dystansem do siebie czy "podpuszczaniem".
Czy na prawdę Darku jesteś tak płytką osobą, że nie potrafisz uszanować go nawet po śmierci? Nawet jeśli nie ma w Tobie krzty szacunku - zamilcz - zamiast silić się na udawany żal. Dziennikarze płaczą przed kamerami, mimo że kilka dni temu go wyśmiewali - ale to ich praca i oni dostają pieniądze za kompromitowanie się na forum publicznym. Ty nie musisz więc oszczędź nam i sobie tego żenującego przedstawienia.
Tekst który wg Ciebie miał pokazać autora w dobrym świetle i wyalienować od społeczeństwa był alienacją ale nie od społeczeństwa - był - wg. mnie - własną opinią odcinającą się od aspołecznej grupy nie potrafiącej uszanować zarówno pamięci zmarłego jak i uczuć religijnych większości tegoż społeczeństwa. Nie wmawiać, że patologia jest większością. Większość zazwyczaj milczy będąc zagłuszana przez hałasujący margines.
Polska polityka spolaryzowała się do tego stopnia, że dla wielu nie ma już świętości, łamane są wszelkie dogmaty współżycia społecznego w imię walki pomiędzy "znienawidzonymi" przedstawicielami klasy próżniaczej. Czyż nie jest ironią losu, że tak silnie akcentując swoją nienawiść do polityków i ich metod działania - sami tymi metodami się posługujecie. Przypomina to sytuację, gdy idące na rzeź barany obśmiewają bezrobotnego rzeźnika! "Głupi naród" obśmiewający swoją własną głupotę. Oczywiście wszystkich poza samym "oświeconym". Ale z większej perspektywy wszystkie te barany wyglądają identycznie.
Wawel wg. mnie jest dobrym miejscem - nie ze względu na samego prezydenta - ale na okoliczności w jakich zginął. Jestem pewien, że znajdzie się tam miejsce na tablicę z nazwiskami reszty pasażerów i notka dlaczego tam lecieli. Nie będzie tu beatyfikacji, nie będzie zmartwychwstania - pozostaną jedynie archiwa gazet i for internetowych osmarowujących prezydenta, nie mających za wiele merytorycznych argumentów oceniających jego prezydenturę. Historycy za kilka/kilkanaście lat opiszą to wszystko i pozostanie po nim notka jak po Michale Wiśniowieckim.
Odnośnie "niedźwiedziej przysługi" - za 50 lat nikt nie będzie pamiętał walki politycznej PiS - PO - ludzie będą mieli grobowiec symbolizujący walkę o pamięć ofiar Katyńskich.
KrzaQ napisał(a):
Teraz jedyna przysługą, jaką można im uczynić jest godny pochówek, modlitwa i pamięć.
Jednym zdaniem streściłeś całą dyskusję.
Na tym zakończę udział w tym wątku - bo dyskutuje się z argumentami a nie "podpuszczaniem", dowcipami i "dystansem do siebie". Dodam jedynie, że osoba dojrzała chwilę pomyśli zanim coś powie/napisze - co później nie zmusza jej do uciekania się do tego rodzaju forteli.