Czy ktoś z forumowiczów był na kolejnych spotkaniach konsultacyjnych i mógłby podzielić się spostrzeżeniami?
Samo ogłoszenie o konsultacjach i odbycie ich bez względu na liczbę obecnych, zgodnie z procedurą jest już wystarczające. Wymóg został spełniony i kwita.
(Starczyłoby też samo wywieszenie ogłoszeń na tablicach informacyjnych przy UM i na stronie BIP UM.)
Pozostają wątpliwości, czy te konsultacje dały rzeczywisty obraz zakresu społecznego zadowolenia oraz poziom akceptacji planowanej inwestycji przez mieszkańców. Większość nadal nic o tym nie wie, bo mieszkańcy wyraźnie zostali zaskoczeni i zabrakło tu czasu na poformowanie społeczeństwa oraz na jego przygotowanie się umożliwiające efektywne uczestnictwo w konsultacjach.
A nawet zainteresowani mają problemy ze znalezieniem czegoś więcej, niż zdawkowe i ogólnikowe (czasami sprzeczne) informacje dla wyrobienia sobie zdania o planowanej inwestycji i samej procedurze decyzji w tej sprawie:
- do jakiego organu publicznego można składać uwagi i zapytania, oraz w jakich terminach,
- jakie informacje dotyczące ochrony środowiska odnoszące się do planowanego przedsięwzięcia są dostępne,
- czy w ogóle jest raport o oddziaływaniu na środowisko w konkretnym wariancie lokalizacji spalarni w Kwidzynie (bo opracowywano takie dla dwu poprzednich wariantów w Trójmieście).
W podstawowym dokumencie dotyczącym sprawy: „Wielokryterialna analiza możliwości lokalizacji na terenie województwa pomorskiego regionalnej instalacji do termicznego przekształcania energetycznej frakcji odpadów”:
Cytuj:
rozpatrzono sześć lokalizacji, z których ostatecznie do dalszych prac analitycznych wybrano dwie – na działce bezpośrednio przylegającej do Oczyszczalni Ścieków „Wschód” oraz na terenie Zakładu Utylizacyjnego w Szadółkach, w bezpośrednim sąsiedztwie modernizowanego zakładu gospodarki odpadami komunalnymi.
Dodatkowo rozpatrywana jest lokalizacja instalacji termicznej na terenie zakładu International Paper w Kwidzynie. (…)
Spalarnia, której uruchomienie planowane jest do roku 2015, będzie miał charakter regionalny, swoim zasięgiem obejmie znaczną część obszaru województwa pomorskiego. Frakcja energetyczna odpadów komunalnych spalanych w tym zakładzie, dostarczana będzie nie tylko z sortowni w Zakładzie Utylizacyjnym w Gdańsku – Szadółkach, lecz również z nowoczesnej, modernizowanej obecnie, sortowni w Łężycach (Eko Dolina) ale także z projektowanych i budowanych zakładów w Starogardzie Gdańskim (Stary Las) i w Tczewie (Rokitki). Przewidziano też możliwość rozszerzania w przyszłości obszaru, z którego zbierania będzie frakcji energetyczna odpadów komunalnych, o dalsze gminy z województwa pomorskiego.
O tym (i o innych możliwych niespodziankach) w konsultacjach się nie mówi. Podaje się jakieś liczby dotyczące wzmożonego ruchu ciężarówek, trochę jak w totolotku: 24, 60, może 100 dziennie, a ile to będzie gdy spalarnia będzie obsługiwała cały region, a może i sąsiednie? (Obecnie z samym IP związany jest ruch ok. 200 ciężarówek.) Jeśli niezgodnie z prognozą ruchu pojawi się w Kwidzynie np. dodatkowo 500 transportów dziennie, to spalarnia zostanie zdemontowana? - głupie pytanie.
Z listy indykatywnej krajowego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko znikają, bądź zmieniają pierwotną lokalizację kolejne planowane spalarnie i to z różnych powodów.
Z powodu braku krajowych długookresowych badań nad szkodliwością środowiskową spalarni, lokalne władze solidaryzując się ze swymi mieszkańcami koncentrują się na argumentacji ekonomicznej i logistycznej dotyczącej jakości życia swych obywateli. Wiadomo, że nie istnieją nieszkodliwe spalarnie (poza spalarnią w Wiedniu, która i w Kwidzynie jest podawana jako wzorzec idealny), spada wartość nieruchomości w okolicy i w ogóle żyje się "inaczej".
Odpadł Wrocław, który sam w ogóle nie chciał żadnej spalarni, mimo, że była mu intensywnie wciskana – okazało się, że problem można rozwiązać dużo taniej.
Prezydent Olsztyna, podjął decyzję o odstąpieniu od budowy spalarni. Zmienia technologie na tańsze i bardziej ekologiczne.
W Szczecinie osiągnięto konsensus między władzami miasta, mieszkańcami i ekologami. Przewiduje on, że spalane będzie jedynie wytworzone z odpadów paliwo zastępcze.
W Bydgoszczy Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję środowiskową dla spalarni w Bydgoszczy, nie pozostawiając na raporcie oddziaływania na środowisko dla tej inwestycji suchej nitki.
W innych regionach trwają zabiegi administracyjne o wypchniecie niechcianych spalarni jak najdalej od aglomeracji, na wojewódzkie peryferia, gdzie opór społeczny przed degradacją jest mniejszy, lub nie istnieje. Zazwyczaj rodzi się on wtedy, gdy jest już za późno i w następnym pokoleniu, które może bardziej dolegliwie odczuć skutki i bywa odważniejsze.
W Kwidzynie mieszkańcy powinni otrzymać więcej informacji i spokojnie porozmawiać o tej mocno kontrowersyjnej inwestycji, należą się im kompetentne odpowiedzi na wszystkie wątpliwości. Bez ekspresowego pośpiechu i zaskoczenia jakie miało tu miejsce.