Rozmowa z Tobą Kaziu jest wyjątkowo męcząca. Wmawiasz mi coś tam a potem marudzisz wywijając mi przed oczami sprawami, które wymyśliłeś na użytek dyskusji.
Zresztą co to za „dyskusja” :
Cytuj:
A może nie demolki naszego miasta, ale Twojej wsi. Powiedz otwarcie że obawiasz się tego, że najbardziej ucierpi na tej inwestycji i jej skutkach nie nasze miasto ale Twoja wieś Sadlinki.
I ja to rozumiem. Rozumiem tą Twoja determinację, i ją popieram. Kupiłeś niedawno dom chciałeś żeby było jak najlepiej dla Ciebie, Twojej rodziny a przede wszystkim Twoich wnuczków, a tu ….(ble, ble)
Po pierwsze, to w swojej wsi mam już zarezerwowany schron (tu naprzeciw kościoła), w którym 2 m pod sadlińską glebą niestraszne mi będą żadne trucizny.
Sadlinki nie odczują jakoś dotkliwie skutków funkcjonowania spalarni, tak jak i teraz IP pachnie tu zaledwie 1-2 razy w roku. Moje wnuczęta są „zagranicznego” chowu i tylko mnie czasami odwiedzają, więc to huczne i tłustym drukiem demaskowanie mnie, że to tylko prywata mną kieruje w akcji przeciwko spalarni wonieje z daleka
palikotem: „A może …?”. Żadna to dyskusja, nie śmieszne to, ani sensowne.
Twój post odebrałem jako szczere oświadczenie, że jesteś za, a nawet przeciw:
Cytuj:
Może ludzie po prostu nie widzą w tym zagrożenia dla samego miasta. Może ludzie nie uważają tego za jakiejś totalne zło. ...
Chociaż ja akurat jestem podobnego zdania co Ty, i też uważam że taka spalarnia przyniesie dla naszych okolic więcej złego niż dobrego.
I PRZY OKAZJI OBIECUJĘ CI ŻE CHĘTNIE BĘDĘ CIĘ WSPIERAŁ W TEJ AKCJI, WALCE, LUB OBRONIE, jak kto woli.
Podobno najgłośniej huczy ta fala, która się potem nie groźnie rozbija na piasku.