Piotr_J napisał(a):
Ja sobie wyobrażam to tak (w sumie nie wyobrażam tylko już realizuję), że rozmawiam z nim o zagrożeniach, podaję negatywne przykłady, buduję obustronne zaufanie. Dzięki temu dziecko wierzy mi, że tego typu wynalazki nie są dla niej, bo wie jakie stanowią zagrożenie.
Nasze dziecko ma 8 lat i nigdy nie pije Coli, bo wie, że to uszkadza jej zęby i żołądek. Nie musimy jej pilnować, ona sama pilnuje rówieśników. Edukację zaczęliśmy jak miała 3 lata.
Piotruś gratuluję bardzo dobrego podejścia do wychowania.
Wiem że jesteś bardzo dobrym, kochającym tatą, to widać , i ja to zauważyłem.
Powiem Ci też że dobrze że jesteś pewien swojego dziecka, i pewien skuteczności wychowywania przez Ciebie Twoich dzieci. Trzeba wierzyć.
Ale myślę że bardzo wielu rodziców też w taki sposób jak Ty wychowuje swoje dzieci.
I wielu z nich nie jest pewnych w 100% że jego dziecko w jakiejś sytuacji nie
spróbuje.
Myślisz że żadne z dzieci, w ten sposób wychowywane nie spróbowało nigdy tego świństwa?
Znam i słyszałem o wielu dzieciach z dobrych domów które kończyły........ na ulicy, w więzieniu, itd...
NADAL UWAŻAM ŻE NIE NALEŻY UŁATWIAĆ, A WRĘCZ OGRANICZAĆ WSZELKIMI SPOSOBAMI, DOSTĘP DO
TAKICH RZECZY , ZWŁASZCZA DZIECIOM!