beria napisał(a):
Moje CV jest dostępne w sieci, więc możesz wyczytać jakie to szkoły skończyłem.
Ale po co? Jak widać nie były to szkoły najlepsze, skoro twierdzisz, że historia jest zmienna, a człowiek n a smyczy jest wolny...
beria napisał(a):
Jeśli historia się nie zmienia, to czemu właśnie zasadność wprowadzenia stanu wojennego w Polsce do dziś jest zarzewiem ognia jak widać? Skoro historia jest niezmienna to czemu historycy nie mają jednego spójnego zdania na ten temat?
magzeust napisał(a):
historia się nie zmienia - zmienia się interpretacja faktów, wydarzeń, ale historia pozostaje ta sama! Historyk to człowiek który na podstawie często szczątkowych informacji próbuje opisać dane wydarzenie i stara się aby przekaz był możliwie najbliższy prawdzie
Następnym razem przeczytaj zanim odpowiesz.
beria napisał(a):
Daruj sobie personalne wycieczki. Ja pisze o jednym a Ty mnie jedynie obrażasz, masz rację w takim wypadku nie ma miejsca na polemikę...
Nie obrażam Ciebie bardziej niż Ty zdrowy rozsądek. Głupotę i ignorancję na fakty trzeba tępić! Dowolnie zmieniasz znaczenia terminów na potrzeby swojej nielogicznej ideologii obrażając zdrowy rozsądek. Wolność to wolność i nie ma tam miejsca na smycz! Historia to historia a nie bajdurzenie polityka piszącego podręczniki.
beria napisał(a):
Ja wolę myśleć jak jednostka nie jak element machiny polującej na duchy i czarownice.
Dobrze, że wolisz myśleć "jak jednostka" - gorzej, że póki co kalkujesz propagandę zbrodniarzy poprzedniego systemu zamiast faktycznie samodzielnie formułować wnioski. Towarzysz Urban jak widać pozostawił po swojej twórczości kilka "sierot intelektualnych". Co nazywasz machiną polującą na duchy i czarownice? Dążenie ludzi do uczciwego i szczerego rozliczenia z przeszłością. Starania mające na celu wprowadzić w życie "lewicowe" hasła - równość, sprawiedliwość etc? Skoro Jaruzelski, Kiszczak, i ich zapaleni pomocnicy mogli wsadzać ludzi do więzień, bić, katować tylko za to, że odważyli się mieć inny pogląd na życie. Że w swojej naiwności wzięli sobie do serca hasła takie jak niepodległość, suwerenność, wolność i upomnieli się o te wartości byli przez nich katowani i prześladowani. Dlaczego teraz - gdy podobno mamy wolność - ludzie nie mają prawa dochodzić sprawiedliwości? Dlaczego Oni mogą pozostawać bezkarni? W czym są lepsi od Kowalskiego czy Nowaka który staje przed sądem gdy łamie prawo? W ich obronie nie występował Urban i setki "pożytecznych idiotów"?
beria napisał(a):
Dla Twojej informacji czytam o historii najnowszej po to by wyrobić sobie WŁASNE zdanie i wyciągnąć WŁASNE wnioski, nie po to by iść za głosem ludu. Skoro Ty uważasz, że miliony much nie mogą się mylić... to Twoja sprawa.
Nie bardzo zrozumiałem fragmentu z muchami - bo póki co to zdaje mi się, że to Ty zachowujesz się jak ten uroczy owad wychowany na specyficznej twórczości towarzysza Urbana. On karmił tysiące much przez wiele lat a ludzie którzy nie mieli zamiary brać udziału w tej intelektualnej uczcie odwiedzali zakłady karne - między innymi podczas stanu wojennego ( tego w 1981!) Teraz mamy nowych Urbanów, nową zastawę, wszystko błyszczy i "pachnie" nowością więc "muchy" mogą w zadowoleniu dalej raczyć się tym samym ...daniem. Śmieszny jest jedynie fakt, że człowiek piszący takie bzdury odważa się przyrównywać swojego adwersarza do tych małych owadów.