Nie rozumiem postawy Księdza Proboszcza; przecież to Proboszcz decyduje jakiej treści tablica na wieki zostanie umieszczona w naszej Katedrze. Jak można było dopuścić, by na tablicy znalazł się "Katyń 1940 Smoleńsk 2010". My wiemy, że to nie jest tablica upamiętniająca ofiary okrutnego mordu w Katyniu, tylko polityczna usiłująca połączyć w jedną całość tamtą tragedię, tamten mord z tą tragiczną katastrofą, ale co będą wiedzieć ci, którzy będą po nas?
Sądzę, że autorowi/autorom owego napisu na tablicy chodziło o takie właśnie połączenie; czyżby Ks.Proboszcz udzielał zgody na umieszczanie tablic bez uprzedniego zapoznania się z treścią napisu, jaki będzie umieszczony? Nie wiem, może tak...
Smutne i żenujące, że tak się stało.
I dlaczego obok zdjęcie śp. Lecha? Skoro tablicę miała odsłaniać córka (miała, bo jak słusznie zauważył Budslawsky, PIS w osobie A.Ż. musiał też stanąć do kamery), to przecież w katastrofie zginęli Jej Rodzice, więc dlaczego nie było zdjęcia ich obojga?
Okrutna, wredna polityka!
-- 3 kwi 2011, 2011 20:52 --
MIMAK napisał(a):
(...)a końcowy napis głosi
"W PIERWSZĄ ROCZNICĘ TRAGEDII NARODOWEJ MIESZKAŃCY POWIATU KWIDZYŃSKIEGO". Czyżby to mieszkańcy powiatu
samoistnie rozpoczęli obchody rocznicy katastrofy lotniczej z tygodniowym wyprzedzeniem?
No popatrz, mieszkanką Powiatu jestem, a nikt po składkę do mnie się nie zgłosił, nikt z listą do podpisu, że się zgadzam, by taka treść była.
Uzurpatorzy i Organizatorzy, wystąp! połajanka Wam potrzebna.
Tablica poświęcona jest parze prezydenckiej wymienionym z imienia i nazwiska "...ORAZ TOWARZYSZĄCYM IM DOSTOJNIKOM...".
Wniosek z tego że nie jest poświęcona wszystkim ofiarom katastrofy zginęły wówczas między innymi stewardesy, piloci oraz
funkcjonariusze BOR którzy nic im nie ujmując nie mieszczą się w formule dostojników.
Uważam że katedra kwidzyńska została cynicznie wykorzystana przez aparatczyków PiS-u.
Mimaku. Byli również NAJWAŻNIEJSI (wg mnie), czyli członkowie rodzin osób zamordowanych w Katyniu i lecieli przecież na grób swoich najbliższych; ale ci członkowie rodzin za życia przecież polityki nie tworzyli, więc na tablicy upamiętniać ich nie trzeba (zdaniem autora/autorów tekstu)...