Cytuj:
Chcesz na forum dyskutować czy nie?
Jeżeli tak, do dlaczego dyskusję nazywasz "kopaniem się z koniem"?.
W tym momencie wydaje mi się że próbujesz zlekceważyć i obrazić dyskutanta.

Czy o to ci chodzi?
W taki sposób zachowują się ludzie którym brak argumentów co do obrony swoich racji.
Czy w taki też sposób traktujesz potencjalnych klientów-(bezrobotnych).
Bo jak mniemam jesteś pracownikiem U.P.
Dyskutuje cały czas. Oczywiście z zachowaniem zasady, że piszę jak mam coś do powiedzenia w danym temacie.
Z Twoich dotychczasowych postów wywnioskowałem postawę "nie, bo nie". Nie miałem w zamiarze nikogo obrażać ani lekceważyć, stwierdziłem tylko, że cokolwiek napisze to i tak w Twoim odczuciu będzie źle.
Braku argumentów na razie u siebie nie zauważyłem. Na konkretne zarzuty podaje konkretne przykłady.
Klientów nie traktuje praktycznie w ogóle, bo mój zakres obowiązków nie przewiduje kontaktów z bezrobotnymi.
Cytuj:
Może ja też jestem bezrobotny, i Ciebie pytam jako fachowca, tam pracującego.
A może jestem pracującym i utrzymuję cię ze swoich podatków.
Jeżeli jesteś bezrobotnym to współczuje i chętnie odpowiem na każde pytanie.
Jeżeli pracujesz i utrzymujesz mnie i tysiące innych urzędników ze swoich podatków to jeszcze nie daje Ci prawa kwestionować pracy i umiejętności tych osób. No chyba, że sam w tym urzędzie pracujesz i bardzo dobrze wiesz o czym piszesz.
Cytuj:
A mógł byś powiedzieć ilu było (według danych) zatrudnionych na ten dzień pracowników w U.P.? Mieli byśmy jakieś porównanie.
Około czterdzieści kilka osób.
Cytuj:
Jeżeli jeszcze pokarzesz mi gdzie napisałem że Urzędy Pracy zajmują się tylko pośrednictwem pracy , to będę ci wdzięczny.I przyznam się do błędu.
Cały czas porównujesz urzędu pracy do prywatnych firm pośrednictwa pracy, które faktycznie poza pośrednictwem nie robią nic innego.