rumpo9 napisał(a):
jacy jesteście śmieszni w swych protestach odnośnie spalarni w IP
Kto tu jest śmieszny, nawet tragicznie, to można ocenić po bliższym przyjrzeniu się zaprezentowanej powyżej argumentacji zachwalającej budowę spalarni odpadów w Kwidzynie:
- Odnośnie spalarni odpadów medycznych , to jest ich w Polsce 47 (
http://www.winderickx.pl/pl/wszystkie_s ... polsce.php ) i od rzeczy jest tu podrzucanie ich do tego tematu;
- „Dioksyny uwalniane w procesie spalania odpadów były problemem w latach 80-tych” Były i są nimi nadal;
ciągle są zagrożeniem stwierdzonym i nie do końca rozpoznanym, a w dyskusjach laików takich jak my tutaj nie ma co powoływać się na autorytety naukowe zatrudniane przez lobby przemysłowe, (które istnieje również tak w Polsce, jak i w Kwidzynie), a bardziej moglibyśmy zwracać uwagę na różne badania niezależne. Jak np. przeprowadzone olbrzymim nakładem środków przez Amerykańską Rządową Agencję Ochrony Środowiska (EPA)z 9-ciotomowym raportem zakończonym wnioskiem , że wszystkie spalarnie wydzielają substancje tak niebezpieczne , iż ludzie w ogóle nie powinni być narażeni na ich oddziaływanie.
Cytuj:
W trakcie procesu spalania odpadów powstają najsilniejsze z istniejących w przyrodzie substancji rakotwórczych – dioksyny i furany. (…) Długotrwałe oddychanie skażonym powietrzem , zawierającym nawet minimalne dawki dioksan i furanów, ich zdolność bioakumulacji , jak i bardzo długi czas połowicznego rozpadu w organizmie (około 30 lat) prowadzą do poważnych konsekwencji. Badania kliniczne wykazały, iż związki te działają silnie mutagennie, naruszając właściwa strukturę kodu genetycznego, rozmnażających się komórek, prowadząc do rozwoju nowotworów , głównie układu oddechowego , pokarmowego i wydalniczego.
Zagrożenie dioksynami jest współmierne do zasobności inwestorów, którzy fundują sobie najbezpieczniejsze i niezwykle kosztowne technologie, a jest ono tym większe, gdy traktuje się je głównie jako biznes. Deklarowane przez IP wykorzystywanie swej infrastruktury, co ma potanić tą inwestycję źle wróży dla standardów bezpieczeństwa.
Wymienione przez Rumpo składowisko popiołów w Grabówku , to nie rozwiązanie sprawy a kolejny problem. (Gdy zobowiązuje się nas do podziwiania wzorcowej spalarni w Wiedniu, to jednak nic nie wspomina się, że szlamy, pyły i inne pozostałości spalanych w niej nawet wyselekcjonowanych odpadów wywozi się nie tylko poza Wiedeń, ale daleko poza granice Austrii. Jak to bezpieczne i dochodowe, to może zaprosimy do Kwidzyna?)
Zupełnie absurdalnym argumentem jest stwierdzenie, ze skoro w kwidzyńskim powietrzu i tak jest
syf to podwojenie go nie ma znaczenia. Są jakieś granice względnie bezpiecznej absorpcji zanieczyszczeń w atmosferze, by nie prowokować katastrofy ekologicznej. Dotychczasowe diagnozy są tu ostrzeżeniem a nie zachętą do zapraszania inwestycji o tak dużej szkodliwości.
Ciekawe, czy wszystkie, ciągle obowiązujące plany i programy „Zrównoważonego rozwoju miasta Kwidzyna” (
http://www.bip.kwidzyn.pl/index.php?idg ... 9&x=78&y=8 ) pójdą na przemiał a uchwalająca je przed paru laty Rada Miejska teraz je odwoła i to głośniej, niż przeprowadzone „konsultacje”.
Zachęty do lokowania w mieście mega-spalarni przypominają raczej przysłowiowe wołanie hodowlanych karpi o przyspieszenie świąt Bożonarodzeniowych.