siklerspiotr napisał(a):
Lepiej niech to tak wygląda niż ma się sypać wszystko . Ale co im dało, że pomalowali tylko kawałek tego wielkiego budynku .. To jest dla mnie bez sensu ..
To malowanie elewacji ma swój sens i logikę działań właściciela budynku, bo poprzedza ruchy buldożera za tą ścianą.
Ostatnie oficjalne informacje prasowe z ub. roku mówiły o wniosku właściciela do woj. konserwatora zabytków o wykreślenie z rejestru zabytków tego obiektu poza dekoracyjną elewacją od strony Piłsudskiego. Pozbawienie obiektu statusu zabytku jest tożsame z wyburzeniem go i jakąś nową inwestycją w tym miejscu. Obecne malowanie zabytkowej elewacji może oznaczać, że w/w decyzje już zapadły i w tym miejscu z resursy obywatelskiej („Casino Preussenhof”) z poł. XIX wieku pozostanie tylko ta odnowiona ściana przy
deptaku. Jest w tym oczywiście logika działań i to nie do uniknięcia.
Można tylko wyrazić żal i uzasadnione obawy, że to, co tu w centrum miasta powstanie nie będzie już pełniło jakichś funkcji kulturalnych. W wielu miastach następuje
przebudzenie i wyprowadzają one nowe obiekty handlowe na peryferia miasta, a promują powstawanie w centrach przeróżnych instytucji życia kulturalnego i społecznego miasta. W wielu miejscach udaje się połączyć to z funkcjami komercyjnymi.
Jest poznański „Stary Browar”, łódzka „Manufaktura”, w Wa-wie „Fabryka Trzciny” a w Gdańsku powstaje taka „Królewska Fabryka Karabinów”.
Władzom naszego miasta marzy się mini
„Centrum Kopernik” na zamku (

) ale on chyba pozostanie pod malborską
okupacją.
Może Miasto zechciałoby rozmawiać z właścicielem o przeznaczeniu i funkcjach tego czegoś po byłej „Tęczy”, czy tradycyjnie pozostanie przy geście Piłata.