oki44 napisał(a):
Piotr_J napisał(a):
To ja stawiam 31.03.2012. jako termin przejezdności wg nowej ustawy (dopuszczenie do ruchu), oraz 30.06.2012. - termin zakończenia wszystkich prac przy inwestycji.
Pomijam Twoją pomyłkę w roku (czeski błąd), ale... dziś nie ma potrzeby by oddawać most cząstkowo (Euro już się skończyło), no chyba... żeby ten wybieg
uchronił wykonawcę przed karami umownymi, nie wiem, nie znam się. Nie sądzę aby było warto czynić zamieszanie z niekompletnym odbiorem, to podraża koszty.
Ja stawiam: przy braku zimy - koniec maja, przy konkretnej zimie - sierpień. Ale może ja taki niepotrzebny pesymista jestem...

A ile osób by przejeżdżało tym mostem na Euro 2012 - to po pierwsze primo (jak mawiał kabaretowy klasyk).
Po drugie nie było nigdy takiego planu aby na Euro został oddany, dwa miesiące temu z telewizorów i gazet zarzekano się że grudniowy termin jest realny.
Po trzecie opóźnienia miały wykonawcę tak wiele kosztować że to im po prostu nie opłacałoby się, teraz dowiadujemy się że zbudowanie w terminie podrożyłoby koszty. To ja się pytam gdzie są te pieniądze z kar umownych i może po prostu można by odnieść korzyść nie kończąc go w ogóle. Tutaj zapewne odezwą się głosy świętego oburzenia, że jak to, o co mi w ogóle chodzi może nie chcę tego mostu, może sabotuję jego budowę itp, itd. Żeby uprzedzić tego typu insynuacje powiadam chcę go szczerze całym organizmem i każdą jego komórką. Swoim całym tu pisaniem chciałbym uzmysłowić pewną przewrotną cechę nas obywateli tego kraju: nadmierny optymizm i gdy nas on zawodzi skłonność do groteskowego zaśpiewu "Polacy nic się nie stało".