Pozwolę sobie odgrzać kotleta, bo od kilku dni testuje wynalazek pod nazwą aero2. Do zakupu kart skłoniły mnie dwie rzeczy. Kiepski poziom świadczenia usług przez jedną z kwidzyńskich firm oferujących internet radiowy, częste przerwy i utrudnienia w działaniu sieci oraz chęć posiadania mobilnego internetu (korzystał będę z tego sporadycznie więc nie wchodziły w grę rozwiązania komercyjne). Na wielu formach można wyczytać, że na kartę czeka się bardzo długo. Ja swoją otrzymałem po około 2 tygodniach więc bez tragedii. Opłata wynosi 20 pln kałcja za kartę sim i 7 pln za przesyłkę. Zamówienie lepiej wysłać listem z potwierdzeniem odbioru więc dochodzi jeszcze 5,70 za list

. Modem zamówiłem najtańszy jaki znalazłem na allegro czyli Vodafone K3765. Nie spełnia on wszystkich wymagań regulaminowych aero2 ale to nie ma znaczenia ponieważ firma nie blokuje urządzeń niezgodnych z wymaganiami. Pierwsze uruchomienie na netbooku z ubuntu 12.10 było wielkim sukcesem

dla linuxowego laika. Modem działa do pierwszego zerwania sesji, która zgodnie z regulaminem następuje po 60 minutach. Później było już gorzej, bo modem ni cholery nie chciał połączyć się z siecią. Próba odpalenia go na winxp w celu sprawdzenia czy wszystko jest ok też odbyła się bez problemu. Późniejsze próby a właściwie grzebanie w ubuntu długo nie przynosiły efektu. W końcu modem zaczął się łączyć ale tylko przez Mobile Partnera. Przez ubuntowego Netwoerk Menagera nie łączy się do teraz i nich tak zostanie

. Za głupi jestem, żeby to naprawić. Sam internet działa stabilnie, choć jak można było się spodziewać dość wolno. Z drugiej strony mam wrażenie, że chodzi czasem szybciej niż internet jaki mi dostarcza pewne firma za pieniądze

. Da się nawet obejrzeć jakiś teledysk na YT czy posłuchać radia internetowego. Oczywiście o jakości HD i grach multiplayer trzeba zapomnieć. Ogólne wrażenia bardzo pozytywne. Z wyczytanych w necie informacji wynika, że usługa będzie dostępna do 2016 roku.