canario napisał(a):
Anduel,
Widzę, że jesteś wytrawnym specjalistą dermatologiem, psychiatrą, politologiem i do tego religioznawcą w jednej osobie.
Gratuluję spostrzegawczości i zmysłu analitycznego. Prawdziwy człowiek renesansu z ciebie. Udało ci się sprawnie ocenić i poddać analizie grupę ludzi, których zupełnie nie znasz na podstawie jednego zdjęcia.
Uwielbiam takie podejście wszystkowiedzących komentatorów sceny politycznej. Widzisz co widzisz czy to co chcesz zobaczyć?
Jestem zaszczycony Twoim uznaniem.
-- 2 mar 2014, 2014 22:02 --
Michał napisał(a):
anduel napisał(a):
W tej chwili jest tak że prosta praca poszła sobie do Azji
A dlaczego? Czy ma to coś wspólnego ze zdobyczami socjalnymi Europy?
anduel napisał(a):
usługi ledwie dyszą.
Ale dlaczego? Przecież usługi nie poszły do Azji? Czy to wina zbyt małego socjalu?
anduel napisał(a):
Za granicą rynek pracy też jest nie ten jaki był lat temu parę
Czy ma to coś wspólnego ze zdobyczami socjalnymi Europy?
anduel napisał(a):
Ja obstawiam że stan obecny nie ma szans, coś się musi zmienić
Też tak obstawiam. Ponadto obstawiam, że to "coś" to albo bankructwo albo wojna, która zrówna tych którzy pożyczali i brali pożyczki.
anduel napisał(a):
Co najwyżej możemy z wyciągniętą ręką starać się o jałmużnę w postaci pracy czy jakiś dotacji unijnych.
Korzystajmy dopóki nie jesteśmy jeszcze płatnikiem netto. Choć jakby tak nie zawężać naszego bilansu jedynie do wartości budżetu UE, to mogłoby wyjść, że płatnikiem netto byliśmy od samego początku - wchodzicie do Unii, ale bez przemysłu.
anduel napisał(a):
Zresztą większość populistów stara się dotrzeć do młodego odbiorcy, niewyrobionego politycznie, bez większej wiedzy i podatnego na indoktrynacje.
Nie zawężaj - Tuski, Kaczyńskie, Millery, Palikoty, Ziobry i chłopy nie pogardzą i starszymi. Nawet z nimi im łatwiej idzie.
anduel napisał(a):
Było wielu mu podobnych, negujących demokrację w wydaniu europejskim i jej zdobycze socjalne.
Którzy?
anduel napisał(a):
To że u nas jest źle to wcale nie wina tego systemu, u nas jak zwykle są idee i ciągle tych idei wypaczenia.
Socjalizm tak, wypaczenia nie. Anduel litości. Gdyby wszyscy ludzie byli pozbawieni wad, to obowiązujący system byłby zupełnie bez znaczenia. Monarchia, dyktatura, socjalizm, demokracja, kapitalizm - wszystko by się sprawdzało w jednakowym zakresie.
anduel napisał(a):
Mam na myśli kraj który mamy po zachodniej stronie, tam jest rozwój i dobrobyt
Rozwój? Najlepsze zostawiłeś na koniec. Gdybyś od tego zaczął, to uznałbym, że jesteś zupełnie nieprzygotowany do dyskusji, a tak żal nie wysłać tego co napisałem do tej pory

To, że Niemcy są w stagnacji wiedzą nawet najbardziej pryszczaci młodzieńcy od Korwina. Mimo, że robi na nich co najmniej pół Europy (na Niemców, nie na młodzieńców).
Chciałbym po kolei odpowiedzieć, nie wiem czy się da - zobaczymy.
Prosta praca poszła do Azji, bo jest tego powód. Jest tańsza niż chociażby w Polsce - nie ma tam obciążeń socjalnych, nikt sobie nie zawraca głowy np. emeryturami. Po okresie przydatności do produkcji, jej element (człowiek) wraca na wieś. Nasze firmy np LPP (Reserved, Cropp, House) szyją w Azji jakieś przykładowe dżinsy za 5 dolarów, puszczają przez raj podatkowy gdzie płaci się 1% podatku od ceny 40 dolarów i za 40 sprzedaje w Polsce. Wizyta towaru w raju jest tylko papierowa, zysk niebotyczny w stosunku do inwestycji. Przykład w skali mikro to jakieś nasze małe rodzime firemki produkujące w przeszłości opaski elektryczne, kołki do betonu itp. Inwestycja w maszyny była niewielka, produkcja tych wyrobów niemal w każdej wsi ale już nie, powód powyżej.
Usługi nie istnieją bez rzeszy zatrudnionych w produkcji. Jest rzesza przyzwoicie zarabiających, są usługi.
Hordy emigracji zarobkowej z biednych krajów niszczą rynek pracy w krajach gdzie rynki pracy funkcjonowały doskonale. Nastąpiła deregulacja tych rynków i konserwacja tego stanu z prostej przyczyny. Dopóki się da to obniża się standardy pracownicze - są z tego zyski. Są też i straty (społeczne) ale dopóki społeczeństwo się godzi to dokręca się śrubę i testuje próg wytrzymałości.
Stagnacja niemiecka? Marzy mi się coś takiego, póki co to ich gospodarka daje radę. Ciągną za uszy pół Europy, mają innowacyjny przemysł i doskonałą jakość. Ich kłopoty są niczym wobec tego co my mamy od lat. Śmieszą mnie za to nasze perspektywy rozwoju, ponoć wychodzimy z kryzysu. Mam świadomość że spokój był kupowany kredytami których masa krytyczna jest niewyobrażalna - tu się chyba zgadzamy.
Co do wypaczeń to ja ich nie wiąże tylko z socjalizmem. W 1990 Balcerowicz obiecał że po dwóch, trzech latach zaciskania pasa będzie już tylko lepiej, Wałęsa bajdurzył o drugiej Japonii, wg. Millera miały rosnąć gruszki na wierzbie jeśli je tylko obieca, druga Irlandia się kłaniała nam po to żeby na początku kryzysu być zieloną wyspą. Euro 2012 miało stworzyć efekt drugiej Barcelony etc..............
JKM niemal zawsze proponował anarchię, jedź autem ile ci się podoba, łaź ze spluwą i jeśli ktoś ci wejdzie w drogę to go po prostu zastrzel, nie płać podatków bo one tylko utrzymują bandy nierobów (sejm, senat, administrację) jednocześnie starał się tam dostać - nawet raz mu wyszło.